Skocz do zawartości

lubo69

Sympatycy
  • Postów

    6 283
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    186

Treść opublikowana przez lubo69

  1. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Dostarczam yin do Twojego yang, bo inaczej ludzie by uwierzyli, że w Neapolu standardem jest 9cm (o krawatach mowa, nie o…) i nie zaczęliby kwestionować, że przecież inaczej wygląda krawat 9cm na Johnie Turturro a inaczej na Johnie Goodmanie A poza tym, nauczyłeś się przycinać cytaty, gratuluję;)
  2. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Aa, to zmienia postać rzeczy - wycofuję chwilowo wcześniejszą deklarację i wracam do dyskusji (tym bardziej że kolejki chętnych nie widzę) z nowego konta. Cześć, jestem tu nowy, lubo69v2, z zawodu idiota. Uważam że kupuję coś więcej niż produkt. a. Customer experience - kupuję firmę tak jak Ty kupujesz Pana Jamrozińskiego. Kupując w Lund&Lund, kupuję kontakt z Arminem, który może teraz zaowocować zamówieniem MTO (patrz inny wątek). Kupuję obsługę klienta Patine lub Iron Heart. Kupuję gałązkę lawendy od Pedemeia i list na maszynie od Sartolane, albo ręczne kartki od Jondrala czy Rondini. b. Przyjemność - nie kręci mnie kurtka Red Tornado, a kręci mnie kurtka Iron Heart, nawet jeśli obie szył ten sam pan Zhang pod batem ekonoma, w pocie czoła zarabiający na wnuki. c. Pozycja - lepszy kontrakt dostanę w garniaku Loro Piana niż w garniaku Five Flavor Chicken, choć oba szyte są przez pana Zhanga w piwnicy jak wyżej. Nie, nie noszę metek na rękawie. a=romantyzm, b=snobizm, c=cynizm, a+b+c=idiotyzm. A teraz zrobię Holoubka:
  3. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Ostatnia moja próba kopania się z koniem: Balenciaga nie istniała przez jakieś dwie dekady, potem kupił ją Gucci, a teraz jest częścią Keringa, jak i Gucci. Z oryginalnej marki została zatem tylko nazwa. LVMH posiada większość, nie całość marki Loro Piana. Rodzina nadal ma coś do powiedzenia. Wpływ marki (vicuna, Storm System) jest nadal aktualny. Z wpływu Balenciagi nie zostało nic, wytwory marki nadają się tylko do tematu Humor. Forumowicz ubrany od stóp do głów w rzeczy Loro Piana wciąż miałby szanse na +20 lajków w CMDNS, oczywiście gdyby na forum nadal było +20 uczestników. Wpływ koncernów na losy obu marek jest negatywny, ale nie w tym samym stopniu; jest zasadnicza różnica w ich historii i metodach przejęcia, „o czym byś wiedział” gdybyś za materiały źródłowe uważał materiały źródłowe, nie prasę plotkarską i filmiki. NRN=no reply necessary. Nie będę już uczestniczył w tej wymianie, są ciekawsze rzeczy.
  4. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Zasadniczo mam w głębokim poważaniu „materiał źródłowy”, bo nie po to dorobiłem się brązowego medalu w kategorii „najwięcej dodanej zawartości” stosując konsekwentnie strategię „nie znam się, to się wypowiem”, żebym miał to na stare lata zmieniać. Jeszcze nie daj Shangdi bym się czegoś nauczył i dopiero by było?
  5. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Historyczny dom mody Balenciaga, ubierający m. in. rodzinę królewską, zamknął swoje podwoje zanim urodziło się 99% forumowiczów, w latach sześćdziesiątych. Później ktoś kupił nazwę i zrobił karykaturę. Ten sam mechanizm, w mniej lub bardziej karykaturalnej (choć w incydentalnych przypadkach pozytywnej) formie zaistniał wielokrotnie. Może dożyjemy czasów, że Red Tornado czy inne Five Flavor Chicken przejmie rynek, zyska status legendy, a później zostanie obśmiane i skompromitowane. Ale to jeszcze nie teraz.
  6. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Nie kojarzę innego forum w żadnym ze znanych mi języków, gdzie gloryfikuje się azjatyckie kopie, a z błotem miesza istniejące od wieków marki europejskie. Ale inne znane mi fora mają charakter dyskusyjny, a u nas ostatnio 50% wypustu generuje jeden użytkownik. Poza tym podobno marki nie dzielą się na azjatyckie i europejskie, ale na zajebiste i ch*jowe. Jeśli jednak brand zajebisty zostanie skażony złym dotykiem ręki azjatyckiej, staje się z miejsca brandem ch*jowym, choćby był to odizolowany incydent w stuletniej historii. Taka to nasza narodowa ekstrapolacja, jeszcze z początków lotnictwa.
  7. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    A do kurteczki z piwnicy czapeczka na zimę i lato…
  8. Update: napisałem z pytaniem o blezer MTM. Odpowiedź nadeszła w ciągu godziny: As for online MTM, I am afraid I cannot give guarantees as with live MTM. Hence, this would be more of a Made-to-order purchase because our MTM is very detailed, due to shoulder rotation, button stance and pocket lowerings, collar pleat removal and many other adjustments. Plus design choices of course. Wygląda na to, że idzie się dogadać. W moim wypadku punktem wyjścia będzie marynarka RTW kupiona w Lund&Lund, która na mnie dobrze leży. Armin zna jej wymiary i może uszyć kopię z innej tkaniny. Do dyspozycji są katalogi kilkudziesięciu włoskich i brytyjskich producentów tkanin.
  9. Może to kogoś zainteresuje. Niejaki Armin Osmancevic, wcześniej pracujący w bardzo fajnym sztokholmskim sklepie Lund and Lund, otworzył własny biznes w Bośni i Hercegowinie: https://aroslux.com/collections/tailoring?se_activity_id=162248884355&syclid=d286eq6u38sc73833ojg&utm_campaign=Unstructured.+Uncompromising.+Unforgettable._162248884355&utm_medium=email&utm_source=shopify_email Na razie jest skromnie, ale fajnie. Luźne kroje, marynarki bez konstrukcji. MTM z tkanin Loro Piana, Caccioppoli i in. Będziemy obserwować:)
  10. Chrono24 jest OK, ale to tylko platforma aukcyjna, choć z restrykcjami dla sprzedawców. Hamilton, Orient Star i Tissot to wszystko dobre pomysły. Wymiana dekla na oryginalny u dobrego zegarmistrza skonsumuje znaczną część budżetu, a może i całość gwarancji producenta. Jeśli na tym deklu ma być wiersz miłosny, może lepiej kupić ładny atrament i papeterię i dołączyć wersję odręczną?? Hamilton przy zakupie na ich stronie (nie w Polsce) umożliwia dodanie grawerunku gratis i limit wynosi 15 znaków.
  11. Witamy na forum, rzadko ostatnio mamy nowych gości, najczęściej kisimy się we własnym rozwodnionym sosie. Powodzenia w romantycznej misji. Proponuję szukać pod hasłem „open heart watch” lub „skeleton watch”. Nie kojarzę modelu z zamkniętym deklem, ale praktycznie wszystkie mają miejsce na mały grawerunek - datę, inicjały. Moim zdaniem 39-40 mm może być, ale to indywidualna kwestia. 3K zł przy takich wymaganiach, niestety, oznaczać będzie pewnie chińszczyznę, a w najlepszym wypadku zegarek mało dokładny. Może Hamilton Jazzmaster, kosztujący ok. 4K w wersji open heart, będzie gdzieś dostępny taniej. https://www.hamiltonwatch.com/en-int/h32675551-jazzmaster-open-heart-auto.html
  12. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Przykład motoryzacji podałem nieprzypadkowo, bo w Polsce samochód to przedmiot kultu, wyznacznik prestiżu i powód takich samych niesnasek rodzinnych jak majonez. Zastanawiam się więc, czy za parę lat zadomowione w Polsce changany i byd-y będą budziły takie emocje jak audice czy beczki, a dawniej poldki (przedmiot pożądania Dziabasów z "Domu Złego"). Jakie będą miały pieszczotliwe nazwy? Handryczek? Bydlaczek? Może odpowiedzi już padły w tym długim i starym wątku, ale generalnie chodzi o to: 1. czy - zgodnie ze sloganem Cena Czyni Cuda, uzusem prawa zamówień publicznych oraz hipotezą Kolegi @Manul - freudowskim id zakupów jest wyłącznie jeden parametr, a więc cena? Cena rządzi, cena radzi, cena nigdy cię nie zdradzi. Tanie jest dobre; jak Mamrot w "Ranczu". 2. jeśli tak, na ile dobra musi być ta cena, by być decydująca? Załóżmy, że jakościowa amerykańska czy japońska Type 3 jacket kosztuje 300 euro. Nie jest to produkt luksusowy; takim jest Type 3 jacket od Brunello Cucinelli, która kosztuje 2000 euro (link, jeśli ktoś nie wierzy): https://shop.brunellocucinelli.com/en-pl/men/ready-to-wear/coats-jackets/denim-four-pocket-jacket-251ME6456909C1470.html gdyby zatem kurtka Red Tornado kosztowała powiedzmy 270 euro, czy byłaby tak popularna jak te inne, skoro jest tej samej jakości? Czy cena niższa o 10% przy tej samej jakości wystarczy by zachęcić do zakupu mało znanej marki, czy też Red Tornado jest atrakcyjne tylko do powiedzmy 50% ceny kurtek uznanych brandów? 3. jakie jest postrzeganie społeczne? Wyobraźmy sobie klub, w którym cygara palą czterej panowie: jeden obszyty na Savile Row, drugi u Rubinacciego, trzeci u Błońskiego, czwarty w Shanghai Tang. Wchodzi piąty pan, nieznajomy, ale wyrobiony. Zanim panowie pogadają, przedstawią swoje poglądy, porównają kije golfowe i omówią preferowany rozmiar biustu u pań, który z panów wzbudzi największy, a który najmniejszy szacunek Nieznajomego? 4. czy to prawda, że ten kto znalazł okazję na Temu, jest sigmą, twardzielem, oszukał system i wygrał życie, a ten który kupił w galerii handlowej jest luzerem i cieniasem?
  13. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Pewnie nie, dlatego zamiast robić kopię americany, niech lansują swoje: (zdjęcie za etsy)
  14. lubo69

    Dysputy ekonomiczne

    Bardzo fajna kurtka, gratuluję (to szczerze, a dalej sarkazm). Czy nie uważacie, że napisy powinny być po chińsku, aby nie sprawiać wrażenia, że kurtka jest podróbką? Wszak cywilizacja chińska istnieje o wiele dłużej niż amerykańska i zasługuje na swoje Type 3 jacket, a może nawet na Type 5. Made China great again (przepraszam, że po angielsku, znaki kanji mi nie wchodzą). A propos, co sądzicie o chińskich autach? Czy nie czas, by wyparły z naszych dróg te wszystkie imperialistyczne merce i beemy? Podobno chińskie auta są bardzo dobre i tanie! Ford gówno wort, Great Wall Motors all the way. A może to jest tak, że jeden chce Red Tornado, drugi Iron Heart, a trzeci 3Sixteen, choć wiedzą, że brandy z USA czy Japonii są dużo droższe niż chińskie, a jakościowo porównywalne? Każdemu według potrzeb? Nie, na pewno te wszystkie głupole z całego świata są przekonani, że chińszczyzna to badziewie, a mejd in ju- es-ej daje gwarancję jakości, ale swoje kosztuje, dlatego płaczą i płacą, głupole jedne. @Velahrn, te cytaty z korespondencji ze wściekłym Amerykaninem to z autopsji? Dziwne, obstawiałbym, że przeciętny Amerykanin przeszedłby nad tym do porządku dziennego bez mrugnięcia okiem. Czy to możliwe, że był to jakiś Albańczyk lub Węgier z customer service? Myślę, że wielcy tego świata byliby raczej rozbawieni patrząc, jak takie ratlerki jak Ty czy ja ujadają w ich obronie?
  15. Już mi się nie chce, że każdy ma inną wrażliwość termiczną, bo to tutaj do niczego dobrego nie prowadzi. Napiszę jednak, że od trzech lat chodzę w spodniach - oksymoronach: 4-ply winter fresco, Rota x Michael Jondral. Pomimo posiadania na nogach ujemnej tkanki tłuszczowej, dają radę i na flanele przechodzę dopiero poniżej -8C.
  16. Zrobiłbym - i nie tylko ja: (permanentstyle) Mediolańska butonierka to względna rzadkość w RTW - czy to może Caruso?
  17. lubo69

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Wiem, miałem LCF granatowe. Były OK jak na produkt premium, ale się skurczyły, a napis zmechacił (wiem, nie widać). Z mojego doświadczenia, najlepsze skarpetki bawełniane (nie piszę o lnianych czy wełnianych) robi Sozzi i Falke No. 9/10/13. Teraz testuję Mazarin i Marcoliani.
  18. lubo69

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Merci. O ile lepsze byłyby te skarpetki bez tej całej haftowanej pisaniny i dwóch flag... Miałem nadzieję na kolor bardziej w stylu academy green (zdjęcie za meschausettesrouges):
  19. lubo69

    Jakie buty mam dziś na sobie

    @Krzysiek_W, skąd skarpetki i czy znasz fabryczną nazwę ich koloru?
  20. Zalando Lounge
  21. Spatynuje się i będzie ciemnobrązowa?
  22. To wątek "krótkie pytania - krótkie odpowiedzi" a nie "udowodnij, że nie jesteś wielbłądem", ale wyjaśnię. Nie twierdzę, że pralnia nie jest w stanie wyprasować zagniecenia, ani że taka usługa nie kosztuje ok. 20 zł. Wyraźnie napisałem (cyt. "robi to tak jak w tym poście"), że chodzi mi o metodę prasowania opisaną na SF. Zdarzało mi się, że nawet bardzo dobre pralnie oddawały mi marynarki 3 roll 2 zaprasowane na 3 guziki, a także spłaszczone krawaty. Obawiam się zatem, że statystyczny pracownik pralni nie słyszał o full/half canvas i nie ma czasu zastanawiać się nad wypukłościami i wklęsłościami marynarki, tylko jedzie wszystko jak na taśmie, rzuciwszy co najwyżej okiem na metkę. Od dawna nie kupuję w SuSu, nie wiem, więc, jakie rozwiązania technologiczne stosują. Zwróciłem zatem uwagę, że na wszelki wypadek trzeba uważać z żelazkiem i parownicą, podałem wzorcowe źródło jak to należy robić (SF), a także zainsynuowałem, że powszechnie dostępne i dość tanie pralnie nie robią tego z taką uwagą i wiedzą, jak opisano w poście na Styleforum. Dobrze, że OP poradził sobie sam i mam nadzieję, że tam się nie ma co odkleić / stopić po tym zabiegu. Jeśli znasz konkretną pralnię, której pracownicy rozumieją konstrukcję marynarki takiej jak np. szyta u p. Błońskiego, do swojej pracy podchodzą z taką starannością jak opisano na SF, a praca ta kosztuje 20 zł, na pewno wielu z nas taki adres się przyda.
  23. Mój „ulubieny” krawat to Profuomo z TKMaxx (35 złotych), a miałem Drake’s, Poszetka, EoE, Zegna itp.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.