allweather5
Użytkownik-
Postów
67 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez allweather5
-
Na czym polegała renowacja koloru (całe/czy tylko czubki)?
-
Mnie to stwierdzenie bardzo przypadło do gustu - świetnie wpisuje się w taką ogólną tendencję poszukiwania butów idealnych i niekończących się zwrotów czasami z byle powodu. Ale co kto lubi.
-
a gdzieś się nie zgadzaliśmy?
-
No ale chyba możesz z tym żyć, skoro buty zostały u Ciebie. Czasami mam takie wrażenie oglądając "wady" butów pokazywane w wątkach o butach, że jest to szukanie dziury w całym. A to jakaś szpara na 1 mm, a to odcień nie taki, a to podeszwa się ściera, szew krzywo idzie... gdzie w tym wszystkim tolerancja i świadomość, że produkcja butów gyw na wielu etapach jest ręczna...
-
Na zdrowie...
-
@ dublekil - nie ma co zazdrościć tylko kupować w sklepach stacjonarnych lub internetowych gdzie jest pewność, że kontrola jakości działa jak należy...
-
Parafrazując/cytując kolegę WhiskeyPapa, który sprzedawał Double Monk Sutor Mantellassi - wszystkie pokazane powyżej buty nie są dla tych, co buty mierzą suwmiarką Chyba najważniejsze z opinii Szewc24 umknęło uwadze: "Co się miało stać, to się już stało. Teraz pozostaje tylko chodzić w butach."
-
możesz to rozwinąć? Jak można sobie poradzić z przetartym licem i nieprzewidywalnym wchłanianiem barwnika?
-
@saphir -ja tam wyznaję religię DIY dzięki za linki. @szewc24 - ach te maszyny, bez nich ani rusz
-
@szewc24 - dzięki, już teraz wiem w czym sęk. Ta mikstura jest ogólnodostępna? Polerka ręczna, czy mechaniczna?
-
@szewc24.pl - masz jakiś przykład zdjęciowy tych "mikro wżerów". Nie wiem jakie reakcje zachodzą między klejem a alkoholem, ale nigdy nie zauważyłem, żeby po renowacji obcasów doszło do ich rozwarstwienia. Chyba nie ma co straszyć ale oczywiście umiar wskazany Na korzyść malowania tinturą przemawia również to, że taka procedura daje trwalszy efekt niż użycie samego wosku. Malowanie tinturą podeszwy i obcasów jest również powszechnie stosowane przy patynowaniu...
-
To może ja podpowiem z tym papierem ściernym. Gradacja max 150 i po całej operacji ja korzystam z odnowienia koloru rantu podeszwy przy użyciu Sole Edge Dressing (w moim przypadku to Fiebing's). Jeśli ktoś nie ma takiego specyfiku, to z mojego doświadczenia sam wosk w zupełności wystarczy, ale trzeba go trochę wetrzeć w rant. Można też zastosować Tinture Saphira do odnowienia rantu i następnie krem (bo farba jest na alkoholu i mocno wysusza) a następnie wosk. Dobrze utrzymany rant podeszwy bardzo ładnie koresponduje z dobrze wyczyszczoną cholewką. Czasami nawet najlepsze lustro potrafi być zepsute słabo utrzymanym rantem i obcasem. Do cordovanu jest taki specyfik w postaci kości jelenia do stosowania na skórę. Ma podobno magiczne działanie ze względu na zawarte w niej tłuszcze. Chyba był już opisywany na forum przez Caporegime.
-
Miałem do czynienia z Derby (dołożone do maszynki przy zakupie), Timor, Wilkinson. Teraz Feather, na które trafiłem przypadkiem przy zakupie mydła Proraso i był to bardzo szczęśliwy przypadek Zamówię na próbę 5 KAI ale dla pewności razem z 10 Feather
-
Panowie, a jak wypada porównanie KAI do Feathera. Została mi ostatnia paczka żyletek Feather i zastanawiam się nad zamówieniem żyletek KAI. Mam tylko obawy, że do ostrości Feathera nic się nie umywa Jeśli chodzi o żyletki Feathera to mam wrażenie, że np. Derby świeżo wyjęte z paczki mają ostrość jak Feather po kilku goleniach Edit: używam maszynki Edwin Jagger DE89
-
Fatalnie to wygląda Wyrazy współczucia (na życzenie ) Uszkodzenie przechodzi przez miejsce gdzie but najbardziej pracuje, więc co byś nie położył istnieje duże prawdopodobieństwo, że się wykruszy. Kiedyś korzystałem z takiego wynalazku: FLEXIFILL PŁYNNA SKÓRA PASTA RETUSZERSKA (Furniture Clinic) ale uszkodzenie było dużo mniejsze i umiejscowione w "łaskawszym" miejscu. Może szewc24 coś Ci doradzi np. miejscowe korygowanie lica i jego odbudowa.
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@saphir a jak wypada Angelus Leather Dye do Tintury Saphira? Chodzi mi o nasycenie koloru, wydajność, odporność na zmywanie acetonem. Macie może kartę kolorów tych barwników Angelusa? Czy jest szansa, że wprowadzicie kosmetyki Angelusa np. pasty?
-
Miałem do tej pory jeden epizod z farbowaniem zamszu i zmiana polegała na spatynowaniu czubków i okolic języka w driving mocs w kolorze chabrowym. Zamsz zupełnie inaczej chłonie barwnik i bardzo trudno uzyskać łagodne przejścia między kolorami. Nie wiem jak wygląda zamsz na Twoich butach, ale tak jak pisałem pacjent może być (raczej na pewno będzie) oporny na aceton. Ja bym nawet nie ryzykował zmywania zamszu acetonem, bo możesz zrobić butom brzydkie kuku.
-
@irys, kup więcej tego acetonu, może się wciągniesz i będzie jak znalazł na kolejne realizacje
-
Chyba nie ma takich pojemności acetonu technicznego jak 0,5 l. Najmniejszą jaką widziałem to 1 l. Ja kupuję w marketach budowlanych w butelkach albo puszkach. Używaj go w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, bo aceton ma intensywną woń, a opary są bardzo szkodliwe. Z tymi zamszowymi butami to pozostaje Ci raczej schodzenie z kolorem o ton niżej (na ciemniejszy). Acetonem nie usuniesz fabrycznego wykończenia butów wykonanych z zamszu. Najpierw spróbuj ze skórą licową tych Barkerów, bo zamsz zupełnie inaczej przyjmuje barwnik. Moim zdaniem zamsz jest trudniejszy do zmiany koloru. Poszukaj w tym wątku wpisu z takiej realizacji (pamiętam, że ktoś tu pokazywał farbowanie zamszowych brogsów).
-
Potrzebujesz zdecydowanie czegoś mocniejszego do usunięcia kosmetyków i pierwotnego wykończenia. Ja zabrałbym się do tego tak: 1. Zmycie butów acetonem. Płatki kosmetyczne (bez żadnych zapachowych dodatków) i aceton techniczny. Musisz zrobić kilka przejść (3 to moim zdaniem minimum) a pomiędzy nimi dać acetonowi odparować (1 godzina). To jest najistotniejszy etap w całym procesie i nie ma się co spieszyć. Jeśli tutaj sobie odpuścisz, efekt końcowy może Cię rozczarować. Barkery Grant mają ciemniejsze dziurki w zdobieniach więc jeśli przechodzisz w ciemniejsze wykończenie nie będziesz miał jaśniejszego zdobienia (dziurek) od reszty cholewki. Usunięcie wykończenia z pomiędzy dziurek to ciężki temat. Dokładnie domywaj acetonem miejsca styku cholewki z podeszwą. Uważaj na ranty podeszwy, aceton reaguje też z wykończeniem podeszwy. Jeśli je zmyjesz, możesz to odtworzyć ale jeśli nie chcesz dodatkowej roboty, oklej rant podeszwy taśmą malarską. Oklejaj od góry (tam gdzie są szwy). Zerknij jak do malowania oklejał buty Mr. Vintage. 2. Po etapie z acetonem daj butom odpocząć min 12 godzin na prawidłach. Zmywaj wykończenie również na prawidłach. Z doświadczenia wiem, że może but jest cięższy z prawidłem, ale masz lepszy docisk przy zmywaniu. 3. Malowanie- jeśli masz już wybrany kolor to musisz pamiętać, że po pierwszym nałożeniu może on odbiegać od zamierzonego. Im więcej warstw położysz tym ciemniejszy kolor uzyskasz (choć nie jest to zasada, ale przy brązie pewnie tak będzie). Pamiętaj, że po farbie będziesz odżywiał buty kremem, który przyciemni wykończenie. Pierwsze przejście może Cię rozczarować ze względu na nierównomierne rozłożenie się barwnika. Po kolejnych warstwach pigment będzie bardziej równomiernie się rozkładał i jeśli dobrze zmyłeś cholewki acetonem, nie będzie jaśniejszych i ciemniejszych miejsc (takich gdzie barwnik dobrze się wchłania i takich gdzie musi walczyć z poprzednim wykończeniem). Te ciemniejsze i jaśniejsze miejsca są ok tylko wtedy kiedy robisz je świadomie (patynujesz) Do farb na bazie alkoholu (takie polecam do tej roboty) masz dołączony "wacik na druciku" (nie wiem czy to ma jakąś fachową nazwę) do nakładania barwnika. Używaj go, bo daje większą kontrolę nad równomiernym położeniem barwnika. Zakładam, że to będzie Twoje pierwsze malowanie i pędzel może Cię zaskoczyć Do trudno dostępnych miejsc (styk cholewki z rantem podeszwy, język) możesz użyć pędzla, ale nie powinien być za mały. Pędzel o roz. 12-16 mm będzie ok. Na etapie malowania masz też możliwość pobawić się w patynowanie możesz to zrobić nawet przy użyciu tego samego barwnika, którym malujesz buty. Kilka warstw więcej na czubkach nałożone pędzlem w odpowiedni sposób i volia ale decyzja o tym musi wyjść od Ciebie, bo możesz osiągnąć naprawdę ciekawy efekt albo wręcz przeciwnie. 4. Po ostatniej warstwie zostaw buty do wyschnięcia na kilka godzin i dopiero zabierz się do nakładania kosmetyków. Generalnie cała zabawa jest przednia i jeśli zdecydowałeś się na zmianę koloru to zachęcam do tego i kibicuję Ci, życząc jak najlepiej. Pozdrawiam.
-
Ja, jak dostałem swój pierwszy model Tamiya to oszalałem Sd. kfz 251 Greif (E. Rommel używał takiego w Afryce Północnej) Malowanie modeli to naprawdę dobra szkoła. Pewnie dlatego teraz lubię się trochę farbami pobrudzić. Relaksuje mnie to. @arsen - z Tobą to jest taki problem, że jak już coś wrzucisz to człowiek patrzy i pyta siebie - jak on to zrobił? No jak? Np. ten efekt rdzy. Po pędzlach widzę, że stosujesz technikę nakrapiania suchym pędzlem. Tak mi się przynajmniej wydaje, ale kto Cię tam wie efekt jest taki, że przechodzi mi zapał do pokazania swoich prac, bo to w sumie renowacje, a nie patynacje, butów, które trochę widziały albo może nie widziały dobrego traktowania.
-
Jak zaczniesz malować chętnie zamienię z Tobą kilka zdań w tym temacie.
-
Teraz 10-go każdego miesiąca to chyba będzie mus (ale cicho bo waski mnie wytnie za politykowanie)
-
No jakoś Was trzeba mobilizować Naród czeka
