1) Nie, chodzi raczej o kwestie estetyczne (podziału dużego kawałka skóry na dwie mniejsze części, but przez to staje się "lżejszy" w odbiorze, mniej zwracający uwagę; porównaj captoe i lotniki, lotniki są bardziej "efektowne" i taki but w całości bardziej "kole w oczy", dlatego pisałem kiedyś, że lotniki potrzebują dla równowagi jakiegoś mocnego akcentu i nie chodzi mi tutaj o kolorowy, kraciasty garnitur - mam na myśli raczej piękny, mięsisty, porządnie zawiązany krawat), ponadto z noskiem łatwiej nałożyć pastę tam, gdzie trzeba ją nałożyć, przynajmniej dla mnie.
2) Pani ma rację, choć są wyjątki, np. te plain oxfords co podałeś to bardzo eleganckie obuwie wizytowe, nie założyłbym ich do niczego innego niż smokingu czy klasycznego garnituru wizytowego.
3) Tak, lotniki są mniej formalne od oxfordów, dlaczego wyjaśniłem w 1), zakładam że koledze chodzi o klasyczne, gładkie captoe oxfordy
Te linki - bardzo ładne buty, monki jak monki - dla mnie to zawsze obuwie nieformalne, w tym przypadku (czarna gładka skóra, brak zdobień i przeszyć) maks. półformalne.
Rób jak uważasz, nie słuchaj Pani w sklepie, bo akurat Twoich propozycji nikt tutaj nie powinien zakwestionować.