bigbadwoof Opublikowano 17 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2012 To co jest często spotykane za granicą jest niestety rzadkością w Polsce. A szkoda, bo to lepsze niż jakikolwiek pomnik i dopiero w ten sposób można pokazać prawdziwą klasę. http://www.wprost.pl/ar/380620/Gest-polskiego-milionera-400-mln-zl-na-edukacje-mlodych/ Miałem przyjemność dla p. Czerneckiego kiedyś pracować. Niesamowity człowiek. Cytuj
Skalpel Opublikowano 17 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2012 I tutaj można szczerze zacytować: "zbudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu"... Cytuj
montparnasse Opublikowano 17 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2012 Warto pamiętać, że aby zostać filantropem nie trzeba być milionerem. Jeśli idzie o wspieranie edukacji (sczytny cel!), to np. siostra Chmielewska prowadzi fundusz stypendialny dla uczniów w trudnej sytuacji materialnej od trzeciej klasy gimnazjum do końca czwartego roku studiów. Kwota stypendium to 100 - 350 zł miesięcznie. Warunkiem są dobre oceny w nauce. Uczeń otrzymujący pomoc zna swojego "filantropa", o ile ten nie zastrzeże anonimowości. Strona www funduszu to: http://www.chlebzyc.s16.o12.pl/wordpress/?page_id=89 Mimo że (rzecz jasna) skala nie ta sama co u pana Czerneckiego, to satysfakcja z pomagania innej osobie w nauce może być niemała. Rzecz jasna ten fundusz jest zapewne jedym z wielu. Pewien jestem że tego typu inicjatyw jest całkiem sporo. Cytuj
Clovis Opublikowano 19 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2012 Wydaje mi się, że filantropia jest jedną z wielu cech, po których można odróżnić dżentelmena pierwszej gildii od dopiero-aspiranta. Oczywiście wymaga to osiągnięcia przynajmniej jakiej takiej stabilności finansowej, ale to jest zrozumiałe samo przez się. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.