rkajzer Opublikowano Sobota o 08:17 Zgłoś Opublikowano Sobota o 08:17 Szukam ciepłych butów ocieplanych shearlingiem. Muszą być szyte. Muszą być wsuwane, bez sznurówek czy zamka. Muszą być wyższe niż klasyczne Chelsea. Rozważam dwa modele: 1. Paraboot Sanglier, 2. Ludwig Reiter Maronibrater. Czy może ktoś z Was ma jeden z tych modeli? Jeśli chodzi o Parabooty, to na oficjalnej stronie nie ma rozmiaru. Customer service nonszalancko odpowiada, że nie wiedzą kiedy i czy w ogóle będą dostępne. Poza oficjalnym sklepem mój rozmiar jest na farfetch, ale cena jest o 57% wyższa. Na eBay wystawione są w rozmiarze 40, na zdjęciach nie ma tam shearling w tylnej części buta. Francuzi nie odpisują czy rzeczywiście tak jest. W Ludwig Reiter Maronibrater trochę odrzuca mnie cholewka z dwóch rodzajów materiału. Gdyby nie miały filcu lub zamszu na górze nie zastanawiałbym się. Normalnie noszę 10 UK w CJ, Trickers, RM Williams, Blundstone i 9,5 w Meermin, Berwick. Jaki rozmiar powinien wziąć żeby ograniczyć liczbę potencjalnych zwrotów? 44 w przypadku obydwu par? Może ktoś poleci coś innego? Cytuj
lubo69 Opublikowano Sobota o 08:39 Zgłoś Opublikowano Sobota o 08:39 https://michaeljondral.com/en-eu/products/brauner-winterstiefel-sanglier-aus-gewachstem-rindsleder-mit-lammfellfutter?_pos=1&_psq=sanglier&_psid=984624590&_ss=e Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 09:37 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 09:37 Dzięki! Zamówiłem 10UK. Dam znać jak wypada rozmiar. Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 11:12 Zgłoś Opublikowano Sobota o 11:12 Miałem takie buty z ociepleniem z naturalnego kożucha ( bo tak chyba to trzeba nazywać w naszym języku ) . I powiem szczerze , że to już nie ten klimat co niegdyś na takie obuwie . Ale oczywiście to tylko moja opinia . ps. Myślę , że to nie jest fajnie, gdy już na nazwanie prawie wszystkiego używa się języka Anglosasów . We Francji obowiązuje np Ustawa o zrozumieniu . Można o tym poczytać . Przecież na wszystko są polskie określenia . Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 11:27 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 11:27 Niefajne jest to, że napisałem shearling i customer service? Cytuj
rumcajs43 Opublikowano Sobota o 12:43 Zgłoś Opublikowano Sobota o 12:43 W sumie racja - można napisać, że ocieplane owcą Manul może mieć rację w kwestii użyteczności, z drugiej strony siedzieć o tej porze roku na ambonie nad ranem w takich butach to błogosławieństwo. Co do języka, to wyszedł taki trochę pidżyn. Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 12:55 Zgłoś Opublikowano Sobota o 12:55 Godzinę temu, rkajzer napisał(a): Niefajne jest to, że napisałem shearling i customer service? To jest tylko moja opinia . Ale wiesz, ja jestem starej daty i starej szkoły . Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 12:57 Zgłoś Opublikowano Sobota o 12:57 14 minut temu, rumcajs43 napisał(a): W sumie racja - można napisać, że ocieplane owcą Manul może mieć rację w kwestii użyteczności, z drugiej strony siedzieć o tej porze roku na ambonie nad ranem w takich butach to błogosławieństwo. Co do języka, to wyszedł taki trochę pidżyn. Na ambonę to najlepsze gumofilce , lub gumowce z taką jak gdyby sztywną ciepłą skarpetą . Cytuj
Velahrn Opublikowano Sobota o 13:03 Zgłoś Opublikowano Sobota o 13:03 "Shearling" po polsku to "skóra z runem". "Kożuch" to "shearling coat". Miałem kiedyś dokładnie takie buty. Zaleta - niezwykle ciepłe, nadają się do STANIA na mrozie. Wada - całkowicie odpadają w pomieszczeniach, nawet na krótko. Zakładam, że autor wie, czego szuka. Polecam te https://varuste.net/pl/p80101/meindl-kitzbühel?change_country=PL&change_currency=EUR&gad_source=1&gad_campaignid=17417695891&gclid=CjwKCAjwo5bXBhAEEiwAkgpgXNONqt57NvbYClK0GzSn8EFfKRRxEz79H-YRxvD_B4ttQMaNHFgFrxoCBcIQAvD_BwE Absurdalnie ciepłe, do -30 C, w środku runo owcze. Super jakościowa skóra. Prawdziwe szycie norweskie. Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 13:32 Zgłoś Opublikowano Sobota o 13:32 Przecież to chyba oczywiste, że buty na kożuchu . To nie są buty , które stoją na kożuchu tylko ocieplane kożuchem . Tak się kiedyś mówiło na Mazowszu i i pewnie jeszcze tak się mówi . Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 14:19 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 14:19 Ja zastanawiam się jak inni funkcjonują zimą bez ocieplanych butów. Chodząc na spacery z psem, szczególnie w mokrym śniegu, było mi zawsze zimno w stopy. Kilka lat temu kupiłem nieprodukowany już model Uggów ze skóry licowej. Bardziej tzw. shitkickers niż uggboots. W zeszłą zimę welt uległ uszkodzeniu. Nie ma sensu ich naprawić. 100% shearlingu wewnątrz robiło ogromną różnicę. Wszystko modele będące następcami posiada już mieszkankę wełny i lyocelu naklejone na siatce. Myślałem o Meindlach, ale mają zamek i klamrę w okolicach kostki. Szukałem czegoś bardziej minimalistycznego. Jeśli Ludwig Reiter Arlberger nie miałyby zamka, to byłby mój pierwszy wybór. W dłonie też było mi zawsze zimno. Pomogły mitenki z wełną w środku. Manul - czy używasz np. słowa welt, czy też stosujesz polski odpowiednik? Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 14:46 Zgłoś Opublikowano Sobota o 14:46 Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎 Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 16:59 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 16:59 2 godziny temu, Manul napisał(a): Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎 Po co sprowadzać temat do absurdu? Patrząc na Twoje posty odnoszę wrażenie, że bardo lubisz mieć ostanie słowo. 1 Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 17:35 Zgłoś Opublikowano Sobota o 17:35 33 minuty temu, rkajzer napisał(a): Po co sprowadzać temat do absurdu? Patrząc na Twoje posty odnoszę wrażenie, że bardo lubisz mieć ostanie słowo. Sprowadziłem temat do praktyki . Zauważyłem ( lub tak mi się wydaje tylko ) że wielu Panów tutaj , żyje jakąś iluzją i wyobrażeniami . Może to wpływ literatury , lub kina ? 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano Sobota o 18:09 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:09 3 godziny temu, Manul napisał(a): Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎 Buty z mojego linka są znacznie cieplejsze niż gumofilce. Nie mówię, że gumofilce to złe obuwie - sam mam ocieplane kalosze z neoprenem, które noszę, gdy jest naprawdę cholernie dużo soli na drogach w zimę. Nie jest to jednak to, o co pyta autor wątku. Generalnie nie da się zrobić pojedynczego cieplejszego obuwia niż takie buty z runem owczym. Pisze pojedynczego, bo himalaiści oraz ekspedycje polarne stosują dziś obuwie podwójne i potrójne, czyli but zewnętrzny i but wewnętrzny. Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 18:11 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:11 37 minut temu, Manul napisał(a): Sprowadziłem temat do praktyki . Zauważyłem ( lub tak mi się wydaje tylko ) że wielu Panów tutaj , żyje jakąś iluzją i wyobrażeniami . Może to wpływ literatury , lub kina ? You do you. Cytuj
Velahrn Opublikowano Sobota o 18:13 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:13 Swoją drogą, autor tematu przegapił o tydzień preorder https://www.goral-shoes.co.uk/collections/tuggs?srsltid=AYCX9vJMkRhEQ-pOIYTKmEldIrbBTRl8cRjtE96PQcnx3euVhwiqcSwo Cytuj
rkajzer Opublikowano Sobota o 18:21 Autor Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:21 Nie przegapił. Nie podoba mi się różnica w kolorze dolnej i górnej części beżowych i brązowych, a na samą myśl o bloodcore kisnę. Napisałbym, że jest cringe, ale ktoś tu zaraz mnie znowu zruga. Dodatkowo piszą, że to konstrukcja blake stitch a ewidentnie widać cupsole. Kolejny minus to podeszwa z TPU. Hydroliza może zniszczyć taką podeszwe samoczynnie. Nie będę w tych butach chodził cały rok, co zwiększa szanse na zajście procesu. 1 Cytuj
lubo69 Opublikowano Sobota o 18:24 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:24 8 minut temu, Velahrn napisał(a): Swoją drogą, autor tematu przegapił o tydzień preorder https://www.goral-shoes.co.uk/collections/tuggs?srsltid=AYCX9vJMkRhEQ-pOIYTKmEldIrbBTRl8cRjtE96PQcnx3euVhwiqcSwo Ee tam, takie półśrodki; lepiej od razu the real McCoy: https://www.forbes.pl/biznes/buty-relaks-byly-synonimem-luksusu-dzis-wracaja-na-fali-nostalgii-za-prl-em/rwrm61d Cytuj
Manul Opublikowano Sobota o 18:25 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:25 Jaki popis erudycji . 🤠 W latach 80 za PRL dostałem do pracy buty nazywane filcami . Były na grubej podeszwie skórzanej , cholewka do wysokości ponad kostkę była ze skóry , a reszta wysokości tego buta i wyściółka w środku z grubego filcu . Cytuj
lubo69 Opublikowano Sobota o 18:45 Zgłoś Opublikowano Sobota o 18:45 @rkajzer, na wypadek gdyby buty od Jondrala okazały się ciasne. Przedwczoraj odebrałem takie oto obuwie relaksacyjne: Zaraz po zakupie wydawały się za małe; dziś już są dobre. Shearling szybko się „ubija”. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.