Uzasadniając:
1. jest to elegancka i atletyczna sylwetka. Całkowicie do osiągnięcia bez dopingu, chociaż pewnie z byłoby znacznie szybciej i łatwiej o jej utrzymanie.
2. w dopingu nie ma nic złego. Co najwyżej może być to nieetyczne w przypadku aktywnych sportowców, uprawiających dyscypliny, w których obowiązuje na pewne środki ban. Na tzw. Zachodzie lekarze przepisują mężczyznom po czterdziestce testosteron w niewielkich ilościach w celu wyrównania braków i poprawienia jakości życia.
3. Teksty takie, jak: "takie rzeczy tylko z dietą" są zabawne o tyle, że dla uprawiania sportu (trójbój, przygotowanie fizyczne pod sport) konieczne jest dostarczanie odpowiedniej ilości pokarmu i składników, ale nie jest to fizyka nuklearna ani też magia i nie ma co robić z tego jakiegoś szamaństwa.