Miasto: Warszawa
Branża: bankowość
Dress code: w oddziałach garnitur, raczej bez krawata, w centrali totalny brak dress code'u. coś tam się czasem przebąkuje, że mężczyzna nie powinien chodzić do pracy w t-shircie, ale bez twardego egzekwowania. Może krótkie spodenki by nie przeszły.
Czy jest przestrzegany? Bez komentarza
W garniturze jestem w pracy: nie częściej niż raz w miesiącu, jak mam spotkanie z klientem. Przed pandemią chodziłem do pracy w chinosach w kant, koszuli o wzorze/kolorze biznesowym, klasycznych butach, czasem sweter, marynarka od wielkiego dzwonu i raczej jako moja fanaberia, która budzi spore zaciekawienie. Osoby na wyższych stanowiskach, które na codzień pracują z zarządem, ubierają się jak ja, raczej nie t-shirt, ale też nie garnitur. Marynarka, koszula i skórzane buty są uznawane za strój galowy. Nic się w dress code nie zmieniło od kilkunastu lat.
Czy coś się zmieniło od wybuchu pandemii? cały czas pracujemy zdalnie, telco są bez wizji, wiec dres to bardziej elegancka wersja, mniej elegancka to piżama.
Może jeszcze dodam, że jestem rozczarowany tą degrengoladą ubraniową, ale to jest już bardzo mocno zakorzenione i nie do wyplenienia.