lowelas01
Użytkownik-
Postów
42 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Informacje o profilu
-
Płeć
Not Telling
Osiągnięcia lowelas01
Zwykły (2/3)
0
Reputacja
-
Guziki z rogu, plastiku, orzecha, alu, itd. - dyskusje i por
lowelas01 odpowiedział(a) na Łukasz_ temat w Męska elegancja
Witaj, drewniane guziki znajdziesz na tkaniny.net Dziękuje za odpowiedz Pozdrawiam L -
W najnowszej kolekcji vistulii dostępne są spodnie w kolorze buraczkowym http://sklep.vistula.pl/product-pol-2322251-Spodnie-PASSADENA-Vistula-RED.html
-
Guziki z rogu, plastiku, orzecha, alu, itd. - dyskusje i por
lowelas01 odpowiedział(a) na Łukasz_ temat w Męska elegancja
Dzień dobry, wiecie może gdzie można nabyć w internecie guziki drewniane w kolorze brązowym aby nadawały się do mankietów marynarki ? Mam w planach uszycie granatowej marynarki i chciałbym aby miała brązowe guziki przy mankietach -
świetny zestaw gratuluje !
-
Doroczny obiad u Prezydenta Ignacego Mościckiego 1936 r.
-
Na skrzyżowaniu ul. Chopina z Okopową ( od strony okopowej) jest taki większy sklep z obuwiem. Jak niedawno tamtędy przechodziłem to widziałem na wystawie brazowe buty, mogące Cię zadowolić. Cena chyba cos ok 600 zł ale nie jestem już pewny. pozdrawiam
-
-
I to jest doskonałe podsumowanie tego co już powiedziałem. Dodam tylko jeszcze jedno a mianowicie gdy w II RP człowiek wyszedł na ulicę w gustownym kapeluszu, nikt na to nie zwracał uwagi, gdyż była to rzecz zupełnie powszednia. Dzisiaj natotmiast, przejście się po ulicy miasta w kapeluszu prowokować będzie głupie uśmiechy i pogardliwe spojrzenia. To samo dotyczy białego szala, rekawiczek itp. II RP miała swoje wady i zalety, ale styl i sposób ubierania ludzi zamożnych ( tzn. takich których stać było na ubrania) był o wiele wyższy niż wyczucie gustu tych samych osób dziś.
-
Stwierdziłem że tesknie za modą II RP. Uważam że w tamtych czasach ludzie chodzili lepiej ubrani (nie bedę się już powtarzał). Na takie stwierdzenie otrzymałem argument że w II RP wiekszość społeczeństwa to była biedota ubrana w szmaty i nie ma co się zachwycać elegancją okresu międzywojennego i że gdybym żył w okresie II RP prawdopodobnie należałbym to biedoty i chodził w podartych spodniach a nie w płaszczu i kapeluszu. Na akceptację takiego stwierdzenia nie mogę sobie pozwolić. Wyciąganie wniosku co do mojej osoby na podstawie zróżnicowania statusu społecznego społeczeństwa II RP uważam za chybione. Być może zaliczałbym się do ludzi zamożnych a być może nie.... nie ma pewności co do żadnej z możliwości. Obecnie wykonuję profesię, która nie tylko pozwala mi być elegancko ubranym a nawet tego ode mnie wymaga. Dlatego też stwierdziłem że gdybym w okresie II RP był również prawnikiem, wówczas czułbym się lepiej a nawet swobodniej, gdyż obracałbym się wśród ludzi ubranych w sposób podobny do mojego, gdyż wówczas ludzie ( aby rozwiać wątpliwości doprecyzuję- w pewnych sferach zawodowych) nie pozwoliliby sobie na faux pas w postaci zwykłego t-shirtu, lub wyjścia na ulicę bez kapelusza. PS. Czytając niektóre wypowiedzi odnoszę nieodparte wrażenie że niektórzy cierpią na wyraźny "kompleks" II RP traktując wspomniany okres jako czas ciemiężenia biednego Polskiego chłopa przez okropnych burżujów z herbem w nazwisku itp. Cóż lata propagandy i zabiegów piarowskich PRLu zrobiło swoje.... Najważniejsze jest aby teraz "odtruwać" ten fałszywy obraz historii jaki komuna przedstawiała nam przez lata i aby pokazać najmłodszym pokoleniom że II RP to okres szybkiego budowania naszego państwa. Gdyby nie wojna a następnie komunizm, teraz bylibyśmy jednym z najpotężniejszych gospodarczo państw w europie. Co do mody to szaro-bury komunizm zrobił swoje i teraz należy robić wszystko aby w ludziach rozbudzić przedwojenny zmysł estetyki i elegancji. Być może za jakis czas panowie bedą chodzić w eleganckich nakryciach głowy i zdejmować je na widok zbliżającej się damy.
-
A co to pytanie ma wspólnego z modą i elegancją lat międzywojennych ?
-
Pamietajmy że Polska była wtedy "na dorobku" i z biegiem lat społeczeństwo stawałoby się również bardziej zamożne. Ponadto, już powiedziałem że moja wypowiedz nie dotyczy "mniej zmożnego społeczeńśtwa" a warstw zamożnych i inteligencji. Dlatego zależy mi na informacjach zwiazanych ze zwyczajami ubioru, zachowaniem itp. " ówczesnych elit"
-
A skad pewnosc ze bylbys bogatym ziemianinem nie dotknietym przez Wielka Depresje, a nie chlopem np. Na Polesiu? Albo proletariuszem w miescie Lodzi? obawiam sie ze rachunek prawdopodobienistwa jest przeciwko Tobie. Obecnie jestem prawnikiem więc dokonałem prostej analogi tj. gdybym był w tamtych czasach prawnikiem w dużym mieście to raczej bym chodził w kapeluszu i ładnym garniturze i tutaj rachunek prawdopodobienstwa jest na moją korzyść.
-
Podasz przykład? Wyobraźnia mnie zawodzi. tak, czesto widzę młodych panów ubranych w sposób następujący: 1. biale obuwie sportowe w stylu miejskim lub japonki + białe stopki 2. krótkie spodenki ale najcześciej rybaczki ( oczywiście ciemny granatowy jeans) 3. różowa koszulka polo z postawionym kołnierzem 4. wyżelowany irokez na głowie 5. okulary koniecznie AVIATOry najczęściej za duże 6. gejowska torebka przewieszona przez ramie ( taka mała na telefon, portfel itp). Coś na wzór damskiej torebki, tylko że w pionie (czesto w wersji sportowej adidasa, nike itp Tacy osobnicy najcześciej są jeszcze podkolorowani solarą I jak tu nie tesknić za II RP
-
Widzę że mamy odmienne podejście do II RP dlatego uściśle swoje pytanie a mianowicie pisząc o elegancji polskiego dżentelmena przed 1939 r. miałem na myśli przedstawiciela zamożnego ziemiaństwa bądz też inteligencji, którego stać było na dobrą garderobę płaszcz i kapelusz. Nie miałem na myśli biedoty miejskiej, rolników-parobków i innej maści niższych warstw społecznych jakie niewątpliwie funkcjonowały w II RP a w szczególności tych którzy chodzili boso po niewybrukowanych drogach w podartych marynarkach i dziurawych spodniach.
-
Twój styl a opinia ludzi: ubierasz się "normalnie"?
lowelas01 odpowiedział(a) na zaki temat w Męska elegancja
Wszystko zależy od środowiska w którym się obracasz. Ja od momentu ukończenia studiów chodzę do pracy tylko pod krawatem i w mojej profesi jest to zupełną normą ( czasami żałuje że prawnicy nie mogą trochę bardziej zaszaleć ). Natomiast jak idę na piwo z kumplami do pubu to wiem że bedę się obracał się w towarzystwie RÓŻNYCH jegomościów, dlatego wolę nałożyć jakiś elegantszy t-sirt/polówkę lub ew. koszulę casualową.
