Skocz do zawartości

Tommaso

Użytkownik
  • Postów

    64
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Tommaso

Zwykły

Zwykły (2/3)

20

Reputacja

  1. To i ja dwa słowa o MTM w Macaroni Tomato. Szyłem w tym roku ślubny garnitur dwurzędowy, wyszedł naprawdę średnio. Przy czym i tak musiałem wydać dodatkowe 300-400 zł u krawcowej na skorygowanie kilku istotnych wad, bo zdaniem obsługi: "wygląda dobrze, o co ci chodzi, wydałeś zaledwie 5k a oczekujesz efektu bespoke". Naprawdę mało zmiennych, a co najgorsze nie można było nawet obniżyć wysokości guzika w talii o te 2 cm, bo podobno wykrój na to nie pozwalał. Myślę, że finalnie Custom Made w SuSu dałby podobny efekt przy cenie niższej nawet o te 1,5k. Faktem jest, że trochę byłoby z tym zabawy. Odnosząc się jednak do pytania - poprzednicy napisali chyba wszystko. MTM raczej odpuść. Uszycie bespoke u dobrego krawca powinno spełnić Twoje oczekiwania.
  2. @misieeq Ja mam praktycznie 1 do 1 te same wymiary (wzrost i waga) ? W SuSu mam doświadczenie takie, że o ile dla marynarki rozmiar 44 pasuje idealnie jeśli chodzi o ramiona, klatkę i talię, to jest o te 2-3 cm za długa. Teoretycznie najlepsze byłoby 22, ale... jest dostępne tylko w Custom Made. Mam co prawda 2 sportowe marynarki, które zaniosłem do krawca do skrócenia i wyszło naprawdę dobrze. Przy garniturze formalnym nie wiem czy uzyskałbym ten sam, zadowalający efekt. Dlatego jeśli bierzesz pod uwagę Custom Made, to będzie chyba najlepsza opcja.
  3. Skoro już planujesz pojawić się w Warszawie, to polecam zahaczyć o Style Shop (Ogrodowa 26A). Nie jest to "standardowy" sklep ze stałą kolekcją, niemniej być może znajdziesz coś dla siebie. Ja mam stamtąd garnitur, dwie marynarki, płaszcz i dwie pary spodni. Wszystko ustrzelone w dobrej cenie. Także jak masz czas, warto tam zajrzeć (swoją drogą to niedaleko od Macaroni).
  4. Czy miał ktoś przyjemność realizować jakieś zamówienia u krawca z ul. Rewolucji 1905 roku p. Mieczysława Maciejczaka (krawiec Mietek)? Ponad 70-letni krawiec, który z tego co czytam w różnego rodzaju artykułach (opublikowanych na przestrzeni ostatniego roku / dwóch lat) szyje zarówno garnitury jak i płaszcze. Z tytułem mistrzowskim. Obecnie z uwagi na brak zainteresowania głównie poprawki krawieckie. Ktoś, coś? Przykładowy artykuł: https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/szyl-dla-norwegow-anglikow-i-trubadurow-niezwykla-opowiesc-krawca-z-ulicy-rewolucji-1905-roku-zdjecia/WfHtrslhU5ojCNhvlLJG Na forum brak jakichkolwiek wzmianek o tym krawcu.
  5. Miałem właśnie problem z właściwym określeniem tego jak skóra się zachowała (akurat w jednej części buta). W miejscu gdzie nałożyłem kosmetyki, skóra lekko "przyciemniała" - był to oczekiwany efekt. Natomiast jedna część wewnętrznej obłożyny lewego buta zachowała ten sam, tzn. jaśniejszy kolor. Krem i pastę nakładam dłonią. O ile w miejscu gdzie kosmetyki się "przyjęły", skóra stawała się "mokra" i czułem, że zostały zaaplikowane krem/pasta, o tyle w tej ferelnej części buta, kosmetyk nie spowodował ściemnienia skóry.
  6. Drodzy, może ktoś się spotkał z problemem tego typu. Kupiłem w warszawskim Style Shopie brązowe, lekkie oxfordy 'lokalnej' włoskiej marki Torlasco (skóra licowa) szyte metodą Blake. Poddczas pierwszego kremowania i pastowania (krem i pasta marki Famaco), wewnętrzna część lewego buta praktycznie w ogóle nie przyjęła kosmetyków. Oczywiście pielęgnację obuwia zacząłem od przetestowania kremu i pasty w mniej widocznym miejscu. Docelowy odcień mnie zadowolił, dlatego naniosłem kosmetyki równomiernie na oba buty. Ku mojemy zaskoczeniu jedna część skóry niemalże nie przyjęła zarówno kremu jak i pasty - pozostając odtąd znacznie jaśniejsza od pozostałej części tego samego buta lewego jak i buta prawego. Zdjęcia poglądowe wstawiam poniżej. Ponowna próba implikacji kremu/pasty nie przyniosła pozytywnego rezultatu. 1. Zewnętrzna - prawidłowa - część buta lewego z normalnym, prawidłowym odcieniem obłożyny względem całego buta: 2. Wewnętrzna część buta lewego z wyraźnie jaśniejszym odcieniem obłożyny Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem? Co mogło byś przyczyną takiego stanu rzeczy? Czy jest szansa odratować te buty? Jako, że był to jedynie butik - rękojma/reklamacja raczej nie wchodzą w grę. Z góry dziękuję za wskazówki i porady.
  7. O Benevento powiedziano wiele w zakresie obsługi Ale tym razem nie o tym. Co powiecie o tych spodniach dostępnych w preorderze? Chodzi konkretnie o tkaninę oznaczoną jako 55% wełna i 45% terylane (zapewne autor miał na myśli terylene). Czy spodnie z taką domieszką syntetycznego włókna tracą w jakiś "odczuwalny" sposób na komforcie użytkowania? Czy można jednocześnie powiedzieć, że ich żywotność (rozumiana m.in. jako odporność na ścieranie, pranie) jest przez to większa? https://benevento.pl/preorder/986-3665-barnaba-ii-sartorial-szara-pepitka.html#/40-rozmiar-44
  8. Jeśli chodzi o Warszawę to z czystym sercem polecam Poprawki Krawieckie "Daria" - Małgorzata Dudek. Panie z tego salonu zajmują się głównie poprawkami garderoby męskiej: garnitury, marynarki, spodnie, płaszcze. Jeśli chodzi o same marynarki to robią tak naprawdę wszystko. Korzystam z ich usług od ponad dwóch lat (po równie złych doświadczeniach z "osiedlowymi" krawczyniami), na koncie mam ok. 6 marynarek, garnitur, płaszcz, 5 koszul i kilka par spodni. Wszystko bez najmniejszego zarzutu. Poprawki od tych prostych po te bardziej "zaawansowane" - po prostu znają się na robocie. No i co ważne stawki są bardzo uczciwe. Al. Jerozolimskie 121/123 nr tel.: 602 751 159 Dzwoniłem wczoraj, chwilowo w lokalu jest prowadzony remont - natomiast od wtorku (1 czerwca) salon powinien być już otwarty.
  9. Ja wiem, że "każualizacja" mody męskiej, że takie czasy, a biznes to tylko odpowiedź na popyt i tak dalej... ale mimo wszystko nieco to smutne, że zmierza to w tę stronę. Ale to tylko moja osobista refleksja. Rzeczywiście na pracy zdalnej nie zawsze jest motywacja do tego aby wskoczyć w koszulę, krawat i marynarkę, natomiast dobrej jakości, stylowy dres to przecież coś innego niż jakiś tam ortalion z trzema paskami
  10. Odpowiem od razu, żeby oszczędzić Ci części kąśliwych komentarzy - pepitka na własny ślub to nie jest dobry pomysł. Obniża ona formalność samego garnituru. Garnitur ślubny to w pierwszej kolejności garnitur ciemny (granatowy) o gładkiej fakturze materiału (im bardziej wyraźna faktura tym mniej formalne zastosowanie). Tropik sam w sobie ok, niemniej jeśli szukasz czegoś bardziej "uniwersalnego" zwykła wełna o dobrym splocie powinna załatwić sprawę - w kościołach, urzędach, na salach weselnych raczej nie ma problemu z tropikalną temperaturą, zatem nawet przejście między ww. miejscami w dzień własnego ślubu nie powinno być dla Ciebie aż tak uciążliwe.
  11. @eye_lip się śmiejesz, ale przy ostatniej wizycie w Mediolanie wpadłem całkowicie przypadkowo na Uniqlo - z pustymi rękami nie wyszedłem
  12. Garnitury z najnowszej kolekcji zaprojektowanej przez Jana Adamskiego wydają się być naprawdę solidne. 1300 zł jak na garnitur z fajnego materiału (blend wełny i moheru od VBC), z ładnymi, szerokimi zamkniętymi klapami i co najważniejsze - możliwością zamiany spodni to całkiem rozsądne rozwiązane jeśli chodzi o rynek garniturów RTW. Oczywiście mówimy tu o klejonce. Niemniej możesz zamówić, przymierzyć i zobaczyć jak on leży, jakie ma ewentualne mankamenty, jak się będziesz czuł w tej tkaninie - jeśli wszystko będzie ok, zostawiasz. Jeśli coś nie będzie Ci pasowało - zanosisz go do krawca, który analizuje co i za ile można w nim poprawić. W przeciwnym razie odsyłasz i szukasz dalej.
  13. Od kilku dobrych miesięcy na stronie https://milermenswear.com/ można zaobserwować - nazwijmy to roboczo - przestój. Kolekcje jakby stanęły w miejscu, rozmiarówka samych marynarek porządnie przewietrzona. Zastanawiałem się w głębi czego możemy się spodziewać? Najtrudniejszy okres jeśli chodzi o pandemię "wydaje się" być za nami. Choć nie ma co ukrywać, branża modowa niestety oberwała dość mocno. Nie obstawiałem jednak by Miler miał zwijać interes. Nie. Choć zakładam, że mocno odczuł skutki przejścia dużej części społeczeństwa na home office, zwłaszcza, że grupa docelowa Milera to nie Ci najbardziej wymagający miłośnicy sartorialnej elegancji, którzy niezależnie od warunków - będą stawiali na produkty z nieco wyższej półki. Dlatego kierunki wydawały się dwa: 1) próba podniesienia poprzeczki, próba wejścia na wyższy poziom, próba uczynienia marki Miler, marką Premium (skierowaną co prawda do węższego, ale bardziej świadomego grona odbiorców); 2) dostosowanie oferty do standardów rynkowych (rozszerzenie docelowej grupy odbiorców, do tych, którzy są jeszcze w stanie odróżnić i wyłapać różnice między garniturem z Zary a garniturem z popularnych sieci takich jak: Vistula czy Bytom), poprzez pójście na kompromisy i wydanie w ręce konsumenta solidnie wyglądającego z zewnątrz garnituru RTW w bardziej przystępnej cenie. Oba kierunki wydawały się bardzo logiczne, choć raczej trudne do połączenia. I tak oto Miler wprowadził Linię Basic, w której odnaleźć można takie klasyki jak granatowa marynarka Turin czy grantowy garnitur Phoenix w "odświeżonej" formule: z tkanin z domieszkami (sięgającymi ponad 50%) materiałów syntetycznych, czyli w skrócie - poliestrem. https://milermenswear.com/produkt/granatowy-garnitur-phoenix-basic https://milermenswear.com/produkt/granatowa-marynarka-turin-basic Markę Miler szanuję. Pierwsze moje świadome zakupy modowe dokonywałem właśnie z Milera - zarówno garnitur (half canvas) jak i marynarka noszą się bardzo dobrze. Także na tym forum, granatowy Turin dostawał bardzo dobre opinie i recenzje w kategorii jakość/cena. Niestety nie sposób nie dostrzec efektu krzywej pochyłej, sięgając pamięcią do czasów gdy ten sam Turin był tworzony na konstrukcji half-canvas, by potem przez fused skończyć na w pół poliestrowym produkcie pozbawionym nawet tego drobnego elementu jakim były rozcięte dziurki w mankietach. Czy szkoda? Jak zawsze, zweryfikuje to rynek Ja życzę powodzenia! BTW.: Mocno w rynek gotowych garniturów RTW wszedł BonusMG udostępniając po wielu latach działalności stacjonarnej e-shop z prawdziwego zdarzenia, zatrudniając do projektu samego Jana Adamskiego. Myślę, że jeśli chodzi o budżetowy garnitury RTW w ofercie online - egarnitur.pl wszedł z dużym impetem z całkiem fajną (a przede wszystkim dużą) ofertą. Co prawda wielu z użytkowników tego Forum zakupów tam raczej nie zrobi, jednak tutaj również się cieszę, że pojawiła się mocna konkurencja, dlatego również życzę powiedzenia
  14. Przy okazji zawitałem pierwszy raz na stronę Osovskiego - jeśli chodzi o wzrost to są tylko te dwa przedziały: 176-182 i 188-194?
  15. Dokładnie tak. Wszystko zostało już napisane. Żywy granat w kratę nijak mi pasuje do stylu boho, tym bardziej z kamizelką, która całkowicie się nie klei z tym garniturem (materiał, faktura, wzór, kolor). Twój garnitur to bardziej motyw jakiegoś garnituru biznesowego, ale na ślubny rzeczywiście pasuje słabo. Dlaczego - to też już zostało napisane. Jeśli mimo wszystko garnitur musi zostać (bo może czas na odstąpienie od umowy minął) spróbuj z gładką, szarą kamizelką jedno lub dwurzędową. Krata tu, krata tam... i robi się miszmasz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.