-
Postów
888 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Stormont
-
Jeśli nie umiesz zrobić sobie listy zapachów do sprawdzenia po składnikach ani nie chcesz zdawać się na rekomendacje obsługi w perfumerii, to otwórz sobie basenotes albo fragranticę. Tam oceniający zapach, odnotowują, na jaką porę roku on się najbardziej nadaje. I z tych, które wyskoczą wybierz kilka, które będą dostępne w odwiedzanej przez Ciebie perfumerii i mają w składzie składnik, który lubisz. Następnie sobie je sprawdź w perfumerii. Jeśli kupujesz przekaz marketingowy wokół perfum niszowych/butikowych, to możesz sobie dodatkowo poczytać, czy to zapach inspirowany Napoleonem Bonaparte, hippisami, czy kimtam jeszcze i dokonać selekcji także pod tym kątem.
-
Nigdy nie przetarły mi się żadne flanele. Ale nie jest tak, że każda flanela jest ładna, raz się nadziałem. Dziś miałem na sobie drugi raz letni garnitur od Ernestsona z letniej tkaniny, która nazywa się itravel i bardzo fajna. Nie wiem, czy wełna jest bardziej wytrzymała. Bawełnę traktuję roboczo, więc noszę ją częściej i mniej o nią dbam, to i szybko się niszczy, kolana się wypychają itd. Z cavalry twillu spodnie chciałem uszyć, ale nie wyszło. Moje doświadczenia z lepszym denimem są tragiczne, bo mi te spodnie niszczy/kurczy (bardziej niż oczekiwanie) albo moja pralka, albo pralnia. Moim ulubionym materiałem jest chyba mieszanka wełny i lnu. Jest matowy, bardziej przewiewny, sama faktura i splot wyglądają mniej formalnie, nie potrzeba żadnych krat.
-
Nie wiem, czy ktoś ten wątek śledzi, ale zostawię dla potomnych. Prasowalnia popsuła się doszczętnie, strona nie działa, konflikt fatalny, zgubili mi ubranie. Teraz staram się o to, aby niewykorzystaną kwotę z rekompensaty za zniszczone ubrania oraz wartość swetra zwrócili. W międzyczasie wypróbowałem pralnię Dry Clean: https://www.dry-clean.pl/kontakt/ I to jest jakaś masakra, ubrania wróciły, jakby ktoś je wygotował i wyprasował pługiem. Dramat. Czy to jest naprawdę taki problem, znaleźć dobrą pralnię?
-
Jak już prowadzicie kryptoreklamę, to zwróćcie uwagę, co wrzucacie, bo na jednym ze zdjęć but ma uszkodzenia, skóra jest przecięta.
-
Nawet nie wiedziałem, że coś takiego powstało. Jak na lokalizację, spodziewałbym się, że dołożą jeszcze wyższe ceny, i tak mieli trochę przyzwoitości.
-
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
1) Tak, ale - jak pisałem - istnienie sentymentalizmu niczego nie przesądza, bo są jeszcze argumenty racjonalne za uznaniem moralnego statusu zwierząt i, w konsekwencji, przeciw futrom. 2) Wywód dotyczący zasadności przeprowadzania procedur i porównania hodowli do polowań dotyczy innego tematu. Mam wrażenie, że od kilku dni każdy wchodzi tu i pisze kilka losowych argumentów nt. statusu etycznego zwierząt, a rozmowa dotyczyła drwiny z osób wypowiadających się przeciw pozyskiwaniu futer i konieczności pozyskiwania futer. Ja też zajmuję się tym tematem zawodowo. Samo istnienie teorii postulujących wykluczenie zwierząt z kręgu moralnego niczego nie przesądza, bo mogą być zwyczajnie błędne (i możliwie obiektywne porównanie argumentów naprawdę świadczy na niekorzyść tychże, niezależnie od tego, z jakiej perspektywy patrzymy). Nieprzypadkowo znajdują się na coraz większym marginesie. Hoppego trochę znam, to są użyteczne sofizmaty, ale często prowadzące do wniosków, które trudno przyjąć i pogodzić z rozumnością (nie racjonalnością). Wisienką na torcie jest jego przekonanie, że mieszkając w Turcji Erdogana doświadcza więcej wolności, niż wcześniej w USA, gdzie usunięto go z uczelni za racjonalizowanie homofobii. -
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
Jeśli chodzi o tego nazistę w awatarze, to nie jest to metafora. Przywołałem przecież fakt. -
A gdzie szyty?
-
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
Duże słowa jak na gościa, który wparował tu kilka lat temu z nickiem "jugend" i fotografią nazisty w awatarze. Jak słusznie zauważył Błękit, książek na ten temat jest sporo (ja dorzucam de Waala), a z uznania statusu etycznego zwierząt pozaludzkich i negacji istnienia przepaści człowiek-inne zwierzęta, nie wynika, że człowiek jest tym samym, co kogut. Jeśli zaś chodzi o prawa człowiekowatych, to proponuję poczytać coś innego zamiast biedanotek w brukowej prasie. Pozostawiając już na marginesie, co, gdzie i w jakiej formie (np. niewiążących uchwał) uchwalono, w głównym nurcie nie rozważa się przyznania małpom człowiekowatym (ani innym zwierzętom pozaludzkim) praw człowieka, ale praw podstawowych (tak też dość progresywny GAP) w postaci życia, wolności oraz wolności od tortur. Wymagałoby to uznania podmiotowości (zdolności do posiadania praw), co też nie byłoby wielką rewolucją, biorąc pod uwagę, że podmiotem praw w naszej kulturze może być choćby nieistniejąca materialnie i niezdolna do odczuwania spółka akcyjna. Na koniec przyjmij do wiadomości, że obecne prawo ochrony zwierząt także zakazuje co do zasady ich zabijania, znęcania się nad nimi i odbierania im wolności, po prostu chroni interesy zwierząt poprzez ochronę ich dobrostanu i dereifikację, a nie - znacznie mocniejsze statusowo - upodmiotowienie. -
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
To jest właśnie ta antropomorfizacja. Natomiast jest to argument, który działa raczej wewnątrz debaty (jest słabym argumentem przeciw poszanowaniu zwierząt). Z faktu, że zwierzęta co do zasady nie postępują moralnie albo nie są zdolne do pojęcia moralności, nie wynika, że człowiek zobowiązany jest do wykluczenia ich ze wspólnoty moralnej. A z faktu, że człowiek też jest zwierzęciem i elementem natury nie wynika, że dla kulturalnych potrzeb (moda), gdy nie zachodzi konieczność, dozwolone jest zapominanie o moralności. Kolejna rzecz, że nie ma przepaści pomiędzy człowiekiem a innymi gatunkami. Są prymitywne formy zachowań politycznych i moralnych u człowiekowatych i wybranych innych gatunków itd. Jest mnóstwo książek na ten temat. De Waal, o ile dobrze pamiętam, doszedł nawet do wniosku, że moralność to nie koncept a zjawisko społeczne, które nabyliśmy ewolucyjnie jako zwierzęta stadne. -
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
Nie wiem, czy chcę brnąć w tę dyskusję, ale ok. Mi Bambi kojarzy się z krytyką antropomorfizacji zwierząt. I tak, naturalne, że antropomorfizuje się te zwierzęta, które w jakiś sposób są emocjonalnie bliskie, ale tu sens jest nieco inny. W literaturze przedmiotu takie zjawisko nazywa się sentymentalizmem. Ten bambinizm po wygooglowaniu pojawia się na stronach prawicowych (niemal od razu wyskakuje film z Ziemkiewiczem) i związanych z myślistwem (które obawia się "szkalowania myśliwych"). Może trudno w to uwierzyć, ale zupełnie przypadkiem (na potrzeby zawodowe, nie forum) otworzyłem przed chwilą Ilustrowany samouczek antymyśliwski Kruczyńskiego (książkę popularyzatorską, żaden traktat) i on tam przywołuje sformułowanie bambinizm. Pisze, że pojawia się ono w retoryce myśliwych i określa "okazywanie współczucia ranionym i zabijanym zwierzętom" (przez myśliwych). Czy sentymentalizm szkodzi ruchowi obrony zwierząt i urąga filozofii sprawiedliwości międzygatunkowej, to temat na dłuższy wywód. Jednak odwoływanie się do emocji czy estetyki ma w argumentacji etycznej (w ogóle), a tym bardziej etyce relacji międzygatunkowych długą tradycję. W szczególności w odniesieniu do myślistwa. Stąd też pozwoliłem sobie na założenie, że mamy tu do czynienia z wygodnym chochołem. Ktoś próbuje argumentować przeciw polowaniom, od razu pojawia się kpina "bambinizm, bambinizm!", ma to zamknąć spór i usta krytykom. Nie chciałbym jednak dalej spekulować na temat sformułowania, które jest dla mnie nowe. Ja tylko uważam, że drwić z infantylnego i selektywnego upominania się o zwierzęta wypada raczej działaczom ruchu obrony zwierząt albo teoretykom sprawiedliwości międzygatunkowej, może badaczom tychże, a nie komuś, kto pisze, że fajnie wygląda w wielkiej czapie z zabitego zwierzęcia, jemu się to podoba, a jak ktoś podskoczy, to kretyn i bambinista. -
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
Nie mam instagrama i nie śledzę zdjęć Millera. Nie wiem, co go spotyka, ale jeśli jego zdjęcia w futrach komentują ludzie, którzy uważają produkcję i noszenie futer za nieetyczne, a komentują kulturalnie, to nie spotyka go żadna tragedia, tylko społeczny odbiór jego garderoby. Spośród wymienionych przez Ciebie gatunków zwierząt część z nich jest w Polsce chroniona (rysie, wilki, niedźwiedzie, to z głowy). Pogląd, że nie należy zabijać rysi, bo są podmiotami życia to już nie będzie żaden bambinizm tylko rygoryzm moralny. Pogląd, że nie należy tego robić, aby zrobić sobie czapkę, bo można kupić czapkę wełnianą, to już będzie stanowisko dość umiarkowane. Nie wiem, co w tym dziwnego albo śmiesznego. I myślę, że świat ma większe problemy niż infantylizm osób wrażliwych na cierpienie zwierząt, np. ignorancję w temacie relacji międzygatunkowych. Skąd w ogóle to sformułowanie "bambinizm"? To jakieś kolejne słowo-klucz ukute przez prawicowych populistów, jak neomarksizm, lewactwo itp.? -
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
Ok, ale - jak widać - równie sprzeczna z regulaminem jest obrona wartości moralnej zwierząt, jak i drwina z obrońców. "Panika", bo od polityki uciec się nie da. Także w ubiorze. Od kurtki m-65 pod koniec lat 60., po futra dziś - moda jest polityczna. -
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
Część z tych zwierząt jest pod ochroną gatunkową. Nieprzypadkowo. Grozi im wyginięcie albo pełnią szczególną rolę w ekosystemie. Inną, nieprzyrodniczą, kwestią jest zaś humanitaryzm (ochrona dobrostanu zwierząt). Nie ma dobrych argumentów za kwestionowaniem wartości moralnej zwierząt (osobników zwierząt). To nie moje twierdzenie. Po prostu panuje względny konsensus, co do tego, że nie ma racjonalnych argumentów, żeby uznać, że zwierzęta to rzeczy, z którymi możemy robić wszystko, co nam się podoba. Kwestią debaty pozostaje jedynie teoria etyczna, która ma leżeć u podstaw naszego światopoglądu oraz teoria polityczna, która wyznacza praktyczne kierunki ułożenia stosunków międzygatunkowych. Jedne teorie są bardziej radykalne, inne umiarkowane; jedne są abolicjonistyczne, inne reformistyczne itd. Część odwołuje się do praw moralnych, inne do utylitaryzmu. Konsekwencją wyborów w tym zakresie są kultura i prawo. Nie chcę tu debatować na temat tych teorii, zresztą nie mam dla nikogo odpowiedzi. Nie jest jednak tak, że zwierzęta są obojętne moralnie, można z nimi robić, co nam się podoba. Myślę, że nie jest szczególnym moralizatorstwem zaznaczyć, że nie należy zadawać niepotrzebnego cierpienia istotom zdolnym do jego odczuwania. I można spierać się w nieskończoność, jakie cierpienie jest potrzebne, a jakie niepotrzebne, ale jednak futra w XXI w. już prima facie brzmią ekstrawagancko. Być może są sztuczne futra, które nie powodują takiego dyskomfortu, o którym mówisz. Ja mam takie śmieszne sztuczne futro na parce i nigdy mi nie przeszkadzało. W ostateczności są wełniane szaliki. Ociepla się klimat, mamy ubrania techniczne, mało kto robi na co dzień po mieście długie trasy pieszo w siarczystym mrozie. Przy czym hodowla zwierząt futerkowych to jest jedno wielkie cierpienie. Tutaj pierwszy film z brzegu: https://www.youtube.com/watch?v=JK1PNh0CykM Kończąc, bo nie chcę prowadzić dyskusji, nie napisałbym nawet słowa, bo to forum o ciuchach, gdyby nie ten Twój pogardliwy zwrot "bambiniści". Aha i jest to temat bardzo polityczny, a że pośród moderacji polityka wywołuje tu panikę, to nierozpoznanie tej polityczności też sporo mówi. -
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
Ale kwestia niezabijania zwierząt na futro to nie tylko kwestia nieprowadzenia szkodliwych dla środowiska hodowli, ale także cierpienie i degradacja istot zdolnych do odczuwania. Myślę, że sztuczne spokojnie styknie. Z fantazji w postaci foie gras można zrezygnować, to i z naturalnego futerka przy męskim płaszczu pewnie można, minimalizując cierpienie. Przy czym ja tu nie chcę prowadzić krucjaty, ani nawet mówić, z czego kto ma rezygnować. Po prostu uderzyło mnie pogardliwe sformułowanie w stosunku do tych, którzy występują w obronie zwierząt, użyte przez osobę, która właśnie ma fantazję. W najlepszym razie wypadało krytykę przemilczeć i ograniczyć się do fantazjowania. -
Futra naturalne i związane z tym kwestie etyczne
Stormont odpowiedział(a) na Stormont temat w Sala klubowa
To może poczytaj najpierw na ten temat, a potem formułuj opinię. Gdybyś potrzebował źródeł, zapraszam na priv. -
Mam garnitur z mieszanki lnu z wełną (bez jedwabiu) i jest to mój ulubiony materiał. Nie będę podejmował na forum o szmatkach dyskusji nt. etycznego statusu zwierząt, ale jednak sformułowanie "hejt ze strony bambinistów" użyte przez osobę, która bezwiednie rozpatruje wykorzystanie łatwo zastępowalnego materiału zwierzęcego to przegięcie.
-
Uśmiecham się na te słowa, kiedy zawiązuję szalik i poprawiam szelki przed partyjką tenisa i cocktail party na trawie. Dajcie żyć, niech sobie każdy chodzi jak chce.
-
Tylko likwidacja sklepu, czy firma się zwija? Dziwne, GM to chyba wciąż jedno z najważniejszych centrów handlowych w Warszawie.
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Stormont odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Popovery z MT są dobre na chodzenie po domu. Nie wstydzisz się, otworzyć drzwi listonoszowi, ale też nie szkoda ci zachlapać tego podczas gotowania. -
W H i M premium niby bawełna spoko, ale kołnierzyk bardzo szybko się rozwleka, faluje, traci formę.
-
Garnitury, marynarki - cena, styl, jakość
Stormont odpowiedział(a) na BadaBing temat w Męska elegancja
Do dżinsów bardzo fajna tkanina. -
To już pół roku, jak korzystam z podanej wyżej prasowalni i niestety ostatnio jest z nimi problem. Jak sami przyznają, nabrali klientów, przez co najpierw trudniej było im wyrobić się w wybranych okienkach czasowych dostawy/odbioru, a później zmienili okienka godzinowe na wybór dnia. Pracuję głównie z domu, więc nie tu leży mój z nimi problem, ale domyślam się, że dla niektórych może to być kłopot. Mój problem wynika z braku komunikacji (nie odpisują na maile, choć je czytają; nie odbierają telefonu w centrali, automat przełącza na dostawcę prania w trasie) oraz pogorszenia jakości usług. Przestali zlecać pranie i prasowanie, sami bezpośrednio się tym zajmują, na starcie zaliczyli awarię sprzętu. I chyba padłem ofiarą tych przygód, bo dwa swetry wróciły wyraźnie mniejsze i sfilcowane, a tydzień później kurtka pikowana przedarta/przecięta. Dostawca przyznał, że to możliwe, bo mają problem z pracownikami i że słyszał o sprawie (wysłałem maila), poprosi, aby do mnie ktoś oddzwonił w tej sprawie. Mija kolejny dzień, kiedy nikt nie oddzwonił. Szkoda swetrów i kurtki, ale przede wszystkim mam znów problem z praniem - żadnej dobrej pralni w okolicy, a nie chciałbym się znów naciąć, zamawiając pranie przez telefon. Edit: podobno od teraz już ubrań niszczyć nie będą i zobowiązali się wartość zniszczonych ubrań odrobić praniem. Zobaczymy.
-
Ale płaszcz chyba tańszy, bo rękawy trochę długie? Też tak mam, w płaszczu za milion dolarów są ok, w tych tańszych za długie.
