Skocz do zawartości

szewc24

Użytkownik
  • Postów

    1 135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez szewc24

  1. Mała zamiana butów. Zamówione przez Klienta oxfordy już na nogach, a Shoepassion pozostały do zelowania.
  2. Tak, sekundę temu napisałem "edit" w swoim poście. Sorki, późno już i nie doczytałem/zauważyłem. Przepraszam za zamieszanie.
  3. edit : zauważyłem, że jednak stopa jest lekko uniesiona, więc rzeczywiście nie jest tak źle
  4. Buty nie są raczej przeznaczone na Twoje stopy. Z jednej strony masz wysokie podbicie, ale z drugiej, jak widać na załączonych zdjęciach buty są na Ciebie za szerokie w niektórych miejscach ( bardzo duże poduszki powietrzne). Co do śladów na nosku, to zasadą jest, że w miejscach niepracujących, oraz usztywnionych skóra nie powinna się łamać/marszczyć. Wydaje mi się, że ktoś w tym miejscu bardzo mocno nacisnął nosek i doszło do trwałego zmarszczenia się skóry, widocznej "pajęczynki". Poszukał bym raczej innych butów, co przy anatomii Twojej stopy może być trudne.
  5. szewc24

    Buty, trochę taniej

    Gordony w tej kategorii cenowej to całkiem rozsądny wybór. Skłaniałbym się jednak do modelu G&B Levet.
  6. Mały tutorial z przyszywania guzika, tak aby po wewnętrznej stronie nie było widać szycia/nitek. Poniższy guzik został przyszyty na kanwie (by lepiej zobrazować jak należy wybierać nitki z materiału do szycia). Kolor nitki oczywiście inny niż guzik, aby lepiej było wszystko widać. Na początku ważne jest, aby nawlec igłę nitką o długości nie dłuższej niż długość od góry palca wskazującego do łokcia (taka długość sprawia, że się ona nie pląta). Szyjemy nitką "podwójną" zawiązaną na mały supełek. Jak zacząć : 1. Wybieramy jedną nitkę ze splotu materiału. Nie przebijając się na wskroś materiału, wbijamy igłę pod nią i przeciągamy igłę, aż do końca/supełka. 2. Bierzemy guzik (szyjemy tak naprawdę nie guzik do materiału, ale materiał do guzika) i przewlekamy przez jedną dziurkę igłą z nitką zaczepioną o materiał.Jeżeli guzik ma tylko dwie dziurki jak poniżej, to przewlekamy dalej przez drugą. Igła jest znowu pod guzikiem. 3. Znajdujemy znowu tylko jedną niteczkę materiału do którego szyjemy i przewlekamy przez nią (ale nie na wylot) igłę z nitką. Następnie wracamy do dziurki w guziku - przewlekamy przez cały guzik. Igła z nitką znowu jest pod guzikiem. Znowu powtarzamy krok i zaczepiamy o kolejną nitkę z materiału. Krok powtarzamy z 5-6 razy pamiętając by wybierać niteczki z materiału możliwie jak najbliżej środka guzika ( w innym wypadku materiał nam się brzydko ściągnie od drugiej strony). 4. Zwijamy sobie materiał w "rożek". Owijamy nitką wokół guzika 4-5 razy. Następnie przebijamy się przez stworzony supeł - to będzie zakończenie naszego szycia, obcinamy nitkę możliwie jak najbliżej. Po poprawnym wykonaniu szycia guzik będzie się mocno trzymał, co możemy sprawdzić, mocniej ciągnąc za niego. Od drugiej strony nie powinno być śladu nitki, którą się szyło.
  7. Nie wskażę Ci konkretnego szalu, ale na pewno zrezygnuj z czekoladowego koloru, oraz wszelkich innych odcieni ciemnego brązu. Nawet najmłodsza kobieta wygląda w nich 10 lat starzej. Co do pozostałych kolorów, to kluczową sprawą jest karnacja skóry Żony. Szal jest przy twarzy i ramionach, więc karnacja ma tutaj kluczowe znaczenie dla koloru (bordo i wiśnia sprawdzi się np. przy jasnej karnacji i ciemniejszych włosach).
  8. Rzeczywiście, w stosunku do koloru wyjściowego, ten po farbowaniu jest o wiele bardziej wyrazisty. Nie udałoby mi się tego osiągnąć, gdyby nie kilka par butów ze skóry polerowanej, które od dłuższego czasu mam w realizacji od kilku Forumowiczów (kilka miesięcy). To dzięki temu miałem możliwość przełożenia pewnych pomysłów na praktykę i ostatecznie przetestowane rozwiązania wdrożyć w daną realizację. Jak chwilami było trudno, to mogą obrazować zdjęcia poniżej :
  9. Buty forumowego Kolegi. Całkowicie usunięte wykończenie skóry i uszkodzone lico. Początkowe rokowania co do możliwości renowacji nie były najlepsze, mocno się zastanawiałem już nad farbowaniem na ciemny brąz, ale suma sumarum, przy dużej cierpliwości Forumowicza, udało się uzyskać ciepły, jasny kolor. w warsztacie : w cieniu : do słoneczka :
  10. szewc24

    Mała renowacja

    Daniel, nie do końca się z Tobą zgodzę odnośnie tego stwierdzenia, że w przypadku butów Kolegi "zapadanie się farby w skórę jak gąbka" to normalna rzecz. Nie zawsze też kremem da się zniwelować szorstkość i suchość skóry. Z lotnikami rzeczywiście, nie powinno być większego problemu i być może tak jak pisałem wcześniej właściwe farbowanie pozwoli ujednolicić kolor a wykończenie kremem (lub innymi środkami) spowoduje zniknięcie wysuszenia skóry, co jest naturalnym efektem przy farbowaniu. Inną kwestią są Barkery. Należy odróżnić naturalną chłonność skóry po usunięciu wykończenia od zeszlifowania warstwy lica, kiedy to jest zrobiony ze skóry licowej nubuk. Jak widać na załączonych zdjęciach, Kolega przeszlifował skórę i tu już nie jest prosta sprawa z farbowaniem, nie mówiąc już o uzyskaniu jednolitego koloru na całej powierzchni skóry. To z czym mamy do czynienia dosyć dobrze obrazują poniższe zdjęcia. Dosłownie przed dwoma godzinami skończyłem realizację butów forumowego Kolegi, który używając renomatu zrobił ze skóry licowej coś na kształt nubuku. Jakikolwiek barwnik by się nie położyło, nawet najjaśniejszy, skóra momentalnie ciemniała. Myślałem nawet, że trzeba będzie farbować totalnie na ciemny kolor, ale ostatecznie po wielu próbach udało się odzyskać oryginalny kolor. Zbliżenie dokładnie obrazujące problem - całkowicie starte nie tylko wykończenie, ale i lico skóry : Farbowanie skóry nawet jasnym barwnikiem powodowało natychmiastowe jej ciemnienie. Pozostałe elementy cholewek po usunięciu wykończenia, więc różnicę widać "gołym okiem" :
  11. szewc24

    Mała renowacja

    Grunt że nie uszkodziłeś szwów, z resztą można będzie walczyć Adres poszedł na priv.
  12. szewc24

    Mała renowacja

    Jeśli masz je rzeczywiście wyrzucić, to może wyślij je też z tą drugą parą, a ja bym zrobił im wiwisekcję żeby przybliżyć Forumowiczom pewne tematy. Oczywiście, zrobisz jak uważasz. Termin realizacji na pewno do kilku tygodni, bo teraz mam duże zaległości w pracy, przy czym wstępną decyzję co można z butów wyciągnąć przekazałbym Ci w ciągu paru dni po otrzymaniu butów. Wysłać możesz kurierem, przez Pocztę, paczkomatem - jak Ci wygodnie.
  13. szewc24

    Mała renowacja

    Nie wiem na ile udałoby się odbudować lico skóry, ale w wielu przypadkach efekty są niezłe. Tak naprawdę, obojętnie komu byś nie powierzał realizacji, to należałoby zobaczyć buty "na żywo" i wtedy dopasowywać metodę działania. Tak więc w tym momencie, nie jestem w stanie Ci zagwarantować uzyskanie zbliżonego koloru, natomiast powiem w ten sposób że są szanse na to. Na pewno nie skreślałbym tych butów.
  14. szewc24

    Mała renowacja

    Buty są raczej bez problemu do uratowania. Papierem ściernym mogłeś zrobić trochę spustoszenia, ale raczej nie na tyle, żeby buty wyrzucać. Uważam, że są duże szanse na to żeby buty wyglądały tak jak sobie zamarzyłeś. ps. pommadier ani żaden inny krem w tym przypadku nie wyrówna koloru. Pytałeś o ceny. Każdy ma swój cennik i czasem trudno "z góry" dokładnie wycenić usługę. Myślę że mogę ogólnie powiedzieć, że koszt powinien zawrzeć się w kwocie 200-300 zł/para.
  15. szewc24

    Mała renowacja

    Nie jest źle. Spróbuj jeszcze raz decapant jak masz (ale bez szorowania, tylko lekkie przetarcie całości cholewek), a potem też jeszcze raz użyj farby (tylko staraj się nie dopuszczać do jej miejscowego zlania). Tak, czy inaczej, nigdy nie będziesz miał idealnego koloru "kopiuj-wklej" na całości. Będą widoczne pewne przebarwienia. Można i z takimi rzeczami sobie radzić, ale znowu trzeba mieć więcej różnych środków. Walcz, a na zachętę podsyłam Ci, na pierwszy rzut oka, prawie beznadziejny przypadek, który udało się "przywrócić do życia".
  16. szewc24

    Buty, trochę taniej

    Wiem, żartuję
  17. szewc24

    Buty, trochę taniej

    To "za darmo", to dotyczy się kliknięcia w link ?
  18. szewc24

    Mała renowacja

    Zgoda, jeżeli chodzi o zaawansowane realizacje, sam zresztą kieruję zawsze taki przekaz do Klientów. W tym przypadku chodziło mi jednak o sytuację, w której Kolega poprzestał by na ściągnięciu warstwy wykończeniowej i zastosował później tylko krem. Wg mnie, są duże szanse na powodzenie takiego zabiegu. Co do czasu spędzanego przy butach, nawet mnie nieraz do dzisiaj zaskakują buty, które przychodzą do warsztatu, a z których można wyczytać ile pracy, środków niejeden z Forumowiczów włożył w buty. Aż chciałbym mieć niejednego jako pracownika
  19. szewc24

    Mała renowacja

    Raczej nie widzę potrzeby, abyś musiał korzystać z moich, lub innych Osób usług. Przy tych butach jesteś sobie w stanie poradzić samemu. Co do samego spatynowania, to jednak tylko odróżniłbym prawdziwą patynę, od tej spowodowanej wycieraniem się warstwy wykończeniowej. Jakby to były moje buty, to jak wspominałem odczyściłbym mocniejszą chemią cholewki i wtedy tylko położył krem, ale wszystko zależy od Ciebie.
  20. szewc24

    Mała renowacja

    Wg mnie tylko barwniki alkoholowe.
  21. szewc24

    Mała renowacja

    Możesz kupić decapant, a możesz też użyć acetonu. Kolor burgundowy powinien być jak najbardziej w zasięgu. Przy czym, uwzględniając kolor wyjściowy skóry po oczyszczeniu, najlepiej jakbyś zastosował burgundowy, ale trochę rozjaśniony, żeby buty potem nie wyszły za ciemne. Na koniec krem i powinno być ok.
  22. szewc24

    Mała renowacja

  23. Z serii "magiczny goodyear", czyli jak to naprawić, by się nie rozpadły buty...
  24. Oby tylko ścieranie się czubków w tych butach to był jedyny problem... Warto zwracać uwagę na cholewkę przy pięcie.
  25. Panie Adamie - gdybym szczegółowo odniósł się do Pana wpisu, znowu nastąpiła by dyskusją, którą uważałem już za zamkniętą - nie mam zamiaru robić epopei. Prosiłem jedynie Pana o nieodpowiadanie na sms-a którego wysłałem Panu ze szpitala, bo byłem w stanie, który uniemożliwiał mi prowadzenie takiej korespondencji. Napisałem w nim jedno zdanie, które tłumaczyło brak wspomnianej wysyłki, jakby Pan zapomniał tłumaczyłem, że moja Żona doznała złamania w stopie i nie może realizować wysyłek paczek przygotowanych przeze mnie. Pragnę Pana zapewnić, że po naprawie butów, nie przetrzymuję ich "delektując się" wykonaną naprawą. Nie wszystko można rozpatrywać w kategoriach zero-jedynkowych. Podtrzymuję to, co napisałem Panu w sms-ie ze szpitala, a mianowicie, że dziękuję, że opisał Pan swoje doświadczenia ze mną na forum. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, jak bardzo wpłynie to na sposób prowadzenia serwisu, a przede wszystkim postrzeganie całej sytuacji przez Użytkowników Forum i moich Klientów. Może Pan wierzyć lub nie, ale oprócz "lajków", otrzymałem też wiele telefonów i mailii, w których oprócz życzeń powrotu do zdrowia, były pytania takie jak zadał @eye_lip - Panie Rafale, czy też po prostu Rafał - po co to Panu/Ci ? Po co przyjmujesz rzeczy, których naprawa jest problematyczna, lub po prostu zupełnie nieopłacalna, żeby potem jeszcze prowadzić dyskusje na forum ? Dochodząc do siebie nie trudno przyznać Im rację. W ciągu tych kilkunastu dni uświadomiłem sobie, że do tej pory "wrzucałem do jednego worka" wszytkich - stałych Klientów od lat przesyłających buty i nowych, którzy przesyłali buty po raz pierwszy, często pary, których nikt inny nie chciał/nie potrafił naprawić. Ci, z którymi rozmawiałem już telefonicznie wiedzą jakie ogromne zmiany nastąpią w funkcjonowaniu serwisu, pozostali Klienci dowiedzą się tego wkrótce z maila, którego zamierzam do Nich wysłać. Może się Pan poczuć urażony tym, że pośrednio zarzuciłem Panu "brak klasy". Wielu z Klientów, którzy wyrażają teraz dla mnie wyrazy poparcia, można powiedzieć, że "dyscyplinowało" mnie również na forum - nie będę przytaczał konkretnych nicków. Chodzi o to, że jeżeli już naprawdę ktoś odczuwa taką potrzebę, to można to zrobić bardziej subtelnie. Czasem napisane niekoniecznie w moim wątku jakiegoś zdania z nutką humoru, potrafi sprawić więcej niż tysiące słów korespondencji. Proszę też nie zarzucać, że osoby, które podpisały się pod moim postem powyżej, to Forumowicze, którzy nie potrafią wyciągać wniosków i nie czytają ze zrozumieniem. Pragnę Pana zapewnić, że do nikogo nie zwracałem się, aby napisał jakiś post, czy też "zalajkował" moją wypowiedź. Może po prostu rozumieją, jakie są uroki prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej, gdzie samemu trzeba wszystko "ogarniać" i często zaplanowane rzeczy na kolejny dzień nie da się zrealizować, bo wypadnie choroba, niespodziewany wyjazd, bo w czasie kiedy przyjeżdża kurier po paczki nie można akurat być w serwisie, bo Żona doznała złamania stopy i nie może przyjść do serwisu by wydać paczki, bo.... tysiąc innych rzeczy. Reasumując : W przeciągu kilku następnych tygodni, po zakończeniu dotychczasowych zleceń, nastąpi bardzo głęboka zmiana profilu funkcjonowania firmy. Szczegóły jak wspominałem prześlę w specjalnym mailu, natomiast wszystko będzie się sprowadzało do tego, że stali klienci otrzymają specjalne warunki świadczenia usług, w tym gwarantowane ceny, terminy które sami sobie wybiorą, oraz unikalne oferty. Dwa razy Pan napisał, dwa razy odpowiedziałem, więc myślę, że temat można uznać za zakończony. Pana buty wyślę po niedzieli. Zachęcam też, tak jak to zrobił już po swoim wpisie Forumowicz @rurov do zamieszczania postów wnoszących coś do życia forum.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.