D.T. pisze to bez cienia jakiejkolwiek ironii, ani innych emocji tego rodzaju. Podziwiam odwagę. Gdybym się tak ubrał w swoim- bądźmy szczerzy- prowincjonalnym miasteczku, to by chyba lokalna gazeta o tym napisała. Mój kapelusz wzbudza wielkie poruszenie, a w połączeniu z takimi spodniami nie byłoby nikogo, kto by się nie obejrzał. Myśle że 20% wysiliło by się na komentarz. Czasem chciałbym zaszaleć, ale włącza się instynkt samoograniczenia. Fakt jest też taki, że ja mam trzy lata do pięćdziesiątki. Podziwiam stylizacje Stylemana, ale też wiem że nie wszystkie bym udźwignął. Podczas pobytów w USA, pierwsza rzecz która rzuca się w oczy, to że takie problemy tam nie istnieją.
Spodnie super.