Jakiś czas temu pytałem Was o słuchawki, miałem już kupić DT-150 ale traf chciał, ze wszedłem w posiadanie praktycznie nowych Momentum M2 za przysłowiową flaszkę. No dobra, nie taką zwykłą flaszkę, tylko dobre whisky ale jednak. Znajomy kupił je na lotnisku jakieś 2 lata temu, używał podczas wakacji 2 tyg, a później z racji ze w ogóle nie był z nich zadowolony bo grały jak przez koc wrzucił do szafki i tak leżały, a on przy okazji następnego wyjazdu zanabył Bose QC35, których używa do dziś.
Do meritum-podpiąłem Momentum M2 do komputera stacjonarnego-zintegrowany na płycie głównej Relatek-tragedia, dźwięk nawet nie jak spod koca ale jak zza ściany. Później podpiąłem je do iPhona 7 i rewelacji tez nie było ale już decydowanie lepiej, następnie przyszedł czas na MacBooka Pro i dalej nie był to dźwięk, którego oczekiwać można od słuchawek za cenę wyjściową ok 1200zł. Na końcu przyszedł czas na podpięcie ich do ifi iDSD le nano i w końcu zagrały tak, ze dosłownie opadła mi szczęka-dociążone, detaliczne i czyste brzmienie na planie delikatnej V. Jedyne czego mi brakowało, to może szerszej sceny ale w końcu to zamknięte słuchawki „portable”.
Jezeli jednak ktoś szuka typowych mobilnych „nauszników” do telefonu itp to raczej Momentum M2 nie będą dobrym wyborem, gdyż bez wzmacniacza i porządnego źródła grają po prostu słabo.