-
Postów
433 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez sergiusz
-
Miałem różne przygody z zegarkami. Jeden, który odziedziczyłem po prapradziadku walczącym w armii carskiej przeciwko Japonii w wojnie z 1905 roku, niestety zniszczyłem. . Teraz użytkuje do zestawów casualowych czarny zegarek firmy Diesel, od około roku. Kosztował coś koło 800zł, teraz jest znacznie tańszy (chyba z 500, może 600?) Oto jego zdjęcie znalezione w internecie: . Z tym, że mój nie ma różowego sekundnika . Brakuje mi jeszcze niestety zegarka do zestawów formalnych.
-
Czyli sugerujecie cenzus majątkowy, czy też cenzus wykształcenia ?
-
A ja natomiast nie . Ale to nie jest miejsce na taką debatę. Tak się wypowiedział @saint benji w innym temacie. Skoro mowa o wykonywanym zawodzie (politykiem też można być zawodowo, gdy się nic innego nie robi), to jak Waszym zdaniem powinien ubierać się polityk? Skromnie i ascetycznie (jak, np. J. Kaczyński w czerni i D. Tusk w swoich zestawieniach), czy może bardziej ekstrawagancko, jak Nigel Farage?
-
Może to kwestia przypadkowego ułożenia, a może rzeczywiście garnitur źle dopasowany. Nie rozstrzygniemy tego . Zarówno J. Kaczyński, jak i D. Tusk poprawili swój styl od 2007 roku, to moim zdaniem nie ulega wątpliwościom. A co myślcie o tym prawie upadłym już dyktatorze?
-
Usunięte .
-
To nie ja zacząłem debatę o obłudzie i propagandzie, o jaką oskarżyłeś byłego premiera . Ja zapewniam wszystkich, że jeśli rozpocznie się debata, to nie będę w niej uczestniczył.
-
Teraz, w już wymienionych garniturach, J. Kaczyński wygląda moim zdaniem w porządku. Są to najczęściej dwuguzikowe marynarki, dopasowane. Zdecydowanie lepiej mu w czerni, niż w jego poprzednim sposobie ubierania. Moim D. Tusk ubiera się całkiem dobrze, tego mu nie odejmę. Drażni mnie tylko fakt, że często nie nosi krawata. A na zdjęciach, jeśli się nie mylę, jest jego stary styl, z 2007 i 2008 r., gdy nosił jeszcze trzyguzikowe garnitury.
-
Jesteś nie na czasie. Tu jest J. Kaczyński w starym, za dużym garniturze. Przez pierwsze 2 miesiące po katastrofie bardzo schudł i musiał wymienić garderobę. To co przedstawiłeś na zdjęciu to jego stary, za duzy garnitur. Już ich nie nosi. Dziś, jego nowe garnitury, które kupił gdy schudł, moim zdaniem są dobrze dopasowane. Tamte musiał ponosić do czasu sprawienia sobie nowych. Czytałem na pudelku .
-
Muszę sie z Tobą nie zgodzić; nie widzę niczego złego w tym, że polityk chce się dobrze prezentować. Jest to pewna forma szacunku dla wyborców. Jeśli lubisz ascetyczny i stonowany styl u polityków, to moim zdaniem spełnia go w 100% J. Kaczyński (którego także cenię). Może mógłby korzystać ewentualnie jeszcze z białej poszetki (o ile to by nie zaburzało żałoby, którą czerń ma symbolizować). Po katastrofie smoleńskiej widywany jedynie w czerni (co moim zdaniem mu służy; wygląda lepiej niż dawniej):
-
Przepraszam .
-
Brytyjski prawicowy polityk i eurodeputowany, Nigel Farage, którego poglądy polityczne bardzo podzielam , może nie jest wielkim wzorem, ale w europejskiej klasie politycznej stanowi według mnie ścisłą czołówkę. Lubi eksperymentować i chociaż czasami mu to nie wychodzi, to generalnie rzecz biorąc dobre stylizacje zdarzają mu się o wiele częściej niż innym politykom na kontynencie, o Polsce nawet nie wspominając. Pierwszego zdjęcia nie trzeba komentować; drugie natomiast jak widzimy, to sytuacja i strój domowy.
-
Zestaw świetny! Klasyka sama w sobie, bardzo trudno by było cokolwiek nieprzychylnego napisać .
-
Bez przesady; nie trzeba być tak wrażliwym na swoim punkcie by obruszać się tylko z tego powodu, że komuś się nie podoba Twoje/czyjeś zestawienie. Trochę dystansu do siebie . Nie widzę niczego złego w wyrażeniu swojej opinii, póki się ją wyraża kulturalnie. Poza jednym przypadkiem osoby, która nie znała zasad i była nowa (@Filip M.), komentarze były kulturalne. Czyli: jestem totalnie na NIE. Gdyby każdy pisał o każdym zestawieniu, że jest świetne, to by się Pan zapewne nie obruszał. Dystans do siebie to podstawa.
-
Można uznać, że jak wszystko pochodzące z lat 20 , koszulka polo jest klasyczną częścią męskiej garderoby, klasycznym strojem do uprawiania sportu. Wówczas zaczęto jej używać do tenisa.
-
@Immune --> nie chciałem Pana pouczać; jest Pan o wiele bardziej doświadczony ode mnie i Pańskie kombinacje, które przejrzałem, generalnie rzecz biorąc bardzo mi się podobają. Mogą stanowić wzór. -------------------- Wróćmy może do ostatniego z prezentowanych zestawów; rozmawialiśmy o poszetce, o ile dobrze pamiętam .
-
ale zestawiłeś najbardziej elegancki element w zestawie kseta z najmniej eleganckim u Immune, a to błąd logiczny. Porównaj elementy najbardziej klasyczne (polo vs. koszula z krawatem) i najmniej (spodenki plażowe, bo to nawet nie szorty vs. bluza), to okaże się, czy te zestawy są porównywalne z punktu widzenia doktryny forum. Moim zdaniem Immune pokazał, że miał na sobie dany krawat i koszulę, a oprócz tego nieklasyczny element pragmatyczny, którego nie zdjął do zdjęcia bo miał go na sobie (vide tytuł wątku). Inaczej - Immune miał zestaw klasyczny z jednym elementem spoza doktryny, czego o kreacji kseta nie da się powiedzieć A ja się podpisuje pod tym co napisał @saint benji. Koszula z krawatem nie powinna być, moim zdaniem, łączona z bluzą. Ten krawat wszystko popsuł; bez niego byłby całkiem udany zestaw sportowy (albo odwrotnie: bluzę zamienić na sweter, to nawet lepiej, bo mieści się w ramach klasycznej elegancji). Natomiast połączenie bluzy z krawatem wygląda, wg mnie, groteskowo. Ale to tylko moja opinia . Klasyczność polówki moim zdaniem nie podlega dyskusji.
-
Wszystko moim zdaniem wygląda bardzo dobrze; kwiatek także. Pochylony nieco w górę, bo prawdopodobnie pochylony w dół wyglądałby gorzej, a trzeba było wybrać . Według mnie zestaw bardzo fajny, poza jednym szczegółem wspomnianym wyżej, że poszetka wypycha kieszonkę. Ale być może tak tylko wyszło na zdjęciu .
-
Dziękuję . Właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałem .
-
To oczywiste, z tym że ja się zastanawiam czy wkładanie tam kwiatków jest poprawne, a nie ile się ich tam zmieści .
-
A co myślicie o kwiatku w brustaszy? Można kwiat włożyć jedynie do butonierki, czy też może się pojawić w brustaszy jako zastępstwo poszetki ?
-
"Językoznawca Jerzy Bralczyk uważa, że nie należy usuwać z języka tradycyjnych słów na określenie narodowości, ale używać ich w pozytywnym kontekście[6]. Przykładem jest słowo Murzyn określające człowieka o czarnym kolorze skóry. Jeszcze kilkanaście lat temu było ono w języku polskim całkowicie neutralne, dziś niektórzy sugerują zastępowanie go przez słowo "czarnoskóry" choć nie wszystkim kojarzy się ono pejoratywnie." źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Poprawno%C ... olitycznej Słownik także podobnie uważa. Żaden szanujący się językoznawca nie uzna słowa "Murzyn" za obraźliwe.
-
To jest absurd i hiperpoprawność polityczna. Słowo "murzyn" nigdy w języku polskim nie oznaczało "czarnucha", "brudasa", etc. tylko było określeniem człowieka rasy czarnej, tak jak "indianin" jest okresleniem rdzennego mieszkańca Ameryki. Jeśli mi Pan nie wierzy, to proszę o skorzystanie ze słownika j. polskiego, który ma takie samo zdanie, jak ja . Edit: Wikipedia też tak uważa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_rasa_cz%C5%82owieka .
-
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
sergiusz odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
Powiedz, że to sprytnie ukryty żart dokładnie . Rozgryzłeś mnie z tą "butonierką" ;p. Sprawdzałem spostrzegawczość forumowiczów . A tak poważniej, osoba którą cytowałem napisała "butonierka" i to mnie po prostu zwiodło, jeśli mnie forumowicze rozumieją.Wyłączyłem myślenie o nazewnictwie, bo byłem zbulwersowany tak surową oceną . Ale nie tylko ja się pomyliłem . -
W takich tematach jak ten, moim zdaniem powinna być możliwość powtórnego zadania pytania; poglądy forumowiczów mogły ulec zmianie, wszyscy mogli nie zdążyć się wypowiedzieć, niektórzy chcą przedstawić inne spojrzenie na dany problem etc. Ale to oczywiście sprawa administracji i moderatorów .
