proceleusmatyk Opublikowano 17 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2012 stosunek obecnej ceny do jakości, a możliwość idealnego dopasowania rozmiaru bezcenna. Oj Misza, wystawiasz się na strzał z biodra. Undoubtedly, he took an arrow to the knee! Oglądałem te buty Massimm Dutti i nie podobało mi się kopyto - jest jakiś tak brzydko wygarnięte z boku, takie ... kanciaste? Nie ma tej zwiewności, którą mają np. Minichino z Włoszczyzny Po kilkunastu dniach w tych butach - mimo wszelkich zalet zakupu - zaczynam skłaniać się ku twierdzeniu, że ten but lepiej wygląda w rozmiarach wyżej 40. Jak myślicie, włoszczyźnianie? Cytuj
+Immune+ Opublikowano 18 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2012 Oglądałem te buty Massimm Dutti i nie podobało mi się kopyto - jest jakiś tak brzydko wygarnięte z boku, takie ... kanciaste? Nie ma tej zwiewności, którą mają np. Minichino z Włoszczyzny Po kilkunastu dniach w tych butach - mimo wszelkich zalet zakupu - zaczynam skłaniać się ku twierdzeniu, że ten but lepiej wygląda w rozmiarach wyżej 40. Jak myślicie, włoszczyźnianie?Zgadzam się. Przy tak małej stopie niestety wszystko co najfajniesze w większości wypadków będzie wyglądać co najmniej średnio (min. monk straps oraz cap toes z uwagi na poprzeczne elementy takie jak szwy lub klamry zaburzające proporcje krótkiego kopyta, które już samo w sobie jest mniej wymiarowe niż w najbardziej optymalnym zakresie 41-44). Jednak świetnym wyjątkiem od tej reguły może być chociażby kopyto John Lobb o numerze 7000 (w szczególności w tęgości E i EE), które będąc bazą nawet butów z klamerką będzie świetnie wyglądać w przypadku małych rozmiarów. Przemyślanem wyborem może się również okazać zakup tzw. swing monks , gdzie klamra zachodzi już w zasadzie na kwaterę lub zapiętną buta, czyli jest komplementarna z linią buta, zamiast ją zaburzać. Zdecydowanie dobrymi wyborami są jednak zawsze i wszędzie wszelkie gładkie cholewki, czyli np. angielki/wiedenki plain toe lub lotniki. Bardzo dobry efekt optycznego wydłużenia linii buta bez ingerencji w jego kopyto daje szew typu wing tip, który automatycznie odciąga wzrok od ciężkiej bazy (przyszwa, pięta) i przenosi go w kierunku czubka buta. Przy czym warto pamiętać, że im mniej perforacji i ażurów dookoła tym mniej zaburzona i prostsza jest linia buta. Z zasady również, otwarta przyszwa w większości wypadków (zależy od sposobu wszycia) będzie dodatkowo redukować optycznie długość tak małego buta, podczas gdy zamknięta nadawać większej płynności i odejmować ciężar. Kolejną kwestią jest odpowiedni dobór podeszwy - wielbiciele grubych, podwójnych oraz potrójnych podeszw będą musieli tutaj pójśc na pewien kompromis - taki wybór bowiem może spowodować przytłoczenie nawet najbardziej smukłego kopyta. Analogicznie jest z rantem - im szerszy tym bardziej zaburzone są proporcje długości-szerokości kopyta. Dla miłośników sztuperowania, polecam robić je pod pewnym kątem - najgorsze co może spotkać właścicieli małych stóp to buty z szerokim rantem i prostopadłym sztuperkiem. Polecam również poeksperymentować z ilością dziurek w przyszwie, 6 wciąż mieści się w klasyce a czasami może pomóc osiągnąć pożądany efekt. Inny sposób to ograniczyć sznurowanie do 2 lub 3 dziurek i zlecenie naszycia przyszwy wyżej, już za punktem środkowym kości sześciennej. Warto też popracować nad sposobem sznurowania zgodnie z zasadą, iż mniej poprzecznych linii pomaga zharmonizować smukłość kopyta na całej długości. Dla rozmiarów <40, które nie są zadowolone z tego jak wyglądają ich ulubione buty na własnych stopach, najbardziej optymalnym rozwiązaniem wydaje się być zamówienie butów na miarę, na odpowiednio dobranym i przygotowanym kopycie. Warto również poszukać odpowiednich kopyt wśród włoskich i hiszpańskich producentów RTW, którzy to tradycyjnie produkują niektóre buty na stopy bardziej zgrabne i krótsze. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 19 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Immune, dzięki za niezwykle cenne uwagi! Dla rozmiarów <40, które nie są zadowolone z tego jak wyglądają ich ulubione buty na własnych stopach, najbardziej optymalnym rozwiązaniem wydaje się być zamówienie butów na miarę, na odpowiednio dobranym i przygotowanym kopycie. Warto również poszukać odpowiednich kopyt wśród włoskich i hiszpańskich producentów RTW, którzy to tradycyjnie produkują niektóre buty na stopy bardziej zgrabne i krótsze. Byłem dziś u Kamińskiego w kilku drobnych sprawach i wyszedłem po godzinie z głową pełną informacji - obsługa jest bardzo pomocna. Porozmawialiśmy o hipotetycznym bucie na moją stopę i nawet się nie spodziewałem, ile szczegółów można modyfikować w celu ukrycia wad i uwypuklenia zalet stopy! Szczególnie spodobało mi się kopyto wystawionych u Kamińskiego czarnych wiedenek o linii podobnej do poniższych monków (mocno wygarnięty glanek, wąsko w podbiciu, szeroko w śródstopiu): Jednak świetnym wyjątkiem od tej reguły może być chociażby kopyto John Lobb o numerze 7000 (w szczególności w tęgości E i EE), które będąc bazą nawet butów z klamerką będzie świetnie wyglądać w przypadku małych rozmiarów. Mniam Sprzedaję nerkę! Przemyślanem wyborem może się również okazać zakup tzw. swing monks , gdzie klamra zachodzi już w zasadzie na kwaterę lub zapiętną buta, czyli jest komplementarna z linią buta, zamiast ją zaburzać. Jeśli mówimy o tym samym, to mam takie buty. Zgadnij od kogo Jeszcze w nich nie byłem na dworze, ale świetnie leżą i wyglądają proporcjonalnie, więc zgodziłbym się z tym, co piszesz. Dodatkowo brak nakładanego noska wizualnie wydłuża but. Bardzo podobają mi się również te poniższe DC Lewis Clayton pod względem kształtu kopyta i koloru skóry. Taka wyścigówka Nie wiem tylko, jak z jakością skóry. Poniższa recka nie daje konkretnej odpowiedzi: http://putthison.com/tagged/DC_Lewis Cytuj
WhiskeyPapa Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Moim zdaniem warto przebrnąć przez ich wątek na styleforum wskazany w przytoczonej recenzji. IMHO nie daje się odczuć ściemy, jest parę innych recenzji i fotek 'w akcji', także po dłuższym użytkowaniu. Twórca stara się odpowiadać na pytania w miarę możliwości np. tutaj. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 22 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2012 Czyli: rozmiar ma znaczenie Zamieszczajmy tu uwagi i spostrzeżenia dotyczące korelacji zachodzących między kształtem stopy (nie tylko rozmiarem, ale i tęgością, śródstopiem, podbiciem) a rozwiązaniami stylistycznymi bardziej lub mniej pasującymi do danego typu stopy. Osobiste doświadczenia mile widziane. Ja, na przykład, mam rozmiar między 39 a 41. Stopa o niskim podbiciu, dość szerokim śródstopiu. Więc niestandardowo. Za to mam iście hobbicką skórę, wytrzymującą wszelkie rozchodzenia Poniżej zaczątek do dyskusji, mam nadzieję, że komuś pomoże [czekam na wklejenie przez moda - proc]. Zastanawiajmy się również nad stopą dużą, itd. PS I tym sposobem dojdziemy do wniosku, że najlepszy jest butowy bespoke Cytuj
mosze Opublikowano 22 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2012 Częściowo w temacie: należy zgrać szerokość nogawki z wielkością (postrzeganą) buta. Wielki but w połączeniu z bardzo wąską nogawką da "kaczy efekt". Cytuj
The Kozlow Opublikowano 23 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2012 No i odwrotnie:-) Nie znoszę kiedy but gubi się w nogawce Cytuj
+Immune+ Opublikowano 23 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2012 Wypowiedziałem się już na ten temat w odniesieniu do małych stóp tutaj. Można byłoby jeszcze napisać analogiczną analizę anatomiczną dla dużych rozmiarów oraz tych niestandardowych. Natomiast, jeżeli chodzi o poniższą wypowiedź: PS I tym sposobem dojdziemy do wniosku, że najlepszy jest butowy bespoke to myślę, że trzeba bardzo dobitnie podkreślić, że jedynie w przypadku butów bespoke (but na miarę z przymiarkami), możemy mieć pewność, że szewc osiągnie zadowalający nas efekt. W przypadku pozostałych zamówień, które są raczej butowym odpowiednikiem MTM - bardzo dużo zależy od umiejętności zakomunikowania rzemieślnikowi swoich potrzeb i preferencji oraz od możliwości technicznych pracowni. Trzeba być jednak świadomym istnienia pewnych ograniczeń i ustępstw, które są wymagane od klienta w przypadku gdy nie ma możliwości przymiarki buta w trakcie procesu szycia. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 23 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2012 Wypowiedziałem się już na ten temat w odniesieniu do małych stóp tutaj. Wiem - stąd przyszedł mi pomysł na ten temat. Czekamy na moszego, aż przeklei te posty. //Com uczynił - mosze Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.