O totototo! Nie bacząc na winicjatywy i inne polecajki robiłem rajdy po warszawskich specjalistycznych sklepach (przede wszystkim Kondrat, M&P, Dom Wina, Winomaniak, Mielżyński) i sam próbowałem. Z każdego z tych sklepów mam już zestaw pewniaków, na których mogę polegać. I nie staram się za wszelką cenę kupić jak najtaniej dobre wino, bo nie tędy droga. Mam w kolekcji butelki za kilkanaście złociszy (tzw. codzienne), jak i za kilkaset (teoretycznie na tzw. większe okazje). Nie znaczy to też że lubię przepłacać. Nie znaczy to też że kupuję tylko w takich sklepach. W kerfurze dla przykładu mam kilka ulubionych butelek (soczysty i owocowy Chateau Campet, nieco rustykalny Chateau Caronne StGemme, bogaty biały burgund Montagny Premier Cru), łącznie z ich najtańszym szampanem Bechet de Rochefontaine Brut za jakieś pięć dych. Jeśli chodzi o składowanie butelek to się zgadzam, niekoniecznie trzymam je w piwnicy, część mam poupychane w szafkach w kuchni Żona i tak się nimi nie interesuje