Skocz do zawartości

Varney

Użytkownik
  • Postów

    51
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Varney

Zwykły

Zwykły (2/3)

0

Reputacja

  1. Należy też pamiętać, że najwięcej 'maksym' Amiesa pochodzi z lat sześćdziesiątych, kiedy to wydał m.in. "ABC of Men's Fashion". Na zdjęciach z kolejnej dekady ma już na sobie garnitury adekwatne do tamtej epoki - także z manszetami
  2. Na miejscu T.F. obraziłbym się za takie porównanie Z tego, co widzę, można wręcz pokusić się o określenie 'nadwiślańskie kopie Toma Forda'. Gdyby garnitur z ostatniego zdjęcia miał butonierkę i nieco więcej guzików (mankiety, kamizelka), w zasadzie niczym nie różniłby się od pierwowzorów zza oceanu. Niektóre przykłady z sesji zdjęciowych z oficjalnej strony Ossolińskiego też wyglądają znajomo...
  3. Krawiec o angielskim stylu wkładający w ramiona duże poduszki to ktoś w sam raz dla mnie. Może przejdę się do zakładu w przyszłym tygodniu i zobaczę prace na własne oczy. Mam pewien projekt, który nadawałby się całkiem dobrze na zamówienie testowe...
  4. Czyżby 0315? Wolne żarty. Czy chociaż dodali coś w zamian?
  5. Przetrzebiwszy Internet w poszukiwaniu kolejnych przykładów pasiastego brązowego garnituru, natrafiłem na te oto zdjęcia: Zestaw pochodzi z archiwum Filmnoirbuff.com i należy do założyciela strony. Prześliczny odcień, przywodzący mi na myśl postowaną wcześniej flanelę z oferty Harrisons. Tymczasem w tegorocznej kolekcji Ralpha Laurena: (To tylko jeden z wielu brązów, gdyż u RL gra on w tym sezonie główną rolę.) Czuję się przekonany do full monty - także po odebraniu pierwszej brązowej flaneli od J. Błońskiego. Zaki, coś czuję, że niedługo w Warszawie będą dwa okazy brązowych dwurzędówek
  6. Wyglądałaby dla mnie na... niewykończone i niegotowe. Popieram przedmówcę - usuńmy zatem także klapy, kołnierz, patki, guziki, całą konstrukcję, podszewkę i tak dalej. Tylko, że wtedy nie będzie to już marynarka, a krótka tunika
  7. Wiadomo że to owszem, specjalny splot, ale bynajmniej bawełna nie jest obowiązkowa... Jak pisałem, zdarzają się też okazy z aksamitu w całości jedwabnego, jak i mieszanki jedwabiu i bawełny w różnych proporcjach. Ostatecznie wszystko zależy od kroju, detali i osoby pod spodem. Potrafię sobie bez problemu wyobrazić studenta w ciemnoszarych spodniach i wiśniowej lub granatowej aksamitnej marynarce. Po osobie w tym wieku nie oczekuje się raczej krawata, więc gdyby chciał uczynić swój ubiór bardziej eleganckim, taka marynarka byłaby według mnie jak najbardziej na miejscu. Z kolei aksamit skrojony jak tradycyjna marynarka dla pana w wieku 40-60 lat zupełnie mi nie leży i kojarzy mi się z 'fikuśnymi ciuchami' sprzedawanymi w najpodlejszych sieciówkach obok poliestrowych garniturów, krawatów i laczków o ściętych, kwadratowych noskach. Przez podobne skojarzenia nie potrafię patrzeć na moleskin. Bardziej odpowiednią w tym wieku tkaniną jest raczej sztruks - również bawełniany, również o ciekawej fakturze i także , a jednak kojarzony z bardziej casualowymi strojami i nieco mniej rzucający się w oczy. Zaś mówiąc o alternatywie dla smokingu, miałem na myśli aksamit w kolorze czarnym, wiśniowym lub midnight blue, z klapami wykończonymi jedwabiem i wszystkimi detalami, jak w 'tradycyjnym' wariancie.
  8. Świetny, ale bardzo ryzykowny pomysł. W zależności od detali aksamitna marynarka może się nadawać dla 20-latka albo dla 60-latka (lub też sprawiać, że jeden wygląda jak drugi i odwrotnie). Mowa o alternatywie dla smokingu na wieczory, czy o marynarce na co dzień? Z własnego doświadczenia wiem, że aksamit ma wiele oblicz i budzi bardzo podzielone opinie. W Tokio widzieliśmy z dziewczyną marynarkę smokingową wykonaną z jedwabnego aksamitu - pod jednym kątem wyglądała jak najpiękniejsza rzecz, jaka wyszła spod igły krawca, po drugim - jak najtandetniejsze poliestrowe zasłony. Ja bardziej widziałem w niej to pierwsze, dziewczyna to drugie (między innymi dzięki temu wróciłem do domu bogatszy o te 300.000 jenów, które za nią chcieli.)
  9. Zwisanie i worki pod pachami to jak mniemam efekt mniejszego wytaliowania marynarki w połączeniu z poszerzonymi ramionami. O ile na ramiona nic nie poradzę (bo opadają u mnie bardziej, niż u Granta i właśnie to chcieliśmy zamaskować), taliowanie da się zmienić. Dlatego zarówno marynarka, jak i kamizelka zostaną nieco wyszczuplone i nie będę więcej próbował takiego rozwiązania. Trzeba też wziąć pod uwagę, że zdjęto ze mnie miarę przed wakacjami, kiedy to byłem szerszy w pasie o kilka centymetrów. Przy ostatniej wizycie chciałem odebrać komplety jak najszybciej, bo z różnych powodów wisiały w pracowni od czerwca (!) i dopiero w tym tygodniu udało mi się po nie wybrać. Gdybym dalej był troszkę "większy", problem z brązową marynarką byłby zapewne mniej widoczny, ale masz rację - to niczego nie zmienia. Nie zgadzam się za to odrobinę z uwagami odnośnie kwestii stylistycznych. Niedługo wychodzę, ale po powrocie zedytuję posta i wrzucę tutaj rycinę przedstawiającą ponad dziesięć krojów kamizelek z dawnych lat. Zapewniam, że widnieje tam zarówno kamizelka z dwoma kieszonkami, jak i kamizelka skrojona tak, by dolny guziczek właśnie zapinać To po prostu inne detale, które widuje się nieco rzadziej, niż te uznawane za 'tradycyjne' - jak mankiety na rękawach czy dwurzędówki z innymi zapięciami, niż standardowe 6x2. Na zdjęciach tego nie widać, ale czarno-biała marynarka ma na przykład tylko jeden guzik Much posiadam kilka i liczba ta powoli, ale stale się powiększa. Mam teraz nawet na oku kilka wełnianych
  10. Zdaje mi się, że to ten sam stosik poszetek, co tutaj: patrickjohnsontailors.tumblr.com/post/11594191213/pochettes-by-pjohnson-linen-with-a-double-hand (dlaczego, dlaczego wklejanie linków do tumblr jest zawsze takie problematyczne?)
  11. Nie czekaj tylko "marsz" do Januszkiewicza. http://forum.bespoke.pl/viewtopic.php?f ... way#p17304 Ah, the Internet... Always one step ahead Perfekcyjne. Gdyby nie Moonbeam, odbyłbym ten marsz już jutro.
  12. Edward Green Galway: Liczę, że kiedyś trafią na moją półkę i stawię w nich czoła polskiej zimie.
  13. Wyjęte z mojego raportu z pracowni P. Błońskiego - single-breasted peak lapel three-piece Jak dla mnie jest to jedyny właściwy styl szycia klap do stricte miejskiego garnituru. Zdjęcie Clarka Gable powyżej doskonale ilustruje, jak (pięknie odchylające się) zamknięte klapy dobrze grają z kamizelką i spodniami z fałdkami. Lata trzydzieste w najlepszym wydaniu. (Will zaś w swoim poście zaliczył wpadkę - pisze o satynowym krawacie, a ja na zdjęciu jakoś wyraźnie widzę twill )
  14. Varney

    Pierwsza dwurzędówka.

    stylistyczny dodatek, aby podkreślić symetrię, nic więcej. Poza tym klapy w dwurzędówkach są zwykle szersze i zdaje mi się, że umieszczenie butonierki z drugiej strony sprawia, iż patrząc na marynarkę oko nie 'ucieka' za bardzo w jedną stronę. Zaki, przepraszam i nie zrozum mnie źle, ale mimo, iż imperialne jednostki nie są mi obce, zdecydowanie wolałbym, żeby ludzie z kontynentu posługiwali się systemem metrycznym Podawanie długości używając określeń takich, jak 1/8, 7/8 czy 5/9 cala zostawiłbym panom, którzy używają ich od urodzenia i potrafią je sobie wyobrazić, tak, jak my centymetry i milimetry
  15. Kot w dodatku pasujący do zestawu, bo brytyjski
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.