A ja proponuję się przejść do jakiegoś okolicznego hospicjum, domu opieki. Placówek, którym przydałaby się pomóc jest sporo.
Wystarczy spytać, co jest aktualnie najbardziej potrzebne, nie trzeba przecież robic darowizny w gotówce, można się zaangażować i samemu poszukać czegoś konkretnego.
Chciałbym od razu zaznaczyć, że ten post nie jest postem w stylu "ojojoj, a na co komu takie fikuśne rzeczy, na biedne dzieci by lepiej dał". Skoro chcesz coś kupić, ale już nawet nie masz pomysłu, co, to naprawdę świetną opcją jest pomoc potrzebującym.
Satysfakcja po wsparciu hospicjum, czy domu samotnej matki będzie trwać znacznie dłużej, niż po kupnie trzeciej pary rękawiczek z kapibary. Wiem, co mówię, sam mam zdecydowanie za dużo par butów, a idąc do pracy wybieram spośród wielu marynarek, chociaż wcale nie muszę ich nosić