-
Postów
888 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Stormont
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Stormont odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Bardzo fajne. Podoba mi się realizacja (płyta, głos, portret, a nie oglądanie TF). Nie ze wszystkim się zgadzam oczywiście, ale i tak plus. Natomiast nie rozumiem, czemu TF mówi, że nie lubi za krótkich marynarek, po czym chłopak na zdjęciu zakłada za krótką marynarkę. -
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Stormont odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Jeśli mnie pamięć nie myli, to Nucky Thompson z serialu Boardwalk Empire kilka razy takie nosił. -
Ok : ) Mi ostatecznie przepadł wówczas zadatek, ale może to i dobrze, bo torba, którą miałem wówczas odnawiać jest już tak zniszczona od intensywnej eksploatacji, że chyba lepszym pomysłem jest za jakiś czas kupić nowy wół roboczy. A o torbę reprezentacyjną od Niestroja dbam i nikomu jej nie oddam!
-
Może to żarcik i nie poleca zelować torby? : )
-
Pisali na forum, że nie mają już nowych zamówień i proszą o składanie. Ja u nich miałem zostawiać torbę do renowacji, ostatecznie (ze względu na terminy) nie zostawiłem, ale obsługa klienta, podejście do zlecenia - robiły wrażenie. Też zeluję
-
Mam dwa garnitury z mieszanki lnu i wełny i są super.
-
Zobacz sobie geranium od Frederica Malle. Tylko ta cena ;)
-
Kiedyś też miałem pomysł, żeby w mtm uszyć taki bawełniany wyciruch, który mógłbym nosić na zakupy, po domu i w ogóle. Odradzono mi i chyba słusznie.
-
Pasjonat zegarków może fascynować się nimi jako przedmiotami, nie utożsamiając się z celami politycznymi ich pierwotnych właścicieli, ani nie pochwalając aktów przemocy, którym miały służyć. Zgadzam się z tym, o tym wczoraj pisałem. Ale też dziś myślę sobie, że co innego zbierać bagnety i wkładać do gabloty, a co innego zbierać mundury i w nich paradować. Nosząc coś, czyniąc coś naszym strojem, komunikujemy światu określone treści, nawet jeśli ich nie rozumiemy. Inaczej znacznie mniejsze znaczenie miałoby ubranie i zniknęłoby wiele powodów, aby pisać na tym forum. Dlatego z jednej strony warto być świadomym, jak napisał pablocito. Z drugiej jednak, kultura jest żywa i wiele przedmiotów o militarnej proweniencji zostało przez nią przetworzonych. Weźmy taką kurtkę M65, która może kojarzyć się z wojną w Wietnamie, ale też z buntem lat 60., skierowanym m.in. przeciw tej wojnie. Tak więc temat wcale nie jest łatwy i oczywisty. Na pewno jest ciekawy. Zdecydowanie nie zgadzam się natomiast z całkowitym sprowadzeniem problemu do kwestii emocji. Pomimo całej subiektywności ludzkiego doświadczenia, chyba wszyscy zgodzimy się, że Francuzi i Anglicy brali udział w II wojnie światowej z zupełnie innej konieczności i w zupełnie innym charakterze niż Niemcy. Dlatego, chociaż osoba konsekwentnie pacyfistyczna powinna zapewne stronić od militariów, łatwiej nam zrozumieć, że ktoś jest emocjonalnie związany z historią zegarków używanych przez RAF.
-
Trudniej mi ustosunkować się do tego przypadku (jak rozumiem, na tarczach nie ma symboli III Rzeszy). Myślę, że można korzystać z dokonań technicznych czy nawet wzornictwa (o ile jest wolne od symboli), nie identyfikując się z historycznymi związkami marki. Gdyby było inaczej, musielibyśmy potępić korzystanie z bayerowskiej aspiryny i setek innych produktów. Będąc konsekwentnym, pewnie trzeba byłoby potępić ciche kibicowanie w kinie głównemu antybohaterowi. Nie znam się na zegarkach, ale podejrzewam, że ten przypadek jest graniczny, bo z jednej strony to przedmiot użytkowy, a z drugiej - stylizowany na wojskowy, więc skojarzenia mogą być silne. Dlatego rozumiem Twoje obiekcje. Ja jestem bardzo wyczulony na korzystanie ze skór zagrożonych gatunków (ktoś ostatnio wrzucał buty ze słonia). Ale to już pokrewny, ale osobny i chyba jeszcze trudniejszy temat, na który tu nie miejsce. Pozwoliłem sobie zwrócić uwagę na ten awatar, bo mam wrażenie, że w przestrzeni publicznej coraz częściej prezentowane są postawy skrajne i niemoralne. Nie w formie żartu, prowokacji etc., ale całkiem otwarcie i na serio, jako równoprawne stanowisko. Brak reakcji legitymizuje je. Na ten brak reakcji, dobre wychowanie albo tolerancję liczą zresztą osoby je prezentujące; chodzi o przesuwanie granic debaty i dopuszczalnego spektrum poglądów. Mamy czasy niespokojne i myślę, że nie dość przypominać, że nie ma miejsca na zachwyty nad rasizmem, ksenofobią, deptaniem praw człowieka, odrzucaniem nauki i nad czym tam jeszcze.
-
Ja akurat nie mam się czego wstydzić. Stormont to nazwisko bohatera z powieści Johna le Carre, którą akurat czytałem x lat temu podczas rejestracji, a pan w awatarze to Gary Oldman - zresztą z ekranizacji innej powieści le Carre. Pozdrawiam cieplutko.
-
Ale ja pytam serio. Jak rozumiem, to zdjęcie albo żołnierza ss albo pasjonata z grupy rekonstrukcyjnej (edit: albo z filmu). Jestem ciekaw, co sprawia, że ktoś chce się w internecie identyfikować poprzez odwołanie do ss. Nazistowski vibe?
-
A kto to, jeśli można zapytać? Tutaj to zdjęcie w większym formacie:
-
Fajnie, że się podoba! Mam pytanie, czy ty masz w awatarze żołnierza ss, a w nicku jugend? Jeśli tak, to czemu?
-
Tak, pamiętam. Polecany tu sklep faster dog jest super, ale tam większość dżinsów to styl daleko odbiegający od dżinsów do marynarek. Zresztą, jak właściciel ma zły dzień to daje poznać, co myśli o takim noszeniu dżinsów ; )
-
Nie, dobrze zrozumiałeś. Moje mtm to zwykły dżins, a nie premium denim. Polecałem samą ideę mtm ze względu na problem z dopasowaniem dżinsów do sylwetki oraz oczekiwań co do kroju, a nie konkretnego dostawcę usługi. Na pewno idealnie byłoby, gdyby było to mtm z selvedge itd., na pewno takie są, ale ja akurat nie miałem okazji z takiego korzystać. Jeśli możesz coś polecić, to chętnie skorzystam. To dżinsowe mtm online, do którego link krąży na forum ma, jeśli dobrze pamiętam, lepsze materiały, ale ja niestety nie dowierzam, że dobrze wszystko pomierzę. Mimo wszystko jestem ze swojego rozwiązania zadowolony, bo mam dżinsy, które mogę założyć do marynarki
-
Mam dżinsy momotaro i są spoko. Do marynarki ich raczej nie założysz, bo jednak to wciąż nie jest taki krój jakbyś pewnie chciał, a do tego mają na tyłku dwa paski z białej farby, które są podobno nawiązaniem do tradycji, kiedy w czasie wojny, aby zaoszczędzić na materiale kieszenie się malowało, a nie doszywało - albo przynajmniej taki kit mi wcisnął pan z faster doga. W moim przypadku do marynarki nadają się tylko dżinsy z mtm. Można takie zamówić online, a coraz częściej też w stacjonarnych. Mam jedną parę, przed kryzysem zamówiłem drugą i czekam. Dla mnie idealne rozwiązanie, bo mam ogromny problem z dopasowaniem dżinsów co do kroju i do wymiarów. Jakoś dżinsu w mtm, z którego korzystam nie umywa się do tych wszystkich vintage levisów i japońskich denimów. W obu przypadkach (dobre rtw/mtm) trzeba przygotować się na wydatek sporo większy niż takie zwykłe levisy z centrum handlowego.
-
No tak, po podzelowaniu masz do skóry przyklejoną gumę.
-
Ładne, gdyby były na g, to bym brał. Edit: No i oczywiście, gdyby nie było tego szaleństwa z koroną.
- 209 odpowiedzi
-
- goodyear welted
- shoes
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Co jest nauką w ramach ekonomii albo i szerzej: nauk społecznych, co jest nauką w ramach naszego paradygmatu naukowego (paradygmatów?) i wreszcie co jest nauką w ogóle - to są pasjonujące tematy, ale chyba już rzeczywiście wykraczające poza możliwości forum. Ale bardzo ciekawe, nawet jeśli ograniczyć je do ekonomii. Tutaj pole do popisu mają zwłaszcza austriacy i w tym kontekście nie dziwią mnie posty kolegi z Wrocławia.
-
Walcz, szczerze życzę powodzenia. A jeśli chodzi o poglądy na ekonomię polityczną, to zwróciłem Ci tylko uwagę, że w świetle rzucanych przez Ciebie argumentów są znacznie gorsze, nieoprotestowywane przez Ciebie rozwiązania niż dochód gwarantowany.
-
Ale redystrybucja chyba nie musi zakładać "drukowania" pieniędzy? I skoro tak bardzo przeszkadza Ci zwiększanie podaży pieniądza (mam nadzieję, że dobrze się wyraziłem), to dlaczego nie walczysz z systemem rezerwy cząstkowej w bankach?
-
Ja co nieco z ekonomią polityczną i ekonomiczną analizą prawa i stąd moje wątpliwości do jednoznacznych wypowiedzi kolegów. Pozdrawiam!
-
Z takich wolnorynkowych sofizmatów już chyba lepiej polecać Ekonomię w jednej lekcji Hazlitta. Tylko, że obie książki to takie przekonywanie przekonanych w felietonach, a nie dowód na słuszność/użyteczność czegokolwiek. Ich teksty nie niuansują, tylko wszystko sprowadzają do prostych przykładów jak np. stwierdzenia, że wybicie szyby może i napędza koniunkturę na usługi szklarskie, ale nie prowadzi do wzrostu dobrobytu, więc wojna też tego nie czyni etc. Trochę to prymitywne, chociaż zdaję sobie sprawę, że zwłaszcza Bastiat należy do głównych bohaterów słodkich snów sympatyków (bo już rzadziej przedstawicieli) szkoły austriackiej. Zgadzam się, że stałe pobudzanie gospodarki poprzez redystrybucję to chodzenie w koło, albo i ślepy zaułek, ale już jej stosowanie w krótkim okresie może pod pewnymi warunkami (może, powtarzam) być użyteczne.
-
"Demoralizujące" to chyba trochę uproszczenie i wpisanie rozmowy we własną perspektywę (zwróć też uwagę, że ideowi socjaliści argumentują odwrotnie: to kapitał "demoralizuje"), ale zgadzam się, że dg może zniechęcać do aktywności - zarówno indywidualnej, jak i społecznej, którym miał przecież służyć. I niektórzy zwolennicy tego rozwiązania to uwzględniają, więc nieco niuansują stanowisko. Mnie akurat niuansowanie w tym aspekcie nie do końca przekonuje, bo jeśli uzależnić dg od kształcenia zawodowego, edukacji, potrzeb czy niemożności uzyskania dochodu etc., to nie jest to już dochód bezwarunkowy, ale zwykły zasiłek (który już kontrowersyjny nie jest). Ale ja za wiele na ten temat nie czytałem, niech wypowie się ekspert.
