-
Postów
236 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez wimon
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
-
Czyszczenie, pranie, prasowanie, mole, pielęgnacja, itd.
wimon odpowiedział(a) na wx1440 temat w Męska elegancja
Dzięki wszystkim za rady! Jeśli to rzeczywiście plastik, choć naprawdę rewelacyjnie udający bawoli róg, to pewnie nie ma co robić wielkiego zamieszania. Z czystej ciekawości napiszę jednak do Suitsupply, mają sprawny customer service, zobaczymy jak się do tego odniosą. -
Czyszczenie, pranie, prasowanie, mole, pielęgnacja, itd.
wimon odpowiedział(a) na wx1440 temat w Męska elegancja
Koledzy, potrzebuję małej porady odnośnie "spranego" guzika z bawolego rogu. Oddałem garnitur Suitsupply Napoli po raz pierwszy do prania w sprawdzonej pralni i po założeniu zorientowałem się, że front guzików się jakby sprał i zmatowiał - wszystkich równomiernie, również na rękawach. Ewidentnie coś nie zagrało jeśli chodzi o środki chemiczne. Pralnia umywa ręce i twierdzi, że dochowała należytej staranności i nie mogli przewidzieć, że guzik tak zareaguje, zrzucają winę na "dziwny" materiał. Wielokrotnie prali mi rzeczy z guzikami z bawolego rogu i nigdy nic podobnego mnie nie spotkało, więc może rzeczywiście wina leży po stronie producenta. Jak myślicie, reklamować w Suitsupply? Czy jednak ostrzej ścigać pralnię? -
Chętnie byśmy obejrzeli, ale niestety zdjęcia się nie otwierają. Spróbuj jeszcze raz, przez "dodaj pliki" poniżej pola do wpisania tekstu.
-
Zasadniczo bardzo dobrze znoszę konstruktywną krytykę. Za poradą kolegi @Zajac Poziomka postanowiłem więc zainwestować w lepsze guziki i niniejszym prezentuję garnitur w odświeżonej wersji, z guzikami corozo zamiast tandetnego plastiku Garnitur: Próchnik Koszula: CT Krawat: Brooks Brothers Buty: Yanko
-
Na kilka dni przed każdym wyjazdem wpisuję w forumową wyszukiwarkę nazwę miejsca, w które akurat się udaję. Nie inaczej było i przed tegorocznym wyjadem do Portugalii, jednak lektura postów w tym wątku nie napawała optymizmem. Postawiłem sobie więc za punkt honoru odnalezienie w Porto i Lizbonie miejsc, które mogą zaciekawić szanownych kolegów Nie ma co ukrywać - Portugalia nie jest stolicą światowej mody męskiej i raczej nigdy nie stanie się Mekką dandysów. Żadne z odnalezionych przeze mnie miejsc nie zasługuje na to, aby jechać tam z jego powodu, tak jak np. do zakładów czy sklepów Neapolu, Madrytu, a nawet Budapesztu. Jeśli ktoś już postanowi jednak odwiedzić któreś z tych miast, które niezaprzeczalnie mają wiele innych zalet, to ze swojej strony mogę polecić następujące miejsca: 1. Pedemeia - Lisboa, Rua Augusta, 245-247 / Porto, Rua Cedofeita, 27 Portugalska sieciówka, królestwo skarpet, w większości męskich, w sporej części bardzo wysokiej jakości, zdecydowanie wpisujących się w kanony klasycznej męskiej elegancji. Skarpety z bawełny Fil d'écosse to pierwsza klasa, występują w wielu kolorach, a kosztują 5-7 euro za parę. Tańsze modele, ale wciąż znakomite, najwyżej 3-4 euro. W dodatku trafiłem na przecenę, spora część asortymentu -50%. Marzę o takim sklepie w Polsce, na miejscu nabyłem łącznie 12 par. Żeby było jasne - to nie są najlepsze skarpety na świecie, ale w tej półce cenowej nie mają żadnej konkurencji, nie mówiąc już o oszałamiającym wyborze kolorystycznym. 2. John Tweed - Lisboa - Rua da Misericórdia, 143 / Porto, Rua Mouzinho da Silveira, 145 Sklep oferujący pełen przekrój męskiego ubioru na podstawowym poziomie, ale w zadowalającej jakości, niezłym wyborze i za świetne pieniądze, przynajmniej w okresie przecen (choć nie wiem czy te "przeceny" to nie jest forma regularnej polityki cenowej, jak np. u Charlesa Tyrwhitta). Buty i marynarki raczej mierne, choć tanie (buty ok. 100 euro, fason zdecydowanie klasyczny, bez wodotrysków, marynarki ok. 150 euro) natomiast zdecydowanie na uwagę zasługują lniane koszule w kilku krojach i różnych wariantach kolorystycznych w cenie 24 euro i ciekawe jedwabne krawaty za 17 euro. Do tego niezłe paski, koszulki polo, wełniane swetry itd. Znowu, nie jest to punkt, do którego warto pielgrzymować, ale będąc na miejscu polecam zajrzeć. Nie traficie tu raczej na perełki, ale jeśli chodzi o uzupełnienie szafy o podstawowe elementy ubioru, jest to miejsce naprawdę godne uwagi. 3. D' Aquino - Lisboa, Rua Comércio 16 Żaden ze mnie znawca czy miłośnik nakryć głowy, ale te kapelusze wyglądały na bardzo porządne. Nie zwróciłem niestety uwagi na ceny. W ramach małej ciekawostki przyrodniczej chciałbym się również podzielić nietypowym znaleziskiem, jakim było odkrycie mini stoiska Yanko w największym chyba centrum handlowym Lizbony - El Corte Ingles (tak, ta hiszpańska sieciówka). Przynam, że serce zabiło mi mocniej, kiedy wypatrzyłem z oddali znajome logo, jednak asortyment nieco mnie zdziwił. Próżno tam było szukać pięknych monków czy oxfordów na smukłym kopycie 915. W zamian, zaserwowano obuwie tego rodzaju: Nie miałem pojęcia, że Yanko produkuje w ogóle takie rzeczy Podsumowując: Jadąc do Lizbony i Porto radziłbym skupić się na genialnych owocach morza popijanych dobrze schłodzonym Vinho Verde, a w walizce na lot powrotny szykował raczej miejsce na kilka butelek Porto niż kilka par loafersów, aczkolwiek mimo wszystko polecam odwiedzenie powyższych adresów, szczególnie sklepu Pedemeia.
-
@Midlife-Crisis Dzięki za opinię Ta koszula to dyskretna próba odpowiedzi na utyskiwania mojej drugiej połówki na "ciągle tylko te nudne białe koszule..." Rozważam różne opcje, wg. mnie ta koszula w zestawieniu z bardzo stonowaną resztą chyba ujdzie, ale zdaję sobie sprawę, że w obrocie biznesowym jest raczej "na granicy". Na marginesie - kolega @blekit zestawił kilka dni temu tę samą koszulę z również dosyć formalnym zestawem i myślę, że u niego też się to broni.
-
-
Nie wiem czy to norma w TK Maxx, ja spotkałem pierwszy raz - na Marszałkowskiej wczoraj kilka par Todsów w dosyć interesującym kolorze. Cena (699zł) zbliżona do tej na Yooxie, ale jednak sporo niższa od podstawowej, polskiej dystrybucji.
-
W sumie po obejrzeniu zdjęcia miałem podobne wrażenie, dzięki za opinię
-
Lato w mieście ciąg dalszy Garnitur: Próchnik Koszula: CT Krawat: Suitsupply Poszetka: Próchnik Torba: Miler Buty: Yanko
-
Kiedy temperatura w mieście przekracza 25C len musi iść w ruch Garnitur: Próchnik Koszula: CT Krawat: Biagio Santo Buty: Meermin
-
Dandy Yourself miał sesję na bloga w tym garniturze, więc możesz sobie zobaczyć w bardziej naturalnych warunkach. Szczerze mówiąc też go poważnie rozważałem, ale po obejrzeniu sesji na blogu utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że marynarka jest ewidentnie za krótka, nawet dla "postępowców" i po prostu robi z sylwetki kwadrat. Ale możesz ocenić sam Być może to też kwestia umiejętnych przeróbek albo sylwetki, w każdym razie ja nie zaryzykowałem, choć cena i materiał rzeczywiście kuszą. http://blog.dandyourself.com/przemijajacy-dandyzm/
-
Może dla niektórych jest to oczywiste, ale z kronikarskiego obowiązku napisze: jeśli ktoś chciałby przejrzeć amerykański outlet, ale odbija się od dostępu z uwagi na polską lokalizację, wystarczy wejść na normalną stronę SuSu, zmienić lokalizację na USA, a potem w drugiej karcie odpalić link do outletu. U mnie działa Wybór, przynajmniej w moim rozmiarze 46, bardzo dobry, sporo letnich klimatów.
-
U mnie pozostawili cień nadziei Dear Suitsupply, is there any chance you will be running an outlet this season? And if the answer is yes - what is the most probable launch date? Dear Szymon, Thank you for your email. Unfortunately the date of the outlet is unknown now. Once it is known, the date will be in the newsletter. Please let me know if you need any further assistance. I will be more than happy to help you.
-
Tu jest kilka screenów z amerykańskiej wersji outletu z cenami w dolarach. U nas chyba było minimalnie taniej, ale daje to jakiś obraz asortymentu i sporego poziomu obniżek.
-
Zanim rozpocznie się dyskusja pod tym postem, że brązowe buty na wesele, nawet w stylu rustykalnym, to zły pomysł (sam się z tym zgadzam, mimo że nie jestem wielkim fanem czarnych butów), powiem tylko, że za 829zł Partenope to słaby wybór. Cena zupełnie nie odpowiada jakości. Jeśli zamierzasz korzystać z nich kilkanaście w roku nieporównywalnie lepszym wyborem będzie Meermin lub Crownhill (ok. 650-800zł). Ewentualnie rozważ dopłacenie do Yanko – naprawdę są warte swojej ceny, a na patine.pl pewnie niedługo ruszy jakaś mała przecena i uda się je dorwać za ok. 950zł
-
Coś mnie dziś tknęło, żeby zadebiutować w moim ulubionym wątku na forum Garnitur: Lantier Koszula: CT Krawat: Brooks Brothers Buty: Yanko Teczka: Baron Sent from my iPhone using Tapatalk
-
W 2015 r. był to 7 lipca (wtorek), w 2016 r. 4 lipca (poniedziałek). Startował zwykle w środku dnia. Tak jak wspomniał kolega powyżej, mail od SuSu przychodził z lekkim poślizgiem. Na pewno koledzy forumowi dadzą cynk szybciej Ale obstawiałbym 3, może 4 lipca.
-
Spotkania forumowiczów BwB w Warszawie
wimon odpowiedział(a) na roland temat w Spotkania regionalne BwB
Będę -
[ENGLISH][WARSAW] Good quality chinos in Warsaw with instore corrections available?
wimon odpowiedział(a) na Reginaldo temat w Przewodnik miejski
I think you may also want to consider Massimo Dutti, but probably only during the sale season, which normally starts in mid-June. You can find MD in every major shopping mall in Warsaw and it's relatively easy to find some quality chinos there. Their regular prices are a bit too high to my taste, as it is nothing more but a chain store, however prices tend to drop significantly during the sale season and it is not unheard of to score a pair of good chinos for as little as 150 PLN, therefore you might be able to buy more than one pair within your budget. -
Najśmieszniejsze jest to, że to cudo nie ma nawet rozporka Nie zazdroszczę użytkownikom o małej pojemności pęcherza...
-
-
Na wstępie powiem tylko, że dobrze że kręcisz się za tematem odpowiednio wcześnie, są tacy którzy kończą studia i dopiero zaczynają się tym interesować, chyba nie muszę mówić z jakim skutkiem Nie wypowiem się co do aplikacji sędziowskiej, bo nie mam żadnego doświadczenia, natomiast o perspektywie adwokata coś tam wiem. Z własnego doświadczenia powiem, że najlepiej zacząć swoją karierę już w trakcie studiów, od praktyk w dużej, międzynarodowej (lub topowej polskiej) kancelarii. Praktyki zawsze są płatne i można się masę nauczyć. To rozwiązanie ma dwa plusy: po pierwsze masz czas, żeby poznać taką dużą strukturę od środka i podjąć decyzję, czy ci to odpowiada (bo praca w korpo nie jest dla każdego - umówmy się), a po drugie zyskujesz znakomity wpis w CV, który potem robi wrażenie. Nawet jeśli uznasz po jakimś czasie, że chcesz pracować w mniejszej strukturze (albo nawet na własny rachunek), o wiele łatwiej będzie Ci zejść ten "szczebelek niżej", niż potem próbować wejść na ten topowy poziom z mniejszej, mniej znanej kancelarii. Pojawiają się również ciekawe opcje na pracę w charakterze in-house w dużych spółkach - co oznacza z reguły przyzwoite zarobki w mniej stresującej atmosferze. Co do specjalizacji - tak, ale na razie miej otwartą głowę, pogadaj z ludźmi, zobacz co Cię mniej więcej interesuje (procesy? fuzje? podatki? bankowość? energetyka?) i kręć się wokół tego, zachowując jednocześnie możliwość zmiany branży, jeśli zainteresuje Cię w pewnym momencie co innego. Praktyki w międzynarodówkach trwają zwykle miesiąc, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś na IV-V roku przeszedł przez kilka różnych działów, nawet w kilku różnych kancelariach. Na tak wczesnym etapie nikt nie oczekuje jeszcze od Ciebie 100% specjalizacji Ale rok-dwa po studiach już pewnie tak. Poczytaj sobie rankingi Rzeczpospolitej, Chambers, IFLR500 i zorientuj się mniej więcej o jakich kancelariach mówię i która się w czym specjalizuje. Oczywiście to wszystko o czym mówię to nie jest jedyna droga, ale zadziałała w przypadku wielu ludzi, których znam, jak również moim. Powodzenia w rekrutacjach, bardzo kibicuję wszystkim ludziom z forum, miło będzie zobaczyć więcej dobrze ubranych ludzi w kancelarii
-
Trochę to "N" od Napajiri niebezpiecznie zmierza w kierunku "N" od New Balanców
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
