Shimoyama Opublikowano 5 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2013 Ponieważ temat nalewek pojawia się sporadycznie w różnych miejscach forum, postanowiłem założyć osobny temat w sali klubowej dotyczący sztuki ich sporządzania. Zapraszam wszystkich miłośników tej tradycji sięgającej średniowiecza. W mojej rodzinie sporządzanie nalewek to tradycja. Sam zająłem się nią 15 lat temu po zgromadzeniu licznych rozproszonych przepisów. Mam kilka rodzinnych perełek takich jak: kordiał, pasikonik, ratafia, krupnik. Wszystkie nalewki sporządzam na bazie spirytusu owoców oraz miodu, nie używam cukru. Aby nie być gołosłownym poniżej załączam dwie sezonowe nastawy: Maliniak - ingredienty, nastaw i trzy letni gąsiorek Śliwowica - ingredienty, nastaw i cztero letnia nalewka w karafce. 3 Cytuj
wyvern Opublikowano 5 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2013 Ja pomału zabieram się za aroniówkę, w zeszłym roku była świetna! Cytuj
pol606 Opublikowano 5 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2013 Ja w temacie mogę napisać tylko: „Więc zaraz lekko podbiegła nocTa mniejsza, wiecie ta modraNalała, gość się popatrzył w szkło:Zacny - powiada - kordiał" 1 Cytuj
damiance Opublikowano 5 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2013 @ Shimoyama - pod jakim adresem można składać zamówienia na te specjały ? Cytuj
White Haven Opublikowano 5 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2013 My też produkujemy Co prawda głównie wino (ok 100 litrów rocznie - schodzi głównie na własne potrzeby), ale zawsze się kilka butelek czegoś mocniejszego zrobi - głównie wiśniówka, aroniówka, ale w tym roku powinna być dodatkowo nalewka z borówek kanadyjskich Cytuj
Shimoyama Opublikowano 6 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Października 2013 @ Shimoyama - pod jakim adresem można składać zamówienia na te specjały ? Damianie, nie zajmuję się sprzedażą ale w ramach degustacji, jeżeli jesteś zainteresowany, to mogę coś zorganizować (np. na listopadowe spotkanie w Warszawie). Daj znać na PW co Cię interesuje. Cytuj
Shimoyama Opublikowano 6 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Października 2013 Ja w temacie mogę napisać tylko: „Więc zaraz lekko podbiegła nocTa mniejsza, wiecie ta modraNalała, gość się popatrzył w szkło:Zacny - powiada - kordiał" Gałczyński ma się rozumieć "Ballada o dwóch siostrach" Cytuj
mirek Opublikowano 6 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2013 Damianie, nie zajmuję się sprzedażą ale w ramach degustacji, jeżeli jesteś zainteresowany, to mogę coś zorganizować (np. na listopadowe spotkanie w Warszawie). Daj znać na PW co Cię interesuje. Proszę jaka kusząca zachęta do udziału w warszawskim spotkaniu Cytuj
Shimoyama Opublikowano 9 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Października 2013 Nastawa tego tygodnia - Kordiał staropolski Pierwsza faza - maceracja pomarańczowo - korzenno - miodowa Następny etap za trzy tygodnie - syropy owocowe (porzeczka, malina i brzoskwinia) 1 Cytuj
Wincenty Opublikowano 9 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2013 Dzis zalałem poziomki z jeżynami. Jednak dałem zbyt dużo alkoholu więc chcę po 24 h zalać jakieś inne owoce uzyskanym maceratem na kolejne 24 h. Co polecacie do smaku? Cytuj
Shimoyama Opublikowano 9 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Października 2013 Dzis zalałem poziomki z jeżynami. Jednak dałem zbyt dużo alkoholu więc chcę po 24 h zalać jakieś inne owoce uzyskanym maceratem na kolejne 24 h. Co polecacie do smaku? Do poziomek i jeżyn najlepiej pasuje czarna jagoda lub aronia, malina też się nadaje ale potrzebuje odrobiny rodzynek cynamonu i wanilii lub pieprzu (kolorowego) jałowca i gałki muszkatołowej. Jeżeli zaś chodzi maceracje to pięć dób minimum, najlepsze efekty uzyskuje się po trzech tygodniach. Podstawowa zasada to - alkohol powinien przykrywać owoce. 1 Cytuj
Wincenty Opublikowano 9 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2013 2-3 tygodnie, zwykle tak robię z nalewkami ziołowymi, pierwszy raz robię z owoców i zdziwiło mnie lekko, że w przepisach każą zalewę trzymać tylko przez 24 h, nie dłużej. Potem wymieszać z rozpuszczonym cukrem i sokiem z cytryny, i dopiero odstawić na parę miesięcy. Cytuj
Velahrn Opublikowano 9 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2013 Jak sobie radzisz z klarowaniem nalewek zawierających prawdziwy miód? Próbowałem ra zużyć miodu zamiast cukry - wyszła nalewka mętna i niezwykle trudna do filtracji, to znaczy filtracje są mało skuteczne, zlanie znad osadu też nie do końca. Cytuj
Shimoyama Opublikowano 10 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2013 Jak sobie radzisz z klarowaniem nalewek zawierających prawdziwy miód? Próbowałem ra zużyć miodu zamiast cukry - wyszła nalewka mętna i niezwykle trudna do filtracji, to znaczy filtracje są mało skuteczne, zlanie znad osadu też nie do końca. Główną przyczyną mętnienia nalewki z miodem jest jego jakość. Zawsze staram się wybierać miód do nalewek lub miodów syconych z pasieki, którą znam. Generalnie są dwie metody uzyskania klarownej nalewki z miodem. 1. W przypadku gdy miód służy tylko i wyłącznie do słodzenia - przed połączeniem z maceratem szumuję go w taki sam sposób jak brzeczkę do miodu syconego (ok 1 godziny), później gorący miód łączę z maceratem. 2. W przypadku gdy miód jest jednym z głównych składników (mają być wykorzystane jego właściwości) miód rozpuszczam w kąpieli wodnej poprzez zanurzenie słoja w wodzie o temperaturze ok 30 stopni do całkowitego rozpuszczenia czyli uzyskania jednolitej konsystencji (podgrzewając wodę, kiedy ostygnie). Do nalewek nie używam miodów spadziowych, wrzosowych, gryczanych tylko lipowe lub akacjowe czasem wielokwiatowe. Przefiltrowanie nalewki zmętniałej przez miód nic nie da. Jedynie odstanie w ciemnym chłodnym miejscu przez kilka lat może pomóc Mam nadzieję, że trochę pomogłem. 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano 10 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2013 Dzięki! Czy mógłbyś opisać proces szumowania? Cytuj
Shimoyama Opublikowano 10 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2013 Dzięki! Czy mógłbyś opisać proces szumowania? Proces szumowania to nic innego jak zagotowanie i gotowanie na wolnym ogniu mieszanki miodu i wody w stosunki 1:0,5 (bardzo słodki ok 55% cukru) 1:1 lub 1:1,5. Najpierw rozpuszczamy miód w małej ilości ciepłej wody. Następnie uzupełniamy do pożądanej ilości i zaczynamy gotować. Miód po osiągnięciu stanu wrzenia bardzo się pieni więc naczynie powinno być napełnione do połowy. Gdy zacznie wrzeć i pienić się zmniejszamy płomień lub moc grzałek i utrzymujemy ten stan przez godzinę. Wytwarzającą się pianę zbieramy do osobnego naczynia łyżką z otworami - zwaną szumówką. Po ok 1 godzinie ilość piany zmniejszy się wtedy przerywamy proces i uzupełniamy wodą do poprzedniego stanu. Ja zaznaczam sobie poziom lustra płynu kreską na drewnianej łyżce, którą mieszam całość, a potem dolewam wody do tego samego poziomu. Warto mieć, podczas gotowania, kubek zimnej wody do wygaszenia piany. Podczas szumowana w całym domu roznosi się zapach miodu jednych to drażni inny to odpowiada 1 Cytuj
pol606 Opublikowano 15 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2013 Idzie zima, czas cytrusów w polskich sklepach. Czy posiadacie jakieś ciekawe przepisy na nalewki pomarańcza/grejpfrut/limonka/cytryna ? Cytuj
Wincenty Opublikowano 18 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2013 Także tego:) 1 Cytuj
Shimoyama Opublikowano 18 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2013 Idzie zima, czas cytrusów w polskich sklepach. Czy posiadacie jakieś ciekawe przepisy na nalewki pomarańcza/grejpfrut/limonka/cytryna ? 6-8 cytryn 1l spirytusu 250 ml źródlanej wody 0.5l miodu (najlepiej lipowego) 1 laska wanilii (przecięta wzdłuż i otwarta) 1 kawałek kory cynamonu 4 goździki 2 ziarna (zgniecione) kardamonu Skórkę z jednej cytryny obrać (bez albedo) najlepiej obieraczką do warzyw. Z wszystkich 8 wycisnąć sok i odcedzić. Miód zmieszać z wodą i szumować na wolnym ogniu ok 1h. Zszumowany miód studzimy do temp ok. 30 st C. Można połączyć z gorącym miodem, będzie miała ciekawszy smak, ale trzeba uważać aby alkohol się nie zapalił. Skórkę w z cytryny + przyprawy i sok wrzucamy/wlewamy do spirytusu. Nalew łączymy z miodem i odstawiamy na 3 tygodnie. Po 3 tygodniach zlewamy, filtrujemy, butelkujemy i odstawiamy na 1 rok (minimum). Jest to jedna z prostszych i zarazem bardzo zdrowa nalewka. Poniżej nalewka po 2 tygodniach. Cytuj
Shimoyama Opublikowano 18 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2013 Mówią, że mądrość jest zawarta w księgach. Ja to popieram Moja biblioteczka: Prawa strona: Lewa strona: Dół: Pozdrawiam 1 Cytuj
Breslauer Opublikowano 18 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2013 Następne forumowe spotkanie robimy u Ciebie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cytuj
Shimoyama Opublikowano 18 Października 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2013 Następne forumowe spotkanie robimy u Ciebie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ....mówią mądrzy i uczeni, że wiedza powinna być dostępna dla wszystkich ........ Cytuj
wyvern Opublikowano 21 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2013 A ja się pochwalę, że właśnie zaniosłem nastawik z aronii do kanciapy. 1,2 kg aronii, troszkę korzeni, 0,5l wódki i 0,5l spirytusu będzie stać przez miesiąc, potem zleję i zasypię 0,5 kg cukru. Przepis sprawdzony, wychodziła wyborna zawsze Cytuj
damiance Opublikowano 21 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2013 koledzy - jakiś forumowy contest w nastawianiu może zorganizujemy? ja się zgłaszam na ochotnika do jury, na przewodniczącego proponuję kolegę Tomka M. W celu zapewnienia odpowiedniego rozkładu głosów jury musi być co najmniej 10-cio osobowe ... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.