Mr. Vintage, chinos szyjemy z dzinsu i bawelny i wychodzą super, sam noszę do odd jacket takie właśnie dzinsy, ale takie tradycyjne w stylu "501" tez szyjemy na indywidualne życzenie, chociaż sam sobie bym takich nie uszył, jednak są amatorzy szycia tego typu spodni, na razie dżinsy a la Levis szyje jeden pan.
Wybór tkanin jest spory, włoskie denimy głównie z vitale barberis ale równiez Scabal o dosc stonowanych kolorach, ciemny granat błękit i szary z błękitem, bawełna lub bawełna z kaszmirem.
Macaroni & mr. Vintage:
Tak jak pisalem chinos wychodza super zarówno z bawełny jak i z dżinsu, klient może wybrać sobie kolor nici, rodzaj szwów, kształt kieszeni, itp. jedyne czego nie mamy to nitowanych kieszeni.
Dla jasności:
Nasze bawełniane spodnie to nie proba podrobienia levisow, tylko sportowo casualowa oferta na weekend dla naszych klientow. Moim zdaniem dżinsy już dawno przestały być odzieżą roboczą (tak jak garnitur był niegdyś strojem nieformalnym, nadającym się jedynie na wycieczki poza miasto). Teraz nasi klienci (którym trudno w większość odmówić klasy czy stylu) chcą je zakładać w weekend, tak jak pisalem tylko jeden klient narazie zażyczyl sobie kroj a la Levis.
Uważam, że chinos świetnie nadają sie do marynarki itd, nie robimy przetarć i tym podobnych rzeczy nadających spodniom "roboczy" charakter.
Jest to po prostu przyzwoity casual.
Dla mnie osobiście główną zaletą jest idealne dopasowanie spodni, co jest dla bardzo wazne zwłaszcza przy chinos gdy nie zakładam marynarki tylko koszulę lub koszulkę polo - wtedy spodnie są głównym elementem stroju i nie pozwalam sobie na wpadki.