Skocz do zawartości

blondaas

Sympatycy
  • Postów

    261
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez blondaas

  1. Ojciec Chrzestny, Wall Street, Buntownik bez powodu
  2. Od sztućców powinien iść łańcuszek do butonierki. Jak mogłeś o nim zapomnieć?
  3. @Boruta Jaka jest Twoja ocena odnośnie pojawiających się informacji, że Francja i UK, a także Estonia wiedziały wcześniej o Pakcie R-M? Tak faktycznie było? Gdzieś czytałem, że jacyś dyplomaci o tym pisali w swoich pamiętnikach.
  4. blondaas

    Dysputy ekonomiczne

    Sporo bzdur w tym artykule. Do 1999 r. w Szwajcarii obowiązywał częściowy standard złota mimo, że system z Bretton Woods już dziesiątki lat wcześniej wprowadzono. Wprowadzasz np. standard złota w ten sposób, że 10% bilansu NBP musi stanowić złoto. Jeśli bank komercyjny będzie chciał wykreować nową ilość waluty to musi dostarczyć 10% wartości kredytu w złocie do NBP. Jeśli tego złota nie pozyska to nie może nic wykreować. Kredytobiorca sobie wykalkuluje czy taki kredyt mu się opłaca czy jednak lepiej będzie sfinansować zakup oszczędnościami. Każdy pieniądz ma swój koszt. Kolejnym mało trzeźwym poglądem jest, że banki centralne ustalają jakieś sztywne poziomy stóp procentowych. Bo nie było w ostatnich latach kar dla banków i bankierów za manipulacje LIBOR'em...skoro sztywna wysokość stóp jest ustalana przez banki centralne to skąd LIBOR czy WIBOR? Ciutkę różnią się od oficjalnej wysokości stóp.
  5. blondaas

    Dysputy ekonomiczne

    Nie tylko krajów członkowskich, ale też firm. Ostatnio Draghi przyspieszył z wykupem. EBC może nie dostać procentu z odsetek jeśli kupuje obligacje o ujemnej rentowności tylko jeszcze dopłaci do ich zakupu. To dopiero zdolniachy
  6. blondaas

    Dysputy ekonomiczne

    To porozmawiajmy. Krótki tekst. 3 minuty czytania. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kompania_Missisipi Jak bardzo przypomina to wam obecną sytuację na dolarze i euro? Obecnie EBC drukuje 80 mld euro miesięcznie, przez rok wydrukuje ponad bilion, czyli tyle ile wynosi 7-letni budżet całej UE. Będziemy szarpać Draghi'ego i Bernanke'go/Jelen? Chińczycy nas wykupią? Ostatnio rząd Australii zablokował transakcję Chińczykom, bo chcieli kupić 1,3%!!! całej powierzchni Australii.
  7. Na rolnictwo "dostaje" każde państwo UE, ale nie wszystkie po równo. Akurat Francuzi czy Grecy mają lepszą pulę środków niż rolnicy z Polski. Dodajmy, że przy tych dotacjach trzeba spełniać określone warunki, jak puszczanie muzyki krowom i świniom, wylewanie mleka jak się go wyprodukuje za dużo, jak odpowiednia krzywizna ogórka(banan też). Jeśli dobrze pamiętam to ślimak musi być też rybą, a pomidor owocem. O którym okresie z tysiąca lat piszesz? O tym jak Niemców pod Grunwaldem rozbiliśmy? O tym jak nad Moskwą powiewała nasza flaga? O tym jak traktaty pokojowe narzucaliśmy Osmanom? Tu nie chodzi o to żebyśmy grali sami. Chodzi o to żebyśmy byli stowarzyszeni, żeby UE była wspólnotą wymiany gospodarczej i swobodnego przepływu ludzi i kapitału. Nie żeby oddawać suwerenność kraju w ręce niewybieralnych biurokratów z Brukseli. Nie sądzę, żebyś oddał część suwerenności do swojej żony za 3% rocznych dochodów(jeśli dotacje faktycznie stanowią 3% PKB), więc nie rozumiem dlaczego za (rzekomo) 3% PKB jesteś gotów oddać część suwerenności swojego państwa. 800 mld dziury w VAT przez 8 lat to też nasze koszty uzyskania przychodu? Na pewno jesteśmy na plusie w tej obecności w UE? @Boruta Pomoc przez nieprzeszkadzanie? Bo przy traktatach to byli tacy, którzy sobie drwili, że Francuzi powinni się podpisać w miejscu przegranych i w miejscu zwycięzców.
  8. Tak przed drugą wojną światową nie zawarliśmy sojuszu z niemcami i rosją i zaatakowali nas, bo to my paktów o nieagresji nie dotrzymaliśmy. Francuzi też nam pewnie nie pomogli, bo to my nie dotrzymaliśmy sojuszu. Co do produktywności i zarobków. Porsche produkowane w Niemczech i Opel produkowany w Gliwicach składają się mniej więcej z takiej samej ilości elementów. Samochód to około 10 tys. elementów. Czas składania tych 10 tys. elementów jest mniej więcej podobny. Tylko Porsche jest kilkukrotnie droższe niż Opel. Stąd PKB per capita jest wyższe dla Niemca składającego drogi samochód niż dla Polaka składającego tani samochód. Naszą dumą narodową są przecież jabłka. Jesteśmy największym producentem w końcu. Polska to taki fantastyczny kraj, w którym na drzewach rosną jabłka. W Grecji rosną oliwki i też są fantastyczni. Bogactwo bierze się z wartości dodanej do wytworzonych produktów/usług. Krótko mówiąc z rentowności. Jak się ma wysoką marżę na sprzedawanych produktach(np. Apple) to ma się wysokie zyski. Natomiast jeśli 2 mln ludzi para się rolnictwem z rentownością na poziomie 7% to nie ma co się dziwić, że bogactwo nie powstaje, bo jest za mała wartość dodana. Tak samo w przypadku korporacji, które istnieją tylko dlatego, że wymaga tego aparat państwowy. Siedzą w korpo i robią raporty w excelu, które nikomu nie są potrzebne i nie dają żadnej wartości dodanej, ale ustawa nakazuje robić raporty, to robią. Trzeba spojrzeć na gospodarkę całościowo. W XIX w. każde państwo miało własną hodowlę koni, bo konie były głównym źródłem napędu. Było nie do pomyślenia, żeby jakakolwiek gospodarka mogła nie produkować swoich napędów. W XXI wieku źródłami napędu są silniki. Jakie silniki produkuje Polska? Własne uzbrojenie mamy? Samoloty robimy? Czołgi? Jakiś przemysł znaczący posiadamy? Gospodarka to właśnie samoloty, czołgi, statki, silniki, huty, kopalnie itd. Nasi spawacze jeżdżą do Skandynawii do pracy czy Skandynawowie przyjeżdżają do nas spawać? Niemcy przyjeżdżają do nas rwać truskawki czy my jeździmy do nich i nas pilnują jak w Ameryce murzynów przy zbiorach bawełny w czasach niewolnictwa? Zagraniczni naukowcy przyjeżdżają do nas robić badania czy nasi naukowcy wyjeżdżają na zachód robić badania? Mieliśmy niebieski laser i gdzie jest? Co z naszym grafenem? Gdzie on jest? Gdzie nasz łupki? Drugą Arabią Saudyjską mieliśmy być. Może po prostu mamy takie amber-państwo, gdzie rzecznik rządu z "Merkelową rozmawia tak i tak" żeby usunąć naczelnego nieprzychylnej gazety, bo atakowała "Kasię i Michała"? W tym amber-państwie minister z szefem nbp-u nie umawiają się żeby wywalić ministra finansów i zastąpić go technicznym? Nikomu się niedobrze od tego nie robiło? 75% mediów w Polsce jest w rękach niemieckich - nikogo na wymioty nie bierze? Bo we Francji, np. zagraniczne koncerny mogą mieć 20% udziałów w mediach francuskich. Ale wiadomo, we Francji demokracji nie ma. Policzył jeden z drugim ile nas kosztuje bycie w Unii? Ostatnio FOR opublikowała Rachunek od Państwa czyli zestaw wydatków naszego państwa za 2015. Ogółem państwo wydało 760mld zł. Najważniejsze pozycje wyglądają tak: 275 mld - emerytury, renty, zasiłki 88 mld - służba zdrowia, 88 mld - edukacja, 62 mld - infrastruktura, 52 mld -aparat siły, 38 mld - administracja, 32 mld - odsetki od długu publicznego, 18 mld -składka do UE Z Unii mają nam "dać" 300 mld. Wykorzystujemy około 90% czyli mniej więcej 270 mld zł przez 7 lat. Przy obecnym PKB wniesiemy do unii w ramach składki 126 mld zł. 270-126 = 144 mld zł "zysku", bo przecież są inne koszty bycia w UE. 144/7 lat = 20,5 mld zł rocznie(program jest przeznaczony na lata 2014-2020). Naprawdę wierzycie w to, że dobrobyt Polski wynika z tych 20 mld zł więcej, jeśli państwo wydaje 760 mld zł rocznie? Trochę przytomności.
  9. blondaas

    Dysputy ekonomiczne

    Możesz sobie drwić Większość sobie drwiła, że ceny na rynku złota są manipulowane, a potem po kolei banki przyznawały się do manipulowania na tym rynku. W tym solidny niemiecki Deutsche Bank.
  10. blondaas

    Dysputy ekonomiczne

    Jeżeli tzw. rynki finansowe chcą zająć pozycję w polskich akcjach to logicznym jest, że najpierw chcą zbić kurs złotówki, żeby kupić ją tanio i za tanią walutę kupić relatywnie tanie akcje. Nawet komisja europejska podnosi nam prognozy wzrostu pkb. Moim zdaniem ratingu nam nie obniżą. Obniżą tylko perspektywę. Doszłoby do absurdalnej sytuacji, w której euro dodrukowywane w tempie 80 mld. miesięcznie umocniłoby się do złotówki, której nie drukują. Chyba, że naszą wiarygodność będzie oceniał niemiecki analityk. W S&P oceniał akurat Niemiec. Taki przypadek.
  11. To od czego się robi coś takiego? To nie moje zdjęcia
  12. Moja ilość pompek to moje maksimum, które podałem informacyjnie, bo miałem wrażenie bycia lekceważonym, bo siłownię uważam za mniej efektywną Obecnie ćwiczę półpompki na jednej ręce - idę programem ze skazanego na trening. Już nie robię takich objętościowych treningów jak kiedyś. Skupiam się na intensywności. Poprawna technika w ćwiczeniach na siłowni jest moim zdaniem prostsza niż technika przy kalistenice. Poza tym przy kalistenice kluczowe są stawy. Przykładem są pompki diamentowe, z którymi miałem ogromny problem, bo łokcie i nadgarstki zginają się pod innym kątem niż przy pompkach zwykłych czy wyciskaniu na klatę na ławce. O ile wyciśnięcie na ławce 100% masy mojego ciała nie było dla mnie problemem, o tyle przy pompkach diamentowych sapałem jak parowóz Ale półtora miesiąca treningów i 50 powtórzeń da się wykonać. Panowie jak u Was z rozstępami przy siłowni? Nie pojawiają się? Widziałem u kilku osób jak jeszcze na siłownię chodziłem i wyglądało to naprawdę niesmacznie.
  13. Panowie...dziad o motyce, baba o pietruszce. Napisałem, że bieganie(w domyśle jogging) nie spala tłuszczu przez pierwsze 30 min uprawiania. Badania naukowe są na to. Natomiast wyskakujecie z interwałami, które nie są joggingiem. Oczywiście, że interwały spalają tłuszcz, bo to inny rodzaj treningu niż jednostajne bieganie przy tętnie 65% maksymalnego. Interwały są jednym z najlepszych sposobów spalania tłuszczu. Krótkoterminowo są najlepsze, długoterminowo ustępują jedynie treningowi siłowemu. Natomiast spacer świetnie spala tłuszcz. Nie spala w ogóle glikogenu. Tylko nie można wykonywać go zbyt regularnie, ponieważ organizm ma niesamowite zdolności adaptacyjne i staje się coraz bardziej energooszczędny. Dlatego maratończycy jak przestają biegać to tyją.
  14. Ćwiczę od mniej więcej roku. Głównie kalistenika. Wcześniej ćwiczyłem na siłowni. Jestem na takim poziomie, że potrafię zrobić 500 pompek na treningu(20 serii po 25 pompek i 2 min przerwy między seriami). To tak informacyjnie, również bez złośliwości, bo zależy mi na wymianie doświadczeń, a nie na bezsensownej kłótni. Nie zgadzam się z Tobą fundamentalnie w kwestii chudnięcia od biegania. Trzeba biegać grubo ponad pół godziny żeby zacząć tracić tłuszcz. Wcześniej traci się wodę i glikogen mięśniowy. Wybacz, ale to są pewne podstawy i nie da się z tym dyskutować. Wiem, że olbrzymie znaczenie ma technika. Nigdzie nie napisałem, że jest inaczej. Podkreślam jedynie, że wyciskanie na barki, gdzie łokcie idą na bok, a nie do przodu, jest nienaturalnym dla człowieka ruchem co często powoduje kontuzje pierścienia rotatorów. Nie zgadzam się z Tobą, że sylwetkę można zbudować na wiele sposobów. Jeżeli ma być to umięśniona sylwetka to potrzebny jest bodziec wzrostowy dla mięśni. Np. od joggingu takiego bodźca mięśnie nie otrzymają. Stąd maratończycy wyglądają często jakby opuścili obóz koncentracyjny. Natomiast sprinterzy zawsze są bardzo mocno zbudowani i odtłuszczeni. Sprint wymaga bowiem maksymalnej siły z mięśni i minimalnej ilości zbędnego tłuszczu, który nogi "muszą" przenosić. Tak samo maratończycy nie mają rozbudowanej górnej częsci ciała, ponieważ organizm zachowuje sie logicznie i pozbywa się mas, którą przez ponad 40 km "muszą" dźwigać nogi. Im góra lżejsza, tym łatwiej dla nóg. To aż nazbyt logiczne. Siła ogólnie rozumiana pochodzi z siły mięśni i z siły ścięgien. Np. to jak silny masz uścisk dłoni zależy od tego jak silne masz ścięgna. Trening hantlami tutaj nie pomoże. Tak samo to jak długo jesteś w stanie wisieć na drążku zależy od tego jak silne masz ścięgna, a nie mięśnie. Masę mięśniową buduję się z kolei dostarczając mięśniom coraz silniejszych bodźców do wzrostu, czyli poprzez dokładanie obciążenia z treningu na trening, bądź jeśli ktoś preferuje kalistenikę poprzez coraz trudniejsze ćwiczenia - pompka diamentowa jest trudniejsza niż zwykła pompka, ale łatwiejsza niż pompka na jednej ręce. Siły nie można rozumieć jednowymiarowo. Koń pociągowy, albo wół są silne, ale tygrys czy goryl również. Dlatego odróżnia się siłę statyczną, od siły dynamicznej. Siła z fizyki jest iloczynem masy i przyspieszenia. Można mieć dużą masę mięśniową i małe przyspieszenie(słabą motorykę), np. Pudzianowski, lub małą masę mięśniową, i duże przyspieszenie(dobrą motorykę), np. Bruce Lee. Jeden jest silny, bo podnosi duże ciężary, drugi jest silny bo łamie grube deski. Ciekawy człowiek. Zobaczcie co robi zwłaszcza z prętem od 3:45. Nie ma imponującej sylwetki, ani potężnych bicepsów. Dajcie taki pręt koksom z siłowni to spuchną zanim go pozginają To nie żadna magia tylko właśnie siła ścięgien, której nie wyrabia się na wolnych ciężarach.
  15. Być może użyłem zbytniego skrótu myślowego. Pierwsze dwa linku, które podałem do bloga 2xME oraz "na cardio" odnoszą się do diety na redukcji. Blog i fanpage są prowadzone przez Tobiasza i Agnieszkę Wilków. Oboje mają wykształcenie związane z żywieniem. Napisali książkę, która opiera się na IF. Stosując się do jej zaleceń schudłem 11 kg w 3 miesiące. W ich książce są np. dwa cytaty z "Podstaw nauki o żywieniu" prof. Gawęckiego. "Z obliczeń fizykochemicznych wynika, że do syntezy 1 g białka dostarczonego z pokarmu ustrój człowieka potrzebuje 24 kcal energii, której źródłem powinny być tłuszcze lube węglowodany (...) Z tego względu konieczne jest zachowanie odpowiedniego stosunku ilości energii dostarczonej w postaci białka do ogólnej wartości energetyczności diet, odkreślanej jako odsetek energii z białka. W okresie wzrostu maksymalne wykorzystanie białka pełnowartościowego uzyskuje się przy udziale 12-14% energii z białka." Potem jest informacja odnośnie tego jak reaguje organizm gdy wartość białka przekracza 15%: "Przekroczy to znacznie możliwości syntezy własnych białek ustrojowych, a nadmiar aminokwasów (cząsteczek, z których zbudowane jest białko) ulegnie nieekonomicznemu zużytkowaniu do celów energetycznych (mocno obciążając przy tym wątrobę i nerki) lub będzie zmagazynowany w postaci tłuszczu (w przypadku kaloryczności diety przekraczającej zapotrzebowanie organizmu)." Na wielu forach internetowych "spece od koksu" doradzają nawet 2,4 g białka na kilogram ciała. Co wcale nie przekłada się na rozwój sylwetki w kontekście cytatów z ksiązki prof. Gawęckiego. Odnośnie kalisteniki. P. Wade w swojej książce w wielu miejscach udowadnia wyższość kalisteniki nad siłownią. Podaje przykłady kulturystów, którzy zbudowali świetne sylwetki np. w okresie międzywojennym, gdzie nie było jeszcze siłowni. Przykładem jest obręcz pierścienia rotatorów. Wade słusznie podkreśla, że naturalnym dla barków przy podnoszeniu ciężaru jest kierowanie łokci do przodu lub pod skosem, np. jak podnosimy dziecko do góry. To jest naturalny ruch człowieka wynikajacy z jego budowy ciała. Tymczasem siłownia promuje wyciskanie żołnierskie, lub wyciskanie zza karku, gdzie łokcie idą do boku, co często powoduje kontuzje u ćwiczących. Jeśli chodzicie na siłownię to popytajcie kolegów czy coś ich w barkach nie boli. Zawsze znajdzie się ktoś, kto akurat ma kontuzję barku. P. Wade przedstawia treningi jakie są wykonywane przez więźniów(sam spędził w więzieniu sporo czasu). Jego program treningowy również zakłada progresję każdej grupy mięśniowej. W swojej książce podkreśla również, że siła bierze się z siły mięśni i siły stawów, o czym wielu zapomina. To dlatego Ci, którzy na siłowni biorą po 120 kg na klatę cżesto mają problem żeby zrobić pompkę na jednej ręce. Albo Ci którzy biorą 120 kg w przysiadzie, nie potrafią zrobić przysiadu na jednej nodze. Mają silne rozbudowane mięśnie, ale słabe stawy.
  16. Polecam przeczytać: 1. http://2xme.pl/wiecej-wiedzy/ 2. https://www.facebook.com/dontdocardio/?fref=ts 3. Paul Wade - Skazany na trening. Zaprawa więzienna. Jeśli ktoś uważa, że kalistenika jest za mało wyczerpująca to niech wykona tzw. kroki mistrzowskie ze "Skazanego na trening", np. przysiad na jednej nodze, albo podciąganie na jednej ręce, bez trzymania drugą ręką nadgarstka. Książka jest rewelacyjna i tłumaczy dlaczego kalistenika jest lepsza od treningu na siłowni.
  17. "Po przekroczeniu progu sypialni obowiązuje samoobsługa" jako subtelny substytut "boli mnie głowa"
  18. blondaas

    Sprzęt audio

    Panowie jak najlepiej skompletować tv + audio zewnętrzne żeby to miało ręce i nogi, i żeby była możliwa obsługa przez smartfon? Ewentualnie jednym pilotem.
  19. Nie pisałem o zniszczeniu laptopa tylko o rysach, a raczej mikrorysach. Dlatego producenci dedykowanych do macbooków etui stosują różne podszewki, które zapobiegają rysowaniu się aluminium, które samo w sobie jest miękkim metalem. Np. Oczywiście projekt jest Twój i zrobisz jak zachcesz. Weź jednak pod uwagę, że brak wiedzy o występowaniu jakiegoś problemu nie oznacza, że ten problem nie istnieje.
  20. Teczka ładna, ale zamek w stylu nesesera z PRLu. Zastanowiłbym się również czy skóra wewnątrz powinna być mizdrą do środka. Wolałbym żeby jej szorstkość nie rysowała laptopa
  21. blondaas

    Po prostu gotuj!

    Trzeba jakiś konkurs zrobić typu: "Przepis na danie, po którym kobiety ściągają majtki przez głowę" Choć można i bez konkursu zachęcić czytelników do dzielenia się dobrymi przepisami.
  22. blondaas

    Dysputy ekonomiczne

    @damiance Mówisz o tym? http://vod.tvp.pl/23754074/04022016-2230
  23. blondaas

    Dysputy ekonomiczne

    Widzisz, ale są państwa, w których vatu nie ma i zobowiązanie się zeruje. To nieprawda, że to tylko kwestia know-how. Nie pamiętasz afer z Biedronką? Jak Uwaga itp. programy robiły materiały o niepłaceniu za nadgodziny, o śmieciowych umowach itp? Ich przewaga została stworzona na początku dzięki wyzyskowi pracowników i są na to wyroki sądów. Drugą przewagą była przewaga kapitałowa. Jak wchodzisz z miliardami na rynek to siła rażenia sprawia, że konkurencja się wykrusza. Nie dlatego, że była słaba ale dlatego, że nie miała efektu skali. cit jest podatkiem dochodowym podobnie jak pit. Tu i tu płacisz podatek od wypracowanego dochodu. Problemem jest to, że korporacja może odliczyć koszty, a pielęgniarka nie może Z tą rentownością w innych branżach to chyba żartujesz Rentowność branży meblarskiej wynosi jakieś 7%, rolnictwa mniej niż 5%. Rentowność na poziomie 20% nie występuje prawie w żadnej branży. Banki to specyficzna branża, której zyski wynikają z tworzenia pieniędzy i mają pozycję monopolisty! Jak ja będę chciał stworzyć pieniądze to mnie zamkną na 15 lat z jakimiś osobnikami o wyjątkowo pozytywnym nastawieniu do związków partnerskich. Ja też chcę móc kreować walutę z powietrza Dlatego nie podoba mi się, że trzeba mieć kilkanaście milionów złotych żeby sobie bank założyć. Ja chcę to robić w mikroskali. Pozwolą mi? Czy muszę obsłużyć jakichś "należymisiów" i "wychodzić" sobie licencję? Bank zostały zmuszone? A niby dlaczego? Bo udzielały frankowych kredytów i jak społeczności się to przestało podobać to się boją widma plajty? To, że nie mamy na ulicach rewolucji jest wynikiem tego, że kredyty we frankach brały lemingi w krawatach, a jak wiadomo klient w krawacie się mniej awanturuje. Jakby taki kredyt wzięło 700 tys. górników to już dawno byłoby przewalutowane, a jak nie to Majdan w Warszawie by był i bankierzy na taczkach by jechali O jakich moich kryteriach mówisz? Banki w ubiegłym roku zapłaciły 4 mld zł do budżetu. Nierentowne, socjalistyczne górnictwo wpłaciło do budżetu 8 mld zł i mają ujemną rentowność. O czym rozmawiamy? Banki z niczego rezygnować nie będą. To bzdura powtarzana przez bankierów żeby nastraszyć społeczeństwo. Jak im przyjdzie klient i powie, że chce kredyt jakiś tam i będzie miał zdolność to mu go nie udzielą? Wolne żarty Na całość zrzucą się bogatsi klienci banków, czyli Ci, którzy mają kredyty i których na kredyty stać. Ci biedniejsi bez zdolności(albo chęci) kredytowej dostaną co najwyżej kilkuzłotową opłatę za prowadzenie rachunku, albo za kartę do bankomatu.
  24. blondaas

    Dysputy ekonomiczne

    Problem w tym, że jest fikcyjna. Myślisz, że jak Orange przejmował Ideę to nie mógł zostawić marki Idea? Co, zła była? Nierozpoznawalna? Zdjęli jedną markę i zastąpili swoją, i jeszcze teraz faktury za znaczki wystawiają Bo ja po chłopsku rozumiem, że jak znaczek jest firmy A i korzysta z niego firma B, która należy do firmy A, to firma B nie powinna za ten znaczek płacić. A tak zaczynają się robić ceny transferowe - można poczytać co to za ustrojstwo i jakie magiczne sztuczki się przy tym dzieją. Niekoniecznie luka w vat musi być dodatnia. Zakładasz, że wszystkie państwa mają uczciwe systemy podatkowe. A tu jest taki Cypr, taki Liechtenstein, taki Luksemburg, takie Antyle Holenderskie, Dalawere. Wtedy vat się tak sam optymalizuje, że nic do fiskusa w żadnym kraju nie trzeba płacić Nie porównuję podatków jako konieczności płacenia zusu. Porównuję wysokość obciążenia fiskalnego pielęgniarki, której potrącają 43% wynagrodzenia i korporacji, której potrącają 19% od podstawy opodatkowania, którą można dowolnie kreować. Nawet nie chodzi tutaj o fikcyjne faktury, ale np. o amortyzację, która jest kosztem, ale nie jest wydatkiem. Chodzi mi o relatywnie sprawiedliwe ponoszenie obciążeń fiskalnych przez osoby fizyczne i osoby prawne. W Polsce są spółki, które od 25 lat nie zapłaciły ani grosza CITu i ciągle jadą na księgowej stracie ale prezes 15-letnią skodą nie jeździ. Weźmy przykład podatku od zysków kapitałowych. Drobnemu ciułaczowi zabiorą z góry od lokaty, a rekiny giełdowe wyniosły się do UK, bo tam nie ma takiego podatku i kupują polskie akcje z Anglii. Mądrzej byłoby opodatkować każdą transakcję giełdową, np. 0,3% od wartości kupionych/sprzedanych akcji. Wtedy od takiego podatku nie da się uciec. Tylko mam wrażenie, że to nikomu nie jest na rękę Jakie inwestują 160 mld zł? Mówisz o depozytach zebranych od ludzi? Kapitały własne banków urosły, ponieważ od lat banki miały uprzywilejowaną pozycję - niskie podatki, bankowy tytuł egzekucyjny itp. Były lata kiedy cała branża miała ROE, czyli rentowność z kapitałów własnych na poziomie 20%. Tutaj masz rentowności z kapitałów własnych dla wszystkich banków: http://www.biznesradar.pl/spolki-wskazniki-rentownosci/sektor:ba możesz sobie wejść w pozycję każdego banku i posprawdzać jak było na przestrzeni lat. Wszystkie podatki są przerzucalne. Jak podniesiesz podatki bankom to przerzucą to na kredytobiorców. Jak podwyższysz vat to ucierpią najbiedniejsi, jak podniesiesz składki na zus to dowalisz drobnym przedsiębiorcom, jak podniesiesz akcyzę to wzrośnie szara strefa. Nie ma cudów. Ale nie ma też bogatego państwa, bez bogatej klasy średniej. Dlatego każde działanie rządu powinno wspierać klasę średnią i dawać możliwość bogacenia się społeczeństwa, a nie dawać przyzwolenie na dziury w vatach i citach Banki mówią, że ten podatek sprawi, że kredyty będą droższe. Dla mnie super. Mniej ludzi będzie stać na kredyt, spadną więc ceny nieruchomości, tak samo spadek cen nieruchomości spowoduje wygaszenie programu MdM.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.