Skocz do zawartości

Maciej Zaremba

Partner
  • Postów

    69
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Maciej Zaremba

  1. Nie, nie jestem urażony. Spoko.
  2. Wybacz ale mam już dosyć Twojego przesłuchania. Niestety się nie zrozumieliśmy. Podsumowując: Do przymiarki fastrygujemy podkołnierz wykonany z filcu zszytego z płótnem. Nie ma on kształtu ostatecznego. Jest skrojony z zapasem a jego umiejscowienie w marynarce wynika z kształtu i kroju tak zwanej szyjki w marynarce. Często w trakcie przymiarki przecina sie fastrygi i przesuwa przy kliencie kołnierz aby znaleźć jego perfekcyjne położenie. Oznacza sie jego pozycje, zaznacza szerokosć, wysokosc itd. Dopiero po ostatniej przymiarce płótno wraz filcem jest modelowane ręcznie, nakładana jest tkanina cięta oczywiście z tego samego kuponu co marynarka. Także sam kołnierz nabiera finalnego kształtu podczas spotkania z klientem, po przymiarce jest modelowany wedle znaków, ktore powstały podczas przymiarki. Wybacz mi jeżeli nie spełnia to Twoich wymogów. jeżeli będziesz miał jeszcze jakiś wątpliwości co do naszej pracy to prosze o kontakt na priv. powiem Ci kiedy jest najbliższa przymiarka. Będziesz mógł przyjść i zobaczyć na własne oczy.
  3. Mamy kołnierze wypikowane maszynowo do przymiarki, nie zmieniamy ich za każdym razem. Klient nie dostaje kołnierza na pamiątkę. Tak to prawda, mamy bardzo dużo zamówień ale jakość wykonania na tym nie ucierpiała. P.S. W 2012 nie używaliśmy takich kołnierzy. Mieliśmy kilka, wymiennych przeszytych na maszynie do samej drugiej przymiarki. Nie były one wszywane do marynarek.
  4. Panowie, Parę słów tytułem wyjaśnienia. Widoczny na zdjęciu kołnierz jest pikowany maszynowo, ale nie oznacza to, że marynarka nie jest szyta ręcznie. Na zamieszczonym zdjęciu widzimy marynarkę bespoke, przygotowaną od razu do przymiarki z rękawami. Od grudnia stosujemy takie przymiarki tylko dla naszych stałych klientów, korzystamy wówczas z indywidualnego, sprawdzonego szablonu klienta, który powstaje przy okazji poprzednich zamówień. Przy takim rozwiązaniu kołnierz może być wypikowany maszynowo do miary, a i to nie zawsze, po przymiarce czasami decydujemy się na zrobienie nowego, wtedy pikowany jest on ręcznie. Staram się cały czas rozwijać naszą technologię, dlatego korzystamy/uczymy się w zakresie konstrukcji w od najlepszych krawców we Włoszech. Tak wypikowany kołnierz czy płótno absolutnie nigdzie na świecie nie przekreśla marynarki w kategorii „bespoke”, nie obniża też w żaden sposób wartości produktów, nie przesądza o kunszcie lub jego braku u krawca. Najbardziej uznane pracownie na świecie stosują takie właśnie rozwiązanie bez żadnych obaw. Dla uściślenia - oczywiście nie używamy klejonek, cała reszta wykończeń jest robiona w ręku. Najdroższe ręcznie szyte koszule z Neapolu również mają szwy proste szyte maszynowo, przewinięte na bok i wykańczane ręcznie. Proste szwy w ubraniach szyje się na maszynie i robiono tak jeszcze przed II Wojną Światową. Z tego co się orientuję i co potwierdzają w rozmowach włoscy czołowi krawcy, w branży szycie wszystkich szwów ręcznie nie jest praktykowane. Ponieważ nie znajduję uzasadnienia dla zastosowania takiej techniki,(może poza wywindowaniem ceny), takiego rozwiązania w istocie nie stosujemy. Co do dziurek, oczywiście dziurki obszywamy prawdziwym jedwabiem na tzw. pręciku, podczas gdy z tego co się orientuję dziurki w Polsce, ręcznie robione zazwyczaj wykańczane są tzw. „sztucznym jedwabiem” marki Gutermann (de facto poliester), dlatego co do najwyższej jakości wykonywanych u nas dziurek jestem spokojny i szczerze przekonany, z resztą akurat ten element naszych wykończeń spotyka się z prawdziwym uznaniem ze strony moich zagranicznych znajomych. Zdjęcia naszych dziurek znajdziecie na tumblr http://zarembabespoke.tumblr.com/post/77065075003/hand-made-button-holes-zaremba-bespoke-warsaw Ponizej zdjęcia kołnierzy pikowanych maszynowo i recznie oraz wnetrze marynarki. Pozdrawiam!
  5. Skąd wiesz, że partner sie żali?
  6. Ja również gratuluję wszystkim, a zwłaszcza zwycięzcy. Świetny pomysł! Proszę zobaczyć na zdjęcie z tegorocznego Pitti
  7. To jest naprawdę niezłe. Wkrótce takie wzory będą bardzo modne.
  8. Cena spodni zaczyna się od 1200 złotych oczywiście szycie z tkaniną.
  9. No i jeszcze moje totalnie prywatne wyróżnienia: Redfacet i Styleman (pierwsze zdjęcie). Przede wszystkim za kolory.
  10. Drodzy Forumowicze! Jako przewodniczący jury konkursu „Łączymy Wzory”, dziękując wszystkim za tak liczny udział, mam zaszczyt przekazać wyniki. Obrady były długie i burzliwe, co dowodzi, że wybór nie był łatwy, ponieważ w tym konkursie, jak w żadnym innym uwidoczniły się różnice gustów, charakterów i wszelkie inne możliwe przejawy indywidualności. Niemniej jednak, z przyjemnością informuję, iż po wewnętrznym głosowaniu spośród przedstawionych przez każdego z jurorów kandydatów większością głosów konkurs wygrał: Caporegime, drugie miejsce zajął 4inHand, a trzecie SQ8LHI. Tak jak pisałem na początku wybór był trudny więc postanowiliśmy przyznać jeszcze wyróżnienie Secondhand Dandy za niebanalność (nagrodą jest znaczek forumowy "But w Butonierce"). Zwycięzcom gratuluję w imieniu swoim i pozostałych członków jury.
  11. Taka usluga juz byla oferowana w tej pracowni np. w 2009r. Jest to zupełnie inna usługa niż ta sprzed 2009 roku. W skrócie marynarki są szyte w 80% ręcznie, na płótnie, można modyfikować wszystkie elementy ubrania wedle życzenia klienta (klapy, wysokość talii, wszycie rękawów itd). Przymiarka jest w systemie MTM. Z usług tej firmy oprócz nas korzysta Huntsman, Liverano i wiedeński Knize.
  12. Wysoka kozerka to rzecz gustu, może się podobać lub nie. Detale były omawiane i ustalane z klientem. Tak jak już pisałem ten projekt nie odzwierciedla stylu, który proponujemy naszym klientom na co dzień. Typową dwurzędówkę z naszej Pracowni prezentowaliśmy na naszym fanpage'u (mam na myśli swoją marynarkę). Ten projekt był swojego rodzaju zabawą konwencją. Nie uważam jednak, abyśmy w tym wypadku popełnili jakiekolwiek techniczne błędy, a w szczególności błędy, które zasługiwałyby na tak ostrą krytykę. Pozdrawiam, MZ.
  13. Co do materiału to się zgadzam ale marynarka ze zdjęcia Ernestona jest dużo luźniejsza w ramionach. Generalnie to miała być hybryda a nie odtworzenie ubrania z tamtych lat. Pozdrawiam
  14. - marszczenia na klapach, - zbyt ciemna nić, której użyto do obszycia dziurek - na zdjęciach całopostaciowych wygląda jak czarna, - dziurki na "2,5 guzika" to moim zdaniem zły pomysł przy dwurzędówkach, zbyt agresywnie przyciągają uwagę, szczególnie przy tak kontrastowej nici. O zmarszczeniach już pisałem, zbyt ciemna nić... nie sądzę ma dokładnie taki kolor jak dziurki. 2,5 guika zrobiliśmy bo tak było na zdjęciu Agnelliego.
  15. co do ramion, to ja osobiście takich nie lubię co widać nawet na mojej granatowej dwurzędówce. Przy każdym ruchu materiał pracuje, marynarka ma wysokie wywatowane ramiona a do tego jest dopasowana taki zalamania materiału pojawiają się na tym zdjęciu bo ręka jest lekko odchylona. Takie jest moje zdanie, uważam również że sylwetka "modela" wygląda proporcjonalnie linie są dynamiczne tworzy to dla mnie plastyczną całość co widać na tym zdjęciu: http://zarembabespoke.tumblr.com/image/43150644487 Bardzo cenię sobie Wasze uwagi, rzeczywiście trudniej pracuje się nad projektami których styl nie jest do końca w moim guście.
  16. Co dokładnie Wam się nie podoba? Widziałem, że na zdjęciach na jednej klapie widać duże pofałdowanie ale na innych zdjęciach tego nie widać. Nie wiem czy nie jest to kwestia oświetlenia i szerokiej nie podklejanej klapy z cienkiej wełny.
  17. Ten temat był już gdzieś w dziale Bespoke. Ja jestem zawiedziony. Kiepsko to wyszło. W jakim sensie kiepsko? Złe dopasowanie/materiał/błędy konstrukcyjne? W dziale Bespoke nie znalazłem, to jest świeży post z dzisiaj na blogu MT. ???
  18. Nic o tym nie wiem........hmmm
  19. Miękka konstrukcja = większy komfort. Na miękko u nas się w zasadzie nie szyje, bo nie ma takiej tradycji. Próby SŻ czy u Zaremby szycia na włoską modłę to jedynie imitacje. Zresztą warszawskie krawiectwa plasuje się gorzej niż szewcy czy rękawicznicy w odniesieniu do zachodnioeuropejskiego poziomu. Miękka konstrukcja najbliżej w Wiedniu u Bernharda Niedersüßa, który odbył praktykę w Brioni. To jednak bardzo drogi krawiec. Z tego co się orientuję to wygoda, o której pisze Kamil zależy nie tylko od miękkiej konstrukcji ale również od kroju i ustawienia rękawów/pachy. Gdy rękawy/pacha przesunięta jest bardziej do przodu na pierś a szerokość pleców troszkę szersza to wtedy uzyskuje się swobodę ruchu przy dopasowanych marynarkach. Postaram się znaleźć jakieś zdjęcie obrazujące różnice, bo nie wiem czy przekazałem Wam dość jasno to o co mi chodziło.
  20. Nie znam dokładnej gramatury ale na oko to około 400 gr, do tego jest to mało elastyczny materiał. Na krajce jest napis Huddersfield i nic więcej. Wybrałem tę tkaninę bo nie chciałem uczyć się szyć na droższych wełnach. Może rzeczywiście powinienem napisać pod zdjęciem parę słów wyjaśnienia. (Usunięte ze względu na charakter oferty handlowej)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.