Skocz do zawartości

LONG STORY SHORT

Stowarzyszenie
  • Postów

    188
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez LONG STORY SHORT

  1. Jak już napomknął @Whitesnake meloniki warto zamawiać tylko od Christy's. Na Ebay'u jest spory wybór nowych i używanych: https://www.ebay.co.uk/sch/i.html?_from=R40&_trksid=m570.l1313&_nkw=+Bowler+Hat+by+Christys'+of+London&_sacat=0 Przy internetowym zakupie melonika, należy brać pod uwagę fakt, że takie z prawdziwego zdarzenia są sztywne i trzeba je dopasować do kształtu głowy właściciela. Kwestię tę szczegółowo opisałem na blogu: http://longstoryshort.pl/melonik/
  2. Nowość z Kickstartera - zegarek HIRWILL inspirowany dawnymi barometrami
  3. O proszę, tego nie wiedziałem. O Tonaku wiem tylko tyle, że jest podwykonawcą dla Dobbsa i w sumie coś się tam dzieje, bo ich Instagram jest całkiem aktywny. Przejrzałem nawet ofertę i była OK - do rozważenia: https://www.tonak.cz/product/?search=offset%3A0%7CarticlesCount%3A1
  4. Przewagę potników skórzanych nad bawełnianymi, zwłaszcza w kapeluszach letnich opisałem na blogu: http://longstoryshort.pl/szantung-panama/ Z Witleathera nie byłem zadowolony, ale to był kapelusz filcowy i do tego jakieś 5 lat temu - może teraz jest inaczej. Użytkownicy na forum nie narzekali za bardzo na ich panamy i z tego, co wiem, można je zamówić ze skórzanym potnikiem. Olewanie klientów to standard w tej branży... Z tym MES'em to jest tak, że oni wykupili cały stan magazynowy Polkapu w latach 90' i do tej pory go wyprzedają. Kapelusz sprawia wrażenie za dużego, myślę, że nie opadł na uszy, ponieważ "center crease" zatrzymał Ci się na czubku głowy. Kapelusz Polkapu z rondem 5.5-6.0 cm w szarości i tym fasonie to zdecydowanie najlepszy wybór na początek - spróbuj zapytać w sklepie, czy by Ci nie ściągnęli innego rozmiaru, bo jak już pewnie przeczytałeś na forum, w Polkapie nie odpowiadają na maile ani nie obierają telefonów W ostateczności możesz się udać do Mekki polskiego kapelusznictwa - Skoczowa i zrobić zakupy osobiście w firmowym outlecie. Jak napisał kolega @FONos, wycieczka zwraca się przy kupnie dwóch kapeluszy
  5. Większość tych kwestii została już poruszona w temacie związanym z kapeluszami, ale dla utrwalenia wiedzy, podrzucam mój najnowszy wpis: http://longstoryshort.pl/pielegnacja-kapeluszy/
  6. Zawsze cieszy mnie długie i pomyślne użytkowanie kapelusza oraz zadowolenie jego właściciela Jeśli chodzi o letnie nakrycia głowy, to na polskim rynku najbardziej przystępne cenowo są ekwadorskie panamy i w zasadzie ciężko znaleźć jakąś sensową alternatywę. Najważniejsze jest, żeby letni kapelusz miał skórzany potnik!
  7. Lubię te spodnie, ponieważ są ciepłe i wygodne
  8. Chciałem podzielić się moimi przemyśleniami na temat bankructwa Borsalino. Jak do tego doszło? Dlaczego Borsalino zbankrutowało po 160 latach w epoce renesansu kapelusznictwa, a nie np. w latach 70-tych, jak większość branży?Z racji moich zainteresowań obserwowałem tę markę i muszę przyznać, że Borsalino było jedyną firmą kapeluszniczą na rynku, której materiały prasowe nie trąciły myszką. Wręcz przeciwnie - profesjonalne sesje zdjęciowe, wzorowo prowadzone media społecznościowe, co sezon nowa, awangardowa kolorystyka w bardzo dobrym guście, obowiązkowa obecność na Pitti, ostatnia współpraca ze znanym kalifornijskim kapelusznikiem Nickiem Fouquetem zaowocowała limitowaną edycją "znoszonych" kapeluszy włoskiej marki (osobiście nie rozumiem tej mody, co nie zmienia faktu, że jest to aktualny trend). Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że Borsalino było doskonale zarządzane i posiadało wszelkie przymioty, by zdominować rynek i na zawsze pozostać potentatem, wręcz synonimem dla słowa kapelusz. Co poszło nie tak?Pod dotychczasowym zarządem Borsalino trochę odwróciło się od swojej podstawowej grupy klientów, aspirując do rangi marki luksusowej. Problem w tym, że milionerzy kapelusze kupują rzadko i zazwyczaj wcale ich nie noszą. Ta strategia przełożyła się na ceny zaczynające się od €250 i sięgające nawet do €750! Za takie pieniądze można już zamówić kapelusz bespoke w USA, ale tylko pod warunkiem, że nie mieszkasz we Włoszech - na liście przedmiotów, których nie wolno wysyłać do słonecznej Italii są między innymi kapelusze. Taka protekcja ze strony państwa na dłuższą metę tylko zaszkodziła firmie, odcinając ją od konkurencji, która stymuluje innowacje i podnoszenie atrakcyjności produktu.Co roku odwiedzałem oficjalną stronę, aby przejrzeć nową kolorystykę - fasony fedor były zawsze te same - center crease. Jeżeli już spodobał mi się jakiś kapelusz, to prawie zawsze nie był dostępny w moim rozmiarze. Ponadto na stronie brak zdjęć wypodszewkowania, co przy produktach luksusowych jest dość istotne - w tej materii Borsalino na pewno mogło zabłysnąć na tle konkurencji.I tym oto sposobem pomimo legendarnej marki i profesjonalnej promocji Borsalino wyeliminowało się z rynku. Z powodu zaporowych cen ich produkty nie były atrakcyjne dla początkujących nosicieli kapeluszy, którzy woleli wybrać na początek tańszy model od konkurencji, jak Christy's, Dobbs, czeski Tonak, a nawet Polkap (swój pierwszy kapelusz polskiej marki kupiłem za 150 zł).Wysokie ceny niepoparte zróżnicowanymi fasonami stanowiły również barierę dla bardziej doświadczonych klientów, którzy woleli wybrać reedycje klasycznych modeli Stetsona z otwartymi koronami lub zamówić bespoke od utalentowanych niszowych kapeluszników z USA. Nawet najdroższych kapeluszy letnich nie wykończono skórzanymi potnikami - o tym, dlaczego to takie ważne pisałem na blogu. Jedyny współczesny model, który pomimo wysokiej ceny cieszył się uznaniem na forum Fedora Lounge - "Alessandria", z otwartą koroną - nie jest już produkowany. Pojedyncze sztuki można jeszcze znaleźć w Delmonico Hatters i na Amazonie. Myślę, że sytuację rynkową Borsalino najlepiej portretuje dylemat, przed którym stanąłem 2 miesiące temu, kiedy planowałem zakup mojego pierwszego kapelusza z otwartą koroną. Decydowałem pomiędzy kilkoma fasonami Stetsona dostępnymi w 2-miesięcznym preorderze, Borsalino Alessandrią za $325 i Akubrą Campdraft za 1/3 tej ceny i równie dobrą opinią. Choć z czystej ciekawości kusiło mnie Borsalino, ostatecznie wybrałem Akubrę i jestem zadowolony. Ostatnie wydarzenia sprawiły jednak, że zacząłem ponownie rozważać również zakup Alessandrii - to może być ostatnia okazja. Ps. Czy na forum są jacyś posiadacze kapeluszy tej marki?
  9. The Avengers - John Steed John Steed to protagonista brytyjskiego serialu szpiegowskiego z lat 60' "The Avengers", w Polsce znanego jako "Rewolwer i Melonik". Bohater wykreowany przez Patricka Macnee to protoplasta stereotypowego angielskiego gentlemana o nienagannym ubiorze i manierach. Steed to postać kultowa, nie tylko na Wyspach - w 1998 roku w tajnego agenta brytyjskiego wywiadu wcielił się Ralph Fiennes w hollywoodzkiej produkcji pod tym samym tytułem. Jako miłośnik kapeluszy inspiruję się przede wszystkim starymi fotografiami oraz kinematografią, w której nie brakuje kultowych kreacji. Natomiast postać Johna Steeda jest dla mnie szczególna, ponieważ właśnie ten bohater przekonał mnie do fasonu, który uważałem za przestarzały, komiczny i nieadoptowalny w dzisiejszych czasach. Zainspirowany stylem archetypowego Brytyjczyka postanowiłem zgłębić historię melonika, która okazała się fascynująca. Wkrótce nabyłem też własny egzemplarz, który stał się jednym z moich ulubionych kapeluszy.
  10. Wybór jest trochę większy, jeśli przegląda się kapelusze bez kategorii: http://www.sklep.polkap.pl/k2,kapelusze-meskie.html Myślę, że najciekawsze są modele "Florentino" i "Rafaello" z kolekcji Jubileuszowej: http://www.sklep.polkap.pl/k25,kapelusze-meskie-kolekcja-jubileuszowa.html Ponadto Poszetka oferuje kapelusze produkcji Skoczowskiej: http://www.poszetka.com/pol_m_KASZKIETY_Kapelusze-288.html Z panamami jest lepiej, ponieważ z jednej strony jest sklep "wiklinowy dom", gdzie zaopatrzyłem się w moją pierwszą panamę, z której byłem bardzo zadowolony: https://wiklinowydom.pl/pl/c/Kapelusze-PANAMA/102 Z drugiej strony jest firma Witleather, ale zdania na temat jakości są podzielone: http://www.witleather.pl/kapelusze-panama,75.html Kapelusze Panama ma też w swojej ofercie Szarmant, ale w bardzo ograniczonej rozmiarówce: http://sklep.szarmant.pl/kategoria/kapelusze
  11. Wydaje mi się, że @swordfishtrombone dość dobrze wszystko wyjaśnił. W pełni podpisuję się pod stwierdzeniem, żebyś jeszcze raz upewnił się, że homburg na pewno jest za mały (możesz nosić go wyżej i/lub lekko przechylony, +2 cm ponad uszami). Pozwól kapeluszowi swobodnie osiąść na głowie i zajmij się czymś np. prasowaniem - jeśli po 10-15 minutach dalej będziesz odczuwał dyskomfort to znak, że ewidentnie kapelusz jest za mały. Co się tyczy sztywności homburgów, chciałbym podzielić się pewną obserwacją, mając ostatnio do czynienia z kilkoma starymi homburgami, nie zauważyłem żadnej przesadnej sztywności. Sztywne kapelusze zaczęły wychodzić z mody w nastych latach XX wieku i zapewne już wtedy część homburgów "wymiękła" ;), a pozostałe nie przejawiały tej cechy od początku.
  12. Faktycznie, w sklepie chemicznym nie chcieli mi sprzedać, ale doradzili allegro - tam kupiłem bez żadnych problemów
  13. Kupno przyzwoitego kapelusza to spory wydatek. Na naszym rodzimym rynku wybór jest niewielki, więc jeśli chcemy zamówić nakrycie głowy od zagranicznego producenta, dodatkowo dochodzą koszty przesyłki i ryzyko nietrafienia rozmiaru. Czy istnieje więc sposób, aby stać się posiadaczem przyzwoitego kapelusza, nie wydając "małej fortuny"? Odpowiedzią są kapelusze z drugiego obiegu - przybrudzone, zdefasonowane wyglądają nieatrakcyjnie, więc często kosztują grosze, a w przeciwieństwie do pozostałych części garderoby, jak garnitury czy płaszcze, nie można ich po prostu oddać do pralni chemicznej. Istnieje jednak sposób, dzięki któremu można taki stary kapelusz doprowadzić do porządku - kąpiel naftowa - tradycyjna metoda czyszczenia kapeluszy. Przez ostatnie 2 lata eksperymentowałem z różnymi substancjami, aby opracować bezpieczny i skuteczny sposób z wykorzystaniem współcześnie dostępnych środków. Po ostatnich udanych próbach z radością oznajmiam, że mi się udało. Zanim jednak przejdę do opisu procesu, kilka rad i zasad: STAN Kapelusze na rynku wtórnym bardzo często są w różnym stanie i tutaj bardzo ważna informacja - jedyną wadą, której nie da się zlikwidować/naprawić są ubytki w filcu - ślady po molach, dziury na wylot. Wszystkie pozostałe elementy takie jak potnik, upięcie, wypodszewkowanie można wymienić na nowe (w zależności od umiejętności), większość plam można wywabić kąpielą naftową, ale na mechaniczne uszkodzenia kapliny nie ma rady. MIERZENIE Przypuśćmy, że udało się trafić na trochę brudny, ale ładnie zachowany kapelusz. Jeśli pochodzi on z niewiadomego źródła (nie jest np. pamiątką rodzinną) POD ŻADNYM POZOREM NIE PRZYMIERZAĆ! Podobnie jak w przypadku używanych butów, istnieje ryzyko zarażenia się przypadłościami poprzedniego właściciela. Jak pozbyć się niebezpieczeństwa w dalszej części. ROZMIAR Jak więc ocenić rozmiar? W generalnej większości przypadków zabytkowe stare kapelusze mają pod potnikiem "tabliczkę znamionową" z informacją temat rozmiaru (nie spotkałem się jeszcze ze starym kapeluszem, który by jej nie miał) Ponadto nierzadko poprzedni właściciele zostawiali metki z rozmiarem. Rozmiar rozmiarowi nierówny, więc pomóc może wzrokowe porównanie wielkości wnętrza z kapeluszem już posiadanym. ŚRODKI BEZPIECZEŃSTWA Czyszczenie kapeluszy wymaga użycia chemikaliów, dlatego bardzo ważne jest, aby zadbać o odpowiednie środki ochrony - opary mogą podrażnić drogi oddechowe i oczy, dlatego doradzam użycie maski malarskiej z filtrem oraz rękawiczek nitrylowych dla ochrony skóry dłoni. Ponieważ podczas procesu wykorzystywane są substancje łatwopalne, ważne jest, aby nie czyścić kapeluszy w pobliżu otwartych źródeł ognia. ZABEZPIECZENIE SKÓRZANEGO POTNIKA Elementem kapelusza najbardziej wrażliwym* na kąpiel w chemikaliach jest skórzany potnik. Aby uniknąć jego przesuszenia, przed kąpielą należy go odpowiednio nawilżyć preparatem do pielęgnacji skóry (od wewnętrznej strony). *gwoli ścisłości, jeszcze wrażliwsza od samego potnika jest tzw. taśma reedingowa wykonana z ceraty. Jej zadaniem jest zapobieganie przenikaniu potu z potnika do kapliny - to rozwiązanie zaczęto stosować na początku XX wieku i dziś jest to standard. Zdarza się, że pod wpływem nafty/rozpuszczalnika ta taśma deformuje się i utwardza, co wpływa na ostateczny rozmiar kapelusza, a nieraz kompletnie niszczy potnik. Niestety jest to jedyne ryzyko, którego nie udało mi się w 100% wyeliminować. I etap - dezynfekcja W przypadku kapeluszy o nieznanym pochodzeniu i historii bardzo ważne jest, aby nakrycie głowy zdezynfekować. Kluczowe jest wyeliminowanie grzybów, dlatego podejrzany kapelusz należy umieścić w szczelnym pojemniku/worku z wacikiem nasączonym 10% roztworem formaliny, przynajmniej na 24 godziny. Nie jestem pewien, jaki wpływ może mieć formalina na filc przy bezpośrednim kontakcie, dlatego warto upewnić się, że wacik i kapelusz nie stykają się ze sobą - same opary załatwią sprawę. Po wszystkim pozostawiać kapelusz do wywietrzenia. II etap - czyszczenie Największy problem z opracowaniem skutecznej i bezpiecznej metody stanowiło znalezienie odpowiedniej substancji - mitycznej nafty. Po wielu próbach z rozpuszczalnikami wszelkiej maści, ostatecznie mogę polecić paliwo do lamp naftowych "Coleman Fuel", z substancji dostępnych na polskim rynku odpowiednikiem będzie "nafta oświetleniowa". Oprócz właściwości piorących, nafta zabija także larwy wszy i inną niepożądaną faunę Kapelusz wstępnie wyszczotkowany z kurzu i paprochów wkładamy do wiadra i zalewamy naftą (2-3L wystarczą). Następnie manipulujemy kapeluszem tak, aby całkowicie nasiąknął naftą. Po kilku minutach prania wyciągamy kapelusz z wiadra i zawieszamy do wyschnięcia z wywiniętym potnikiem w dobrze wentylowanym, suchym pomieszczeniu (UWAGA! Mokry filc jest podatny na odkształcenia - nie należy wieszać kapelusza na ostro zakończonych przedmiotach, bo mokra kaplina, pod wpływem własnego ciężaru, może się nienaturalnie wybrzuszyć w miejscu obciążenia). Po kilku godzinach opary powinny się ulotnić. Wtedy pozostaje już tylko wymodelowanie kapelusza nad parą, powtórne nawilżenie potnika od wewnętrznej strony i Voilà! Czyszczenie kapeluszy jest ryzykowne i czasochłonne, ale nakłady pracy i środków rekompensują zalety posiadania jedynego w swoim rodzaju nakrycia głowy w bardzo dobrym gatunku. Początkowe nakłady szybko się zwrócą - po przefiltrowaniu nieczystości naftę można wykorzystać ponownie, pamiętając o tym, że kapelusze pierzemy w kolejności od jasnych do ciemnych, aby uniknąć ryzyka zafarbowania. Zdjęcia obrazujące metamorfozę starych kapeluszy znajdziecie na moim blogu: http://longstoryshort.pl/perly-z-lamusa/ Wszystkim zachęconym do ratowania starych kapeluszy życzę owocnych poszukiwań!
  14. Miałem na myśli spotkanie podobne do tych regionalnych, tylko tym razem we Florencji.
  15. LONG STORY SHORT

    Humor

  16. https://www.hatsinthebelfry.com/product/asst-feather-pak.html Większość kapeluszy Sterkowskiego przypomina wykonaniem Witleathera a to nie jest dobry znak. Jedyne, które sprawiają wrażenie "prawilnych", to wspomniane wcześniej "Mosca". Jeśli chodzi o piórka, to w pełni podpisuję się pod opinią zasłyszaną na forum Fedora Lounge - piórka tylko do kapeluszy z upięciem w kolorze filcu.
  17. W moim odczuciu proporcje są bardzo dobre, żeby nie powiedzieć "złote". Pytałeś o czarny kapelusz, więc taki znalazłem - na stronie Polkapu każdy rozmiar jest w innej kolorystyce, wszystko podane szyfrem do rozkodowania - nie mam do tego cierpliwości Popielaty kapelusz na pewno będzie bardziej uniwersalny niż czarny.
  18. Z mojego doświadczenia wynika, że kapelusze wyprodukowane w Polkapie kosztujące ok. 300 PLN prezentują bardzo wysoki stosunek jakości do ceny: http://longstoryshort.pl/stary-przyjaciel/ Za podobny produkt, zagranicznych marek trzeba zapłacić dwukrotnie więcej + niemały koszt przesyłki. W przypadku nietrafienia z rozmiarem koszty rosną. @swordfishtrombone zwrócił ostatnio uwagę, że Sterkowski wprowadził nowy model kapelusza "Mosca": http://www.sterkowski.pl/kapelusze/494-kapelusz-fedora-mosca-wlos-kroliczy-bezowy.html Podobieństwo do fedory forumowej BwB jest uderzające, więc właściwie możemy być pewni, że podwykonawcą jest Polkap. Dla Ciebie @Non Vid jest też czarny http://www.sterkowski.pl/kapelusze/493-kapelusz-fedora-mosca-wlos-kroliczy-czarny.html Jeśli chcesz kupić kapelusz, który posłuży Ci lata i nie wykosztować się zanadto to jest to właściwie jedyna opcja dla Ciebie
  19. Witleather rozczarował mnie ogólnym wykonaniem - filc był nierównomiernie uformowany - cienki na czubku korony i gruby na rondzie. Jak z trwałością, nie wiem bo nie nosiłem... 7227 d - na oko ciemna śliwka
  20. Widzę, że z Polkapem nic się nie zmieniło Wysokość korony powinna być taka, jak we wszystkich fedorach Polkapu - 11,5 cm. Mój wzornik gdzieś przepadł, ale może w wyborze koloru pomogą Ci zdjęcia zrobione na potrzeby projektu kapelusza forumowego - 8428 d wygląda jak ciemny grafit, a 7046 nie mogę znaleźć w próbniku
  21. Pitti to nie tylko impreza o charakterze biznesowym, ale również miejsce spotkań. Z racji tematyki będącej w kręgu zainteresowań forumowiczów, chciałbym zasugerować, aby spotkać się właśnie we Florencji na najbliższym Pitti, które obędzie się w dniach 10-13 stycznia 2017 (wtorek-piątek). Kilku naszych stowarzyszeniowych kolegów na pewno się tam pojawi. Ja również się wybieram. Co myślicie o tym, aby pojechać na Pitti jako reprezentacja BwB?
  22. Nada się do jasnych kapeluszy
  23. Znalezione w vintage shopie za 3£ - tradycyjna szczotka do kapeluszy. Zakrzywiony kształt wymusza czesanie zawsze w tym samym kierunku - przeciwnym do wskazówek zegara.
  24. Do wyboru do koloru: http://hatsupply.com/feathers.htm Papier papierowi nierówny. Np. tzw. Shantung Straw wykonany jest z papieru "wysokiej wytrzymałości". Na początku XX wieku zyskał popularnoćć jako alternatywa dla słomy ekwadorskiej. Washi, czyli "japoński papier" został przechrzczony na Shantung przez marketingowców i współcześnie praktycznie wszystkie kapelusze kowbojskie produkowane w Ameryce Północnej oraz większość "miejskich" jest wykonanych z tego właśnie surowca. Kapelusze z Shantunga mają dobre właściwości wytrzymałościowe, niską wagę i często atrakcyjną cenę, a do tego są "water repellent". Jeśli chodzi o panamy klasy super fino, to oczywiście nic im nie dorówna, natomiast w bardziej osiągalnej klasie cenowej, Shantung nie jest gorszy jakościowo, a same kapelusze są zazwyczaj lepiej wykończone niż te z Ekwadoru. Powyżej Stetson FORTY-SEVEN. Jak widać Shantung zwija się w rulon równie dobrze
  25. Dobra robota A wspomniany poradnik jest tutaj: http://www.dalexs.whitvani.net/hat/hatpage.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.