-
Postów
2 273 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Jan
-
Mi sie nie podobaja i do tego jeszcze to logo.
-
Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne
Jan odpowiedział(a) na Bartek temat w Męska elegancja
Do Łomianek to chyba po skóry? Moze czegos nie zrozumialem, ale mam stan podgoraczkowy wiec jestem usprawiedliwiony. Chodzilo mi o to: viewtopic.php?f=2&t=750 -
Jak dla mnie od kolan w dół. Zrobilbym tez manszety ok. 4cm. Zmierz szerokosc na dole i powiedz ile masz. Marynarki najpierw bym nie skracal tylko postaral sie zwezic w klatce piersiowej. Nie wiem jak wszyty jest rekaw, ale tam tez bym cos zwezil jesli jest to mozliwe - teraz wyglada to obszernie.
-
Jezeli odnosisz sie do mojego wpisu, to nawet nie zauwazylem na tamtym zdjeciu rozpietych guzikow, bo moja uwage zwrocil czekoladowy garnitur Luki, na ojca niestety tylko rzucilem pobieznie okiem - musialem teraz sprawdzic jak to wyglada i moim zdaniem wyglada to niechlujnie. Nie znaczy to, ze ktos jest zle ubrany - mi sie to po prostu nie podoba, ale w zestawieniu z dopasowanymi ubraniami, ciekawymi kolorami i fakturami, trudno odmowic im stylu. Janie, nie odnosiłem się do Twojego wpisu, a miałem na celu zwrócenie uwagi ogółu na nadmierne zapatrywanie się w Rubinaccich, których uważam za co najwyżej ubranych poprawnie, chociaż niestety ( ale tutaj to już moja subiektywna opinia ) po włosku We wloskim stylu ujmuje mnie jego casualowosc czyli kolory, dopasowanie zahaczajace o przykrótkosc, lekkosc materialow i nonszalncja z jaka traktuje sie garnitury. Angielski dogmatyzm uznajacy za poprawne garnitury w kolorze grafitowym i navy z czarnym obuwiem w miescie nie do konca mnie kreci, szczegolnie w lecie. Szczegolnie jesli garnitur nie jest dla kogos obowiazkowy ze wzgledu na profesje. Wiem, ze to co mowie o angielskim stylu jest przestarzale i teraz inaczej nosi sie ulica (ta elegancka), ale jest to pewnego rodzaju uogolnienie tak jak przytaczany "styl wloski". Nigdy nie wzdychalem do Rubinaccich, ale moim zdaniem trudno jest im zarzucic brak elegancji i stylu, chociaz czesto jest przerysowany, ale czym innym jest wloski styl bycia jak nie stroszeniem piorek - taka jest troche srodziemnomorska kultura macho
-
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Jan odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
Imie i nazwisko Pana juz podalem, google Ci odpowie. -
Jest lepiej, ale musisz zmienic wezel, moze sprobuj four in hand. Ja bym spodnie zwezil i skrocil, podobnie z marynarka - dopasowanie. W kazdym razie jest lepiej
-
Prosze Cie, polska ulica nosi wezo-alladyny wiec nie wiem co moglbys wymyslic No, nie podejrzewaj Immune o ekscentryzm w tym kierunku! Moze to jakis gleboko skrywany fetysz? Oczywiscie but bedzie najwyzszej jakosci nieporownywalny do KDT Oczywiscie zartuje. Czekam w kazdym razie na zdjecia
-
Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne
Jan odpowiedział(a) na Bartek temat w Męska elegancja
Jesli znajde cos w Wwie w tym tygodniu to dam znac. Ustaliliscie juz termin kiedy wybieracie sie do Lomianek, bo moze warto poczekac na zakupy -
Prosze Cie, polska ulica nosi wezo-alladyny wiec nie wiem co moglbys wymyslic
-
Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne
Jan odpowiedział(a) na Bartek temat w Męska elegancja
Masz moze jakies instrukcje jak rozpoznac taki material? Czy krawiec cos mowil jak tylko mu pokazales z czego ma szyc? Pytam, bo chcialbym wyprobowac kilku krawców jesli chodzi o spodnie, a na probe tez bym wolal materialy w tym przedziale cenowym. Ps. Material piekny, takie wzory lubie najbardziej. Kupowany w Merino? -
Por Larranaga Petit Coronas + Napoleon 1804 Całkiem miłe polaczenie, delikatna skora i drewno wyczuwalne w cygarze dobrze sie komponuje ze smakiem suszonych owoców.
-
To moze byc tez kwestia mocy i niedoskonalej techniki picia (nalezy male ilosci rozprowadzac po jezyku i jamie ustnej ). Ja bym polecil ktorys z maltow wymienionych w tym watku przez 4inHand (cena powyzej 100pln), albo np. brandy Napoleon 1804 - cena niewygorowana (30kilka pln), a mozna pobawic sie rytuałem ocieplania trunku w koniakowce i rozpoznawania smakow. Warto tez przed takimi eksperymentami poczytac o danym alkoholu tj. o sposobie produkcji, o roznicach w dlugosci lezakowania, o glownych nutach smakowych i rytualach zwiazanych z degustacja - ułatwia to rozpoznawanie smaków, a co za tym idzie daje wieksza przyjemnosc i pozwala poczuc region, w ktorym dany trunek jest produkowany. Polecam tez wszelkie rumy (tylko nie Seniorita!), ktore sa doskonale do drinków, ale mozna je tez pic bez dodatków - szczegolnie gustuje w tych ciemnych. Warto tez pamietac o tym, ze cena czesto tak jak we wszystkim robi roznice. Jezeli przekonaliscie sie ze czesto najtansze buty sa najgorsze, to podobnie jest z alkoholami - miedzy najtanszymi, a tymi lepszymi potrafi byc przepasc, wiec nie dziwie sie komus ze sie zrazil pijac jakies paskudztwo. Zachecam w kazdym razie do czytania i picia - to pomaga odnalezc swoje ulubione trunki w przystepnej cenie
-
Chyba nikt z nas nie ma takiej mozliwosci, oprocz PeteraP i kilku innych krawcow udzielajacych sie na forum, chociaz w kwestii butów lub tkanin vintage tez pewnie o czyms mogliby pomarzyc
-
Jezeli odnosisz sie do mojego wpisu, to nawet nie zauwazylem na tamtym zdjeciu rozpietych guzikow, bo moja uwage zwrocil czekoladowy garnitur Luki, na ojca niestety tylko rzucilem pobieznie okiem - musialem teraz sprawdzic jak to wyglada i moim zdaniem wyglada to niechlujnie. Nie znaczy to, ze ktos jest zle ubrany - mi sie to po prostu nie podoba, ale w zestawieniu z dopasowanymi ubraniami, ciekawymi kolorami i fakturami, trudno odmowic im stylu.
-
O ile koszula BD i krawat nie razi mnie tak bardzo (znam zasady), to moim zdaniem odpiety kolnierzyk z krawatem wyglada niechlujnie - nie widze w tym nonszalancji.
-
Ja jestem mlodym czlowiekiem, dopiero niedawno odkrylem single malty i przekonalem (pokochalem) do koniaku, ktorego jakims cudem kiedys nie znosilem - teraz tez nie pije ich codziennie. Kiedys jak mowilem whisky, to myslalem wlasnie o Johnnie Walker Black (czerwony nigdy mi nie smakowal), Jack Danieles, Ballantines, Chivas, Grants, czyli o tych wszystkich markach łatwych do znalezienia w sklepach, a pilem je i tak od wielkiego dzwonu, ze wzgledu na fundusze i priorytety. Wodka zoladkowa gorzka była dominujacym trunkiem na wszelakich imprezach Teraz jesli mam ochote kupic butelke, zeby w samotnosci wypic szklaneczke lub kilka do cygara, to wole dorzucic te 20-60 pln i zamiast JW napic sie czegos lepszego - single malt, koniak, rum. Jesli mam zamiar wypic ze znajomymi kilka butelek (nie mamy zamiaru bezposredniego, tylko ewentualny - po prostu sie nie oszukujemy) to kupujemy jakiegos Ballantinesa (litr kosztuje teraz 50kilka pln). Ad meritum, jesli chodzi o Chivasa to jest dobry, uwazam tylko, ze jest za drogi - wole troche dolozyc i kupic jakiegos single malta, albo nie dokladac i sprobowac np jakiegos rumu mniej popularnego w PL, albo kupic wino i jakies cygaro/a Osobiscie prowadze identyczna polityke alkoholowa
-
Zgadzam sie, napisalem tylko ze nie warto traktowac jako napoju godnego polecenia whisky za 30kilka pln, a tyle wlasnie kosztuja marki, ktore wymienilem (o ile sie nie myle). Za 100 pln mamy juz przyzwoite blendy, ale tak jak napisales juz niedaleko w tym przedziale cenowym do maltow, ktore moim zdaniem sa ciekawsze. Bycie gentlemanem nie ma wiele wspolnego z zasobnoscia portfela, raczej jest postawa wobec bliznich i zycia. Moim zdaniem moze to oznaczac tez bycie wymagajacym wobec siebie i innych i nie tolerowanie bylejakosci, co przejawia sie takze w tym, ze wolimy dobrze wykonane buty, a nie klejonke z Chin, dobre wino (nawet za 2/3euro), a nie Sofie itd. Moim zdaniem, najnizsza polka rdzawych napojow nie ma wiele wspolnego z whisky, dlatego jesli nie stac mnie na dobra butelke tego napoju, to nie kupuje nic, albo np. dobra wodke. Jak sam napisales 100 pln to duzo w porownaniu do innych alkoholi, wiec jesli mamy 50pln to zamiast kupowac jakies wynalazki whiskopodobne lepiej rozejrzec sie po polce i kupic inny alkohol.
-
Ja jestem mlodym czlowiekiem, dopiero niedawno odkrylem single malty i przekonalem (pokochalem) do koniaku, ktorego jakims cudem kiedys nie znosilem - teraz tez nie pije ich codziennie. Kiedys jak mowilem whisky, to myslalem wlasnie o Johnnie Walker Black (czerwony nigdy mi nie smakowal), Jack Danieles, Ballantines, Chivas, Grants, czyli o tych wszystkich markach łatwych do znalezienia w sklepach, a pilem je i tak od wielkiego dzwonu, ze wzgledu na fundusze i priorytety. Wodka zoladkowa gorzka była dominujacym trunkiem na wszelakich imprezach Teraz jesli mam ochote kupic butelke, zeby w samotnosci wypic szklaneczke lub kilka do cygara, to wole dorzucic te 20-60 pln i zamiast JW napic sie czegos lepszego - single malt, koniak, rum. Jesli mam zamiar wypic ze znajomymi kilka butelek (nie mamy zamiaru bezposredniego, tylko ewentualny - po prostu sie nie oszukujemy) to kupujemy jakiegos Ballantinesa (litr kosztuje teraz 50kilka pln). Ad meritum, jesli chodzi o Chivasa to jest dobry, uwazam tylko, ze jest za drogi - wole troche dolozyc i kupic jakiegos single malta, albo nie dokladac i sprobowac np jakiegos rumu mniej popularnego w PL, albo kupic wino i jakies cygaro/a
-
Rozumiesz wiec czemu polecilem je wlasnie na taka okazje? Nie jestem fanem tych marek, dlatego tez trudno mi wyczuc pomiedzy nimi subtelne roznice.
-
Ja moge to zrobic Garnitur Luki i to jak lezy jest dla mnie przepiekne. Nie komentowalem, bo widzialem to zdjecie juz setki razy, co nie zmienia faktu, ze prawie zawsze Ci panowie sa ubrani bezblednie - nie przypominam sobie zdjec w za dlugich spodniach i zbyt obszernych marynarkach, a to jest moim zdaniem grzech główny. Niewystajacy mankiet, lub po wlosku krótka marynarka nie jest dla mnie problemem.
-
Pochwalisz sie co palisz i jak tam Twoje wybory zakupowe? O ile pamietam humidor tez masz bespoke, wiec czemu jeszcze nie bylo go tutaj na forum? Napisz cos wiecej jak tam przygoda z cygarami, bo na forum CA nic nie widzialem, a jestem ciekawy. Ja dzisiaj HdM du Prince - dobre, charakterystycznie kubanskie, ale trafila mi sie gorsza sztuka jesli chodzi o konstrukcje.
-
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Jan odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
O ile sie nie myle to Rinke Rooyens. Moim zdaniem najgorsze sa kreacje osob, ktore starały sie byc klasycznie eleganckie i maja na sobie 3 rozmiary za duze garnitury lub buty koszmarki, albo sa tak nowatorskie ze ich ubior jest wariacja na temat klasycznej elegancji. Akurat jego ubranie jest szalone, ale nie razi mnie tak bardzo jak to o czym wspomnialem. -
Piekny but, napisz cos wiecej o tajemniczym projekcie. Zdecydowales sie w koncu na wlasna linie obuwia na polski rynek?
-
Czy jest szansa, ze zobaczymy chociaz jedno zdjecie tego co masz dzis na sobie? Nie jest to zaden przytyk, jestem po prostu ciekawy.
-
Niedawno miałem przyjemność pić rum wytwarzany na Martynice metodami znanymi z produkcji koniaku właśnie, i było to naprawdę zaskakujące doświadczenie. Smak jedynie bardzo odlegle przypominał rumy, z którymi miałem do czynienia wcześniej. Polecam, chociażby jako ciekawostkę. Dla takich wlasnie doswiadczen siegam po butelki, których nie znam lub kraze palcem po mapie w poszukiwaniu wskazowek czego jeszcze mialbym ochote sprobowac - nie dotyczy to tylko alkoholi. Co do Smugglerow, Black&White, Dark Whisky itp. to siegam po nie zwykle kiedy juz jestem nasączony i wiem, ze lepsza butelka nie zrobi roznicy Nie sa to alkohole do polecenia dla gentlemana, chyba ze chce sie upic tanim kosztem - takim trunkiem raczej melancholijne i na smutno, zeby sie jeszcze pognebic. W zadnym wypadku nie polecam do degustacji i nie polecam jako tytułowego alkoholu gentlemana - jesli powstaje taki watek to rozumiem, ze w celu polecenia czegos dobrego lub wyjatkowego, a nie w celu zbadania prywatnych preferencji czym kto lubi sie upodlic lub jakie najtansze brazowe plyny z napisem whisky mozna kupic w PL. Ps. Tych najgorszych potrafie tez nie odmawiac, ale daleko mi do polecania ich komukolwiek.
