Kolejno: tak, nie.
Pierwsze nie wymaga wyjaśnienia. Drugie - taka sytuacja nie miała i nie mogłaby mieć miejsca. Ponadto nie noszę boat shoes i nie wygląda na to, by to się miało wkrótce (albo kiedykolwiek) zmienić. Mam wrażenie, że powinienem się wytłumaczyć, bo zostałem zrozumiany niezgodnie z intencją. Nie prowadzę prywatnej krucjaty. W rozsądnych granicach nie obchodzi mnie, jak kto czego używa - nie dbam o to, czy ciupaga jest dobrą pamiątką z Międzyzdrojów, ani o to czy godzi się po Katowicach paradować z poszetką w kotwice. Skoro wznoszono toasty z damskich pantofelków, to Skalpel swoich japonek może użyć nawet do serwowania sushi, nic mi do tego. A tutaj zaintrygowało mnie to docelowe przeznaczenie. Wydaje mi się, że zostałem oświecony.