Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szukam ciepłych butów ocieplanych shearlingiem. Muszą być szyte. Muszą być wsuwane, bez sznurówek czy zamka. Muszą być wyższe niż klasyczne Chelsea.

Rozważam dwa modele:

1. Paraboot Sanglier,

2. Ludwig Reiter Maronibrater.

 

Czy może ktoś z Was ma jeden z tych modeli?

Jeśli chodzi o Parabooty, to na oficjalnej stronie nie ma rozmiaru. Customer service nonszalancko odpowiada, że nie wiedzą kiedy i czy w ogóle będą dostępne.

Poza oficjalnym sklepem mój rozmiar jest na farfetch, ale cena jest o 57% wyższa.

Na eBay wystawione są w rozmiarze 40, na zdjęciach nie ma tam shearling w tylnej części buta. Francuzi nie odpisują czy rzeczywiście tak jest.

 

W Ludwig Reiter Maronibrater trochę odrzuca mnie cholewka z dwóch rodzajów materiału. Gdyby nie miały filcu lub zamszu na górze nie zastanawiałbym się.

 

Normalnie noszę 10 UK w CJ, Trickers, RM Williams, Blundstone i 9,5 w Meermin, Berwick.

Jaki rozmiar powinien wziąć żeby ograniczyć liczbę potencjalnych zwrotów?

44 w przypadku obydwu par?

Może ktoś poleci coś innego?

 

Opublikowano

Miałem takie buty z ociepleniem z naturalnego kożucha ( bo tak chyba to trzeba nazywać w naszym języku ) . I powiem szczerze , że to już nie ten klimat co niegdyś na takie obuwie . Ale oczywiście to tylko moja opinia . 
ps. Myślę , że to nie jest fajnie,  gdy już  na nazwanie prawie wszystkiego używa się  języka Anglosasów . We Francji obowiązuje np Ustawa o zrozumieniu . Można o tym poczytać . Przecież na wszystko są polskie określenia . 

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

W sumie racja - można napisać, że ocieplane owcą ;) Manul może mieć rację w kwestii użyteczności, z drugiej strony siedzieć o tej porze roku na ambonie nad ranem w takich butach to błogosławieństwo. Co do języka, to wyszedł taki trochę pidżyn.

Opublikowano
14 minut temu, rumcajs43 napisał(a):

W sumie racja - można napisać, że ocieplane owcą ;) Manul może mieć rację w kwestii użyteczności, z drugiej strony siedzieć o tej porze roku na ambonie nad ranem w takich butach to błogosławieństwo. Co do języka, to wyszedł taki trochę pidżyn.

Na ambonę to najlepsze gumofilce , lub gumowce z taką jak gdyby sztywną ciepłą skarpetą . 

Opublikowano

"Shearling" po polsku to "skóra z runem". "Kożuch" to "shearling coat".

Miałem kiedyś dokładnie takie buty. Zaleta - niezwykle ciepłe, nadają się do STANIA na mrozie. Wada - całkowicie odpadają w pomieszczeniach, nawet na krótko. Zakładam, że autor wie, czego szuka.

Polecam te

https://varuste.net/pl/p80101/meindl-kitzbühel?change_country=PL&change_currency=EUR&gad_source=1&gad_campaignid=17417695891&gclid=CjwKCAjwo5bXBhAEEiwAkgpgXNONqt57NvbYClK0GzSn8EFfKRRxEz79H-YRxvD_B4ttQMaNHFgFrxoCBcIQAvD_BwE

Absurdalnie ciepłe, do -30 C, w środku runo owcze. Super jakościowa skóra. Prawdziwe szycie norweskie.

Opublikowano

Przecież to chyba oczywiste,  że buty na kożuchu . To nie są buty , które stoją na kożuchu tylko ocieplane kożuchem . Tak się kiedyś mówiło na Mazowszu i i pewnie jeszcze tak się mówi . 

Opublikowano

Ja zastanawiam się jak inni funkcjonują zimą bez ocieplanych butów.

Chodząc na spacery z psem, szczególnie w mokrym śniegu, było mi zawsze zimno w stopy.

Kilka lat temu kupiłem nieprodukowany już model Uggów ze skóry licowej. Bardziej tzw. shitkickers niż uggboots. W zeszłą zimę welt uległ uszkodzeniu. Nie ma sensu ich naprawić. 100% shearlingu wewnątrz robiło ogromną różnicę. Wszystko modele będące następcami posiada już mieszkankę wełny i lyocelu naklejone na siatce. 

Myślałem o Meindlach, ale mają zamek i klamrę w okolicach kostki. Szukałem czegoś bardziej minimalistycznego. Jeśli Ludwig Reiter Arlberger nie miałyby zamka, to byłby mój pierwszy wybór.

W dłonie też było mi zawsze zimno. Pomogły mitenki z wełną w środku.

 

Manul - czy używasz np. słowa welt, czy też stosujesz polski odpowiednik?

Opublikowano

Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎

Opublikowano
2 godziny temu, Manul napisał(a):

Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎

Po co sprowadzać temat do absurdu?

Patrząc na Twoje posty odnoszę wrażenie, że bardo lubisz mieć ostanie słowo. 

  • Like 1
Opublikowano
33 minuty temu, rkajzer napisał(a):

Po co sprowadzać temat do absurdu?

Patrząc na Twoje posty odnoszę wrażenie, że bardo lubisz mieć ostanie słowo. 

Sprowadziłem temat do praktyki . Zauważyłem ( lub tak mi się wydaje tylko ) że wielu Panów tutaj , żyje jakąś iluzją i wyobrażeniami . Może to wpływ literatury , lub kina ?

  • Like 1
Opublikowano
3 godziny temu, Manul napisał(a):

Ja zakładam gumofilce . Tanio i bardzo ciepło . Nawet gdy kiedyś zostawiłem je jesienią w bagienku ( zassało je, a kto chodzi w plenerze ten wie o co chodzi ) wracałem boso i straty nie odczułem . Spróbuj w tych shearlingach przejść się po mokrym polu na wsi . Życzę powodzenia . 😎

Buty z mojego linka są znacznie cieplejsze niż gumofilce. Nie mówię, że gumofilce to złe obuwie - sam mam ocieplane kalosze z neoprenem, które noszę, gdy jest naprawdę cholernie dużo soli na drogach w zimę. Nie jest to jednak to, o co pyta autor wątku.

Generalnie nie da się zrobić pojedynczego cieplejszego obuwia niż takie buty z runem owczym. Pisze pojedynczego, bo himalaiści oraz ekspedycje polarne stosują dziś obuwie podwójne i potrójne, czyli but zewnętrzny i but wewnętrzny.

Opublikowano
37 minut temu, Manul napisał(a):

Sprowadziłem temat do praktyki . Zauważyłem ( lub tak mi się wydaje tylko ) że wielu Panów tutaj , żyje jakąś iluzją i wyobrażeniami . Może to wpływ literatury , lub kina ?

You do you.

;)

Opublikowano

Nie przegapił.

Nie podoba mi się różnica w kolorze dolnej i górnej części beżowych i brązowych, a na samą myśl o bloodcore kisnę. Napisałbym, że jest cringe, ale ktoś tu zaraz mnie znowu zruga.

Dodatkowo piszą, że to konstrukcja blake stitch a ewidentnie widać cupsole.

Kolejny minus to podeszwa z TPU. Hydroliza może zniszczyć taką podeszwe samoczynnie. Nie będę w tych butach chodził cały rok, co zwiększa szanse na zajście procesu.

  • Like 1
Opublikowano
8 minut temu, Velahrn napisał(a):

Ee tam, takie półśrodki; lepiej od razu the real McCoy:

https://www.forbes.pl/biznes/buty-relaks-byly-synonimem-luksusu-dzis-wracaja-na-fali-nostalgii-za-prl-em/rwrm61d

Opublikowano

Jaki popis erudycji . 🤠

W latach 80 za PRL dostałem do pracy buty nazywane filcami . Były na grubej podeszwie skórzanej , cholewka do wysokości ponad kostkę  była ze skóry , a reszta wysokości tego buta i wyściółka w środku z grubego filcu . 

Opublikowano

@rkajzer, na wypadek gdyby buty od Jondrala okazały się ciasne.

Przedwczoraj odebrałem takie oto obuwie relaksacyjne:

IMG_6525.thumb.jpeg.8a203f49677e227d2d03f2c02191385d.jpeg

Zaraz po zakupie wydawały się za małe; dziś już są dobre. Shearling szybko się „ubija”.

Opublikowano

Parabuty dotarły.

Kopyto jest zupełnie nieodpowiednie dla tego typu buta. W opisie Paraboot pisze o tym, że buty oryginalnie zaprojektowano dla spacerowiczów, że kopyto jest wyjątkowo obszerne. Bzdury.

W żadnych moich butach nie miałem tak mało miejsca na palce na szerokości. Pięta leży idealnie, nie ma tam wyłożenia z wełny. W strefie śródstopia leżą doskonałe, lekkie rozbicie shearlingu nie zmieniłoby tego. Nie mam szerokiej stopy, nigdy nie miałem z tym problemu.

Mierzac je w cienkich skarpetkach mogłem lekko ruszać palcami. Kiedy ubrałem średniej grubości skarpetki nie mogłem już w ogóle ruszać palcami.

Nie wiem dla kogo i po co zaprojektowano te buty. Noszę zazwyczaj 10 UK, w niektórych przypadkach 9,5 UK. Gdybym wziął 10,5 UK, które jest niedostępne, podejrzewam, że pojawiłby się spory heel slip.

Gdybym ich nie zwracał przymknąłbym na to oko, ale zabezpieczenie weltu żywicą jest zrobione niedbale, niedokładnie. Jest przerwa w warstwie żywicy z przodu buta.

Dodam jeszcze, że grubość shearlingu jest niższa niż w starszego typu butach UGG. Wkładka jest wyjmowana, ma bardzo cienką warstwę wełny. UGG lub Blundstone robią o niebo lepsze wkładki wełniane.

Jestem zawiedziony. Buty mają kapitalny design, ale wykonanie jest na ledwo akceptowalnym poziomie biorąc pod uwagę cenę. Kopyto zupełnie nie nadaje się do tego typu butów. Buty oczywiście zwracam.

Opublikowano

Już spakowałem do wysyłki. 
Co ciekawe, zwrot do Michael Jondral jest realizowany przez DHL, niestety muszę nadać paczkę w placówce Poczty Polskiej.

Pierwszy raz spotkałem się z taką formą zwrotu. Unikam tej instytucji (PP) jak ognia, jeśli to jedyna opcja dostawy, to nie zamawiam.

Poszukiwania butów ciąg dalszy.

Opublikowano

Ciekawe. Wielokrotnie zamawiałem, ale nie pamiętam, czy cokolwiek zwracałem - chyba wszystko pasowało.

Korzystałeś z tego „easy returns portal?” Jeśli zwrot jest DHLem, może kod zadziała w automacie paczkowym? Możesz też napisać do rodzinki Jondralów, że u nas na pocztę idzie się po znicz albo zioła na trawienie; w końcu za zwrot płacisz.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.