Kobe
Użytkownik-
Postów
227 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Kobe
-
... żadnej pracy się nie boję Witamy!
-
Cóż, pozostaje mi się zgodzić z dużą częścią przedmówców. Najważniejsze są znajomości (oczywiście można to nazwać ładniej - kapitał społeczny, rozbudowana sieć relacji itp., co niczego nie zmienia w istocie rzeczy). I również nie uważam, by było w tym coś złego (pomijam sytuacje, w której wujek wójt naciska właściciela miejscowego sklepu, by kuzyna zatrudnił, bo może być problem z koncesją). Czas młodości, nauki, studiów, to również okres zdobywania tych znajomości. Ba, są zawody, w których studia potrzebne są niemal wyłącznie do zdobycia kontaktów, bo samego fachu można się nauczyć na własną rękę. Sam też prawie wszystkie dotychczasowe prace ( z wyjątkiem jednego małego zlecenia, na które faktycznie wysłałem cv po przeczytaniu ogłoszenia, bo rzecz dot. firmy, która mnie interesowała i chciałem się w ten sposób wkręcić) dostałem w ten sposób. Z drugiej str. zdarzało mi się już, że to ja polecałem do pracy swoich znajomych. Nie chce mi się teraz szukać źródła, ale jakiś rok temu przeprowadzono badania wśród pracodawców i wyszło, że ok. 30% (+/-, ten rząd wielkości) ofert nie jest nigdzie umieszczanych, tylko rozchodzi się pocztą pantoflową. Nie muszę chyba dodawać, że to te najatrakcyjniejsze prace?
-
Bardzo fajne paski, niestety swój kupiłem w regularnej cenie Nie przypuszczałem, że całoroczne produkty tak bardzo przecenią.
-
Byłem z forumowego polecenia. Wyjście z żoną. Obsługa +, klimat +, ceny -, tzn. dość drogo, ale bez przesady, porcje + za wygląd i dobre podanie, - małe, jak dla mnie mogłyby być odrobinę cieplejsze, ale może taki dzień. uwagi: lokal bardzo mały, co dodaje mu uroku, choć przy dużym obłożeniu może przeszkadzać hałas. Dla głodnych: dwa dania i deser, to minimum, żeby się najeść. A najlepiej nie stawiać sobie za cel wielkiej biesiady. polecam na: indywidualne "małe" rocznice w środku tygodnia. bardziej eleganckie wyjścia ze znajomymi w kilka osób w weekend. Największym plusem tego lokalu jest wystrój i świetna, sympatyczna obsługa. Jedzenie nierówne - byłem dwa razy i królik był doskonały, ale kaczka moooocno przeciętna. No i trochę odstrasza mnie tak bliskie położenie stolików względem siebie, ciągłe wrażenie, że wszyscy słyszą nasze rozmowy. Więc nie na każdą okazję się nadaje.
-
Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne
Kobe odpowiedział(a) na Bartek temat w Męska elegancja
Co to znaczy "musi"? Musi, bo dopiero po tym czasie będzie umiał dobrze szyć, taki zwyczaj czy coś jeszcze? Jeśli to pierwsze, to cóż, właściwie w każdym fachu talent bez ciężkiej pracy jest bezwartościowy, ale to nie znaczy, że nie ma geniuszy w swoim fachu, którzy już w młodym wieku dobrze sobie radzą. Dodajmy, że dla większości (małej grupy) osób, które zamawiają ubrania wyłącznie bespoke, eksperymentalny obstalunek u nieznanego młodego krawca za 1k zł + materiał nie jest ogromnym, ryzykownym szaleństwem. Sprzedawca a krawiec - porównywałem wyłącznie zarobki, które w drugim przypadku mogą z wiekiem znacząco wzrastać, więc i motywacja do ciężkiej pracy większa. Oraz - podśmiewamy się z Kupiszy i innych projektantów-celebrytów, ale ich celebryctwo może zaowocować zainteresowaniem się tą branżą przez młodych ludzi. -
Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne
Kobe odpowiedział(a) na Bartek temat w Męska elegancja
No dobrze, ale gdy pojawią się (myślenie życzeniowo-optymistyczne, ale nie tak całkiem nierealistyczne) młodzi zdolni adepci krawiectwa to co, nie uszyją garnituru za np. 1000 zł? Przy założeniu, że jest to 60h pracy, wychodzi ok. 16 zł za godzinę. Jeśli się postara, to będzie siedział i w weekend - garnitur w tydzień = 1000 zł w tydzień. /oczywiście upraszczam te rachuby, dochodzą ew. koszty lokalu, część zysku dla mistrza, czas powstawania garnituru wydłuża się przez przymiarki itd., but still/ Czy to jest gorsza stawka niż to, co młody człowiek może zarobić w sklepie/barze/innych usługach? Nie dość, że lepsza, to jeszcze jeśli się postara, to zdobędzie na przyszłość zadowolonych i wiernych klientów, którzy z czasem chętnie zapłacą więcej. -
Ja sobie cenię w byciu "overdressed" (w cudzysłowie, bo ja bym tak tego nie określił) w knajpach "młodzieżowych" (czyt. 30-latkowie udają licealistów), że barman studenciak nie mówi do mnie per "ty", czego serdecznie nie znoszę, no ale przecież kiedy coś takiego ma miejsce, to nic nie powiem, bo kto wyjdzie na wyniosłego/chama/buca...? A zestaw SB super!
-
Dzięki za odpowiedź. Borykam się z tymi mankietami nieustannie...
-
Panowie, czy przy zamawianiu koszul na miarę prosicie o luźniejsze zapięcie lewego mankietu (zegarek) i czy te ewentualne prośby są spełniane bez oporów?
-
Podobno już trwają rozmowy Vislava z Immunem i xkozlem. Będą jego zastępcami, ze względu na szacunek, jakim go darzą. Panowie, dajcież spokój z tymi dywagacjami. Nic to nie da
-
Skoro i tak nie wiążesz z nią większych nadziei, to radziłbym, póki czas, oddać do salonu Vistuli. Na Allegro sprzedasz ją potem za grosze albo i wcale nie sprzedasz.
-
Mniejsze z kolei byłyby już przyciasnawe. Mówię o marynarkach, które generalnie leżą nieźle i "przy ciele", a jedynym mankamentem jest właśnie zapadnięcie pod ramionami. Wyobrażam sobie, że gdyby góra była odrobinę szersza/wyżej położona, to ten rękaw automatycznie by się podnosił i nie dochodziłoby do zapadnięcia. Tak mam w każdym razie nadzieję )
-
Z tym zapadnięciem pod ramionami to jest spory problem, z którym i ja mam do czynienia w prawie wszystkich swoich marynarkach RTW. A sciśle rzecz biorąc chyba we wszystkich w wersjach bardzo slim, które jednocześnie w innych miejscach leżą dobrze. Co na to poradzić? Ja rozważam kupowanie wersji regular lub slim o pół rozmiaru większych, gdzie problem zapadnięcia się nie pojawia i taliowaniu.
-
Panowie, ja rozumiem poszukiwania tańszych odpowiedników garnituru od Zaremby czy butów od Kielmana. Sam takie poszukiwania, czasem z powodzeniem, prowadzę. Ale rękawiczki... jeden z najtańszych dodatków. Do tego, o paradoksie, to akurat wyrób, który w wersji na miarę u warszawskich (i pewnie polskich ogólnie) rękawiczników jest tańszy lub w cenie porównywalnej do rękawiczek z oferty rozmaitych sieciówek. Tyle jeśli chodzi o aspekt ekonomiczny. O estetyce i zgodności z tematyką forum w ogóle nie ma co wspominać w odniesieniu do Tesco i demobilu...
-
Panowie, czy możliwe jest wydłużenie (o 2-3 cm) marynarki RTW? W pierwszej chwili wydało mi się to absolutnie niemożliwe, ale z drugiej strony podszewka marynarki nie zaczyna się od samego dołu. Na dole bowiem jest po wewn. stronie kilka centymetrów podwójnego materiału "właściwego". Jeśli mój pomysł jest absurdalny, to proszę o łagodny wymiar kary
-
Słuszna uwaga, opisywałem asortyment w CH Reduta.
-
W Bytomiu w Warszawie (jakkolwiek głupio to nie brzmi) rzeczywiście duże obniżki, 2-3 modele za 400 zł. Jednak jedyne modele slim to czarny i granat w prążki (niezbyt ciekawy), do tego nieprzecenione. Generalnie zawód, jak zwykle w tym sklepie.
-
Szok i niedowierzanie!!!!
-
Jak wpłynie ACTA na forum, blogi i na rynek mody
Kobe odpowiedział(a) na Tabletka temat w Sala klubowa
To raczej nadawałoby się do tematu "kondycja współczesnej klasy politycznej". Plus jedna istotna okoliczność - 2 dni po złożeniu podpisu przez panią ambasador na Słowenii zmienił się premier. Mam dziwne przeczucie, że te dwie sprawy łączą się ze sobą . -
Czyszczenie, pranie, prasowanie, mole, pielęgnacja, itd.
Kobe odpowiedział(a) na wx1440 temat w Męska elegancja
Ja co prawda z lenistwa odpuściłem sobie pranie ręczne koszul, ale uczono mnie w domu, by koszul nigdy nie prać w pralce. Uzasadnienie - mogą zdefasonować się mankiety i kołnierz, zwłaszcza utwardzany bądź z fiszbinami w środku. Dodam, że na metkach niektórych koszul, które posiadam (bawełniane, żadne wynalazki) w istocie jest zalecenie, żeby nie prać w pralce. Niemniej przestałem się tym przejmować i nic się jeszcze żadnej koszuli nie stało. -
Z wielu publikacji prasowych, w których uszczypliwie komentowali to "życzliwi" członkowie PO
-
To jeszcze ja ostatnim rzutem na taśmę Zestaw super i na pewno byłeś w czołówce studniówkowych elegantów. Chociaż też przyrodzenia bym nie ryzykował, bo po pobieżnym przejrzeniu galerii zdjęć muszę przyznać, że poziom wyższy, niż na innych studniówkach, które widziałem. I zgadzam sięz 4inHand - odrobinę too much jeśli chodzi o dodatki. Myślę, że to wrażenie zniknęłoby, gdybyś ułożenie poszetki zmienił w najprostszy tv fold.
-
Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?
Kobe odpowiedział(a) na Ę-żine temat w Męska elegancja
Oddaj do dobrej pralni, gdzie krawat rozszyją, bezpiecznie wyprasują i ponownie zaszyją. -
Śmiem przypuszczać, że kolega na tak ważne spotkanie, na które strój planuje na tydzień przed, nie wybierze się na piechotę przez miasto .
