Co do kwestii nomenklatury kołnierzykowej, broni nie złożę: oceniam, że w naszym języku- mimo istnienia różnych propozycji nazewnictwa (vide kołnierzyk półwłoski, czy wspomniany przez Pana "rekin"), obecność barbaryzmów, w szczególności używanych w socjolektach (a za takowy uznaję język, którym się posługujemy na tym forum), nie powinna być potępiana. Choć często czytając Pańskie posty, krzyczę w duchu do siebie "sapere aude!", to od czasu do czasu odnoszę wrażenie, że inicjuje Pan dyskusję o semantyce, gdy pozostali nawołują: "ad rem, ad rem!".
A określenie "toporny" raczej ma znaczyć: "nieforemny", "niekształtny", aniżeli "duży".
Wreszcie, komentując obecność garnituru, który okazał się zestawem skoordynowanym, nie miałem na myśli garnituru P. Arkadyjczyka, który w rzeczy samej bardzo mi się podoba i gratuluję właścicielowi, bo bardzo godnie się w nim reprezentuje. Choć minę ma on marsową
\/