fan_dobrego_buta
Użytkownik-
Postów
2 337 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez fan_dobrego_buta
-
Efekt końcowy garnituru. Zdjęcia niestety robione iPhonem. W przyszłym tygodniu postaram się zrobić zdjęcia garnituru i spodni w "towarzystie" trzewików Yanko - Niebieskie 525 (skóra cielęca) i Koniakowe 653 (Cordovan) nitka bordo została wyciąnięta przez Pana krawca z orginalnej tkaniny plecy przy kołnierzu nitka bordo została wyciąnięta przez Pana krawca z orginalnej tkaniny
-
Witam, rozmawiałem z krawcem przed telefon i pierwsza odpowiedz była: "konkretną cenę mogę określić po rozmowie z klientem". Rozbieżność ceny spora - 300 PLN za szycie maszyną z ręczną obróbką dziurek; 500 - 700 pln, jeżeli klient oczekuje ręcznego wykończenia kamizelki. Myślę, że najłatwiej będzie jak zadzwonisz do Pana Goniszewskiego - tel. 663 927 528
-
OK. W piątek napiszę co się dowiedziałem.
-
Mam nadzieję, że w piątek będę miał kolejną przymiarkę, więc z przyjemnością zapytam o kamizelkę z tweedu. Nie wiem, czy jest to właściwe pytanie, ale czy ma ona być szyta na klejonce, czy płótnie i włosiance. A może tweed jest zbyt gruby? Do tej pory nie miałem doświadczenia z szyciem garnituru, gdyż tylko poprawiałem gotowe produkty, więc są to moje pierwsze doświadczenia. Nie ukrywam, że na chwilę obecną jestem bardzo zadowolony z efektów pracy Pana krawca. Zdjęcia obu garniturów pokazują, że na drugim garniturze plecy powinny układac sie jeszcze lepiej. Zobaczymy w ostatecznym efekcie. Odnośnie do guzika - obecnie jest to tylko szpilka, ale ten poziom mi odpowiada. Mam nadzieję, że też tak będzie gdy pojawi się guzik.
-
Zgadzam się, że zwęzić siebie nie jest tak łatwo. W moim przypadku nie jest tak źle, choć nie mogę się pochwalić ciałem sportowca. Odnośnie do płaszczyka - większe dopasowanie krępowałoby ruchy, gdyż w 90% będę miał garnitur pod spodem. Dopasowany płaszcz nie ułatwia wsiadania i wsiadania z taxi. Niestety na terenie byłego ZSRR, gdzie przeważnie podróżuje służbowo, klimat nie pomaga, aby zdjąć płaszcz przed wskoczeniem do auta.
-
@Kokarda - zwęzić w talii jeszcze bardziej zawsze można, trudniej w drugą stronę. Ta postawa jak na apelu wyolbrzymia efekt prostokąta. Jednak od początku zakładałem, że płaszczyk nie będzie bardzo dopasowany.
-
Bardzo ładne buty!
-
Bardzo ładne buty! Gratuluję zakupu!
-
Ciekawa sugestia do przemyślenia.
-
Całkiem dobra cena na Cheaney Avon, rozm. 8F, na stronie Herringa - http://www.herringshoes.co.uk/product-info.php?&brandid=5&shoeid=8048&stype=1&selectedsizeid=7&selectedfitid=2
-
-
-
Moje również dotarły (model 659) i są nieco ciemniejsze. Granat również widoczy, jednak nie tak bardzo jak w przypadku Twoich monków. Postaram się wrzucić kilka zdjęć w najbliższych dniach. Zagięcia w moich butach również są widoczne. Zastanawiam się, czy jest to wynik obszernego kopyta 962, czy specyfika granatowego Cordovanu? W przypadku trzewików nie mam tak widocznych zgięć. P.S. gratuluję zakupu!
-
Właśnie dotarły moje 659 w Navy Cordovan na kopycie 962, które jest ogromne w porównaniu do 960. Po zakupie 3 par Yanko (2 x trzewiki kopyto 960G i półbuty na kopycie 962G) stwierdzam, że kopyto 962 jest szersze i obszerniejsze.Według tabeli szerokość powinna być ta sama. Nie wiem, czy podobnie będzie w innych rozmiarach, ale w moim przypadku 7.5G wypada jak duże angielskie 7.5G. W przypadku 962 powinienem zamówić buty o 1/2 rozmiaru mniejsze. Dla porównania trzewiki od producentów takich jak: Cheaney, Loake, Trickers zamawiam w rozmiarze 8F, natomiast półbuty 7.5F, gdyż mają dłuższe czubki. W przypadku Yanko trzewiki na kopycie 960G w rozmiarze 7.5G, natomiast półbuty na kopycie 960G, w przyszłości zamówię w rozmiarze 7G.
-
Dziś wyciągnąłem z kartonu Trickers Stow Acorn. Buty zostały przygotowane do nowego sezonu. Przy najbliższej okazji (zależy od pogody) mam nadzieję, że będzie okazja, zrobienia jakiegoś zdjęcia.
-
Szybko poszły kody 30 i 25%. Jeszcze udało się załapać na 20%
- 1 225 odpowiedzi
-
- buty patynowane
- goodyear welted
- (i 8 więcej)
-
luz to luz!l ..... niestety dziś u mnie w domu od rana mało luzu i do tego wszyscy mają takie miny - szczególnie żona i młodszy syn.
-
-
Mimo różnić w porównaniu z Trickers Bourton, warto popatrzeć w internecie na zestawienia z Trickers-ami.
-
@Ingvar - zgadzam się z Tobą, że nie można mieć zamkniętych oczu i udawać, że nic nie widzimy. Wręcz przeciwnie, uważam, że naszym obowiązkiem jest reagowanie i dawanie przykładu. Oczywiście nie zawsze jest to proste i łatwe. Druga sprawa to umiejętność słuchania i przyjęcia cennej rady, z czym również wiele osób ma problemy. Zawsze istotny jest ton wypowiedzi. Uświadamianie innych jest ważne, jednak przykro mi się robi, gdy trafiam na tym forum, na reakcje złośliwe, szydercze czy też złośliwe (nie mam na myśli Twojego wpisu). Zawsze zastanawiam się, co ludzmi kieruje w takich sytuacjach? Mam nadzieję, że nasza wymiana poglądów, pozwoli przyszłym "krytykantom", zastanowić się na słowami i tonem, i uniknąć niegrzecznego zachowania wobec blizniego. Aby nie tracić miejsca na serwerze Forum, zakończę stwierdzeniem, że lubię polemikę na takim poziomie, gdzie można wyrazić i bronić swoich poglądów. Cieszę się, że mogliśmy w takim tonie podzielić się poglądami i motywacjami swoich wypowiedzi/wpisów. Miłego weekendu.
-
Kupując buty przez internet, głównie polegałem na zdjęciach i rozmowie ze sprzedawcą. Richard z Shoehealer stwierdził, że buty są bardzo podobne do Trickers Bourton, lecz są bardziej wypukłe na palcach. Gdy buty dotarły, zdałem sobie sprawę, że podobny to jest tylko kolor. Jest to but na tęgą stopę z wysokim podbiciem. Ponadto mają dużo miejsca nad palcami. W związku z powyższym noszę wkładkę korekcyjną, która pozwala mi bardziej wypełnić but. Z czym można nosić ten model? Ja planowałem do chinosów i wąskich jeansów, ale muszę przyznać, że wyglądają troszkę staromodnie, jak "odziedziczone". Gdybym podejmował decyzję dziś, to wolałbym dołożyć i kupić Trickers Bourton, z powodów estetycznych.
-
@Ingvar - zgadzam, się z Tobą, że należy dbać o poprawność języka polskiego, choć sam mam z tym problemy, gdy piszę coś na szybko. Niestety, a może na szczęście, z powodu problemów z poprawną pisownią w j. polskim nie miałem szans dostania się na filologię polską. Byłem zmuszony wbierać kierunki związane z zarządzaniem i do dziś cierpię z tego powodu, gdyż moi koledzy Doktorzy Nauk (innych kierunków), mówią, że Doktor Nauk Ekonomicznych to nie Doktor. Ciekawe jest to, że tylko spotkałem się z taką opinią w Polsce, niegdy w UK, Niemczech, Rosji i innych 20 państwach, kt mam przyjemność odwiedzać służbowo. Kontunuując myśl o wyluzowaniu, uważam, że nie jest to grzeczne czepianie się szczegułów publicznie. Być może jest to moje zboczenia zawodowe, w jaki sposów chwalę i krytykuję w pracy i życiu domowym - chwalę często krytykuję, tylko gdy jestem zmuszony i w 4 oczy. Osobiście skierowałbym swoją uwagę/sugestję na emial, zamiast krytykować lub szydzić (zdarza się to na tym forum) publicznie. Zgodnie z zasadami kultury osobistej i taktu. Przepraszam, za moje poglądy, ale uważam, że lepiej przekazać myśl niestety z błędami, niż jej nie przekazać. Osobiście czytam i wrzucam wpisy w chili relaksu i niestety w piśmie mój język polski, daleki jest od ideału. Czy w związku z tym powinienem się spinać, lub przestać pisać? Osobicie uważam, że nie. Jeżeli ktoś ma inne zdanie... ma do tego prawo. Mam nadzieję, że mój wpis nie zabrzmiał złośliwie, gdyż nie miałem takiego zamiaru. Pisząć: "Panowie dajcie troszkę na luz. To nic nie kosztuje. " - kierowałem się dobrymi intencjami mając nadzieję, że zostanie to odebrane powytywnie. Kończąc myśl, zacytują moje dobrego znajomego Dr Adizesa: "It is better is to be approximately correct, then precisely wrong". P.S. Z tym brakiem szacunku dla osób czytających to nie mogę się zgodzić. Przecież nie są to nasze "wypociny służbowe". P.S2. "Oxfordy, na miłość boską, nie oxfordki" - osobiście, będąc chrześcijaninem, nigdy nie odważyłbym się na taką wypowiedz/wpis i nie chodzi mi o "boską" zamiast "Boską". Czy powinienen to wytykać publicznie, gdyż nie zgadza się to z moimi poglądami? Nie! Gdyby mi to przeszkadzało, poinformowałbym cię emailem, że jest to kiepska konstrukcja, jeżeli jesteś chrześcijaninem, aby mieszać miłość Boską w sprawy butów i tym samym wzywać Jego imienia nadaremnie. P.S3. Podobnie do Kapitan-a Sz - często czytam anglojęzyczne fora, gdyż jest tam dużo wiecej informacji . Nigdy nie spotkałem się tam z krytyką, że ktoś pisze kiepską angielszczyzną.
-
Kamil osobiście uważam, że Tweed są rewelacyjnym rozwiązaniem. Inna opcja to buty wyprodukowane przez Loake dla Herring-a Herring Hawkshead Herring Burgh (Rubber) - dostępne w innych kolorach i zamszu EDIT: mam oba modele (inne kolory niż na zdjęciach) i mogę potwierdzić, że są to bardzo fajne buty.
-
A u mnie dziś na nogach Alfred Sargent Appleby. Wyśmienity towarzysz na spacery z psami, wypady do lasu, ryby i do prac w ogrodzie. Dziś w trakcie 5 godzinnego koszenia trawy. P.S. Buty kupiłem z myślą o codziennym użytkowaniu. Niestety w internecie wyglądały lepiej. Ostatecznie skończyły jako buty do zadań "specjalnych". Muszę jednak przyznać, że zaczynam je coraz bardziej doceniać. Szczególnie to jak starzeje się skóra. P.S. Buty są bardzo głębokie i do chodzenia muszę stosować wkładkę. Na traktorek nie ma takiej potrzeby.
-
Widzę, że na forum sami "księgowi", wiecznie szukający błędów, pomyłek, lub czegoś, do czego można się przyczepić. Panowie dajcie troszkę na luz. To nic nie kosztuje.
