-
Postów
299 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez .mateusz
-
Hmmm, to coś czuję, że jeszcze tej zimy w najgorszą pogodę przerzucę się na jakieś stare trepy (i polar dla spójności), bo na dwie pary nie będę mógł sobie pozwolić
-
Jak się ubierają gwiazdy, politycy, celebryci- zdjęcia, opisy
.mateusz odpowiedział(a) na saphir.pl temat w Męska elegancja
Kołnierz szalowy wskazuje, że Pan Młody ma na sobie smoking. Wprawdzie trochę niepoprawny (patki w kieszeniach, dwa szlice), ale kolor właściwy. Można krytykować wykorzystanie stroju wieczorowego o rozrywkowym charakterze jako ubioru na własny ślub, ale nie można nie zauważyć, że to po prostu bardzo często ma miejsce, w USA jest to już wręcz nowy kanon. -
Chciałbym za parę miesięcy kupić pierwsze porządne trzewiki na grubej podeszwie. Czy posiadanie jednej pary takich butów, maltretowanie jej codziennie przez kilka najokrutniejszych zimowych tygodni i pozwolenie jej wypocząć przez resztę roku, jest dobrym pomysłem? Czy jednak należy mieć te dwie pary, raz się wykosztować, nosić je naprzemiennie, ale mieć pewność, że obie posłużą pewnie i dekadę? Półka w jaką celuję to jakoś od Berwicka, przez Meermin do Yanko po rabacie (ale raczej dwa pierwsze...). Do zimy mnóstwo czasu, ale tak duże wydatki chcę planować z dużym wyprzedzeniem.
-
Firma Albione była bardzo często wspominana w wątku o stroju ślubnym. Zazwyczaj ciepło. Wymiana podszewki nie powinna sprawić kłopotu, ale nie jestem pewien, czy warto powierzać to zadanie najzwyklejszej krawcowej. Podszewkę z wiskozy trzeba też gdzieś kupić, ale umiem poradzić, gdzie szukać. Jeśli już decydujecie się na taką przeróbkę, może warto poszukać jakiegoś bardziej fantazyjnego wzoru, niż standardowy
-
A próbowałeś ręcznie z jakimś odplamiaczem, płynem do prania albo zapierając szarym mydłem? Poszetka jest mała, więc dużo pracy i czasu nie zmarnujesz jeśli to nie pomoże.
-
Uważam, że driving mocs bez skarpet też się nadadzą, ale tylko wtedy, kiedy nosisz garnitur tylko dla własnej przyjemności, a nie ze względu na dress code. Jakieś jasne oxfordy też możesz założyć, ale w tej klasie rzeczywiście lepsze będą buty, o których napisał lubo69.
-
Zdecydowanie lepiej pod skosem - ok. 1-1,5 cm różnicy to właśnie optimum, zwłaszcza przy szerokości poniżej 20 cm.
-
Parę razy spotkałem się z opinią, że czarny jedwabny knit to całkiem właściwy wybór krawata na pogrzeb. Co Wy sądzicie?
-
Ja mam w klatce 90 i noszę np. mocno przerobiony rozmiar 48 z Massimo Dutti, albo prawie nieruszany 46. Myślę, że 46 po przeróbkach mogłoby dać radę. Podobny rozmiar do Twojego ma zdaje się autor bloga Studencka Elegancja. Natomiast z kołnierzykiem koszuli będziesz mieć nie lada problem. RTW odpada od razu, trzeba się skłaniać ku MTM. Marcinie - anoreksja to inaczej jadłowstręt psychiczny i ta nazwa dobrze oddaje jej istotę. Joshko twierdzi, że się nie głodzi, a jeśli dodatkowo czuwa nad tym babcia, to myślę, że można mu wierzyć. Taki organizm, niska skłonność do tycia. Pewnie pomogłyby jakieś ćwiczenia mięśni.
-
Nie mam innej możliwości zrobienia sobie szybko zdjęcia pełnej sylwetki niż właśnie w taki sposób - przedpokój z jedynym dużym lustrem ma formę ciemnego korytarza, który trzeba rozświetlić lampą błyskową wycelowaną w sufit. Dałoby się to zrobić inaczej stawiając lampę na statywie, żeby nie była widoczna na zdjęciu a robiła swoje (albo po prostu postawić na nim aparat i pójść gdzieś, gdzie jest jasno), ale to wymaga trochę pracy, a zdjęcie ma tylko pokazać, jak prezentuje się kształt sylwetki w danym stroju.
-
Mój pierwszy raz z goździkiem. Dziewczyna poprosiła o pozbycie się go jeszcze w samochodzie i nie noszenie nigdy więcej, chyba, że w wypadku ślubu...
-
Nie wiem, czy to coś wniesie do dyskusji, ale napiszę, że stoję po stronie przeciwników oksfordów jako pierwszych porządnych butów i jedynych w kolorze czarnym. Są to buty uniwersalne tylko pod warunkiem, że często nosimy garnitury lub "prawdziwe" zestawy koordynowane, z wełnianymi spodniami itp. Natomiast, gdy chcemy założyć czarne buty np. do karmazynowych chino czy sztruksów, to wiedenki będą się z nimi gryzły. Uważam, że sprawa wygląda tak: Oksfordy: idealne do garnituru i bardzo dobre do smokingu, dobre do zestawu klubowego, średnie/słabe do wszystkiego poniżej. Angielki (na smukłym kopycie): dość dobre do garnituru, nieakceptowalne do smokingu, bardzo dobre lub idealne do eleganckiego zestawu koordynowanego i co najmniej dobre do zestawów mniej formalnych, jeśli tylko wolimy kolor czarny od brązowego. Na swój ślub zdecydowałbym się na oksfordy, ale poza tym wolałbym jednak ładne i smukłe derby (chyba, że mógłbym sobie pozwolić na jedno i drugie). A zrobiłem inaczej i trochę cierpię
-
Wczoraj w komisji wyborczej.
-
Staram się przyzwyczaić organizm do noszenia o jedną warstwę "za dużo" przy wysokiej temperaturze.
-
Ja mam jedną koszulę z takiej akcji (dwie kupił kolega) i uważam, że jakość jest w porządku - to są normalne Lamberty, nic gorszego ani poniszczonego. Jeśli znajdziesz odpowiadający Ci model we właściwym rozmiarze, to bierz.
-
Koniec języka za przewodnika. Na pewno są w Twojej okolicy sklepy, w których pozwolą Ci przymierzyć, jak spytasz. Możesz też kupić i ewentualnie zwrócić. Kolejna możliwość to zmierzyć sobie obwód szyi i dzięki temu wysondować, jak rozmiar kołnierzyka będzie dla Ciebie odpowiedni. Mając tę informację, pomyśl o swojej sylwetce i zdecyduj, czy jesteś raczej szczupły, raczej standardowy, czy raczej przy kości i wg tego dobierz fason (slim, classic, comfort, różnie to bywa). No i poczytaj forum, pooglądaj sobie zdjęcia dobrze dopasowanych koszul, żebyś wiedział, do czego mniej więcej masz dążyć.
-
Bartek - nie, nie jest za mała. Leży nie najgorzej, a niektóre niedoskonałości pewnie wciąż można zniwelować. Może ewentualnie jest trochę krótka, ale to raczej kwestia jej stylistyki, taka teraz moda. Inna sprawa, że wygląda na marynarkę garniturową i nie będzie idealnym wyborem do noszenia z innymi spodniami niż te od kompletu, z tego samego materiału.
-
Ładny kapelusz panama za kilka lub kilkanaście dyszek - istnieje coś wartego uwagi?
-
Cel masz niezły. Odpuściłbym grafitowe chino (dla mnie mało uniwersalne), szare oxfordy (nie nadadzą się prawie do niczego; czarne zaś załatwią ci wszystkie formalne okazje) i pomyślał nad innym modelem płaszcza niż dyplomatka (jest najbardziej formalna, a chyba celujesz w bardziej luźny styl). Przydałoby się więcej koszul błękitnych i np. w kratkę vichy w różnych kolorach. No i bardzo dużo lektury forum, żebyś nauczył się dobierać rozmiary, nie mieszał elementów o różnym stopniu formalności no i po prostu ze wszystkim się obył teoretycznie.
-
Ani trochę.
-
Oficjalnie nie jest to wyprzedaż, ale sprzedawanie nowych, dobrej jakości lnianych spodni za 30 zł, kiedy podobne na stronie producenta kosztują 130, można chyba za takową uznać. Kupiłem, bardzo polecam. Rozmiarów jest sporo. http://allegro.pl/super-lniane-spodnie-biale-obw-pas-82-cm-2241-i4225823365.html
-
Do marynarki o klasycznej długości prawdopodobnie będzie za krótki. Marynarki casualowe często są krótsze, więc pewnie się zmieszczą. Ta kurtka jednak jest już daleko idącą wariacją na temat trenczu, mocno różni się od klasycznego pierwowzoru. To samo w sobie nie jest złe, wrażenie robi całkiem przyjemne, ale dobrze, żebyś miał tego świadomość. Czinosy rzeczywiście musiałyby być ciemniejsze, takie są już w porządku.
-
Dzięki Marynarka Massimo Dutti, spodnie Dockers, koszula z lumpów, krawat The Knottery, poszetka The Tie Bar, buty Bexley (prawdopodobnie...), skarpety w kolorowe romby z bazaru. Żeby uzyskać stabilność puffa włożyłem w brustaszę dwie jedwabne poszetki (jedna naturalnie niewidoczna) - solidne wypchanie kieszonki to efekt uboczny, ale mnie nie przeszkadza.
-
Z krótkiej sesji do prowadzonego przez znajome bloga Politechnika Fashion, który czasami wspierałem od strony fotograficznej, ale nigdy wcześniej nie dałem się namówić do wystąpienia w nim. W "kilku zdaniach o swoich ciuchach" na pewno wspomnę o Stowarzyszeniu i jego Forum
-
Kolor mi się podoba, ogólny wygląd całkiem w porządku. Wnętrze wyraźnie zrobione szybko i tanio, zamsz raczej wysokich lotów nie jest, a wkładka jest sztywna (prawdziwe driving mocs można bez problemu zgiąć w pół), ale właściwie wiele nie można oczekiwać od butów, które kosztują 170 zł, w dodatku będących modelem z natury dość delikatnym. Muszę się przespać z decyzją.
