Skocz do zawartości

Bryksy

Użytkownik
  • Postów

    29
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bryksy

  1. Marynarka wór, wygląda naprawdę fatalnie. Ogólnie kolorystycznie smutno, a niedawno Ci pisalem, że już było całkiem fajnie. Także tym razem krok w tył. Próbuj dalej, jeśli nie masz wyczucia kolorów, musisz nadrobić praktyką. Napisz jeszcze czy Ty masz śniadą cerę czy to tylko "wina" zdjęć ? Jeśli Twoja karnacja jest ciemna staraj się nosić przynajmniej jeden element garderoby (najlepiej koszulę) w jasnym kolorze, który tą karnację podkreśli.
  2. Buty na tym zdjęciu wg mnie wyglądają topornie. Nie maja czasem za dużej tęgości lub nie są za wysokie w podbiciu ?
  3. Odnośnie kolorów butów do koloru spodni/garnituru. http://www.gilt.com/giltmanual/2010/09/how-to-match-your-suit-to-your-shoes/
  4. http://www.fieggen.com/shoelace/straighteasylacing.htm
  5. Z Twoją notabene bardzo fajną "górą" z ostatniego zdjęcia lepiej zagrają jasno szare lub ciemnogranatowe spodnie. Taki kolor jak masz też pasuje, lecz ja osobiście widziałbym troszkę ciemniejsze.
  6. Kset, czerń to raczej nie jest Twój kolor. Masz za jasną karnację (przynajmniej na zdjęciach). Pomyśl nad jaśniejszymi trochę weselszymi kolorami.
  7. Ja ze swojej strony mogę polecić DITA. Znakomite wykonanie, japońska precyzja. Pasują do prawie każdej twarzy i są super alternatywą dla wszechobecnych RB... Minusem jest cena. http://www.ditalegends.com/product_detail/952/NIGHT%20MOVES.html?color_id=87
  8. Bryksy

    Sandały + skarpety

    Wg mnie skarpety i sandały są demode. Jeszcze dodam ilustrację z Apparel Arts:
  9. Ja też uważam, że ciut przy długie - przynajmniej na tych zdjęciach. Myśl przewodnia: pokażmy mankiety !
  10. Kolego Jash, spójrz pod ten link, a będziesz wiedział jaki kolor butów do jakich spodni. Ewentualnie pozostaje dobór faktury i materiału. http://www.gilt.com/giltmanual/2010/09/how-to-match-your-suit-to-your-shoes/
  11. Miałem takie oldschoolowe Adidasa, tenisowe. Naprawdę krótkie i w idealnym stanie. Oddałem do PCK
  12. Dla mnie też taka kombinacja (poszetka, brak krawata) jest akceptowalna. Jeśli piszesz prawdę, z tymi krótkimi nogami to znakomicie je wydłużyłeś.
  13. Przepraszam, nie zrozumieliśmy się.
  14. BazukaJoy, drugi zestaw na plus. Zaczynasz łapać o co chodzi Tzn. robisz postępy !
  15. Macaroni, trolle ćwierkają, że teraz zamiast kolejnego zamówienia przeszczep włosów Poziom wpisów żenujący, bez dalszego komentarza.
  16. Jeansy out. Pomyśl nad cieńszymi spodniami. Czy to ta marynarka z działu "sprzedam" ? Wygląda lepiej niż w ogłoszeniu Szkoda tylko, że koszula nie jest jaśniejsza.
  17. W moim odczuciu czarna marynarka i białe spodnie w ogóle nie grają. Reszta jak koledzy napisali. Pozdrawiam
  18. Bryksy

    Lniana marynarka

    Kolego saint benji, nie radzę Ci się pozbywać podszewki. Tkaniny z zawartością metalu mają to do siebie, że z upływem czasu (i ilości prań) on wychodzi... i zaczyna niesamowicie drapać! Mam super kurtkę letnią Cerutti, i niestety jeśli nie mam na sobie koszuli czy polo z długim rękawem to jej nie założę. Dodam, że kurtka ma ponad 2 lata, była prana tylko kilka razy i drapie tylko "od wewnątrz". Przemyśl majstrowanie z podszewką...
  19. Bryksy

    Zapachy

    Koszulę owszem, ja też piorę po jednym całodniowym wyjściu bo na wieczór jest już nieświeża i wygnieciona. Ale swetra wełnianego czy z kaszmiru nie będę przecież prał codziennie... Ja psikam na siebie np. w okolice szyi i rozcieram to nadgarstkiem - zapobiega to tworzeniu się plam na wspomnianej koszuli. Kończąc dyskusję: Ja uważam, że lepiej perfumować ciało. Pozdrawiam
  20. Bryksy

    Zapachy

    Psikając na ubranie raz skazujesz je na te same perfumy aż do momentu prania. A i po wypraniu czasem odzież pachnie perfumami. Ja ciało myję raz dziennie, więc ten problem znika. Dziś pachnę tak, a jutro inaczej w zależności od nastroju, pogody. W dalszym ciągu nie perfumuję się do spania, kosmetyki do kąpieli mi wystarczą. Miałbym się psikać, żeby samemu się wąchąć przez sen ??!?!?
  21. Słuchajcie tego. Dzień Kobiet. Jak wiadomo kobiety kochają to święto Wstałem rano, życzenia dla ukochanej, śniadanko... po wszystkim wyprawiłem Ją do pracy. Sam siadłem do swoich zajęć, a później posprzątałem mieszkanie. Ok. godz. 14.30 zacząłem się szykować do wyjścia... (tak tak po kwiaty). Ubrałem jasno szare spodnie w kratę księcia Walii, do tego szarą marynarkę i różową pastelową koszulę (zabieg celowy - w końcu kobiety kochają róż). Całość dopełniłem białą poszetką obrębioną na różowo, brązowymi butami do tego jakiś tam szalik i w drogę. W planach miałem odwiedzić pierw Mamę i Babcię a wracając kupić Żonie pięknego storczyka. Wchodzę więc do sporej, najlepiej zaopatrzonej kwiaciarni nieopodal domu. Kolejka ludzi "wylewa" się przed budynek. Będąc już w środku zorientowałem się, że przykuwam wzrok większości facetów jako "dziwnie" ubrany lecz poza nimi patrzy na mnie jedna ze sprzedawczyń (na oko 30+). Po chwili Pani zostawiła wszystko i przedziera się do mnie przez cały sklep. Mogę pomóc? - słyszę. Szeroki uśmiech, takie a takie kwiaty proszę. Kilka niezobowiązujących zdań, podziękowałem i wyszedłem. Byłem w sporym szoku. Ale jako chyba jedyny nie byłem ubrany w czarną kurtkę... Wracając od Mamy i Babci poszedłem jeszcze po wspomnianego storczyka w to samo miejsce. Postanowiłem troszkę wymaglować Panią która mimo, że dojrzała była trochę zawstydzona ale powiedziała mi, że wyglądam bardzo męsko i że moja Żona ma szczęście!! Tym razem to ja spiekłbym raka! Na szczęście nie czerwienię się i wiedziałem kiedy to miłe komplementowanie przerwać. Wyszedłem z kwiaciarni, czekam na autobus, bo przecież auto dałem Żonie. Czekam i czekam, martwiąc się czy dowiozę kwiat bezpiecznie. Nadjechał. I teraz najlepsze. Kieruję się do ostatnich drzwi. Widzę przez szybę trzy młode dziewczyny (ok.18-20 lat). Wsiadam, kasuję bilet i siadając spoglądam w ich stronę. Jedna z nich zrobiła mocno maślane oczy, drugiej na ustach wymalowało się typowe "uuuuuu" a trzecia po chwili do tych dwóch pozostałych mówi półgłosem: Ale urwałłłł ! Myślałem, że pęknę ze śmiechu !!! Panowie, wniosek taki, że kobiety zwracają na nasz ubiór tak dużą uwagę, że mózg się w pionie zawraca. Jeśli jesteś ubrany w swoje kolory, w elegancki garnitur lub zestaw łączony, masz trochę urody to dołącz do tego szczery wesoły uśmiech i czekaj na efekty. Na tle większości polskich facetów ubiorem niezwykle łatwo się wyróżnić. Najważniejsze to wiedzieć w czym się wygląda dobrze.
  22. Do pasji doprowadzają mnie teksty: "co się tak lansujesz" i "odwaliłeś się jak na wesele". Czy zwykłe wełniane szare lub brązowe spodnie, ładne półbuty lub sztyblety i dopasowana koszula to jest lans i wesele ? Co ja poradzę, że nienawidzę bylejakości. Nie znoszę osób niedbałych i byle jakich. Sam nie jestem "Pan doskonały Pedancik", o nie. Mam w sobie sporo luzu. Ale trochę estetyki, elegancji jeszcze nikomu nie zaszkodziło (chyba ) Szkoda, że tak rzadko można to zaobserwować wśród młodych mężczyzn. (18-30 lat) Szkoda, że jest moda na dresy, wygodę i nic ponadto. Szczytem elegancji jest sweter a pod nim koszula... Marynarka ? Tzn. góra od garnituru ? Jezu co za relikt - słyszę od kilku młodych na imprezie z okazji 18-tych urodzin brata mojej Żony. Ktoś dorzuca, że nikt z jego znajomych tego nie nosi, nie ma na to mody teraz więc i on nie będzie się wydurniał i narażał, że go wyśmieją. Poza tym młodzież porusza inteligentne tematy. Wyciągam wnioski: Rządzą grupki, kto jest inny jest wyśmiewany, dostaje niewygodne komentarze. Na zestaw w tym samym stylu co powyżej plus krótki płaszcz za tyłek usłyszałem kiedyś od przechodzących obok "sportowców" komentarz: "Pa jaki pedał" Ekhem, kto ? Jestem żonaty a od kiedy sobie przypominam miałem "ruch w interesie". Poziom młodych gości jest często żenujący. Gości, którzy czasami mają bardzo ładne i wykształcone kobiety. Zdarzają się i miłe komentarze, ale to zazwyczaj od dojrzalszych kobiet ( >= 28-30 lat) lub znajomych, którzy wiedzą, że nie jestem nadęty pomimo... braku dresu
  23. Bryksy

    Zapachy

    Co za pomysł by psikać ubranie a nie skórę. Nawet najlepsze perfumy nieumiejętnie rozpylone mogą zniszczyć delikatną tkaninę. Ja po umyciu głowy spryskuje jeszcze wilgotne włosy (zawsze) i do tego nadgarstek lub szyję - to już zależy od sytuacji. Oczywiście mam tu na myśli "wyjście", nikt o zdrowych zmysłach nie perfumuje się do spania. P.S. Mam w pracy kolegę, który chyba wylewa na siebie perfumy... Wiadrami !
  24. W takim razie wrzucam w pięknym granatowym kolorze i jeszcze na dokładkę biała 964 Uploaded with ImageShack.us
  25. Porsche 911 Turbo 993... W sumie już nawet bez turbo mogłoby być, niech stracę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.