Mam dylemat co do butów na zimę i mam nadzieję, że pomożecie mi go rozwiązać.
Chciałbym kupić bardziej eleganckie buty w których będę mógł też chodzić w zimę - czasem trzeba przejść się pare kilometrów po mieście. Warunki są różne - deszcz, kałuże, śnieg, błoto pośniegowe, a w tym wszystkim wszechobecna sól. Obecnie mam zamszone chukka które z nanoprotectorem sobie radzą, ale w błoto śniegowe żal mi je wkładać. Chciałem kupić jedną - dwie pary trzewików na gumowej podeszwie, ale po przeczytaniu wątku o odsalaniu i innych dyskusji na forum zastanawiam się, czy to jest dobra opcja.
Czy nie będzie tak, że na te trzewiki i tak trzeba będzie uważać i nie wychodzić w nich gdy warunki pogodowe się pogorszą?
W czym wy chodzicie "po prostu zimą" gdy trzeba mieć but do biura, a potem w nim przejść się po mieście?
Górskie buty trekkingowe dobrze sobie radzą z warunkami pogodowymi, ale elegancji w nich nie ma