Bryksy
Użytkownik-
Postów
29 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Bryksy
-
Marynarka wór, wygląda naprawdę fatalnie. Ogólnie kolorystycznie smutno, a niedawno Ci pisalem, że już było całkiem fajnie. Także tym razem krok w tył. Próbuj dalej, jeśli nie masz wyczucia kolorów, musisz nadrobić praktyką. Napisz jeszcze czy Ty masz śniadą cerę czy to tylko "wina" zdjęć ? Jeśli Twoja karnacja jest ciemna staraj się nosić przynajmniej jeden element garderoby (najlepiej koszulę) w jasnym kolorze, który tą karnację podkreśli.
-
Buty na tym zdjęciu wg mnie wyglądają topornie. Nie maja czasem za dużej tęgości lub nie są za wysokie w podbiciu ?
-
Odnośnie kolorów butów do koloru spodni/garnituru. http://www.gilt.com/giltmanual/2010/09/how-to-match-your-suit-to-your-shoes/
-
http://www.fieggen.com/shoelace/straighteasylacing.htm
-
Z Twoją notabene bardzo fajną "górą" z ostatniego zdjęcia lepiej zagrają jasno szare lub ciemnogranatowe spodnie. Taki kolor jak masz też pasuje, lecz ja osobiście widziałbym troszkę ciemniejsze.
-
Kset, czerń to raczej nie jest Twój kolor. Masz za jasną karnację (przynajmniej na zdjęciach). Pomyśl nad jaśniejszymi trochę weselszymi kolorami.
-
Ja ze swojej strony mogę polecić DITA. Znakomite wykonanie, japońska precyzja. Pasują do prawie każdej twarzy i są super alternatywą dla wszechobecnych RB... Minusem jest cena. http://www.ditalegends.com/product_detail/952/NIGHT%20MOVES.html?color_id=87
-
Wg mnie skarpety i sandały są demode. Jeszcze dodam ilustrację z Apparel Arts:
-
Ja też uważam, że ciut przy długie - przynajmniej na tych zdjęciach. Myśl przewodnia: pokażmy mankiety !
-
Kolego Jash, spójrz pod ten link, a będziesz wiedział jaki kolor butów do jakich spodni. Ewentualnie pozostaje dobór faktury i materiału. http://www.gilt.com/giltmanual/2010/09/how-to-match-your-suit-to-your-shoes/
-
Szorty, krótkie spodenki, a klasyczna męska elegancja
Bryksy odpowiedział(a) na greyman temat w Męska elegancja
Miałem takie oldschoolowe Adidasa, tenisowe. Naprawdę krótkie i w idealnym stanie. Oddałem do PCK -
Dla mnie też taka kombinacja (poszetka, brak krawata) jest akceptowalna. Jeśli piszesz prawdę, z tymi krótkimi nogami to znakomicie je wydłużyłeś.
-
Z mediów - co powiedziano w tematach nas interesujących
Bryksy odpowiedział(a) na damiance temat w Męska elegancja
Przepraszam, nie zrozumieliśmy się. -
BazukaJoy, drugi zestaw na plus. Zaczynasz łapać o co chodzi Tzn. robisz postępy !
-
Z mediów - co powiedziano w tematach nas interesujących
Bryksy odpowiedział(a) na damiance temat w Męska elegancja
Macaroni, trolle ćwierkają, że teraz zamiast kolejnego zamówienia przeszczep włosów Poziom wpisów żenujący, bez dalszego komentarza. -
Jeansy out. Pomyśl nad cieńszymi spodniami. Czy to ta marynarka z działu "sprzedam" ? Wygląda lepiej niż w ogłoszeniu Szkoda tylko, że koszula nie jest jaśniejsza.
-
W moim odczuciu czarna marynarka i białe spodnie w ogóle nie grają. Reszta jak koledzy napisali. Pozdrawiam
-
Kolego saint benji, nie radzę Ci się pozbywać podszewki. Tkaniny z zawartością metalu mają to do siebie, że z upływem czasu (i ilości prań) on wychodzi... i zaczyna niesamowicie drapać! Mam super kurtkę letnią Cerutti, i niestety jeśli nie mam na sobie koszuli czy polo z długim rękawem to jej nie założę. Dodam, że kurtka ma ponad 2 lata, była prana tylko kilka razy i drapie tylko "od wewnątrz". Przemyśl majstrowanie z podszewką...
-
Koszulę owszem, ja też piorę po jednym całodniowym wyjściu bo na wieczór jest już nieświeża i wygnieciona. Ale swetra wełnianego czy z kaszmiru nie będę przecież prał codziennie... Ja psikam na siebie np. w okolice szyi i rozcieram to nadgarstkiem - zapobiega to tworzeniu się plam na wspomnianej koszuli. Kończąc dyskusję: Ja uważam, że lepiej perfumować ciało. Pozdrawiam
-
Psikając na ubranie raz skazujesz je na te same perfumy aż do momentu prania. A i po wypraniu czasem odzież pachnie perfumami. Ja ciało myję raz dziennie, więc ten problem znika. Dziś pachnę tak, a jutro inaczej w zależności od nastroju, pogody. W dalszym ciągu nie perfumuję się do spania, kosmetyki do kąpieli mi wystarczą. Miałbym się psikać, żeby samemu się wąchąć przez sen ??!?!?
-
Słuchajcie tego. Dzień Kobiet. Jak wiadomo kobiety kochają to święto Wstałem rano, życzenia dla ukochanej, śniadanko... po wszystkim wyprawiłem Ją do pracy. Sam siadłem do swoich zajęć, a później posprzątałem mieszkanie. Ok. godz. 14.30 zacząłem się szykować do wyjścia... (tak tak po kwiaty). Ubrałem jasno szare spodnie w kratę księcia Walii, do tego szarą marynarkę i różową pastelową koszulę (zabieg celowy - w końcu kobiety kochają róż). Całość dopełniłem białą poszetką obrębioną na różowo, brązowymi butami do tego jakiś tam szalik i w drogę. W planach miałem odwiedzić pierw Mamę i Babcię a wracając kupić Żonie pięknego storczyka. Wchodzę więc do sporej, najlepiej zaopatrzonej kwiaciarni nieopodal domu. Kolejka ludzi "wylewa" się przed budynek. Będąc już w środku zorientowałem się, że przykuwam wzrok większości facetów jako "dziwnie" ubrany lecz poza nimi patrzy na mnie jedna ze sprzedawczyń (na oko 30+). Po chwili Pani zostawiła wszystko i przedziera się do mnie przez cały sklep. Mogę pomóc? - słyszę. Szeroki uśmiech, takie a takie kwiaty proszę. Kilka niezobowiązujących zdań, podziękowałem i wyszedłem. Byłem w sporym szoku. Ale jako chyba jedyny nie byłem ubrany w czarną kurtkę... Wracając od Mamy i Babci poszedłem jeszcze po wspomnianego storczyka w to samo miejsce. Postanowiłem troszkę wymaglować Panią która mimo, że dojrzała była trochę zawstydzona ale powiedziała mi, że wyglądam bardzo męsko i że moja Żona ma szczęście!! Tym razem to ja spiekłbym raka! Na szczęście nie czerwienię się i wiedziałem kiedy to miłe komplementowanie przerwać. Wyszedłem z kwiaciarni, czekam na autobus, bo przecież auto dałem Żonie. Czekam i czekam, martwiąc się czy dowiozę kwiat bezpiecznie. Nadjechał. I teraz najlepsze. Kieruję się do ostatnich drzwi. Widzę przez szybę trzy młode dziewczyny (ok.18-20 lat). Wsiadam, kasuję bilet i siadając spoglądam w ich stronę. Jedna z nich zrobiła mocno maślane oczy, drugiej na ustach wymalowało się typowe "uuuuuu" a trzecia po chwili do tych dwóch pozostałych mówi półgłosem: Ale urwałłłł ! Myślałem, że pęknę ze śmiechu !!! Panowie, wniosek taki, że kobiety zwracają na nasz ubiór tak dużą uwagę, że mózg się w pionie zawraca. Jeśli jesteś ubrany w swoje kolory, w elegancki garnitur lub zestaw łączony, masz trochę urody to dołącz do tego szczery wesoły uśmiech i czekaj na efekty. Na tle większości polskich facetów ubiorem niezwykle łatwo się wyróżnić. Najważniejsze to wiedzieć w czym się wygląda dobrze.
-
Radzenie sobie z ignoranctwem lub przesadnymi pochlebstwami
Bryksy odpowiedział(a) na 87-100 temat w Męska elegancja
Do pasji doprowadzają mnie teksty: "co się tak lansujesz" i "odwaliłeś się jak na wesele". Czy zwykłe wełniane szare lub brązowe spodnie, ładne półbuty lub sztyblety i dopasowana koszula to jest lans i wesele ? Co ja poradzę, że nienawidzę bylejakości. Nie znoszę osób niedbałych i byle jakich. Sam nie jestem "Pan doskonały Pedancik", o nie. Mam w sobie sporo luzu. Ale trochę estetyki, elegancji jeszcze nikomu nie zaszkodziło (chyba ) Szkoda, że tak rzadko można to zaobserwować wśród młodych mężczyzn. (18-30 lat) Szkoda, że jest moda na dresy, wygodę i nic ponadto. Szczytem elegancji jest sweter a pod nim koszula... Marynarka ? Tzn. góra od garnituru ? Jezu co za relikt - słyszę od kilku młodych na imprezie z okazji 18-tych urodzin brata mojej Żony. Ktoś dorzuca, że nikt z jego znajomych tego nie nosi, nie ma na to mody teraz więc i on nie będzie się wydurniał i narażał, że go wyśmieją. Poza tym młodzież porusza inteligentne tematy. Wyciągam wnioski: Rządzą grupki, kto jest inny jest wyśmiewany, dostaje niewygodne komentarze. Na zestaw w tym samym stylu co powyżej plus krótki płaszcz za tyłek usłyszałem kiedyś od przechodzących obok "sportowców" komentarz: "Pa jaki pedał" Ekhem, kto ? Jestem żonaty a od kiedy sobie przypominam miałem "ruch w interesie". Poziom młodych gości jest często żenujący. Gości, którzy czasami mają bardzo ładne i wykształcone kobiety. Zdarzają się i miłe komentarze, ale to zazwyczaj od dojrzalszych kobiet ( >= 28-30 lat) lub znajomych, którzy wiedzą, że nie jestem nadęty pomimo... braku dresu -
Co za pomysł by psikać ubranie a nie skórę. Nawet najlepsze perfumy nieumiejętnie rozpylone mogą zniszczyć delikatną tkaninę. Ja po umyciu głowy spryskuje jeszcze wilgotne włosy (zawsze) i do tego nadgarstek lub szyję - to już zależy od sytuacji. Oczywiście mam tu na myśli "wyjście", nikt o zdrowych zmysłach nie perfumuje się do spania. P.S. Mam w pracy kolegę, który chyba wylewa na siebie perfumy... Wiadrami !
-
W takim razie wrzucam w pięknym granatowym kolorze i jeszcze na dokładkę biała 964 Uploaded with ImageShack.us
-
Porsche 911 Turbo 993... W sumie już nawet bez turbo mogłoby być, niech stracę
