Skocz do zawartości

Dr Kilroy

Stowarzyszenie
  • Postów

    1 943
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez Dr Kilroy

  1. Dr Kilroy

    Buty, trochę taniej

    Ja nie lubię zamszowych butów, za brązowymi też z resztą nie przepadam. Tylko czarne, najlepiej lakierowane. Pozdrawiam, Dr
  2. To dość naturalne, jako że paradoksalnie niezbyt formalny stresemann zginął przed jego bardziej formalnym odpowiednikiem żakietem, a nawet przed jeszcze bardziej formalnym frakiem. Pozdrawiam, Dr
  3. Szara kamizelka to właściwie najbardziej klasyczna opcja, obok czarnej, choć przyznam, że dwurzędowe kamizelki też mają swój urok, ale muszą mieć klapy. U Turbasy też szyje się stresemanny z patkami przy kieszeniach. A propos strollerów/stresemannów, co sądzisz o marynarkach do nich z klapami otwartymi zamiast zamkniętych? Ja popieram to, jako że jestem bliższy brytyjskiemu punktowi widzenia w tej kwestii. Pozdrawiam, Dr
  4. Takie kamizelki są używane, gdyż dziś częściej stosowany jest amerykański punkt widzenia, czyli stroller uważany jest za mniej formalny żakiet z inną marynarką. Dyplomaci jednak najczęściej powinni używać kamizelek czarnych (do żakietu z klapami, do stollera niekoniecznie). Tak naprawdę kamizelki z klapami były zazwyczaj polecane na wieś, a bez nich do miasta, stąd więc może wynikać używanie zwykłych kamizelek do strollera (lub stresemanna). Pozdrawiam, Dr
  5. Trochę późno Ci odpowiem, ale co tam. Z brytyjskiego punktu widzenia, stroller to garnitur ze sztuczkowymi spodniami, tak więc kamizelka jest taka jak od czarnego garnituru, jednorzędowa, bez klap. Tak się tylko spytam: Uxkull, Ty jesteś Turbasą? Pozdrawiam, Dr
  6. Niestety nie wiem nic o krawcach z Krakowa czy okolic (oprócz Turbasy, ale to chyba inny przedział cenowy), jednak chciałem się spytać - znasz zasady smokingu? Żebyś nie uszył sobie jednego wielkiego faux-pas. Pozdrawiam, Dr
  7. Nie zapomnijcie dopasować koloru torby do koloru butów. Pozdrawiam, Dr
  8. A jeśli oczywiście, można wiedzieć, o czym z grubsza traktuje ta książka? Jaka jest różnica w treści od innych książek tego typu? Pozdrawiam, Dr
  9. Raczej stylu włoskiego rodem z Saville Row. Pozdrawiam, Dr
  10. Myślałem, żeby napisać w odpowiedzi na komentarze o smokingu, że smoking nie powinien mieć patek przy kieszeniach, ale jednak wolę się nie wypowiadać w takich miejscach. Pozdrawiam, Dr
  11. Być może masz rację, ja niedawno słyszałem, iż kamizelka jest obowiązkowa do strollera, niezależnie od formy. Sam zakładałbym ją mimo wszystko zawsze, aby podkreślić nieco bardziej formalny charakter tego stroju. Pozdrawiam, Dr
  12. Wtedy to już nie jest stroller, ponieważ do niego nosi się zawsze kamizelkę, nawet w wypadku, gdy jest dwurzędowy. Masz jednak rację, iż takie strollery nie są obecnie spotykane (a niemieccy dyplomaci to jedni z niewielu na świecie, którzy używają stresemannów). Pozdrawiam, Dr
  13. Dr Kilroy

    Buty, trochę taniej

    Niestety na razie takich nie mam, ale jak najbardziej zachęcam się do kupna. Pozdrawiam, Dr
  14. Dr Kilroy

    Buty, trochę taniej

    Ja na buty zimowe preferuję takie: Pozdrawiam, Dr
  15. Wtrącę tylko, że trudno właściwie nazwać stresemann niemiecką odmianą strollera, bo różnią się tylko tym, że stresemann jest jednorzędowy, a stroller może być też dwurzędowy. Nie mniej jednak po prostu jednorzędowy stroller można nazwać stresemannem. Pozdrawiam, Dr
  16. Nie wspomniałem, bo do odczepianych kołnierzyków nie da się nosić spinki do kołnierzyka. Pozdrawiam, Dr
  17. Nie wątpię, że stroller był już używany przed Stresemannem, on po prostu on zrobił to formalnie jako pierwszy. Pozdrawiam, Dr
  18. Sator, czyli Nicholas Antongiovanni, to niewątpliwie jeden ze znawców stroju formalnego, jednakże moim zdaniem to żakiet. Mogę się oczywiście mylić, ale za moim argumentem stoi fakt, iż ta marynarka nie ma kieszeni (z wyjątkiem brustaszy), co nie było spotykane przy marynarkach garniturowych (lounge coat). Pozdrawiam, Dr P.S. Ewentualnie jeszcze książę (a raczej kniaź) na obu zdjęciach nosi inny strój.
  19. A nie jest to przypadkiem krótki żakiet? Pozdrawiam, Dr
  20. Ja bym kołnierzyk jednak zapiął. Na drugim zdjęciu uzyskałeś fajny efekt - krawat kończy się w tym rozpiętym "trójkącie" przy ostatnim guziku cardigana, przez co widoczny jest kolorystyczny akcent na końcówce krawata. Ciekawy jest też deseń na cardiganie. Ogólnie mówiąc, choć nie jestem zwolennikiem casualu, jest dobrze! Pozdrawiam, Dr
  21. Tak, to właśnie to oznacza. Jednakże: 1. Takie zdobienie jest bardzo tradycyjne w żakiecie, a więc właściwie nie dziwię się księciu Karolowi. 2. Obecnie i tak różnica w formalności między różnymi fasonami żakietu jest niewielka. 3. Taki dodatek nadaje żakietowi bardziej "festive" charakter, przez co jednak nie można go zakładać na pogrzeby. Pozwolę sobie też dodać, że takie zdobienie jest poprawne tylko w żakietach czarnych. Pozdrawiam, Dr
  22. Moim zdaniem taka koszula nie jest specjalnie mniej czy bardziej formalna od takiej ze zwykłym kołnierzykiem (właściwie pomiędzy kołnierzykiem szerokim, "spread", a button down, czyli mniej więcej na poziomie tzw. point collar), więc właściwie możesz je nosić naprzemiennie, ale raczej zawsze z krawatem! Rozpięty chyba nie wyglądałby dobrze. Pozdrawiam, Dr
  23. Macaroni na szóstym miejcu, postarajmy się. Pozdrawiam, Dr
  24. Do tego smokingu Wajdy mógłbym się przyczepić, ale jako że ma fajną kamizelkę, to nic nie będę mówił. Pozdrawiam, Dr
  25. Ja również nie mam, zwłaszcza jeśli są połączone właśnie z bardziej kolorowymi skarpetkami, najlepiej kasztanowymi. A faktem jest, że buty czarne są bardziej formalne od brązowych i do wszystkie kombinacje staną się bardziej formalne, gdy buty zmieni się z brązowych na czarne. Pozdrawiam, Dr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.