Skocz do zawartości

mikemas22

Użytkownik
  • Postów

    22
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mikemas22

  1. mozna by to w ten sposob tez zrobic (rowniez latac nad polami i plantacjami i opryskiwac). w moim przypadku to raczej kwestia braku czasu. chociaz moze kiedys. Polacy to madry narod - potrafia wszystko zrobic tanio
  2. Staram, ale latajac tyle ile obecnie to odpowiedni nalot zrobie za jakies 40 lat a kazda godzina nalotu kosztuje, mysle ze jeszcze z $45k usd i bedzie atpl
  3. Kroczysz droga aeroklubów zaliczajac licencję po licencji, albo kończyłeś ww. politechnikę? Jak finansowo kształtuje się droga od zera do bohatera? Kwestia dwóch lat w USA i skupienia sie na tylko tym. Koszt w sumie ok. $30,000.00 z ponad 250 h nalotu Od razu bohatera? W ogole nie mam czasu teraz latac ledwo utrzymuje currency. EDIT: aaa, zapomnialem dodac ze licencje z US trzeba skonwertowac w ULC, co wymaga zdania teorii, wylatania z 15 godzin tutaj i zdania egzaminu przed tutejsza komisja.
  4. tak, CPL(A)
  5. mikemas22

    Kolory butów

    Brazowe w roznych odcieniach i burgund to moje najbardziej uniwersalne opcje. Jeśli chodzi o zielone i niebieskie to kazdy moment jest dobry pod warunkiem, że bedziesz mial do nich pasujace zestawy i odpowiednie okazje. Na Twoim miejscu zaczalbym od zielonych
  6. His English is terrible.
  7. Moim zdaniem caly ten watek warto usunac. Nie powinien byl w ogole powstac. Mozecie napisac komentarz z ostrzezeniem w watku o atelier potkansky, a info że już nie wspolpracujecie wydaje mi się że najlepiej pasuje na Waszych blogach. Ten temat nie dodaje splendoru, niczemu nie sluzy, jest malo elegancki i przede wszystkim nie ma w nim glosu drugiej strony. On do tego nota bene dobrego forum po prostu nie pasuje, zasmieca je, tworzy zamieszanie i psuje opinie. Jest też swiadectwem niezbyt korzystnych dla forum praktyk. Blokowanie tematu jest bez sensu. Trzeba go usunac w calosci. Po co osoby postronne maja czytac takie niezrozumiale dla nich rzeczy???
  8. Chlopcom nie wyszedl biznes wiec jeden postanowil przyxxxxxlic drugiemu a tak się zlozylo że mial wieksze mozliwosci manewru. Taki jest prosty wniosek z tekstu. Idzcie do piaskownicy.
  9. Z zewnatrz ta dyskusja wyglada bardzo, bardzo zle.
  10. Ja zatrudniam specjalistów, którzy są w stanie zoptymalizować: - wybór kredytu hipotecznego osobom fizycznym lub inwestycyjnego firmom, - strategię inwestycyjną osób fizycznych (fundusze inwestycyjne, inwestycje alternatywne, wealth management, produkty strukturyzowane, alternatywy dla lokat bankowych, emerytury), - ubezpieczenia na życie i majątkowe (np. mieszkaniowe).
  11. Amber Room ze wzgledu na kuchnie i elegancka, acz niezobowiazujaca atmosfere.
  12. Nie ma co się wywodzić: wszystko zależy od kontekstu. Ale ogólnie przy tym samym poziomie krawiectwa: - garnitur na codzień: setka lepsza, - garnitur zakładany na specjalne okazje: może być 180, ale setka też jest ok. Ogólnie chodziło mi o zaznaczenie, że numer s (wysoki lub niski) nie jest żadnym wyznacznikiem jakości lub jej braku. A bardzo wiele osób uważa odwrotnie: sam fakt, że popularne firmy szyją w dużej mierze z takich wełen świadczy o tym, że jest na nie popyt. To ja poproszę kontakt do jakiegoś redaktora
  13. Tak, post L&W zadzialal jak katalizator, ale chodzi mi o szersze spojrzenie: jest tutaj sporo postow z których można latwo wywnioskowac jesli nie jest to napisane explicite, ze wyzsze s = lepszy garnitur. To samo widzę u siebie w firmie, gdzie chlopcy chwaląc się garniturem, chwalą się głównie numerem s. Przesłaniem mojego posta było, że zbyt wiele wagi większość osób przywiązuje do materiału, a zbyt mało do kroju i wykonania. Śmiałym elementem mojej tezy jest, że materiał jest najmniej istotny. Najbardziej istotny jest krój i konstrukcja. Wprowadzasz innych użytkowników w błąd poprzez takie jednoznaczne stwierdzenia. Aby zaklasyfikować wełnę jako dobrą gatunkowo, atrakcyjną a przede wszystkim bardzo wytrzymałą powinna ona posiadać wskaźnik skrętności na poziomie 85-100's. Wszystkie wełny powyżej 100' tracą co najwyżej tylko na trzeciej wartości czyli wytrzymałości i nie ma to żadnego wpływu na ich atrakcyjny wygląd i sposób układania się na ciele. Wszystko zależy od zręczności i fachowości krawca. Powiem więcej wełny typu 150's czy 180's są o wiele bardziej komfortowe w użyciu, tzn. lepiej i wygodniej się je nosi, dają wrażenie lekkości i lepszego dopasowania. Nawet podklejane fizeliną nie dają poczucia "skorupy" lub "pancerza" w takim stopniu jak wełniane garnitury szyte z mniej skrętnego materiału. Dlaczego więc osoba, która potrzebuje kupić odświętny garnitur na specjalne okazje ma według Ciebie ograniczać swój wybór? Skoro będzie go rzadziej zakładać i krócej nosić to i okres użytkowania zostanie wydłużony. Nie wprowadzam czytelników w błąd, chyba że wyjmiemy moją wypowiedź z kontekstu. Mówimy tutaj o garniturach marek Vistula, Bytom, L&W itp. które nie są w żaden sposób markami luksusowymi i nie tworzą wyjątkowych produktów. Tworzą produkty, których większość społeczeństwa używa na codzień. Jednocześnie wyposażają te produkty w wysokoskrętność, która powoduje, że: materiał szybko się świeci, szybko przeciera (zwłaszcza spodnie), a z uwagi na swoją konstrukcję na klejonce i pare innych aspektów, źle się układa. Dlaczego tkanina z wysokim s jest bardziej podatna na zgniatanie i gorzej się układa? Bo jest wykonana z cieńszych włókien - weź kiedyś nitkę i ją zegnij i weź kiedyś linę i ją zegnij - ta pierwsza pozostanie zgięta, ta druga wróci do poprzedniej formy. Więcej: weź kiedyś nitkę, złap za jeden koniec i podnieś tak, żeby swobodnie zwisała. Weź teraz tej samej długości linę, uchwyć za koniec i podnieś tak, ażeby swobodnie zwisała. Jak myślisz, która będzie zwisała "prościej"? Lina. I tak samo garnitur wykonany z cięższych wełen będzie się lepiej układał i mniej gniótł to powie Ci każdy krawiec. P.S. Wrażenie lekkości i komfortu zależy raczej od konstrukcji niż od materiału. Mogę Ci pokazać ciężki garnitur z wełbny s180 i lekki z s100. No tak, trudno sie nie zgodzić. A jaki odsetek społeczeństwa potrzebuje tych właściwości? Zaniedbywalnie mały. Podsumowując: wysoka superskrętność może być dobra w bardzo niewielkiej ilości przypadków. W większości przypadków jednak, nie wprowadza niczego dobrego do krawiectwa. Innymi słowy: zdecydowana większość społeczeństwa zyskałaby na obniżeniu supernumeru ich ubrań. Zgodzisz się ze mną, prawda?
  14. Panowie, W wielu postach mówicie o tym, że jakaś marka jest dobra, bo można kupić garnitury z tkanin wysokoskrętnych (dając różne przykłady, np. s140 i wyżej), jednocześnie dziwiąc się że te Wasze wysokoskrętne ubrania nie są trwałe itd. Pomijam już kompletne ignorowanie faktu, że większość marek, które Was tak podniecają tym, że oferują tkaniny Zegna s140 itp. mają tak siermiężny krój (kiepskie wklady w ramionach, klejonka: brak rolowania w klapach, NISKIE PACHY, itp.), że jakakolwiek by nie była tkanina, wygląda się w niej po prostu źle. Pominę też fakt, że wysokoskrętne tkaniny się zwykle gorzej układają (bo są cieńsze i lżejsze i bardziej podatne na gniecenie). Czy Wy kiedykolwiek słyszeliście to, co mówią dobrzy i znani krawcy? Wysoka skrętność liczy się najmniej, a dobrze jeśli nie jest zbyt wysoka. Wysoka skrętność to marketing, a najbardziej trwałe marynarki i spodnie uzyskuje się z wełen w okolicach s100 i jednocześnie nie urąga to ich komfortowi noszenia. Niedawno w rozmowie z jednym z bardzo znanych neapolitańskich krawców poruszyłem ten temat i wiecie co usłyszałem? Lepiej mieć doskonały krój z wełny s90 niż kiepski z s180. Jestem ciekaw skąd się bierze to uwielbienie dla wysokich numerów s u Was.
  15. Pierwszy post w tym wątku. Jakosc fotki zawdzieczamy Blackberry Granatowa bawelniana marynarka Fraizzoli, rozowa koszula z miekkim kolnierzykiem Anna Matuozzo, lniana poszetka w czerwono biala kratke, pasek Club Monaco, blekitne lniane spodnie RLPL, brazowe zamszowe mokasyny Tod's.
  16. Zestaw na wyscigi naprawde elegancki. Chetnie zobaczylbym jak by to wygladalo z bardziej kontrastujacymi butami, np. brazowy zamsz, albo normalna skora i kolor chestnut z dobra patyną.
  17. No mniej wiecej o to mi chodzilo wlasnie Teraz pytanie - czy jedwab wyglada dobrze z welna czesankowa, bo to, ze bardziej wszystko polyskuje to jest jasne - ale to jest pytanie otwarte.
  18. Zawsze lepiej uzywac odpowiedniego koloru, jesli jest dostepny. Na czesci miekkie stosuj raczej tylko krem, na czesci twarde krem i wosk. Nie musisz pastowac po kazdym uzyciu - co 3-4 wystarczy.
  19. Jak dla mnie taka faktura do ubiorów klasycznych zupełnie nie pasuje. Jest zbyt "poszarpana". Do casualu z kolei jedwab też nie za bardzo - lepszy będzie len lub bawełna. Hmm, z tego co mi wiadomo, to właśnie jedwabne poszetki bardziej pasują do casualu (np. sportowych (nie tylko tweedowych) marynarek, flaneli itp.) a len jest najbardziej formalną z tkanin "poszetkowych" i dlatego np. do formalnego garnituru czy do stroju wieczorowego (w tym fraka) pasuje w zasadzie wyłącznie biała lniana poszetka, nigdy jedwabna. Tłumaczone jest to różnicą faktur - ta róznica jest pożądana - chropowata natura nieformalnych tkanin, z których uszyty jest strój sportowy jest równoważona gładką fakturą jedwabiu, i odwrotnie - gładkość wełen typu worsted, jest równoważona fakturą lnu. Stąd - do casualowych zestawów lepszy będzie jedwab. To moj pierwszy post. Witajcie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.