Skocz do zawartości

Michał

Użytkownik
  • Postów

    83
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Michał

  1. Niestety po kilku wypadach do klubów trochę zniszczyłem jedne z moich lepszych butów. Wiadomo natłok ludzi i całe czubki zdeptane. Na początku ryski nie były głębokie i paqsta dawała radę. Później jednak zauważyłem, że zmiany są dosyć głębokie. Zastanawiam się, w związku z powyższym, czy zna ktoś we Wrocławiu jakiś zakład szewski / cholewkarski, który zajmuje się takimi rzeczami? A może kol. Saphir posiada coś odpowiedniego w swoim asortymencie? Z góry dziękuję. PS. Korzystałem z wyszukiwarki, ale trafiłem tylko na temat dotyczący renowacji podeszwy.
  2. +++
  3. @ phantom to nie byłem ja, nawet nie wiedziałem, że prowadzi Pan bloga, więc niech Pan daruje sobie dowcipaski na poziomie hufca OHP. Tak, to jest argument nie do obalenia - kolory wPańskich zestawach są bardzo widoczne i wyraziste. To nie zazdroć, jest mi natomiast przykro, że poprzez swój komentarz "stworzyłem potwora" i przyczyniłem do postępującej, jak się wydaje, pauperyzacji tego forum.
  4. Rzucam tę propozycję niniejszym, Edit: wyciąłem docinkę, bo - wskutek wypitego wina - poniosła mnie fantazja i brzmiała trochę w stylu pewnego telewizyjnego showmana, którego sam nie znoszę -mea culpa
  5. Panie Breslauer (rozumiem, że nazwa inklinuje miejsce zamieszkania) ja czuję się dotknięty faktem, że jeszcze żaden z forumowiczów nie rzucił propozycji spotkania "forumowego" w tym pięknym mieście
  6. Panie phantom, szczerze powiedziawszy, nie przeczytałem z uwaga Pańskiego powyższego posta. Well done, ma Pan zdolności projekcyjne!!! Rzeczywiście nie spałem - miałem od rana pisanie umów i negocjacje we Wrocławiu, a wyloty z Warszawy zostały (ze względów wiadomych całej Polsce) anulowane. - spałem dopiero w pociągu nad ranem. Jest Pan niesamowity i jest Pan naprawdę zabawnym człowiekiem - czasami nawet bezwolnie. Czuję się oszołomiony faktem, że kolejna kreacja będzie z dedykacją dla mnie.
  7. Panie phantom, jako prowodyr zaistniałej sytuacji już i tak czuję się głupio, z uwagi na fakt takiego rozdęcia tej kwestii. Proszę więc o zakończenie bezprzedmiotowych przepychanek. Ale jednak ... Muszę przyznać, że odnoszę jakieś dziwne wrażenie, że ów zamieszanie nawet Panu odpowiada. Uważam również, że nie powinien Pan narażać estymy, jaką posiada kolega Immune na tym forum, w celu nieuzasadnionych instrumentalnch imputacji. Przeprosiłem Pana za to, że (w Pańskiej ocenie) ponoć miałem zamiar Pana obrazić. Należy więc skończyć tę dyskusję. Poprosiłem z reszta o to Moderatora.
  8. Ja nie miałem w żadnym momencie zamiaru upokorzyć phantoma. Co więcej, wypowiedziałem się na początku bardzo zachowawczo. Niestety później rozpoczęliśmy meta-dyskusję o mojej wypowiedzi. Jeżeli ktokolwiek poczuł się tym urażony, ubolewam nad tym (jakkolwiek by tego nie interpretować ). Ze swojej strony zaproponowałem już rano moderatorowi rozwiązanie kwestii, o której napisał Łukasz - a nawet szerzej, czyli co można zrobić z tego typu "zrzutkami" z CMDNS.
  9. Guzik jest pomarańczowy?! Czemu tylko jeden?
  10. @ phantom Również ad vocem: Na prawdę przepraszam, ale nie miałem zamiaru obrażać niczyjej profesji. Po prostu coś zakonotowałem, że jest Pan dj-em i kiedyś wrzucił Pan zestaw z przyjęcia weselnego, na którym Pan grał i stąd w ten sposób to ująłem. A chodziło mi tylko o to, co właśnie Pan stwierdził - że elementy zamówienia dobieramy indywidualnie do różnych kwestii - nie była to więc w żadnym razie osobista wycieczka, przeciwnie, nikt nie prześcignie mnie w sympatii do DJow ! @ Immune - ja tylko korzystałem z prawa "ad vocem" . Dziękuję i przepraszam.
  11. @ eightwonder Jasne, nie ma co poświęcać miejsca kwestiom, które nie zasługują na to (bo są np. pretensjonalne). Skorzystam jedynie z prawa ad vocem Chciałem uniknać wykładu z zakresu semantyki, ale pretensjonalny, czyli nienaturalny, sztuczny, to w omawianym wypadku stwierdzenia faktu, pewien eufemizm. Gdybym dokonywał takich stwierdzeń w środowisku laików, pewnie uargumentował bym je tak - wypowiadając się (teoretycznie) w środowisku zwolenników klasycznej męskiej elegancji uznałem za zbędne rozpisywanie się o rzeczach tak oczywistych, jak wspomniana pretensjonalność zaprezentowanego rozwiązania. Zaznaczyłem istotne fragmenty (może i to pretensjonalne ) Pozdrawiam.
  12. @ eightwonder Widzisz, a Ty opierasz się na supozycjach - chyba, że znasz ludzi z otoczenia GA i słyszałeś przedmiotowe relacje. Z resztą nie widzę tu żadnego punktu wspólnego. Gratuluję porównania z kawą - strzał w stopę! Widzisz, to jest tak, że "czuje się" pewne rzeczy i nie trzeba podpierać się statystykami - sądzę, że akurat na tym forum można arbitralnie uznać omawiane rozwiązanie za "obiektywnie pretensjonalne" o nie trzeba się z tego tłumaczyć. @bigbadwolf - no tak, (chyba też widziałem taką matynarkę Pinka) pamiętajmy, że są różne potrzeby - vide dziwne serie loake i barkera . Pewnych rozwiązań. nazwijmy to "weekendowo-wieczorowych" nie należy implementować do biznesu (vide nieszczęsny Cafardini).
  13. Ale płynąć pod prąd, to trzeba umieć!!! Można np. rozpiąć nawet 3 guziki mankietów, "utapirować" poszetkę złożoną wcześniej do pracy w folda, odpiąć kilka guzików pod szyją i wybrać się od razu z biura na drinka . Kiedyś (jak popracuję nad jakością zdjęć) postaram się wrzucić przykład powyższego To nie jest "płynięcie pod prąd", a płynięcie po złym azymucie, albo na kiepskich falach, jak kto woli. Niestety, ale wobec takiego czegoś muszę być bezwzględny. Żeby nie było tak ostro, muszę docenić na prawdę ładne jak na tę półkę monksy!!!!!
  14. Na prawdę nikt nie uważa rozwiązania z kolorowymi dziurkami za pretensjonalne ?! Z drugiej strony widziałem jednak taki "myk" - ale z jedną dziurką w mankiecie - w atelier Cafardini ... i to właśnie zadecydowało o rezygnacji z zamówienia (nie ukrywam, że ich niezłe ceny mnie skusiły) i pozostaniu chyba przy Scabalu. Kolegę phantoma można jeszcze zrozumieć, gra na weselach i pasuje mu taki entourage, ale strach mnie oblatuje, jak pomyślę, że polscy managerowie średniego szczebla ubrani w takie marynarki z Cafardini będą świecić (ale nie przykładem) na spotkaniach z zagranicznymi kontrahentami. link do stylizacji phantoma viewtopic.php?p=44288#p44288 roland
  15. Przepraszam za jakość, ale nigdy nie byłem apologeta fotografii. Sądziłem, że mimo wszystko można w miarę ozenić dopasowanie. Musze zaopatrzyć się w jakąś lustrzankę z samowyzwalaczem - jakieś sugestie?
  16. Cholera, zła kolejność zdjęć wyszła
  17. Na jakieś 2 miesiące odpuściłem sobie forum z uwagi na natłok innych zajęć, niestety. Powracając chciałbym wrzucić zestaw formalny do pracy. Zdjęcia co prawda zrobiłem już w poniedziałek, ale nie miałem kabla usb we Wrocławiu. Wada, to na pewno niska jakość (galaxy s nie ma najlepszego aparatu), ale za to (co widać po dacie zdjęć) bardzo uczciwe. Tzn. jest to ubranie, które miałem na sobie cały dzień, a "sesja" robiona była na szybko przed wyjściem do pracy . Garnitur - Scabal MTM Koszula - Thomas Pink (lubię je i zamawiam po kilka sztuk, chociaż classic-fit to "żagle") Krawat - 7fold kupiony w Londynie, zapomniałem marki, a odczepiłem metkę, bo utrudniała rozwiązywnie Poszetka - Dior pasek - Joop Buty - Crockett & Jones - nowe, jeszcze nie udało się osiągnąć "lustra"
  18. Swoją drogą, to smutne, że Polska wciąż jest krajem, w którym informacja o butach za taką cenę może być podawana w kontekście szokowania. No, chyba, że mówimy w kontekście takiej kwoty za ten model
  19. Na jednym wydechu, dodajmy
  20. Jak to nie mówi, przecież Roman to żywa (miejska) legenda. Pamiętam na studiach, kiedyś w ramach robienia wszystkiego, żeby się nie uczyć, trafiłem w sieci na grupę żywo zainteresowaną jego historią i, co więcej, aktywnie dochodzącą do prawdy o pochodzeniu Romana . Tutaj można obejrzeć krótką etiudę filmową o nim, co ważne na prawdę nieźle zrobioną (trochę ciarki przechodzą, nie ma co ):
  21. Tak, tak. Ostatniej zimy widziałem go w kombinezonie i ... crocksach do kompletu (Crocksy do te takie gumowe sandały do ogrodu, jakby ktoś nie wiedział ). @ pirat - przepraszam, widocznie mam jeszcze problem z tymi cytatami
  22. A Czarny Roman Panowie (Warszawiacy będą wiedzieli o kogo chodzi) ??? On prezentuje styl paryskiej bohemy z początki XX wieku (vide jego czarny golf i płaszcz). Chociaż jego nie można chyba zakwalifikować, jako kloszarda - to taka postać ulicy sui generis
  23. Nie no, pierwszy Pan wygląda, jak kloszard, a drugi, jakkolwiek jest ubrany w kanonie odpowiadającym niniejszemu forum, trochę sprawia wrażenie przebranego.
  24. Był praktykującym prawnikiem.
  25. Niestety nie trafiłeś zbyt dobrze, co z resztą obrazuje powyższy cytat. W tamtej wypowiedzi nie było żadnej apologii dla wulgaryzmów, a krytyka dosyć zabawnego zjawiska. Nie jestem z resztą faszystą w omawianej kwestii, bo w określonej sytuacji, emocjach i kontekście nie mam z tym problemu (vide xkozioł ostatnio, na przykład). Twój przypadek jest zgoła inny i świadczy o: a. kompletnym braku kultury, albo b. bezmyślności w wyborze prawdopodobnie znalezionego gdzieś w sieci sloganu, albo c. prowokatorstwie na poziomie Kuby Wojewódzkiego. Niestety nie mam zdolności projekcyjnych, nie mogę więc precyzyjnie określić, o którą wersję chodzi. Koniec OT, nie ma co dyskutować, jeśli nie widzisz problemu, który ja zauważyłem. No offence oczywiście i przepraszam za ewentualny nadmiar złośliwości .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.