Dzięki za odpowiedź, Ernestsonie.
Ja chciałbym być takim niekomercyjnym "krawcem-egoistą", co to tylko sobie chce uszyć, ewentualnie swojej partnerce. Śledziłem z pół roku temu forum cutterandtailor, bloga Jeffery'ego czy filmiki, w których Rory Duffy pokazuje "krok po kroku", jak szyje marynarkę. Zdaję sobie sprawę, jak potwornie trudny jest to proces, dlatego pomyślałem, że zacznę od spodni. A teraz myślę, że może lepiej zacząć od casualowej koszuli z lnu. Wydaje mi się, że Twoje przemyślenia i doświadczenia i tak wiele by mi dały na starcie. Nie chcę Cię straszyć, ale być może odezwę się niedługo do Ciebie na priva.