Skocz do zawartości

Konrad85

Użytkownik
  • Postów

    81
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Konrad85

  1. Ot co. Chodzi o strój na domowe okazje świąteczne, ale też np. robione z zadęciem whisky z kolegami itp. Pytam raczej o jakość tej marynarki niż jej adekwatność na sylwestra w lokalu. Gdzieś na forum był wątek poświęcony domowej elegancji "świątecznej", gdzie smoking jacket zdobył zwolenników jako ubranie na takie okazje odpowiednie. A że nie jest to znowu taka archeologia, można przekonać się choćby tu: http://www.lugets.com/Turnbull%20Asser%20Smoking%20Jacket#.VEAm7Rbvb3E czy też tu: http://favourbrook.com/shop/category/Menswear/Smoking-Jackets/
  2. Panowie, co sądzicie o tym dwurzędowym smoking jacket z kolorze butelkowej zieleni, z "szamerunkami"? Cena z przesyłką to 130 funtów. Na pierwszy rzut oka prezentuje się nieźle. Wart zakupu? http://www.ebay.co.uk/itm/Men-Designer-Wedding-Groom-Tuxedo-Dinner-Velvet-OCC-EHS-Suit-Coat-Blazer-Jacket-/151429199279?pt=UK_Men_s_Coats_Jackets&hash=item2341e235af
  3. Panowie, zastanawiam się przed swoim pierwszym świadomym zakupem butów. Chciałbym kupić sobie oxfordy, które zakładałbym kilka razy do roku na bardziej uroczyste okazje. Budżet mam bardzo ograniczony. Ciekaw jestem Waszych komentarzy do poniższej oferty. http://www.clermontdirect.com/loake-bla ... p-233.html
  4. To chyba znak rozpoznawczy księcia Michała z Kentu. On chyba zawsze nosi takie węzły.
  5. Ja w swojej koszuli smokingowej mam chyba z 6 guzików - od góry do dołu... Widać 4. Czas może uszyć sobie koszulę u krawca. Pytanie z innej, tym razem frakowej beczki. Na stronie jednego z krawców ogłaszających się w internecie z ofertą szycia fraków, wyczytałem: "We frakach o linii angielskiej, zwanych jaskółczym ogonem poły wydłużają się stopniowo, łagodną linią już od przodu i sięgają do lub za kolana. W stylu francuskim wydłużony jest sam tył a poły z reguły kończą się tuż przed linią kolan." Czy rzeczywiście można wyróżnić 2 podgatunki fraka wg powyższych różnic?
  6. Wszystko się da, pytanie tylko czy warto. Ja myślę, że nie, bo guziki jubilerskie działają mniej więcej jak spinki do mankietów - nie są przyszywane i przechodzą przez 2 dziurki - zatem trzeba by do każdego guzika wykonać i obszyć dziurkę w wewnętrznym skraju koszuli. Nie wiem, czy tutejsi eksperci się ze mną zgodzą, ale wydaje mi się, że także rozstaw guzików "bieliźnianych" i jubilerskich (w koszuli smokingowej, a zwłaszcza frakowej) się różni, a przynajmniej powinien. W zwykłej koszuli są one rozstawione dość blisko siebie, jest ich też sporo. W dobrych koszulach smokingowych nie widać chyba więcej niż 3 guziki (ideał oscyluje w okolicach 2). Więc jeśli już inwestować w koszulę smokingową, to chyba właśnie w taką.
  7. Panowie, a czym różni się koszula ze sztywnym przodkiem od tej z półsztywnym? Co do koszul do ubrań formalnych i półformalnych mam takie wyobrażenie, że stanowią one jeden z najistotniejszych, bo najbardziej rzucających się w oczy, elementów tego stroju. Gotowa biała mucha czy niedociągnięcia w uszyciu fraka mogą być niedostrzeżone, jeśli tylko na piersi dumnie będzie się prężyć "kartonowa" koszula. Nie ma tego efektu przy założeniu np. pospolitych koszul smokingowych, które nie mają usztywnionego gorsu, a zamiast niego 6-7 guzików jubilerskich.
  8. Swoją szosą, koszule ze sztywnym gorsem na 1-2 guziki to chyba ciągle rzadkość w Polsce. Czy one w ogóle są u nas dostępne?
  9. W temacie cylindrów - rzeczywiście jest tak, że wymykają się one z reguły, o której pisze Adam Granville. W zasadzie jedynym niebłyszczącym cylindrem stosowanym na Wyspach jest cylinder szary, a i to przecież tylko na okazje rozrywkowe jak np. Royal Ascot. Czarne cylindry w wełny czy króliczego włosia (droższe), bez połysku, to chyba wariant bardzo budżetowy (od 20 funtów na ebay, ceny w Polsce b. zbliżone). Znawcy tematu odradzają ich noszenie. Zwracam uwagę, że nawet cylindry nie zrobione z jedwabnego pluszu, a noszone przez angielskie wyższe sfery, też zawsze się błyszczą. A co do słynnego zdjęcia dżentelmena ze strony favourbrook - czy jego kamizelka rzeczywiście jest biała? Wydaje mi się, że nie jest to biel kamizelki frakowej.
  10. To chyba ja kiedyś zadałem to pytanie. Teraz jeszcze pogrzebałem w ślad za odpowiedzią Kol. pirata. Francuzi takie przeszycie Legii Honorowej nazywają rappel To chyba trochę co innego niż baretka. W każdym razie do kupienia na ebay za ok. 5 Eu
  11. Na ile jest to sztywna reguła? Spotkałem się z przypadkiem bardzo uświadomionego polskiego eleganta, który rozpinał dwurzędówkę za każdym razem, kiedy siadał, a zapinał, kiedy wstawał.
  12. Dopiero teraz bliżej się przyjrzałem 1. zdjęciu. Do czego służy ta dziurka (na guzik?) na lewej klapie marynarki?
  13. Kolegę "kręci" moda czy elegancja? Bo to, zdaje się, 2 różne rzeczy Klubówka bardzo ciekawa, ale pilnowałbym zapięcia guzików na rękawach
  14. Brak elegancko ubranych mężczyzn w przybytkach kultury to dziś norma. Pytanie czy z tym walczyć własnym przykładem czy w obliczu nowej rzeczywistości złożyć broń i wmieszać się w tłum. Ja się opowiadam za tym 1. rozwiązaniem. Jeśli gdzieś popularyzowć np. smoking, to wśród ludzi, którzy w takich miejscach jak teatr czy filharmonia bywają. Inna sprawa, że gdzie 2 elegantów, tam 3 opinie o stroju adekwatnym do okazji
  15. A tak na poważnie, to Kol. Proceleusmatyk naraża się na zarzut obnażania bieliźnianych guzików
  16. Premiera najnowszego Bonda Co Panowie sądzą o poszetce księcia Walii? Sądziłem, że do smokingu pasuje tylko biała. Zwracam też uwagę na smoking midnight blue samego Bonda - Craiga.
  17. A czy zdaniem Kolegów warto iść pod prąd i na przekór publiczności dookoła wciskać się w smoking (frak)? Byłbym pewnie jedyny...
  18. Natomiast Kolegów utarczka coś jednak do dyskusji wniosła, przynajmniej dla mnie. Nie wiedziałem, że można zakładać spinkę razem z muchą, i to w tym położeniu - tuż nad kamizelką, mocno poniżej wiązania muchy.
  19. Panowie tu o takich detalach, a ja będąc wczoraj na koncercie w sali koncertowej Polskiego Radia im. Lutosławskiego miałem okazję przyjrzeć się strojom męskiej części orkiestry. Moje obserwacje: 1) żaden z kilkudziesięciu muzyków nie miał kamizelki do fraka. Koszule cienkie, raczej pośledniej jakości, często z samą listwą guzikową lub bez. I założę się, że to, co migało z oddali, to nie była masa perłowa... 2) dyrygent - utytułowany Polak, ubrany w nie-wiadomo-co. Przypominało to sutannę (koloratka), ale o długości marynarki. 3) pianista, jakaś gwiazda z Czech, ubrany jak reszta orkiestry, z tą jedną różnicą, że muchę miał czerwoną. Publiczność marynarkowo-koszulowa. A Panowie tu o linię talii odzieżowej i 1,5 centymetra boje toczą BTW, dziś mija równo miesiąc od mojego ślubu. Jeśli zbiorę się w sobie na odwagę, wrzucę kilka zdjęć ze ślubi i wesela (żakiet i smoking). Choć tremę mam straszną, bo nie wszystko mi się udało...
  20. Konrad85

    Klubowe pogawędki

    Nigdy nie widziałem bardziej abstrakcyjnej dyskusji
  21. Nie chcę akurat w tym miejscu ciągnąć tematu cylindrów w PRL, ale nawet w Anglii nie produkuje się - podobno od lat 60. - cylindrów z jedwabnego pluszu. Wszystko, co obecnie można dostać, chyba z wyjątkiem jednego kapelusznika w Holandii (Belgii?), który odnalazł jakieś zapasy materiału, to reperowane antyki. I to mnie by zdziwiło, gdyby owi "specjalni ludzie od tego" mieli swoje manufaktury w Polsce Cylindry w Europie (i w Chinach, rzecz jasna ) powszechnie produkuje się z wełny, a bardziej luksusowe wersje z włosia króliczego. Obie wersje są jednak nieklasyczne (wręcz żałobne), bo matowe.
  22. Pytanie dotyczyło raczej tego, skąd w ogóle w tych zapyziałych czasach takie "rekwizyty". Wydarte i znacjonalizowane z cudem przetrwałych szaf przedwojennych szlachciców?
  23. Swoją drogą ciekawe skąd brali te cylindry. Takie połyskliwe, jedwabne egzemplarze to przecież dziś rzadkość w kosmicznych cenach. Jeszcze w temacie jedenastej muzy opiewającej męską formalną elegancję, to polecam Panom premierowy odcinek 3. serii serialu Downton Abbey. Jest tam ciekawy wątek sartorialnych animozji między arystokratami a pewnym socjalistą oraz ślub jednego z tych pierwszych. Jest kilka smaczków, a nawet co najmniej jedna stylistyczna kontrowersja, ale pozostawiam to już Kolegów uważnej lekturze tego odcinka
  24. W temacie korsaży, o których szeroko wypowiadał się Adam Granville: zdjęcie arcyksięcia Jana Krystiana Austriackiego i jego syna, arcyksięcia Imre z małżonką . Rozchodzi się o przypinany bukiecik (korsaż). Jest on więc dopuszczalny czy nie?
  25. Nie jestem w żadnym razie nawet kandydatem do bycia ekspertem, ale zacząłbym od zmiany koszuli na taką z kryjącą listwą guzikową. Jest coś na rzeczy, że guziki w koszuli to element "bieliźniany" i powinno się je zasłaniać albo stosować guziki jubilerskie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.