andrzej k.
Użytkownik-
Postów
206 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez andrzej k.
-
bawełna organiczna - co to takiego ?? znów jakiś myk producentów ??? gustuje w tym np.H&M - np. ich podkoszulki mają skład 50 % bawełna , 50 % bawełna organiczna ... jak to się ma do 100% bawełny ?
-
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
andrzej k. odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
styleman kto jest na tym zdjęciu ?? -
mam bwb ...
-
co to jest skórka ??
-
dałoby radę abym po wejściu/logowaniu się na forum widział gdzieś informacje że mam PW ???? bo dopiero jak zajrzałem do mojej skrzynki mailowej ( a pocztę ostatnio sprawdzam rzadko ) to się okazało że mam tam wiadomości ...
-
1.Baker , Bruce i Clapton założyli Cream jak mieli grubo powyżej 20 lat i UZNANĄ ( nawet bardzo ) pozycję na rynku - nie zaczynali więc w " garażu i od zera " - argument absolutnie chybiony 2.Mercury i Halford .... litości ... albo nie !! bądźmy tolerancyjni ... a co to już "kochającym inaczej " nie wolno szpanować przed potencjalnymi obiektami gotowymi do zachwytu ??? ... poza tym : to tylko 2 przypadki homo ( podobno Mercury w początkach kariery nie był taki waginosceptyczny i nie odrzucał też adoracji ze strony płci pięknej ) w morzu hetero rockmanów tak czy siak - ciężko zdeprecjonować moją teorię 3.Zeppelin - zgoda ... było kiedyś New Yardbirds z tym że Page jakimś bezimiennym artystą wtedy nie był ( patrz punkt 1) 4.Mustaine i Hetfield - może i kumplami nie byli ale z kimś kogo nienawidzisz pewnie nie grałbyś w jednej kapeli i nie kisił się w ciasnym busie w drodze na koncert ... wspólny cel napewno był a że obydwaj to samce alfa musiało się stać tak jak się stało ( z korzyścią dla rocka ) @B.B. biografie Bowiego : Marc Spitz "David Bowie " i Paul Trynka " David Bowie- Starman , człowiek ktory spadł na ziemię " leżą na półkach w Empikach najlepiej czytać równolegle - może rozdziały w poszczególnych książkach nie pokrywają się czasowo ale dasz radę ... obie książki dość dobrze uzupełniają się ... a dodatkowe smaczki to czasami różna interpretacja pewnych zdarzeń z życia Bohatera
-
ok constantin dzięki static87 - na metkach z lnianą odzieżą miewam napisy : " len - leinen - lino - linnen - FLAX "
-
to zależy jaka pogoda będzie w "obecnej porze roku " ... jak lato ma być takie jak początek czerwca to spoko , jak cieplejsze - powinieneś dać radę , jak upalne - też pewnie dasz radę ( ale : patrz post constantina ) aczkolwiek forum i logika poleca raczej len / mieszanki lnu i garnitur najlepiej bez podszewki wiskoza jako podszewka nie jest bardzo tragiczna ( ale nie jest też ideałem ... polecam poszukanie postów vislava albo poczytanie jego bloga ... on to dość przejrzyście wyjaśnia ) - natomiast gdybyś w "garniturze letnim " zobaczył jako podszewkę poliester ( nawet jeśli garnitur jest z super przewiewnej takaniny wierzchniej ) - uciekaj ze sklepu ja mam z kolei takie pytanko do Szanownych Kolegów : poszetka i okulary ... jak to razem zmieścić ??? często używam w ciągu dnia 2 par okularów korekcyjnych ( w zależności od natężenia światła na ulicy : jasne i bardzo mocne ciemne - bo jestem po operacji zaćmy i mocne światło słoneczne mnie razi a w pomieszczeniech zamkniętych w ciemnych okularach widzę średnio ) ... czy można wypychać brustaszę dodatkowo okularami , czy trzeba je nosić w wewnętrznej kieszeni , czy odpuścić w ogóle poszetkę i nosić tam tylko okulary ??? help me !!!
-
skrobnę jeszcze drugiego posta bo wcześniej córeczka nie pozwoliła się wypowiedzieć w pełni Bowiego słucham i jestem fanem od 1980 r - od "Scary Monsters "- tak więc siedzę mocno w temacie ... owszem "Space Oddity " to wybitny i artystowski kawałek ale pochodzi on z roku 1969 ( z zatytułowanej różnie w zależności od kraju wydania i wersji płyty : albo "David Bowie" , albo "Man of words/ man of music " albo "Space Oddity ") podczas gdy jego chronologicznie PIERWSZA PŁYTA (też miała prosty i niewyszukany tytuł : "David Bowie ":)) pochodzi z 1967 r i zawiera muzykę pełną odniesień ... raczej do brytyjskiej tradycji kabaretowej niż "psychodeliczno - popowej " zresztą ... jak napisano we wkładce to Teraz Rocka ( marzec 2013) poświęconej Bowiemu : "na dobrą sprawę można mieć poważne wątpliwości czy ten album w ogóle kwalifikuje się do muzyki rockowej " a krytyk z New Musical Express napisał : "słuchacz zaznajomiony z późniejszymi dziełami artysty uzna ten debiut za szokujący " przeczytałem dokładnie dwie jego biografie które w tym roku ukazały się na polskim rynku ( a mam w domu ze 30 stron wywiadów z nim i artykułów o nim kolekcjonowanych pieczołowicie przez lata ) i wniosek jest jeden : Bowie zaczął grać bo chciał się wyrwać z rodzimego Brixton w Londynie i była to dla niego najłatwiejsza droga do zostania "gwiazdą"( w jego narcystycznym nieco pojęciu : człowiekiem uwielbianym i hołubionym ) a o wytyczaniu nowych nurtów nawet mu się ( w początkach działalności ) nie śniło Jego kolejne wczesne płyty też są lekko wtórne muzycznie: "The man who sold the world " ( 1970 r) to mocno sztampowy hard rock a wiekopomny "The Rise and Fall of Ziggy Stardust ... " (1972 )to w sumie glam rock - gatunek który , owszem , Bowie wtedy zdominował ale raczej nie był jego twórcą ( tu postawiłbym na Marca Bolana ) Na prawdziwie oryginalne dokonania : " Diamond Dogs " "Young Americans " "Station to station" "Low " "Heoes " "Lodger " " Scary Monsters ... " którymi zaskarbił sobie uznanie i mocną pozycję - przyjdzie dopiero pora Podobnież z Bitelsami - dam sobie ręce uciąć że w czasach gry w hamburskim Star Clubie czy w momencie nagrywania " PleasePlease Me " czy " With the Beatles " nie kombinowali : "rzućmy to wszystko w pizdu , zamknijmy się w studio i nagrajmy Sierżanta Pieprza ":) W USA nie było też inaczej - w bardzo dobrym , opartym na surowych faktach , filmie "The Doors " Oliviera Stonea jest scena pierwszego spotkania Kriegera z Morrisonem na kalifornijskiej plaży ... zachwycony i oszołomiony odśpiewanymi mu przez Morrisona wersami " Moonligth Drive " Krieger wykrztusił z siebie : " załóżmy rockowy zespół i zaróbmy milion dolców" być może w szerokim zjawisku pod nazwą rock znajdą się , "zappopodobne wyjątki " - ale będą to wyjątki .. do ARTYZMU artyści musieli najpierw dorosnąć ... najpierw było zwykłe i pospolite "Sex Drugs and Rock and Roll ":) ufff rzekłem
-
czy materiał to 100 % len czy len z domieszką ? i jaka cena ( jeśli uważasz za słuszne to napisz na priv ) ??? pytam bo w Częstochowie nie mogę namierzyć konkretnego krawca i rozważam szycie poza tym pięknym miastem - no i na wszelki słuczaj poprosiłbym o namiary na p.Basia
-
jest w księgarniach cała masa biografii/autobiografii muzyków ... od Bowiego ( 2 książki ) przez Iggyego Popa po Nergala przeczytaliście ? spotkaliście się z tekstami " Obudziłem się rano / On obudził się rano i zdecydowałem/ zdecydował że będzie wytyczał nowe prądy muzyczne , przecierał ścieżki , odkrywał , inspirował" ??? szacunek dla Zappy ale to zdecydowanie wyjątek też nie do końca się zgodzę z tym "dźwiękiem na koncercie " byłem na Rammsteinie 3 lata temu w Atlas Arenie - mam wrażenie że nie było rożnicy w dźwięku wczoraj na Claptonie w tej samej hali - mimo niezbyt rozbudowanego instrumentarium miałem wrażenie że czasami instrumenty zlewają się ze sobą ... na Kornie/Rammsteinie słyszałem doskonale każdy akord gitary i każde pierd.... w bębny co do samego Erica - podobało mi się ... przekrojowy koncert więc były utwory z całej kariery , dał pograć i pośpiewać też kolegom z zespołu , godna podziwu jest jego kondycja , forma i ciągle porywające umiejętności ( a według nowych polskich standartów emerytalnych:) - od roku powinien już być na emeryturze ) jedyne co mi nie pasowało to wykonanie Crossroads i Sunshine of your Love -utwory pierwotnie wykonywane przez trio sporo straciły ze swej mocy odegrane przez wiekszą grupę ... ale może tak ma być ??? o ile wokal i bas Bruce'a można podrobić to chyba Baker był niepodrabialny następny przystanek na koncertowej mapie - McCartney co do Uriah Heep - posłuchaj też "Look at yourself " reszta dyskografii to rzeczywiście ówczesna średnia hard rocka ps. na obu koncertach objawów sartorializmu i obecności bespoke - nie stwierdzono
-
kariera zaczyna się tak : paru kumpli / ewentualnie jeden indywidualista chce po prostu zaszpanować przed dziewczynami potem - ewentualnie myśli że lepiej grać i zarabiać na tym pieniądze niż tyrać w fabryce albo w biurze takie były motywacje wszystkich wielkich rocka o "wytyczaniu nowych prądów" "poszerzaniu horyzontów " nikt z nich na początku kariery nie myślał a taki Presley to pierwsze swoje nagranie zrobił - bo chciał nagrać piosenkę - prezent dla matki !! ps. posłuchaj sobie "uśmiechniętego gnoma " czy " when i leave my dream " i innych kawałków z początków kariery Bowiego - zdziwisz się ...to na pewno nie był to "Art-rock " cieszę się że przyznałeś że stadion daje większe możliwości żeby zrobić zapadający w pamięć show ... dodam tylko że przy obecnej technice transmisji dźwięku nie ma różnicy między klubem/halą a stadionem jutro skrobnę coś na temat koncertu Claptona
-
Bitelsi nie chcieli robić sztuki tylko zarabiać kasę ... i Stonesi ... i Bowie .... i Presley ... żaden zarzut ... dobra "komercha " nieraz jest lepsza i po prostu uczciwsza od "poszukiwań " a "klubowy gig " nigdy nie będzie miał rozmachu tego stadionowego ( mimo że Motorhead znam i cenię )
-
trudno w wypadku muzyki metalowej mowić o "oryginalności " - sami twórcy poszczególnych gałęzi zjawiska pn ."muzyka metalowa " przyznają się do swoich inspiracji i w ciemno można napisać czego słuchali i czym się kierowali pionierzy new wave of british heavy metal , trashu , death metalu ,black metalu , grunge , industrial metalu , nu metalu czy innych nurtów ktore pominąłem panowie z Rammsteina nigdy nie ukrywali że nie zamierzali odkrywać nowych lądów - od początku konsekwentnie postawili na powtarzalność i przewidywalność ... i chęć dotarcia do najszerszej liczby fanów ( stąd brak "niszowości " ) natomiast jeśli chodzi o sam "show " ... bywało się i na Metallice i na Ironsach ( to jeśli chodzi o tych "wielkich " którzy uwielbiają widowiska ) i na Slipknocie ,Marilyn Mansonie , Kornie ... z tradycjonalistami typu AC/DC nie będę się wychylał ... takiej ilości czadu , dymu , ognia , kontrolowanego zamieszania i podobnych rzeczy składających się na pojęcie "widowiska " nie widziałem a z innej beczki - napiętą trasę koncertową mam - jutro Clapton , 22 - Paul McCartney , w lipcu DM ... może jeszcze upchnę Ironsów ... jak to dobrze mieć wyrozumiałą partnerkę
-
ile znam zespołow metalowych ??? tzn takich których płyty słucham lub słuchałem ( ale ponieważ nieco zelżał mi gust to rozdałem znajomym ) ??? pewnie ze 30-40 ( zespołów ) ... ile z tego widziałem na żywo ??? z 10 ... ile na dvd - chyba resztę nawet co do wczorajszego dnia ... co tu można , z tego co było na Bemowie , porównywać do SHOW Rammsteina ??? pisząc "show " nie mam na myśli li tylko muzyki ( tu akurat Korn wypadł dobrze ) tylko całą tę jarmarczną ( w dobrym tego słowa znaczeniu ) resztę : piro , zachowanie muzyków na scenie , światła , interakcję z fanami enerdowcy wymiatają i tyle ?
-
Dał Rammstein wczoraj czadu na Bemowie , oj dał Kiedyś tak wysoko podnieśli poprzeczkę samym sobie że ciężko teraz przebić własne pomysły ale nadal nie mają sobie równych w tematach "metal " i "show " ... du rechts so gut , du rechts so gut
-
chyba lepiej byłoby dla niego aby siedział lub biegał :)
-
zdecydowanie jako wadę za dużo ( jak na mój gust ) tych 30-40-50 letnich "nastolatków "
-
pan Yasuto Kamoshita siedzi więc nic nie możemy powiedzieć na temat jego bioder ale stylizacja niewątpliwie godna uwagi
-
kiedyś przejście od krótkich spodenek do długich było symbolicznym przejściem od wieku dziecięcego w świat dorosłych i nie miało to nic wspólnego z czasami socjalizmu
-
constantin - jak dla mnie - za mały węzeł kołnierzyka w stosunku do szeroko rozwartego kołnierzyka koszuli i zbyt duża i za luźna marynarka co psuje efektowną kolorystyczne stylizację
-
constantin i secondhand dandy ile macie w bicepsie ??? jak tak wysoko nie dam rady podwinąć rękawów
-
Antyperspirant, dezodorant - jak usunąć plamy?
andrzej k. odpowiedział(a) na Misza temat w Męska elegancja
no właśnie po nivei też mam tego typu problemy ... -
Antyperspirant, dezodorant - jak usunąć plamy?
andrzej k. odpowiedział(a) na Misza temat w Męska elegancja
wpisałem w wyszukiwarkę "zółte plamy pod pachami " - nic się nie pojawiło , jak coś nie tak to na pewno ktoś czujny przeniesie co robić aby uniknąć powstawania /wywabić owe plamy bedące podobno wynikiem reakcji potu z antyperspirantami ??? poza oczywiście noszeniem podkoszulków i jakie antyperspiranty polecacie -
dzięki - dam radę
