Podłączam się pod pytanie Johnego.
A teraz powiem poraz kolejny:
TAK! To jest ostatnimi czasy moje ZWYCZAJNE ubranie do szkoły. Dziś było takie, bo mam teraz mało przyjemny okres zaliczeniowy (na który mimo regulaminowego obowiązku eleganckiego ubrania, większość osób przychodzi w dresie i białej koszulce). A poza okresem zaliczeniowym, ubieram się w chinosy, koszulę i v-neck czasami dochodzi do tego marynarka.
2. Większość moich marynarek, jest z zamysłem kupowana lekko za szeroka w ramionach, bo nie wiem czy ktoś widzi sens wydać 500 zł. na marynarkę 100% wełny, która w kwartał po zakupie będzie za mała. To samo przez pewien czas tyczyło się butów.