-
Postów
1 326 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez macaroni
-
forum.bespoke.pl - w jakim kierunku zmierza?
macaroni odpowiedział(a) na tomek temat w Męska elegancja
Tylko czy znalazłeby się wystarczjąca ilość chętnych? -
[WARSZAWA], Tomasz Ossoliński, Fashion & MTM
macaroni odpowiedział(a) na Üxküll temat w Przewodnik miejski
Czy deocelowy garnitur jest przymierzany czy później przychodzi gotowy? -
[WARSZAWA], Tomasz Ossoliński, Fashion & MTM
macaroni odpowiedział(a) na Üxküll temat w Przewodnik miejski
Nie bardzo rozumiem po co ten próbny garitur. Dziwne mi się to wydaje. -
forum.bespoke.pl - w jakim kierunku zmierza?
macaroni odpowiedział(a) na tomek temat w Męska elegancja
Uxkull, ale czy o nim myślałeś? Czy są jeszcze jacyś inni podróżni krawcy witający do Polski? Osobiście o nikim nie słyszałem. -
forum.bespoke.pl - w jakim kierunku zmierza?
macaroni odpowiedział(a) na tomek temat w Męska elegancja
Mówisz o wizycie Potkanskiego? -
[WARSZAWA], Tomasz Ossoliński, Fashion & MTM
macaroni odpowiedział(a) na Üxküll temat w Przewodnik miejski
Kleją? -
Nigdy nie wkładam cienkiej końcówki za szlufkę. To, że jest dłuższa od grubszej też mi jakoś bardzo nie przeszkadza.
-
Kurtka: Boneville koszula: Da Vinci krawat Janina Kraków (od 1902 r.) spodnie: Kazimierz Mystkowski buty: Jan Wielądek
-
Rozumiem, nie chcesz urazić krawca. Teraz będziesz wiedział na co zwrócić uwagę przy kolejnym zamówieniu. Właśnie ustaliłeś z nim wspólny język. Myślę, że wrażenie ciężkiej góry względem dołu to kwestia środkowego guzika IMHO jest za nisko.
-
Krawiec starej daty zrobił ją zbyt obszerną, bo kiedyś się tak robiło. Swobodnie mogę tam wielki notes wsadzić. Chyba nie mam wyjścia, ale muszę zapisać się na siłownię, może jakiś challenge na pompki, bo nie wiem czy marynarkę można poprawić. Mam motywację Łukasz_ - To jest szalik jedwabny, zawiązany jak szalik Zapytaj krawca. Wszycie rękawa to ciężkie miejsce, ale może zebranie marynarki na szwie na plecach coś poradzi?
-
Generalnie jestem fanem Twoich zestawow, ale tutaj tez wolalbym koszule w spodniach i jakis fajny nieformalny pasek. W ogole na zdjeciach spodnie wydaja mi sie bardziej kremowe podchodzace pod kogel mogel a na gifie mocno zolte?!?! To w koncu jakie sa? A co myslicie o takim samym zestawie z zoltymi spodniami? Manszety swietne i poszetka tez! To jest żółty, ale ciepły (bananowy właśnie). Na gifie jakość poszła w dół i kolory wylądają źle. Zdjęcia są miarodajne.
-
Tu rzeczywiście mamy inny gust. Biorę pod uwagę skrócenie ich jeszcze o jeden cm. Zamówiłem już kolejne chinosy u K. M. Będą węższe (18 cm). Chcę spróbować jak to wyjdzie. Oczywiście, jeśli szerokość się nie sprawdzi będę je poszerzał. Będą zriobione z grubszej (sztywniejszej) bawełny, będą się więc inaczej układać. Na pewno będą też krótsze od tych.
-
U kruszewskiego szycie kosztuje 200 zł. U Mystkowskiego już 400. Materiał (bawełna Draper's) to koszt około 200 zł.
-
Ha, mityczna plastyka. Dla uściślenia - plastyka to: Mega wienieta + mega spadek ostrości na brzegach + (opcjonalnie) spora aberracja chromatyczna na brzegach Przepraszam - nie mogłem się powstrzymać. Odnośnie zestawu Macaroni'ego: 1. Spodnie - kolor, szerokość, brak zaszewek - TAK ; długość (szczególnie przy tej szerokości manszetu) - tradycyjnie Pozdr. Sugerowałbyś krótsze?
-
Zaki, to zupełnie proste. Każdy kto będzie krytykował wyleci z forum
-
Z tego co pamiętam Andrzej używa Canona D5 ze sztywną optyką. Te zdjęcia jak sądzę robione były obiektywem 50mm.
-
Blog nie działa, więc piszę w oparciu o filmik. Bardzo dużo koszuli widać pod guzikiem marynarki - jak dla mnie to dość odważny styl, ale pewnie taki efekt chciałeś tą marynarką uzyskać (znając Twoją dbałość o szczegóły, nie wierzę w przypadek). Ciekawe, jak by ta marynarka wyglądała z koszulą w spodniach. Chyba wówczas widać by było dodatkowo jeszcze klamrę od paska, co nie zawsze jest korzystne, i dlatego ta koszula jest na wierzchu? Z koszulą w spodniach też będę "ekperymentował" Blogger dalej szwankuje i nie wyświetla ostatniego postu więc wrzucam zdjęcia tu:
-
Jak najbardziej. Chciałem je uszyć u Kruszewskiego, ale nie miał czasu. Nie przyjął zlecenia.
-
Blogger szaleje. Wczoraj strona wogóle się nie wyświetlała, dziś nie wyświetla się ostatni post. Mam nadzieję, że to przejściowe kłopoty. Co do zmiany stylu- myślę, że rzeczywiście ostatnio mocno ewoluuje. Nie, nie jest to odpowiedź na zarzuty o dziadkowy styl ani żadna prowokacja. Po prostu dobrze się czułem w tym zestawiem, wg mnie wygląda dobrze więc postanowiłem się nim podzielić.
-
Zgadzam się, marynarka mogłaby być jaśniejsza. Ale takiej nie posiadam, więc radzę sobie jak mogę.
-
marynarka: Zaremba Kamiński koszula: McNeal spodnie: Kazimierz Mystkowski buty: C&J Więcej na blogu
-
Od paru dni jestem szczęśliwym posiadaczem Duro Nasomatto. Jak dla mnie rewolucja po tradycyjnym Aqua di Parma.
-
Torunianin, a jak oceniasz sam wykrój. Ile było przymiarek i poprawek? Czy był sens takiego dzielania pracy? A może marynarka wyszłaby tak samo dobrze gdyby krawiec zrobił ją sam od początku? Sama marynarka wygląda b. dobrze wg mnie. Nie bardzo podoba mi się tylko kołnierz i kozerka, ale to kwestia stylistyczna. Ogólne proporcje bardzo fajne.
-
[WARSZAWA], Pracownia Krawiecka "Zaremba"
macaroni odpowiedział(a) na Maciej Zaremba temat w Przewodnik miejski
Uxkull, skąd wiesz, że to moja marynarka? Ale masz rację. Moja. Dziś byłem na pierwszej przymiarce. Marynarka będzie niezwykła właśnie przez zupełny brak konstrukcji. Sama bawełna. Maciej Zaremba przyznał, że dla nich to też eksperyment i jestem klientem oblatywaczem. O nowym krojczym oczywiście jeszcze nie mogę nic powiedzieć, poza tym, że jest bardzo dokładny. A wracając do samej firmy. Kiedy byłem tam bodaj dwa lata temu firma miała zdecydowane angielski charakter (styl i konstrukcja), jak sądzę tradycyjne polskie krawiectwo jest właśnie bardzo angielskie w stylu. Turbasa na swojej stronie pisze o tym otwarcie. Od mojej pierwszej wizyty u Zaremby zmieniło się bardzo. Kozerka powędrowała do góry, konstrukcja stała się bardziej miękka, ramiona mniej wypełnione. Czyli zmiana stylu z angielskiego na włoski. Sądzę, że z dużym powodzeniem dla pracowni. Włoski styl ma sexapeal, który jak sądzę Polacy lubią. -
Rock alternatywny. Od dwóch lat bywam na festiwalu off (kiedyś Mysłowice, teraz Katowice). Najnosza fiksacja- The Black Keys.
