Krzysiekw_wawa
Użytkownik-
Postów
54 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Krzysiekw_wawa
-
Masz rację, buty mają prawo tam się załamywać jeżeli są niedopasowane. Ale to oznacza że sprzedawca przez pól godziny wciskał mi buty aby tylko je sprzedać, a teraz nie poczuwa się do odpowiedzialności za to.
-
Dzięki oczywiście za linki. Z mojego punktu widzenia nie ma znaczenia co jest przyczyną załamania się skóry butów, przynajmniej teraz. Dostałem dwie sprzeczne opinie. Pierwsza ze sklepu w Wawie, potwierdzona przez rzeczoznawcę, że wszystko jest OK z butami i tak ma być. Druga z Berlina, że nie jest ok, i takie załamanie może powstać tylko w 2 przypadkach: wady fabrycznej lub złego doboru butów (rozmiar, kopyto). Opinie dotyczą tych samych butów. Więc co mamy myśleć o tej firmie?
-
Niestety na tyle nie znam angielskiego. Swoje przygody z firmą shoepassion opisałem, żeby przestrzec innych. Mam świadomość, że jeśli ktoś lubi buty tej marki to i tak go nie przekonam ale może komuś moje "przygody" uświadomią podejście tej firmy do klienta. A właściwie firmy i sklepu w Warszawie.
-
Ale to są dwa różne sklepy jeden w Warszawie, gdzie mi "doradzono", a drugi w Berlinie, który to stwierdził Tak więc trzeba być czujnym i uważać w którym kupuje się buty A jeszcze uwaga na ceny bo też są różne.
-
Moja przygoda z butami Shoepassion 9 kwietnia w sklepie w Warszawie, miła obsługa, pół godziny, po przymierzeni 4 różnych modeli, wybór padł na 547. Rozmiar Ok. trochę uciskają ale w granicy rozsądku, a jak stwierdził sprzedawca, muszą się rozchodzi/ułożyć do stopy. Dla uściślenia cały czas obsługuje mnie jedna osoba. W poniedziałek buty na nogi, czas rozchodzić. Po 8 godzinach jakaż była ulga, kiedy je wreszcie mogłem zdjąć. To, że były niewygodne to nic, na prawej pięcie miałem bąbel całkiem sporych rozmiarów. Ponadto na prawym bucie skóra załamała się przed przeszyciem. 12 kwietnia, buty do pudełka i do sklepu. Teraz nie było już tak miło jak przy zakupie. Ogólnie rzecz ujmując, gościu kupiłeś nasze super buty za dużą kasę i jeszcze masz jakieś pretensje. Reklamacja na załamanie skóry została przyjęta, jednak od razu dano mi do zrozumienia, że nie mam co liczyć na pozytywne rozpatrzenie. W piątek 22 kwietnia po południu, dwie rozmowy telefoniczne z miłą panią ze sklepu w Warszawie. Pierwsza informacja, że reklamacja została odrzucona. Druga rozmowa i moje pytanie kto dokonał oceny reklamacji odpowiedź, że zdjęcia butów zostały wysłane do Berlina i tam stwierdzono, że wszystko z butami OK. W sobotę odbieram w sklepie buty, pismo o odrzuceniu reklamacji i coś się nie zgadza. Wprawdzie jako nadawcę wpisano shoepassion.com ale pieczątka pod nieczytelnym podpisem jakiejś spółki. Poza tym zero odniesienia się do zgłoszonego powodu reklamacji. Powrót do domu i mail do Shoepassion, z dwoma pytaniami: pierwsze odnośnie obcierania przez nowe buty, drugie dotyczące załamania, które reklamowałem. W poniedziałek dostaję odpowiedź i zaczyna się moja przygoda z shoepassion z Berlina. Pierwsza jej część w której dowiaduję się, że w tego typu butach załamanie skóry w tym miejscu może wystąpić z dwóch przypadkach, pierwszy to wada obuwia, drugi to źle dobrany rozmiar buta albo rodzaj kopyta – cholera, kto oprócz osób, które tym się pasjonują przy kupowaniu obuwia sprawdza jakie kopyto służyło do wyprodukowania butów? – oraz że sklep w Warszawie oprócz tego, że nad wejściem wisi napis shoepassion i sprzedaje produkty tej firmy nie ma nic z nią wspólnego. Ok. nie ma co się czepiać firmy w Berlinie mają taki układ z Warszawą, chociaż w McDonaldzie sprawdzają czy zachowane są standardy, więc w dniu 29 kwietnia wysyłam list do firmy z podziękowaniem za wszystkie informacje, opisem całej sytuacji oraz z prośbą aby napisali na swojej stronie, że nie obsługują reklamacji obuwia zakupionego w Warszawie oraz propozycję, że skoro rozmiar obuwia jest tak istotny to może powinni wprowadzić jakieś miarki w sklepach. W tym momencie dalsza korespondencja z Berlinem z mojego punktu widzenia nic nie wnosi, czas zacząć dalszą procedurę reklamacyjną w Warszawie. W międzyczasie noszę dalej buty zgodnie ze sztuką - co drugi dzień, trzymam w prawidłach cedrowych. Po piątym dniu noszenia butów licząc od dnia zakupu, jest coraz lepiej dam rady wytrzymać w nich 8 godzin ale pojawia się nowy problem, szew po wewnętrznej stronie przy przyszwie zaczyna się rozpruwać. Więc 7 maja buty do pudełka, wizyta w sklepie i kolejna reklamacja oraz odwołanie od poprzedniej. Nieoczekiwanie w dn. 13 maja przychodzi mail z Berlina, że chcą się ze mną skontaktować i mają jakąś propozycję, co do moich butów. 19 maja odbywam miłą rozmowę w której pada propozycja, że w drodze szczególnego wyjątku sklep w Berlinie wymieni mi buty na nowe. Ponieważ mam wątpliwości, czy w przypadku nowych butów nie wystąpi ponownie ten sam problem, proponuję rozważenie możliwości wymiany na innym model, bez przeszycia, oczywiście ewentualną różnicę cen pokryję. Dalej zaczyna być śmiesznie, bo z wymiany na nowe robi się naprawa. Ok. zgoda może być naprawa, w dn. 27 maja wysyłam buty do Berlina. W międzyczasie wracają do mnie buty z reklamacji. Prucie się zostaje naprawione, natomiast odwołanie od reklamacji odrzucone. Trudno właściwie było oczekiwać czegoś innego, ale jest postęp tym razem opinię wydał rzeczoznawca. Wszystko OK buty nadają się do chodzenia skóra ma prawo pracować. Ciekawe jak różna może być ocena przyczyn zginania się skóry widziana z Berlina i Warszawy . 22 czerwca w końcu otrzymuję odpowiedź z Berlina, w ciągu tygodnia zajmą się moimi butami, naprawa będzie polegać „na wygładzeniu owych zmarszczek”. Chyba ktoś sobie ze mnie jaja robi .Proszę więc o potwierdzenie, że po „wygładzeniu” buty nie będą się załamywać w tym miejscu albo zwrot butów bez naprawy. W odpowiedzi otrzymuję informacje, że nie mogą udzielić mi takiej gwarancji i że nie jest to wada fabryczna, a zginanie się skóry w tym miejscu wynika z doboru niewłaściwego rozmiaru lub kopyta albo też obu. 23 czerwca czekam na buty z Berlina. Nie mam nagranych rozmów, bo nie spodziewałem się, że mogą mi się do czegoś przydać, reszta jest dokumenty, maile. pozdr. Krzysiek
-
Witam Bierz rozmiar jaki ci zaproponowali, jak będziesz w przyszłości reklamował to przynajmniej nie powołają się, że źle dobrałeś rozmiar. A jeszcze niech Ci wybiorą "kopyto" bo to też może być powód do odrzucenia reklamacji. Mówię oczywiście o sklepie internetowym, bo Warszawa to już inna bajka, tam jeszcze stosują stary numer, "nierówne stopy". pozdr. Krzysiek
-
Witam Pytanie do fachowców. Ze zdjęcia wynika, że buty są malowane powierzchniowo, a więc wszelkie "zadrapania" będą widoczne w postaci białych rys cz tak to powinno wyglądać? Krzysiek
-
Moim zdaniem, to zależy jak długo użytkujesz buty. co do różnicy stóp nie widziałem ich więc trudno mi się wypowiadać. Jeśli buty używasz niezbyt długo to proponuję wysłać zdjęcia do rzeczoznawcy, koszt wstępnej wyceny to 20 zł i wtedy będziesz miał pełniejszą odpowiedź czy warto zacząć temat. Krzysiek
-
Witam Czy takie zdjęcie, czy coś się się dzieje z prawym butem? Skąd takie załamanie skóry? Długo w nich chodzisz? Krzysiek
-
WItam Moim zdaniem najpierw należy określić co jest przyczyną przykrego zapachu, czy to kwestia np. potu, kleju a może przemoczenia butów a później szukać rozwiązań. Krzysiek
-
Już oddałem do reklamacji. O to chodzi, że na jednym bucie załamuje się z obydwu stron przeszycia, na drugim jest ok. - załamuje się tylko po stronie przyszwy.
-
Dzięki za odpowiedź W poście którego szukam, ktoś po sugestiach forumowiczów, oddał do reklamacji która została uwzględniona. Zobaczymy co będzie w moim przypadku.
-
Witam Trochę OT, ale nie znalazłem miejsca (tematu) którego dotyczy pytanie. Czy w przypadku bytów z przeszyciem skóra powinna "załamywać się" po stronie czubka buta? Gdzieś widziałem post w którym sugerowano, że nie powinno to mieć miejsca, niestety mimo poszukiwań nie mogę teraz go znaleźć. Może ktoś ma lepszą pamięć niż ja.
-
Witam Dziękuję za odpowiedź. Dopiero dzisiaj udało mi się dołączyć zdjęcie. Pastuję z minimalną ilością pasty, później polerowanie do momentu gdy po dotknięciu palcem nie zostaje ślad.
-
Witam Mam problem z butami, po wypastowaniu wyglądają ok. natomiast wystarczy, że przejdę się w nich kawałek i pojawiają się odbarwienia w miejscu zgięć. Wygląda jakby pasta nie trzymała się buta w tych miejscach. Przedtem stosowałem pastę Palc i nie było takich efektów. Teraz Saphir i powiem szczerze jestem trochę tm zaskoczony. Ma ktoś jakiś pomysł co z tym zrobić?
-
Witam Pewnie ten post powinien znaleźć się w temacie renowacji, ale skoro tutaj go zacząłem, to tak dla posumowania. Wczoraj wróciły moje buty od Rafała, foto przed i po w załączeniu. Męczył się z nimi długo ale efekt widać od razu. Zrobił jeszcze kilka innych rzeczy, które poprzedni szewc, krótko mówiąc spieprzył. Rafał, możesz wrzucić na swoją stronę te zdjęcia jako reklamę swojej pracy. jest się czym chwalić. Krzysiek
-
Witam Jeżeli pytasz się o model. Tak. Te są "nowe" więc jeszcze nie miałem okazji, dopiero 2 tydzień w nich chodzę. Krzysiek
-
Witam Pierwszy model tej firmy kupiłem jakieś 13 lat temu w Hiszpanii, nawet nie bardzo przywiązując wagę do tego że jest tam Gore-Tex. Ponieważ były bardzo wygodne więc jak mówiąc przyzwyczajenie drugą natura człowieka, mam już 5 buty tej firmy. Niestety o ile wszystkie poprzednie były czarne, to teraz kupiłem "brązowe", pierwszy raz w tym kolorze i jak widać mam "problem" Krzysiek
-
Witam Nawiązując do moich do moich wczorajszych postów: Okazuje się, że krople wody pozostawiają ciemne plamy na skórze buta (jak na zdjęciu), po wyschnięciu znikają. Wysłałem zapytanie do producenta butów odnośnie pasty jakiej mam używać do pielęgnacji, bo ta którą stosuje "nie trzyma" się skóry. W odpowiedzi dostałem odpowiedź, ponieważ buty są z membraną Gore-Tex zalecają zastosowanie środka "np. http://www.collonilonline.pl/pl/p/Pasta-do-butow-Collonil-Waterstop-Colours-75-ml/12" Pytanie, czy zastosowanie "rekomendowanego" środka zapewni, że nie będą pojawiać się takie "plamy"? Nie wiem czy dobrze kombinuję, ale membrana Gore-Tex nie nie a znaczenia jeśli chodzi o "przyswajalność" środków czyszczących przez skórę, to rodzaj skóry i jej sposób wykończenia decyduje, czy pasta będzie się go trzymać czy nie. Stąd moje też pytanie, czy dla butów ze skóry licowej stosuje się jakieś specjalne jej rodzaje, wykończenia? Krzysiek
-
Raczej, nie "wypolerowałem" pasta, szmatka i woda, żadnego tarcia na siłę. Bardziej wygląda mi na złe zrobienie patynowania. Krzysiek
-
Problem, a właściwie chyba taka "uroda" tej skóry, to to, że nie przyjmuje pasty oprócz czubków butów. Natomiast co do pękania, to pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, że po nałożeniu pasty i po wypolerowaniu w miejscach gdzie skóra pracuje wszystko "spadło" Krzysiek
-
Witam Mam 2 pytania dot. butów (zdjęcia). Buty noszę 2 tydzień. Wcześniej próba uzyskania połysku przy pomocy pasy bezbarwnej. Na czubkach, jest ok. natomiast pozostała część wygląda tak sobie. Nałożenie pasty bezbarwnej na pozostałej części buta i po jej wypolerowaniu a następnie włożeniu buta powoduje, że prawdopodobnie całość "wykrusza się" pozostawiając biały nalot, który łatwo usunąć. Jak widać buty wykonane są ze skóry która raczej nie pozwoli na uzyskanie połysku przy pomocy pasty, poza czubkami (miejsce chyba patynowania), w związku z czym czy jakimś innym środkiem uda mi się uzyskać połysk na pozostałej części buta? Na czubku lewego buta po położeniu pasty i wypolerowaniu, pojawiła się jaśniejsza plama - czy jest to powód do reklamacji, czy coś "normalnego? Krzysiek
-
WItam Kończ się zimowy sezon, czas odłożyć buty do szafy, w związku z tym mam pytanie. W jaki sposób przygotować buty do "leżakowania" do kolejnej zimy? Wyczyścić, natłuścić, wypastować i wypolerować, czy też wyczyścić i natłuścić bez pastowania i polerowania? Krzysiek
-
Prawidła budżetowe i te droższe - dyskusje i porady
Krzysiekw_wawa odpowiedział(a) na jfk temat w Buty
Są już dostępne w sklepie szewskim. Przynajmniej były w sobotę. Krzysiek -
W takim razie pozwolę sobie dzisiaj wysłać do Ciebie buty. Mam nadzieję, że uda się coś z nimi zrobić Krzysiek
