Skocz do zawartości

LukasDalton

Użytkownik
  • Postów

    36
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Łódź

Ostatnie wizyty

586 wyświetleń profilu

Osiągnięcia LukasDalton

Zwykły

Zwykły (2/3)

14

Reputacja

  1. W sumie to nie wiem ale chyba powiedzmy obniżenie przodu kołnierzyka nie pomoże aż tak bardzo bo jak widać na pierwszym zdjęciu załamanie ciągnie się do obojczyka. Nie marudziłbym gdyby 6 koszul z CT nie było prezentem a termin zwrotu tak na prawdę minął zanim je dostałem. Wymiarowo u nich na pewno lepiej nie będzie (kołnierzyk trochę za luźny ale reszta "ok" oczywiście poza tym nieszczęsnym problemem z budową ramion)
  2. Kolejny raz z tym samym problemem :/ Już wiem że to wina złego dopasowania w ramionach, byłem w 4 punktach krawieckich i powiedziano mi że się nie podejmą bo by musieli za bardzo ingerować w konstrukcję koszuli. Problem marszczenia (jak na zdjęciu) występuje po zapięciu 1 guzika i założeniu krawata. Denerwuje mnie juz co jakiś czas obciąganie koszuli do dołu albo dociskanie listwy do szyi. Zastanawiam się czy nie wszyć dodatkowego guzika po środku między pierwszym a druim guzikiem (tylko nie wiem czy to nie pogorszy efektu) Ale chyba zanim zainwestuje w poprawki krawieckie, które może będzie cięzko cofnąć to zinwestuje w te dziwne szeleczki, które obciagają.... koszulę do dołu. (jak zadziała to będzie 1 koszt a anie tyle ile koszul)
  3. Pozwolę się wtrącić w temat z odrobiną dygresji. Temat nosi nazwę: "Nóż do garnituru, czyli gentleman's knife" i widzę, że sporo uzytkowników podchodzi sceptycznie do noża w garniturze. Po pierwsze wyjdźmy z bankietów, wielu z nas chodzi na co dzień w garniturach / zestawach koordonywanych do pracy, na uczelnie, wieczorem "na miasto" itd. Ja osobiście jestem zwolennikiem noża noszonego przy sobienie, gdyż wyznaje zasadę, że nóż to narzędzie. (Dla potrzeb elementu noszenia na co dzień, pomijam kwestie noży ze stałą głownią bo te można zabrać na wycieczkę/biwak bądź noży typowo militarnych, które mają za zadanie wynikajce ze swojego kształtu po prostu delikatnie mówiąc zrobienie krzywdy innej osobie) Kwestia częstości użytku, przeczytałem kilka postów, że zapominacie o włożonym np. scyzoryku do torby. Nikt nikomu nie nakazuje noszenia przy sobie niektórych rzeczy, jak nie chcesz to nie noś ale ja np wolę mieć przy sobie coś co może się przydać niż nie mieć kiedy będzie potrzebne. To jest uwaga nie tylko do noża, tutaj możemy odnieść się do jakiejkolwiek rzeczy: Latarka, pendrive, długopis, akcesoria do samoobrony no i co komu przyjdzie do głowy może tu zamieścić. Jeśli chcemy możemy też popaść całkowicie w skrajność (pomijając kwestie prawa) po co nosimy np: -Klucze do domu (uwaga do osób, które wiedzą, że na 95% będą w domu rodzice bądź małżonka czekajaca z obiadem, przeciez jest tylko 5% szans że uzyjemy tych kluczy) -Dokumenty samochodu / dokumenty osobiste / bilet miesięczny (to jest ten baaardzo skrajny przypadek, proszę to potraktować jaki głupi przykład ale w sumie zapewne większość z nas juz dawno nie musiała okazywać takich rzeczy) Teraz takie meritum mojej wypowiedzi. Jesteśmy ludźmi o różnych profesjach, upodobaniach, nawykach i zainteresowaniach. Kilka postów wcześniej przeczytałem cos w stylu (nie będę cytować i szukać chodzi mi bardziej o sens) a po co Ci śrubokręty na co dzień? a młotek tez ze soba nosisz? Załóżmy, że mamy informatyka na sali, poproszono go o pomoc np. z zainstalowaniem drukarki. Luz blues malina zrobione ale jak już przejechałeś winda 3 piętra albo przyszedleś z drugiego budynku to może naprawisz mi przerwany kabel albo cd-rom mi nie działa albo cokolwiek innego nie wymagającego targania skrzyneczki narzędziowej ze sobą to posiadając w kieszeni nóż, przy pasku brelok ze śrubokręcikiem (poniżej) oraz kawalek taśmy izolacyjnej to jesteś przygotowany na większość przypadków. (naprawienie kabla na skrętkę, odkręcenie/wypięcie czegoś itp.) Oczywiście cały czas przypominam o logice, która podpowiada że nie każdy musi nosić oprócz swoich codziennych gadżetow tasmę izolacyjną ale np taki informatyk: może mu się przydać. Przykład inny: Siedzisz w pubie przy piwku, rozmawiasz ze znajomym, widzisz wystającą nitkę na rękawie swojej marynarki. Zamiast skręcać ją w pętelkę albo mysleć o tym czy nie zaciągnie Ci się zaraz bardziej, nie przerywając tematu wyciagasz z kieszeni np: Victorinox Moneyclip i mayłymi nożyczkami obcinasz wystającą nitkę. Wiem że to może dla Was śmieszne ale nosimy przy sobie to co chcemy i to co uważamy, że może nam się przydać. Moim zdaniem nóż jest chyba najbardziej uniwersalnym narzędziem. Kilka ciekawych EDC z nożem, które można śmiało nosić ze sobą kiedy jest się elegancko ubranym:
  4. Pracuję w Urzędzie, kontakt z petentami znikomy gdyż ja tylko projektuje organizacje ruchu. Nie obowiazuje żaden dress code (jedynie dyrektor w garniturze chodzi) t-shirt z nadrukiem na porządku dziennym, w cieplejsze dni sandały i krótkie spodenki również. Uważam, że moja przemiana była dość drastyczna (ok miesiąca temu) mimo iż nie nadaje się do tematu "CMDNS" Jednolite dżinsy/chinosy ; koszula ; krawat dziergany ; marynarka albo sweter V-neck Wszelkiego rodzaju uwagi w piewsze dni: - Masz imieniny? - Masz rozmowę kwalfikacyjną? (standard) - Oświadczasz się? - Miliony pytań a czemu?, dlaczego? itp. - Sprzedajesz biblie? Z dnia na dzień współpracownicy się przyzwyczaili i przestali zwracać uwagę, (czasami zdażają się jakieś docinki, typu jak sprzedaż biblii idzie?, albo uwaga od mojego Naczelnika żebym załozył t-shirt bo stawiam go w złym świetle.) Jedna z uwag która mnie rozbawiła od koleżanki z piętra: - Czy jak zacząłem się ubierać w taki sposób to czy mam więcej dziewczyn jak ten co nosi garnitury w serialu: "Jak poznałem waszą matkę." Dodatkowo zaczeli mnie w pracy wysyłać na spotkania z innymi Jednostkami bądź mieszkańcami i mimo docinek widać że zaczęto mnie traktować trochę poważniej niż do tej pory, no chyba że to moja pewność siebie podskoczyła? W każdym bądź razie ja czuje się lepiej.
  5. @Dapi Heh, myślałem że da się jakoś taniej niż wymiana koszuli tym bardziej szycie na miarę Problem dotyczy właśnie koszul CT i to siedmiu w najbliższym czasie nie planuję kupować koszul... Ale znalazłem sposób na maskowanie tego problemu, otóż ostatnimi czasy bardzo polubiłem swetry V-neck oczywiście z krawatem bo strasznie mi się zgina plisa zaraz pod pierwszym guzikiem. Ze swetrami to nie żart, czuję się w nich o wiele lepiej/swobodniej niż w marynarkach i przy nich pozostanę
  6. O, o, o.... dokładnie taki problem występuje u mnie
  7. Pytanie odnosnie przeróbki koszuli mam.... Koszula mi się gniecie na klatce, na mięśniach piersiowych pod obojczykiem (widać że ewidentnie jest tu dużo materiału) pod pachami rozmiar jest dobry, w talii trochę luźno ale tak musi pozostać.... kołnierzyk był za duży i został zwężony o 0,5cm poprzez przesuniecie guzika. (pod guzikiem zrobilo się troszkę krzywo ale nie przeszkadza to bo węzeł krawata zasłania) W ramionach wydaje się dobra. Wizualizacja na zdjęciu z neta:
  8. Pomysł z graffiti trafiony. Fajnie by wyglądało. Jednakże zamysł był o obrazie fantasy (nawet podane przykłady autorów gdzie "klimatyka" w miarę są dość podobne) po dwóch bibloteczkach z książkami i dwiema (widocznymi) półkami z planszówkami stawiałbym że graffiti odpada.
  9. O widzisz, ze względu no rodzaj ściany i to że łóżko jest i że nie chcesz przytłoczenia to wiemy, że fototapeta, ooogromny obraz albo naklejka z motywem odpada. Sposób mocowania na kołki w ścianę miedzy cegiełki Skorzystasz z miliona "drukarni online" i będziesz zadowolony zarówno temat będzie Ci odpowiadać bo dasz swoje zdjęcie jak i tak naprawdę nie jest to usługa którą można tak łatwo schrzanić ..... Tylko proszę pamiętaj.... im lepsza rozdzielczość zdjęcia tym lepiej... (drukowałem kilka razy plakaty na scianę, pierwszy i ostatni raz się nie udało bo dałem kiepskie zdjęcie) aaaaa, nie polecam plakatów w antyramie, już nigdy więcej... z trzech prostych względów: - znalezienie dużej i ładnej antyramy: drogie jak i ciężkie - drukarnie jak nawet jak ustawiasz konkretny wymiar to czasem dodają jakąś tolerancje typu 5-10mm (weź teraz odetnij albo zagnij równy pasek po szerokiej krawędzi masakra) - przy dużych wymiarach w grę wchodzi front plexi... ono odbija światło więc często to wkurza, zarówno przy patrzeniu jak i np odbijaniu światła w telewizor... no chyba że dokupujesz z powłoką ale znowu koszta rosną polecam druk na płótnie... bez ramy wygląda też dobrze a jak będziesz chciał to dasz do jakiegoś zakładu i Ci zrobią z takiego materiału i w jakim kolorze będziesz chciał. Zdjecie2: Wpisz sobie fantasy albo jakiekolwiek hasło które Cię interesuje i wybierz w narzędziach wyszukiwania rozmiar większy niz 8MpiX albo i więcej jak coś znajdziesz kilka fajnych (jak dla mnie można znaleźć na szybko) Zdjęcie nr 1: rozważ może jakąś kompozycję? Tryptyk albo coś innego (nie będziesz długo szukał drukarni która oferuje takie usługi) Ps. Sorrki że się rozpisałem i czasem brakuje składu ale czasem tak mam że się zapominam ;p
  10. Jeszcze doprecyzuj wielkość takiej grafiki (bo czasem bywa tak, że ktoś robi na ograniczonej wielkości "coś porządnego" No i jeszcze kwestia na (dla mnie wydaje się też ważna) na jakiej ścianie ma to być... w sensie wnęka, za kanapą na wprost TV itp. A no i jeszcze określ jakość ściany... żeby ustalić czy to ma być coś wieszanego czy klejona fototapeta. (plakat w antyramie, na płótnie) Cały obraz, Tryptyk, tylko motyw? A tak naprawdę to niezależnnie odpowiedzi polecałbym firmy ktore drukują na zamówienie pod wymiar z Twojego obrazu... (Jedyny minus to to że musisz zdobyć grafikę w naprawdę dobrej rozdzielczości) Pytania powyżej mają na celu tez ustalić przeznaczenie takiej grafiki, która moze np byc obrazem nadrukowanym na panel akustyczny....
  11. Proszę skończcie o tatuażach. Jego ciało, jego sprawa. Jednym się podobają a innym nie. Tematem wątku jest ubiór a nie ciało (i po to tutaj większość zagląda żeby zobaczyć różne stylizacje, krótkie komentarze ok ale dyskusja że tatuaże są takie i owakie raczej nie jest na miejscu) A żeby to nie był offtop niech to będzie mój debiut moich skromnych początków na forum. Krótko po przesiadce z T-shirtów współpracownicy nie dają mi spokoju ale nie przejmuje się tym. (zdaje sobię sprawę, że rozmiarowo nie jest idealnie bo rzuca się w oczy marszczenie pod krawatem i trochę za duży kołnierzyk) Przepraszam również za jakość zdjęć ale bakłażany lepiej łapią ostrość niż mój stary telefon. - marynarka Bytom - koszula CT - krawat knit Jaś Malker - poszetka Poszetka - spodnie dżins Levis - buty Lasocki (nie widać)
  12. LukasDalton

    Dżinsy

    Ciekawe, nie wiem po co Ci ta wiedza ;p Ważne że noszą się dobrze i jesteś zadowolony. To równie dobrze ja mógłbym powiedzieć, że za każdym razem gdy kupuje spodnie "regular" to na udzie mam "dopasowane"
  13. LukasDalton

    Dżinsy

    Niestety ja mam problem w postaci szerokiego uda... (a chciałbym zwężaną nogawkę) w levisie pasuje na mnie tylko model 508 oczywiscie dodajac fakt ze jak kupuje to sa przylegle w udzie i musze liczyc ze sie rozbija
  14. no, raczej o takie coś mi chodzi. Tylko gdzie taki materiał kupić? obleciałem 3 sklepy z tkaninami i ni ma takich blendów... internet: klan i syn coś tam maja pojedyncze kolorki... ale to nie to co tygryski lubią najbardziej, macie może jakiś namiar na pewne zagraniczne sklepy? ewentualnie jestem ciekaw jak sie sprawdza tzw: lightweight harris tweed ?? bo niby są tweedowe marynarki 100% wełny ktore polecaja na cały rok...
  15. Tweed, tweed, tweed.... tylko ten mi chodzi po glowie, bardzo mi się podobają materiały o takiej fakturze, w taką jodełkę (przepraszam jeśli źle to nazywam ale nie znam się) Ludzi mówią, że tweed tylko zima-jesień... macie może pomysł na materiał podobny do tweedu ale żeby tak nie grzał ? jakieś mieszanki albo czy istnieje cos takiego jak cienki tweed aby mozna go było nazwać "całorocznym"??
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.