Skocz do zawartości

Petrikauer

Użytkownik
  • Postów

    379
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Petrikauer

  1. Przy okazji warto też odpiąć dolny guzik, jeśli to także nie prima aprillis.
  2. Ciekawi mnie to, co piszecie o perypetiach na swoich uczelniach, gdyż z jakiegoś powodu na swoim wydziale (WPiA UŁ) nie mam takich problemów. Raz, że jest tu sporo dobrze ubranych mężczyzn (więcej niż kobiet, co w Polsce rzadko się spotyka), dwa - nikt, przynajmniej głośno, nie komentuje ubrań ani w ogóle wyglądu kolegów i koleżanek. Być może to przyczyna specyfiki wykładanych tutaj przedmiotów. Tak, czy inaczej sądzę, że okres studiów to najlepszy czas na eksperymentowanie z ubiorem. Z kilku przyczyn: - młody będzie wyglądał młodo we wszystkim i ujdzie mu na sucho ubieranie się zbyt poważnie jak na swój wiek, - studenci to zbieranina ludzi z różnych środowisk, części kraju i świata, różnorodność szybko staje się więc na uczelni chlebem powszednim, - studia nie są już tak elitarne jak kiedyś, ale i tak przeważnie trafiają na nie ludzie z przynajmniej ciut wyższą kulturą osobistą.
  3. Aby nieco rozluźnić atmosferę przypomnę, że na Dress Code Club już poruszano kwestię różowego, ze szczególnym uwzględnieniem koszul: http://dresscodeclub.blogspot.com/2010/ ... -pink.html Moim zdaniem znakomicie pasuje do granatowej marynarki i garnituru w ogóle, zarówno w zestawach formalnych, jak i nieformalnych. Nie możemy jednak generalizować, że dziewczyny lubią panów w różowym. Moja nie lubi - i między innymi dlatego nigdy nie konsultuję się z nią w sprawie mojego ubrania.
  4. To nadal obuwie sportowe, może nie tak ordynarne jak adidasy, ale jednak. Moim zdaniem na randkę się nie nadaje, chyba że ta randka ma być na korcie tenisowym (bo tak jak Adidasy to buty zazwyczaj do biegania, Lacoste to marka "tenisowa").
  5. Rowery w ogóle stały się ostatnimi czasy modne, przede wszystkim holendry i ostre koła, na które trend przypłynął do nas z USA, gdzie obecnie przebrzmiewa, ale także klasyczne szosy. Przyznaję, że cieszy mnie ten stan rzeczy po niezrozumiałym dla mnie boomie na rowery górskie na początku lat 90. (ciężko było zobaczyć w mieście i dostać w sklepie coś innego od górala), pozostaje jednak pytanie ilu z ludzi jeżdżących na szosach to kolarze. Ja sam mam kolarkę własnej budowy, której używam w tych samych celach, co Gccg, ale kolarzem nigdy bym się nie nazwał. Oczywiście można przyjąć, że każdy na kolarce to kolarz, tak jak przyjęło się uważać, że każdy z aparatem to fotograf, ale nie mogę się do tego przekonać. BTW, temat pasuje bardziej do Sali klubowej.
  6. Nie mogę się bardziej nie zgodzić co do tego, że kolarstwo to sport masowy, a tym bardziej "ludowy". Nawet najbardziej popularna odmiana kolarstwa, szosowe (w odróżnieniu od przełajowego i torowego), wymaga od chcącego ją uprawiać masy czasu i pieniędzy włożonych w kompletowanie sprzętu i nauczenie się techniki jazdy. To bieganie może być nazwane sportem masowym (co nie jest dla niego żadną ujmą - sam biegam), gdyż wystarczą dobre buty i silna wola by go uprawiać. Ilu wreszcie biegaczy widzimy w parkach a ilu kolarzy (nawet amatorów) na szosach? Zaś kolarze tacy jak Fausto Coppi, Gino Bartali, Eddy Merx czy Bernard Hinault tworzą prawdziwy, "dżentelmeński" etos tego sportu. Będąc kolarzem można być też ubranym elegancko, choć wymaga to bardzo wiele pieniędzy: http://www.rapha.cc/ Najelegantszą dyscypliną sportową był jednak, jest i zawsze będzie snooker.
  7. Gdyby ktoś zapytał mnie o moje ikony stylu, odpowiedziałbym: "Mój dziadek i Tom Waits". Co do tego drugiego - co prawda nigdy nie ubrałbym się dokładnie tak jak on (bo Polska to nie Stany a ja nie jestem artystą tego formatu co Waits), ale mimo to staram się by w moim ubiorze przewijały się elementy zainspirowane jego garderobą, osobowością i twórczością. Nie wpisuje się on co prawda w kanony klasycznej męskiej elegancji, ale chyba nikt kto słyszał choć jeden jego utwór, nie może mu zarzucić, że jest źle ubrany.
  8. KappAhl, kolekcja "Hampton Republic 27". Mają zarówno granatowe, jak i beżowe o kroju regular. Mam dwie pary i bardzo je sobie cenię.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.