rkajzer Opublikowano 31 Października Zgłoś Opublikowano 31 Października Szukam ciepłych butów ocieplanych shearlingiem. Muszą być szyte. Muszą być wsuwane, bez sznurówek czy zamka. Muszą być wyższe niż klasyczne Chelsea. Rozważam dwa modele: 1. Paraboot Sanglier, 2. Ludwig Reiter Maronibrater. Czy może ktoś z Was ma jeden z tych modeli? Jeśli chodzi o Parabooty, to na oficjalnej stronie nie ma rozmiaru. Customer service nonszalancko odpowiada, że nie wiedzą kiedy i czy w ogóle będą dostępne. Poza oficjalnym sklepem mój rozmiar jest na farfetch, ale cena jest o 57% wyższa. Na eBay wystawione są w rozmiarze 40, na zdjęciach nie ma tam shearling w tylnej części buta. Francuzi nie odpisują czy rzeczywiście tak jest. W Ludwig Reiter Maronibrater trochę odrzuca mnie cholewka z dwóch rodzajów materiału. Gdyby nie miały filcu lub zamszu na górze nie zastanawiałbym się. Normalnie noszę 10 UK w CJ, Trickers, RM Williams, Blundstone i 9,5 w Meermin, Berwick. Jaki rozmiar powinien wziąć żeby ograniczyć liczbę potencjalnych zwrotów? 44 w przypadku obydwu par? Może ktoś poleci coś innego? Cytuj
lubo69 Opublikowano 31 Października Zgłoś Opublikowano 31 Października https://michaeljondral.com/en-eu/products/brauner-winterstiefel-sanglier-aus-gewachstem-rindsleder-mit-lammfellfutter?_pos=1&_psq=sanglier&_psid=984624590&_ss=e Cytuj
rkajzer Opublikowano 31 Października Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października Dzięki! Zamówiłem 10UK. Dam znać jak wypada rozmiar. Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 11:12 Zgłoś Opublikowano Sobota o 11:12 Miałem takie buty z ociepleniem z naturalnego kożucha ( bo tak chyba to trzeba nazywać w naszym języku ) . I powiem szczerze , że to już nie ten klimat co niegdyś na takie obuwie . Ale oczywiście to tylko moja opinia . ps. Myślę , że to nie jest fajnie, gdy już na nazwanie prawie wszystkiego używa się języka Anglosasów . We Francji obowiązuje np Ustawa o zrozumieniu . Można o tym poczytać . Przecież na wszystko są polskie określenia . Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 11:27 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 11:27 Niefajne jest to, że napisałem shearling i customer service? Cytuj
rumcajs43 Opublikowano Sobota o 12:43 Zgłoś Opublikowano Sobota o 12:43 W sumie racja - można napisać, że ocieplane owcą Manul może mieć rację w kwestii użyteczności, z drugiej strony siedzieć o tej porze roku na ambonie nad ranem w takich butach to błogosławieństwo. Co do języka, to wyszedł taki trochę pidżyn. Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 12:55 Zgłoś Opublikowano Sobota o 12:55 Godzinę temu, rkajzer napisał(a): Niefajne jest to, że napisałem shearling i customer service? To jest tylko moja opinia . Ale wiesz, ja jestem starej daty i starej szkoły . Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 12:57 Zgłoś Opublikowano Sobota o 12:57 14 minut temu, rumcajs43 napisał(a): W sumie racja - można napisać, że ocieplane owcą Manul może mieć rację w kwestii użyteczności, z drugiej strony siedzieć o tej porze roku na ambonie nad ranem w takich butach to błogosławieństwo. Co do języka, to wyszedł taki trochę pidżyn. Na ambonę to najlepsze gumofilce , lub gumowce z taką jak gdyby sztywną ciepłą skarpetą . Cytuj
Velahrn Opublikowano Sobota o 13:03 Zgłoś Opublikowano Sobota o 13:03 "Shearling" po polsku to "skóra z runem". "Kożuch" to "shearling coat". Miałem kiedyś dokładnie takie buty. Zaleta - niezwykle ciepłe, nadają się do STANIA na mrozie. Wada - całkowicie odpadają w pomieszczeniach, nawet na krótko. Zakładam, że autor wie, czego szuka. Polecam te https://varuste.net/pl/p80101/meindl-kitzbühel?change_country=PL&change_currency=EUR&gad_source=1&gad_campaignid=17417695891&gclid=CjwKCAjwo5bXBhAEEiwAkgpgXNONqt57NvbYClK0GzSn8EFfKRRxEz79H-YRxvD_B4ttQMaNHFgFrxoCBcIQAvD_BwE Absurdalnie ciepłe, do -30 C, w środku runo owcze. Super jakościowa skóra. Prawdziwe szycie norweskie. Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 13:32 Zgłoś Opublikowano Sobota o 13:32 Przecież to chyba oczywiste, że buty na kożuchu . To nie są buty , które stoją na kożuchu tylko ocieplane kożuchem . Tak się kiedyś mówiło na Mazowszu i i pewnie jeszcze tak się mówi . Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 14:19 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 14:19 Ja zastanawiam się jak inni funkcjonują zimą bez ocieplanych butów. Chodząc na spacery z psem, szczególnie w mokrym śniegu, było mi zawsze zimno w stopy. Kilka lat temu kupiłem nieprodukowany już model Uggów ze skóry licowej. Bardziej tzw. shitkickers niż uggboots. W zeszłą zimę welt uległ uszkodzeniu. Nie ma sensu ich naprawić. 100% shearlingu wewnątrz robiło ogromną różnicę. Wszystko modele będące następcami posiada już mieszkankę wełny i lyocelu naklejone na siatce. Myślałem o Meindlach, ale mają zamek i klamrę w okolicach kostki. Szukałem czegoś bardziej minimalistycznego. Jeśli Ludwig Reiter Arlberger nie miałyby zamka, to byłby mój pierwszy wybór. W dłonie też było mi zawsze zimno. Pomogły mitenki z wełną w środku. Manul - czy używasz np. słowa welt, czy też stosujesz polski odpowiednik? Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 14:46 Zgłoś Opublikowano Sobota o 14:46 Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎 Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 16:59 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 16:59 2 godziny temu, Manul napisał(a): Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎 Po co sprowadzać temat do absurdu? Patrząc na Twoje posty odnoszę wrażenie, że bardo lubisz mieć ostanie słowo. 1 Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 17:35 Zgłoś Opublikowano Sobota o 17:35 33 minuty temu, rkajzer napisał(a): Po co sprowadzać temat do absurdu? Patrząc na Twoje posty odnoszę wrażenie, że bardo lubisz mieć ostanie słowo. Sprowadziłem temat do praktyki . Zauważyłem ( lub tak mi się wydaje tylko ) że wielu Panów tutaj , żyje jakąś iluzją i wyobrażeniami . Może to wpływ literatury , lub kina ? 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano Sobota o 18:09 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:09 3 godziny temu, Manul napisał(a): Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎 Buty z mojego linka są znacznie cieplejsze niż gumofilce. Nie mówię, że gumofilce to złe obuwie - sam mam ocieplane kalosze z neoprenem, które noszę, gdy jest naprawdę cholernie dużo soli na drogach w zimę. Nie jest to jednak to, o co pyta autor wątku. Generalnie nie da się zrobić pojedynczego cieplejszego obuwia niż takie buty z runem owczym. Pisze pojedynczego, bo himalaiści oraz ekspedycje polarne stosują dziś obuwie podwójne i potrójne, czyli but zewnętrzny i but wewnętrzny. Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 18:11 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:11 37 minut temu, Manul napisał(a): Sprowadziłem temat do praktyki . Zauważyłem ( lub tak mi się wydaje tylko ) że wielu Panów tutaj , żyje jakąś iluzją i wyobrażeniami . Może to wpływ literatury , lub kina ? You do you. Cytuj
Velahrn Opublikowano Sobota o 18:13 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:13 Swoją drogą, autor tematu przegapił o tydzień preorder https://www.goral-shoes.co.uk/collections/tuggs?srsltid=AYCX9vJMkRhEQ-pOIYTKmEldIrbBTRl8cRjtE96PQcnx3euVhwiqcSwo Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 18:21 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:21 Nie przegapił. Nie podoba mi się różnica w kolorze dolnej i górnej części beżowych i brązowych, a na samą myśl o bloodcore kisnę. Napisałbym, że jest cringe, ale ktoś tu zaraz mnie znowu zruga. Dodatkowo piszą, że to konstrukcja blake stitch a ewidentnie widać cupsole. Kolejny minus to podeszwa z TPU. Hydroliza może zniszczyć taką podeszwe samoczynnie. Nie będę w tych butach chodził cały rok, co zwiększa szanse na zajście procesu. 1 Cytuj
lubo69 Opublikowano Sobota o 18:24 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:24 8 minut temu, Velahrn napisał(a): Swoją drogą, autor tematu przegapił o tydzień preorder https://www.goral-shoes.co.uk/collections/tuggs?srsltid=AYCX9vJMkRhEQ-pOIYTKmEldIrbBTRl8cRjtE96PQcnx3euVhwiqcSwo Ee tam, takie półśrodki; lepiej od razu the real McCoy: https://www.forbes.pl/biznes/buty-relaks-byly-synonimem-luksusu-dzis-wracaja-na-fali-nostalgii-za-prl-em/rwrm61d Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 18:25 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:25 Jaki popis erudycji . 🤠 W latach 80 za PRL dostałem do pracy buty nazywane filcami . Były na grubej podeszwie skórzanej , cholewka do wysokości ponad kostkę była ze skóry , a reszta wysokości tego buta i wyściółka w środku z grubego filcu . Cytuj
lubo69 Opublikowano Sobota o 18:45 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:45 @rkajzer, na wypadek gdyby buty od Jondrala okazały się ciasne. Przedwczoraj odebrałem takie oto obuwie relaksacyjne: Zaraz po zakupie wydawały się za małe; dziś już są dobre. Shearling szybko się „ubija”. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.