Skocz do zawartości

jabberwocky

Użytkownik
  • Postów

    179
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jabberwocky

  1. Przestawiając się na mechaniki będziesz raczej musiał polubić grubsze niż 6mm. Przynajmniej na jakiś czas :>
  2. Jeszcze dodałbym związaną mocno z rodzajem mechanizmu grubość. 6,8 vs 9,3 mm w przypadku odpowiednio KS/365 jest imo odczuwalne.
  3. Co do tego jak wygląda zegarek 'garniturowy' panuje całkiem niezła zgoda. I, co symptomatyczne, bezele z podziałką minutową przynależą zgoła innym strojom niż eleganckie. Oczywiście, można iść do opery w ogrodniczkach ze sklepu z odzieżą roboczą.
  4. W którym miejscu ten nurek Timexa jest elegancki? (i nie, nie mam zamiaru rozpętywać dyskusji o submarinerze do garnituru)
  5. Ale po co?
  6. Niekupowalny w całości od Seiko :>
  7. Mnie zastrzeliły takie: Detale na skrzydłach przyszwy z przeszlifowanego środka skóry płaszczki po prostu cudne...
  8. Jak dla mnie to maja zaburzone proporcje - cos z nimi nie tak. Huh, w ogóle bexley z niezaburzonymi proporcjami to jest trochę jak yeti :>
  9. za 500 IMHO dobrze trafiony.
  10. Aligator na dodatek wygląda na podgatunek 'kozodyl tłoczony'
  11. Można też poszukać... ...w sklepach dla wędkarzy. Takich od sztucznych much. Dziwne rzeczy można tam nabyć, piórka nie piórka, włosie zwierza wszelakiego, ogon cielaka wyprawiony w całości itd..
  12. Bez szlica by było niewygodnie na koniu...
  13. Wątek niby o tatuażu, jednak utożsamianie niekompetencji z upośledzeniem eleganckie nie jest ( i tak, krzywdzi raczej rzeczywiście upośledzonych). Och, oczywiście że możesz wymagać. Statystyka jednak jest nieubłagana, i en masse skutkiem selekcji przy użyciu parametrów ortogonalnych do kompetencji dostaniesz gorszych pracowników. Można wymagać jeszcze by nie miał kota tylko rybki, oraz był biały i heteroseksualny ale po co? (Większości tatuaży nie ma szans zobaczyć ani petent, ani pracodawca. Podobnie jak części kolczyków, blizn po samookaleczaniu się, czy tego że tenże reguralnie co weekend się upija lub bije żonę...). Piewcom dresscodu pozostawię rozważanie czy wolą urzędnika z tatuażem czy znęcającego się nad rodziną, ja wspomnę tylko że wolę kompetentnego.
  14. ekhem... polemizowałbym. Tak, masz problem. Tak, w państwowych instytucjach też są portierzy i sprzątacze. (I tak, też tworzą wizerunek firmy/urzędu i tak, petenci ich również spotykają).
  15. Owszem, na Oktoberfest takich butów widać sporo, w Bawarii zresztą nie tylko w czasie tego święta, choć raczej nie w centrum Monachium. Jednak szczyt sprzedaży jest raczej we wrześniu, bo wtedy właśnie ma miejsce to święto. Bardzo polecam i Monachium, i Bawarię jako cel do zwiedzania. Żeby nie było nie na temat -> w Deutsches Museum nie pamiętam maszyn obuwniczych, ale na pewno można samemu 'udziać' kawałek skarpety
  16. Cóż, jeśli chcemy by obsługiwał nas kompetentny urzędnik, trzeba zaakceptować że nie zawsze będzie to człowiek o ciele jak grecki olimpijczyk. Abstrahując od poprawności/przynależności do kanonu elegancji -> Tatuaże są coraz popularniejsze, więc coraz więcej zatrudnianych takie ma. I byłoby chyba głupotą (oczywiście i takie przypadki się zdarzają) selekcjonować kandydata do pracy (powiedzmy - w Urzędzie Skarbowym) na podstawie tego czy wystaje mu z rękawa jakaś kolorowanka... Apropos polskiej mentalności -> niestety znam wielu ludzi którym 'nie mieści się w głowie' urzędnik na wózku inwalidzkim czy to że w państwowej instytucji może pracować człowiek ze znacznym upośledzeniem umysłowym. I urzędnik z 'dziarą' czy kolczykiem w brwi wywoła u mnie raczej radość z powodu zmuszenia wyżej wspominanych ludzi do przełamywania niechęci do wszelkiej inności... Swoją drogą, życzyłbym każdemu kadry sprzątającej która potrafiłaby zawsze wykonywać niewdzięczne obowiązki z taką radościa i entuzjazmem jak znani mi wychowankowie szkół specjalnych na takich stanowiskach pracujący. Oczywiście tatuaż może świadczyć o pewnych 'problemach ze sobą', ale to raczej nie tatuaż na czole jest pierwotnym problemem powodującym że danego człowieka nie należy zatrudniać na danym stanowisku.
  17. jabberwocky

    Kolory butów

    Czasem widuję człowieka noszącego _bardzo_ ciemnozielone w roli czarnych.
  18. Na ten temat oczywiście można dyskutować, można dobrze wybierać krąg ludzi widujących nas w kąpielówkach. Odnosiłem się bezpośrednio do wypowiedzi Jana, która mnie nieco zdziwiła (nie widzę ani powodu dla którego o tatuaż w większości popularnych miejsc[1] pracodawca miałby powód pytać, a tym bardziej powodu dla którego miałoby to stanowić decydujący o zatrudnieniu czynnik, nawet w przypadku prawnika czy lekarza). [1]Czoło nie jest popularne...
  19. W jaki sposób pracodawca miałby sie dowiedzieć o tatuażu, powiedzmy, na udzie czy plecach?
  20. Wierzę. I chciałbym to zobaczyć. (to dopiszę w związku z PM: Dziękuję za fotografię. 'chciałbym zobaczyć' powyżej było raczej wyrażeniem nadziei że w końcu się butów które naprawdę na mnie pasują, a nie tylko 'moga być' dorobię).
  21. Nie w każdej, a nawet raczej w niewielu, ale tak, są. Jedynym znanym mi 'galeryjnym' obuwniczym w którym standard to 'G' a bywa 'H' to Clarks. Rzeczywistość jest niestety taka że w przypadku Clarksów między G a H jest naprawdę duża różnica -> 7G jest na mnie w klasycznych fasonach dużo za wąskie, 7H jest ciut za szerokie, 6.5H jest w sam raz. Jednocześnie pisze to mając na nogach Loake 8F, które na razie wygląda że będzie pasowało... EDIT: A jeśli chodzi o 'schodzenie się' przyszwy, to w moim przypadku jestem niemal pewien że w żadnych 'niebespoke' tak nie będzie...
  22. Wydaje mi się że XVII w. to jednak nie goodyear.
  23. Może przeedytuj post ze skalowaniem obrazków, nie wszyscy oglądają domyślnie na 30" 2560x1600... Ledwie można znaleźć 'odpowiedz'
  24. Przejdź się do Ciepieli i zobacz co powie.
  25. co trzeba zrobić i w jakim zegarze?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.