Varney
Użytkownik-
Postów
51 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Varney
-
Marynarka jednorzędowa z zamkniętymi klapami
Varney odpowiedział(a) na Üxküll temat w Męska elegancja
Należy też pamiętać, że najwięcej 'maksym' Amiesa pochodzi z lat sześćdziesiątych, kiedy to wydał m.in. "ABC of Men's Fashion". Na zdjęciach z kolejnej dekady ma już na sobie garnitury adekwatne do tamtej epoki - także z manszetami -
[WARSZAWA], Tomasz Ossoliński, Fashion & MTM
Varney odpowiedział(a) na Üxküll temat w Przewodnik miejski
Na miejscu T.F. obraziłbym się za takie porównanie Z tego, co widzę, można wręcz pokusić się o określenie 'nadwiślańskie kopie Toma Forda'. Gdyby garnitur z ostatniego zdjęcia miał butonierkę i nieco więcej guzików (mankiety, kamizelka), w zasadzie niczym nie różniłby się od pierwowzorów zza oceanu. Niektóre przykłady z sesji zdjęciowych z oficjalnej strony Ossolińskiego też wyglądają znajomo... -
[WARSZAWA] Józef Mazur, Chmielna 10a/ 22, krawiec
Varney odpowiedział(a) na zaki temat w Przewodnik miejski
Krawiec o angielskim stylu wkładający w ramiona duże poduszki to ktoś w sam raz dla mnie. Może przejdę się do zakładu w przyszłym tygodniu i zobaczę prace na własne oczy. Mam pewien projekt, który nadawałby się całkiem dobrze na zamówienie testowe... -
Czyżby 0315? Wolne żarty. Czy chociaż dodali coś w zamian?
-
Przetrzebiwszy Internet w poszukiwaniu kolejnych przykładów pasiastego brązowego garnituru, natrafiłem na te oto zdjęcia: Zestaw pochodzi z archiwum Filmnoirbuff.com i należy do założyciela strony. Prześliczny odcień, przywodzący mi na myśl postowaną wcześniej flanelę z oferty Harrisons. Tymczasem w tegorocznej kolekcji Ralpha Laurena: (To tylko jeden z wielu brązów, gdyż u RL gra on w tym sezonie główną rolę.) Czuję się przekonany do full monty - także po odebraniu pierwszej brązowej flaneli od J. Błońskiego. Zaki, coś czuję, że niedługo w Warszawie będą dwa okazy brązowych dwurzędówek
-
Wyglądałaby dla mnie na... niewykończone i niegotowe. Popieram przedmówcę - usuńmy zatem także klapy, kołnierz, patki, guziki, całą konstrukcję, podszewkę i tak dalej. Tylko, że wtedy nie będzie to już marynarka, a krótka tunika
-
Wiadomo że to owszem, specjalny splot, ale bynajmniej bawełna nie jest obowiązkowa... Jak pisałem, zdarzają się też okazy z aksamitu w całości jedwabnego, jak i mieszanki jedwabiu i bawełny w różnych proporcjach. Ostatecznie wszystko zależy od kroju, detali i osoby pod spodem. Potrafię sobie bez problemu wyobrazić studenta w ciemnoszarych spodniach i wiśniowej lub granatowej aksamitnej marynarce. Po osobie w tym wieku nie oczekuje się raczej krawata, więc gdyby chciał uczynić swój ubiór bardziej eleganckim, taka marynarka byłaby według mnie jak najbardziej na miejscu. Z kolei aksamit skrojony jak tradycyjna marynarka dla pana w wieku 40-60 lat zupełnie mi nie leży i kojarzy mi się z 'fikuśnymi ciuchami' sprzedawanymi w najpodlejszych sieciówkach obok poliestrowych garniturów, krawatów i laczków o ściętych, kwadratowych noskach. Przez podobne skojarzenia nie potrafię patrzeć na moleskin. Bardziej odpowiednią w tym wieku tkaniną jest raczej sztruks - również bawełniany, również o ciekawej fakturze i także , a jednak kojarzony z bardziej casualowymi strojami i nieco mniej rzucający się w oczy. Zaś mówiąc o alternatywie dla smokingu, miałem na myśli aksamit w kolorze czarnym, wiśniowym lub midnight blue, z klapami wykończonymi jedwabiem i wszystkimi detalami, jak w 'tradycyjnym' wariancie.
-
Świetny, ale bardzo ryzykowny pomysł. W zależności od detali aksamitna marynarka może się nadawać dla 20-latka albo dla 60-latka (lub też sprawiać, że jeden wygląda jak drugi i odwrotnie). Mowa o alternatywie dla smokingu na wieczory, czy o marynarce na co dzień? Z własnego doświadczenia wiem, że aksamit ma wiele oblicz i budzi bardzo podzielone opinie. W Tokio widzieliśmy z dziewczyną marynarkę smokingową wykonaną z jedwabnego aksamitu - pod jednym kątem wyglądała jak najpiękniejsza rzecz, jaka wyszła spod igły krawca, po drugim - jak najtandetniejsze poliestrowe zasłony. Ja bardziej widziałem w niej to pierwsze, dziewczyna to drugie (między innymi dzięki temu wróciłem do domu bogatszy o te 300.000 jenów, które za nią chcieli.)
-
Zwisanie i worki pod pachami to jak mniemam efekt mniejszego wytaliowania marynarki w połączeniu z poszerzonymi ramionami. O ile na ramiona nic nie poradzę (bo opadają u mnie bardziej, niż u Granta i właśnie to chcieliśmy zamaskować), taliowanie da się zmienić. Dlatego zarówno marynarka, jak i kamizelka zostaną nieco wyszczuplone i nie będę więcej próbował takiego rozwiązania. Trzeba też wziąć pod uwagę, że zdjęto ze mnie miarę przed wakacjami, kiedy to byłem szerszy w pasie o kilka centymetrów. Przy ostatniej wizycie chciałem odebrać komplety jak najszybciej, bo z różnych powodów wisiały w pracowni od czerwca (!) i dopiero w tym tygodniu udało mi się po nie wybrać. Gdybym dalej był troszkę "większy", problem z brązową marynarką byłby zapewne mniej widoczny, ale masz rację - to niczego nie zmienia. Nie zgadzam się za to odrobinę z uwagami odnośnie kwestii stylistycznych. Niedługo wychodzę, ale po powrocie zedytuję posta i wrzucę tutaj rycinę przedstawiającą ponad dziesięć krojów kamizelek z dawnych lat. Zapewniam, że widnieje tam zarówno kamizelka z dwoma kieszonkami, jak i kamizelka skrojona tak, by dolny guziczek właśnie zapinać To po prostu inne detale, które widuje się nieco rzadziej, niż te uznawane za 'tradycyjne' - jak mankiety na rękawach czy dwurzędówki z innymi zapięciami, niż standardowe 6x2. Na zdjęciach tego nie widać, ale czarno-biała marynarka ma na przykład tylko jeden guzik Much posiadam kilka i liczba ta powoli, ale stale się powiększa. Mam teraz nawet na oku kilka wełnianych
-
Poszetka (chusteczka w kieszonce) - dyskusje i porady
Varney odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Zdaje mi się, że to ten sam stosik poszetek, co tutaj: patrickjohnsontailors.tumblr.com/post/11594191213/pochettes-by-pjohnson-linen-with-a-double-hand (dlaczego, dlaczego wklejanie linków do tumblr jest zawsze takie problematyczne?) -
Nie czekaj tylko "marsz" do Januszkiewicza. http://forum.bespoke.pl/viewtopic.php?f ... way#p17304 Ah, the Internet... Always one step ahead Perfekcyjne. Gdyby nie Moonbeam, odbyłbym ten marsz już jutro.
-
Edward Green Galway: Liczę, że kiedyś trafią na moją półkę i stawię w nich czoła polskiej zimie.
-
Marynarka jednorzędowa z zamkniętymi klapami
Varney odpowiedział(a) na Üxküll temat w Męska elegancja
Wyjęte z mojego raportu z pracowni P. Błońskiego - single-breasted peak lapel three-piece Jak dla mnie jest to jedyny właściwy styl szycia klap do stricte miejskiego garnituru. Zdjęcie Clarka Gable powyżej doskonale ilustruje, jak (pięknie odchylające się) zamknięte klapy dobrze grają z kamizelką i spodniami z fałdkami. Lata trzydzieste w najlepszym wydaniu. (Will zaś w swoim poście zaliczył wpadkę - pisze o satynowym krawacie, a ja na zdjęciu jakoś wyraźnie widzę twill ) -
stylistyczny dodatek, aby podkreślić symetrię, nic więcej. Poza tym klapy w dwurzędówkach są zwykle szersze i zdaje mi się, że umieszczenie butonierki z drugiej strony sprawia, iż patrząc na marynarkę oko nie 'ucieka' za bardzo w jedną stronę. Zaki, przepraszam i nie zrozum mnie źle, ale mimo, iż imperialne jednostki nie są mi obce, zdecydowanie wolałbym, żeby ludzie z kontynentu posługiwali się systemem metrycznym Podawanie długości używając określeń takich, jak 1/8, 7/8 czy 5/9 cala zostawiłbym panom, którzy używają ich od urodzenia i potrafią je sobie wyobrazić, tak, jak my centymetry i milimetry
-
Kot w dodatku pasujący do zestawu, bo brytyjski
-
Oto i obiecane zdjęcia. Na początek pierwsze zamówienie, odebrane przeszło rok temu. Z założenia miał to być garnitur, który służyłby mi podczas spotkań i na wszelkich oficjalnych wyjściach, gdzie nie obowiązuje smoking. Ciemnoszara wełna z próbnika Royal Classics Scabala, cienki prążek powtarzany co 10mm, zamknięte klapy, kieszenie z patkami (schowane na zdjęciach), mocno przylegający krój. Spodnie bez fałdek, mankiet 3cm. Garnitury odebrane wczoraj to z kolei zestawy o wiele mniej oficjalne, w których mogę chodzić na co dzień, z krawatem lub bez. Zdecydowałem się w związku z tym na nieco luźniejszy, mniej opięty krój, obszerniejsze spodnie z pojedynczymi fałdkami i otwarte klapy. Mankiet w spodniach poszerzyliśmy dodatkowo o cały centymetr. Tkaniny pochodzą z oferty flaneli J.J Minnis, ważą około 370 gramów na metr i są dość ciepłe - przy obecnej warszawskiej pogodzie nie muszę zakładać płaszcza na marynarkę. (przepraszam za kiepską jakość pierwszego zestawu, zdjęcia robione telefonem) Gościnnie: Kot pierwszy, kot drugi, fioletowa podszewka, guziki z kości z lat sześćdziesiątych i ręcznie obszyte dziurki w mankietach. Na zdjęciach widzę teraz, że brązowa marynarka jest nieco zbyt obszerna i zbiera się pod pachami. Pójdzie zatem do poprawki. Jestem z kolei zachwycony krojem spodni i od tej pory będą służyły za wzór dla wszystkich kolejnych par. O ile poprzednie były nieco ciasne po całym dniu siedzenia, fałdka we flanelowych sprawia, że są tak samo wygodne w każdej pozycji. Bardzo podoba mi się też materiał. W połączeniu z klasycznym krojem sprawia, że oba garnitury wydają się bardzo 'staroświeckie' - w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Kojarzą mi się wręcz z najlepszymi zdjęciami z książki 'Dressing the Man' czy też z kreacjami, jakie widziałem na manekinach w salonach Ralpha Laurena (które zresztą służyły mi za inspirację, więc można uznać, że koło się zamyka ) Nie jest to na pewno moje ostatnie zamówienie na komplet z brytyjskiej flaneli i sądzę, że przy trzecim podejściu osiągniemy z panem Józefem krój idealny. A wtedy nic, tylko bawić się w dwurzędówki, sztruksy i inne eksperymenty.
-
Po długim okresie oczekiwania udało mi się wreszcie zajść do pracowni P. Błońskiego i odebrać dwa flanelowe garnitury. Krótka, ostatnia przymiarka, przyszycie guzików na miejscu i już po pół godziny (spędzonych na przeglądaniu nowych próbników Harrissons dostarczonych przez Zakiego) opuściłem zakład z dwoma ciężkimi workami w ręku. Jutro można się spodziewać sesji zdjęciowej
-
Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?
Varney odpowiedział(a) na Ę-żine temat w Męska elegancja
Nie oferują one praktycznie niczego poza ciekawszą konstrukcją i świadomością, że szyjący zadał sobie więcej trudu. O ile rozumiem i doceniam urok oraz właściwości 7-foldów, jedenastki to już jak dla mnie mała przesada. -
Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?
Varney odpowiedział(a) na Ę-żine temat w Męska elegancja
7-centymetrowe grenadyny od Drakesa to już jednak ponad 100 funtów, gdyż w tym sezonie zdecydowali się na ręcznie zwijane brzegi i brak wypełnienia przy końcówce. Jeśli jednak się zdecydujesz, more power to you! Pytanie, czy będziesz później w stanie nosić krawaty inne, niż Drakesy -
Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?
Varney odpowiedział(a) na Ę-żine temat w Męska elegancja
Hober sam kilkukrotnie pisał, iż jedwabie na grenadyny zamawia z tej samej tkalni, co właśnie Drakes, zatem różnic w jakości materiału nie ma. Zakupiłem też u niego próbki we wszystkich możliwych kolorach i porównałem je z Drakesami, które posiadam - mogę potwierdzić, że na moje oko to ten sam jedwab, w tych samych barwach. Osobiście mocno obawiam się dodatkowych opłat celnych i z tego powodu nie zamówiłem jeszcze ani jednego Hobera, więc opowiem się po stronie Drakesa. Jeśli jednak zrezygnowałeś z grenadyn od Wanga z powodu szerokości, pamiętaj, iż lwia część oferty Drakesa to krawaty o szerokości w przedziale 8.2 - 7 cm. Szersze są jedynie te o długości przekraczającej 165 cm, dla większych panów. -
Arm bands (podwiązki do rękawów) - dyskusje i porady
Varney odpowiedział(a) na Przemko temat w Męska elegancja
Na stronie Thurstona nazwali to 'armbands'. Nie wiem tylko, czy właśnie o nie chodzi... -
Znalezienie tego posta na nowym SF troszkę trwało, lecz proszę bardzo: W tym miejscu zaczyna się dyskusja. Swoją drogą, znalazłem w relacji gazmana iście przepiękną parę:
-
Z jednej strony na 'prawdziwą' dwurzędówkę to nieco za mało materiału, lecz z drugiej wyglądasz na szczupłego i takie proporcje nawet by Ci sprzyjały (Cucinelli od jakiegoś czasu ma w swej ofercie coś takiego, jak '1,5-breasted jacket' o podobnym rozstawie guzików). Większy problem byłby z klapami, bo dwurzędówka z otwartymi to rzecz nieszczególnie przyjemna dla oka. Nie jestem też przekonany do długości i wysokości kieszeni. Poza tym nie jestem ekspertem, ale założę się, że dwu- i jednorzędówka różnią się także pewnymi detalami konstrukcyjnymi, których z zewnątrz nie widać...
-
Zdecydowanie opowiadam się po stronie flaneli - Minnis, Harrisons i Fox mają wspaniałe kraty POW, które można by wykorzystać do tego projektu. Sądzę jednak, że czarno-biała paleta kolorów jest zbyt zimna. W próbnikach oferty JJ Minnis znajdują się takie oto materiały: Numer tkaniny po lewej to 0665. Znajduje się w próbniku z wełnami czesankowymi, gdyż to tzw. worsted flannel. Jest nieco lżejszy od regularnych flaneli Minnisa, jest jednak bardzo solidny i godny polecenia. Jeśli chciałbyś jeszcze mocniejszą, 'kuloodporną' flanelę o wadze 430 gramów na 150cm, to zerknij na 0325 z prawej strony. Jak mniemam, w kwestii estetycznej jest to dokładnie ten sam wzór i odcień, różni się jedynie skalą. Z ciekawych, nie-gładkich flaneli w próbniku znajdują się również te, 0326 i 0327: Wzory określane jako 'spot effect', również z wadze 430 gr/150cm. Niestety miałem w ręku jedynie próbkę, więc nie mam pojęcia, jak wyglądałby cały garnitur z tych tkanin. W razie czego mogę zrobić zdjęcia materiałów, gdyż dysponuję całym próbnikiem.
-
To dopiero materiał godny pozazdroszczenia. Gdzieś na SF widziałem zdjęcie witryn jednego z włoskich sklepów, w której stał manekin ubrany we flanelowy, jasnoszary garnitur w pasek o odcieniu miedzianym. Wyglądał wprost niesamowicie. (Ciemny brąz w mocny, żółtawy pasek znajduje się za to w próbniku flaneli od JJ Minnisa.)
