Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Skalpel Opublikowano 14 Maja 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2015 Dzięki uprzejmości naszego forumowego kolegi @swordfishtrombone udało mi się zdobyć dosyć duże (wielkości a5), próbki jednej z najsłynniejszej, legenadarnej i bardzo cennej na rynku skóry, jaką jest Barenia Leather z garbarnii Haas we Francji. Barenia jest flagowym produktem tej garbani, jak i jednym z flagowych surowców Hermes'a, który jest największym i głównym odbiorcą tej skóry. Oprócz tego skórę tą wykorzystują jeszcze takie marki jak Prada, Fendi i kilka innych górnopółkowych brandów, dla przykładu np. Equus Leather, we swoich paskach do zegarków. Wiem, że żeby się pochwalić tylko tym, że stosuje się Barenię ® trzeba mieć zgodę Haas'a, w każdym innym wypadku ta skóra sprzedawana jest pod nazywą Novo Nappa i wiadomo już takiego prestiżu nie ma. Ad rem.. cielęca skóra full grain, podwójnie roślinnie garbowana, następnie (jeżeli dobrze zrozumiałem) wygrzewana gorącym powietrzem które zawiera 20% oleju. Wykończenie typu nappa. Skóra występuje zasadniczo w trzech wariantach kolorystycznych: Gold, Noir i Master (gorzka czekolada). Warte uwagi jest to, że wersja Gold jest skórą niefarbowaną. Swoją piękną ciepłą barwę zawdzięcza właśnie specyficznemu procesowi garbowania.Organoleptycznie:Pierwsze wrażenie jest takie, że jest zupełnie matowa. Jest to wrażenie mylne. Po wypolerowaniu, skóra nabiera głębi i delikatngo połysku. Lekko jedwabista w dotyku. Nie ślizga się, jednak jej struktura też nie jest chropowata. Jest miękka, ale nie lejąca, ładnie się "kłania", faluje. Mięsista, gęsta i zwarta, pięknie sprężynuje, nie łamie się brzydko. Po zgnieceniu, w prawie 100% wraca do swoje wyjściowej struktury. Mizdra dobrze sprasowana. Barenia produkowana jest w dwóch grubościach 1,4-1,6 i 2,0-2,2 [mm] Co szczególnie zwraca uwagę... Zanim dostałem ją do ręki, myślałem, że to będzie jakaś skóra, która oprze się nawet Godzilli... nic bardziej mylnego. Jej lico jest delikatne jak jedwab, widać każdą ryskę od paznokcia, można powiedzieć, że ona rysuje się od samego patrzenia na nią... i tu znowu zaskoczenie, bo okazuje się, że zdolności regeneracyjne ma lepsze niż moja wątroba. Wystarczy kilka ruchów, szczotką, szmatką, pieluchą tetrową i znikają nawet głębsze zarysowania. Pachnie niesamowicie... jak świeży croisant z dżemem morelowym, zjedzony o świcie, pod wieżą Eiffla, u boku Brigitte Bardot A teraz krótka przerwa na fotki:Następnie przyszła pora na crash test.Tak jak mówiłem skóra bardzo łatwo się rysuje (np. od paznokcia)Zrobiłem więc na na kawałku 3 te same zadrapaniaLewe spolerowłem tylko szmatką, do prawego użyłem creme universale, od Saphira. Jak widać, skóra w miejscu użycia specyfiku dosyć ściemniała, jednak nabrała dużo większego połysku. Nie mam pojęcia czego należałoby użyć do pielęgnacji tej niecodziennej skóry, tutaj może saphir.pl coś podpowie. Reasumując. Czy warto mieć galanterię z Barenii i wyłożyć na nią niemałe pieniądze? Jak zwykle, ile osób tyle odpowiedzi, każdy musi na nie odpowiedzieć sobie sam. Dla niektórych warto tylko dlatego, że Barenia, że Hermes, że Haas itd. Dla innych dlatego, że jest to skóra która przeżyje wieki, perełka dla freaków patynacji (moim zdaniem takiej, która będzie szybko postępować), może to być taki evergreen. Na pewno, nie polecam, tej skóry uber estetom... po miesiącu pewnie zejdą na zawał. Mnie osobiście do "spróbowania" tej skóry skłoniła jej cała otoczka i powiem, że pracownicy PR-u Hermesa, to na pewno nie żadne Janusze Jednak mentalne onanizowanie się nad tą skórą przez niektórych jej użytkowników i fanów uważam za niezrozumiałe. 1 13 Cytuj
RadekM Opublikowano 14 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2015 "Czy ja potrzebuję nowej teczki?" pomyślało kilku forumowiczów po przeczytaniu tego posta 3 Cytuj
arsen Opublikowano 15 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2015 @Skalpel, świetny opis! a skóra bardzo ładna, bardzo droga jest? Cytuj
eye_lip Opublikowano 15 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2015 Skalpel, dzięki za relację i test. Co do PR -u, to wiadomo, trzeba się jakoś wyróżnić - nie każdego stać na Barenię w swoich produktach, a unikalnością łatwo wytłumaczyć chociaż w części cenę produktu i biznes się kręci. Skóra bardzo ładna. Nabyłem ostatnio miodową z Kegaru (nie zamierzam porównywać, na pewno znasz dobrze produkt ) i też ma piękny efekt łamania, jaśnienia, myślę, że będzie się podobnie patynować. Lico ma również otwarte: 1 2 Cytuj
Skalpel Opublikowano 15 Maja 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2015 To Kegar robi podobną skórę (chodzi mi tutaj o technologię i wykończenie) co Haas? Możesz coś więcej napisać o tej skórze? Z Kegara mam ich słynny box. Może uda mi się wprowadzić na "ring" Kegar/Weinheimer Box Calf vs Perlinger Box Calf. @Arsen, jest droga, nie chce tutaj rzucać kwotami, ale o dziwo, jest nieznacznie tańsza od Bridle leather Sedgwicka. Z chęcią nabyłbym jeden błam o ile byłoby to takie łatwe. Cytuj
eye_lip Opublikowano 18 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2015 Darku, wrzucam zdjęcia, dwa kolory. Dopytam się dokładnie o tę skórę jak będę w zaprzyjaźnionej firmie która jej używa - wydaje mi się, że to kegar, ale dowiem się na 100%. Skóra jest świetna w tym miodowym kolorze, mięsista, zwarta i łądnie się łamie. 1 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.