Najbliższy mi wątek na forum
Osobiście pijam prawie tylko piwa, na winach i whisky/wkiskey/innych destylatach się nie znam.
Gustuję raczej w górnych fermentacjach, raczej z wysokim IBU. Raczej amerykańskie chmielenie (simcoe!), chociaż dobry Brytyjczyk nie jest zły Belgia od czasu do czasu, piwa zbalansowane ale atrakcyjności dodaje fenolowość ichnich drożdży. (ciężko Belgię opisać jednym zdaniem)
Z lagerów chyba tylko porter bałtycki, czasem jakiś bock wpadnie.
Aktualnie w snifterze Orka z Widawy (cascadian dark ale).
Co do cen w multitapie to wcale nie są wysokie. Te dziesięć-naście złotych kosztują tam piwa, które w sklepie są za 7-9 a w browarze/hurtowni 5-7. Porównaj to do ceny tyskiego/żywca/lecha w modnej knajpie, kto jaką marżę narzuca.
A, nie jest to żadna reklama, po prostu staram sie promować dobre piwo gdzie tylko się da